Wirus zmienia biznes. Nie panikować, zabrać się do pracy

- Pandemia nauczyła nas jednego: nie panikować - twierdzą Justyna i Krzysztof Ilniccy, właściciele cukierni UMAM.
- Pandemia nauczyła nas jednego: nie panikować - twierdzą Justyna i Krzysztof Ilniccy, właściciele cukierni UMAM. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Pandemia, kolejne obostrzenia i niepewność co do przyszłości wystraszyły wielu przedsiębiorców. Większość z nich postanowiło jednak walczyć o swoje firmy. UMAM jako pierwsza firma na Pomorzu i jedna z pierwszych w Polsce stworzyła w jedynie 24 godziny cukiernię internetową, która pozwoliła przetrwać im początkowy okres pandemii. W kolejnym odcinku cyklu "Wirus zmienia biznes" rozmawiamy z  Justyną i Krzysztofem Ilnickimi, właścicielami cukierni UMAM. W poprzednim odcinku o wpływie pandemii na firmę opowiadali Michał Seredziński i Darek Plizga z firmy Baltrade. Już za tydzień spotkanie z Krzysztofem Wiśniewskim, współwłaścicielem firmy Lamirex zarządzającej siecią salonów z bielizną i akcesoriami erotycznymi pod nazwą Venus.



- W pierwszej chwili poczuliśmy rozpacz i strach przed tym, co będzie z naszą firmą. Nasze oszczędności nie były tak duże, aby pozwoliły nam na przetrwanie najgorszego okresu bez prowadzenia działalności. Całkowite zamknięcie biznesu zupełnie nie wchodziło w grę - wspomina Justyna Ilnicka.

Zamknięcie firmy nie wchodzi w grę



Jednak już na samym początku UMAM zamknął jeden ze swoich punktów w Gdańsku, gdyż sprzedaż spadła w nim o ponad 90 proc. Kolejnym krokiem było zamknięcie głównej kawiarni we Wrzeszczu, która jest także częścią produkcji. Firma całkowicie zamknięta była jednak tylko przez... dwa dni.

- Wszystko po to, aby poukładać sobie wszystko w głowie i opracować strategię działania - dodaje Justyna Ilnicka. - Z drugiej strony nie wyobrażam sobie siedzieć w domu, kiedy ciążą na nas zobowiązania kredytowe. Niepojęte jest dla mnie w takiej sytuacji nie próbować ratować firmy.
- Przede wszystkim musieliśmy ochłonąć - dodaje Krzysztof Ilnicki. - Zrobiliśmy też natychmiast zebranie z naszymi pracownikami. I chyba większość z nich miała już przed oczami wizję utraty pracy. Jenak nic takiego się nie stało. Wszyscy zostali z nami do dzisiaj.
Jak twierdzi Krzysztof Ilnicki, gdyby podjął się zamknięcia firmy na dłużej, to ludzie mogliby o nich po prostu zapomnieć.

Nowa strategia na trudny czas



Firma wprowadziła plany oszczędnościowe i udało jej się skorzystać ze wszystkich możliwych środków pomocowych, jakie były wówczas dostępne. Zaczęto także myśleć o nowej strategii dostosowanej do trudnych warunków. Najprostszym pomysłem było zorganizowanie dowozów do klientów.

Krzysztof Ilnicki i Justyna Ilnicka, właściciele cukierni UMAM
Krzysztof Ilnicki i Justyna Ilnicka, właściciele cukierni UMAM fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Wcześniej firma wzbraniała się przed takim rozwiązaniem. Jej produkty są po prostu często trudne w transporcie. Bardzo szybko trzeba było opracować sposób dostarczania często delikatnych produktów w nienaruszonej formie.

- Wcześniej byliśmy zbyt małą firmą, aby stworzyć kolejny etat kierowcy. Kiedy przyszła pandemia, nie mieliśmy innego wyjścia. Środki musiały się znaleźć - wyjaśnia Ilnicka. - Produkcja była mniejsza, więc udało nam się oddelegować do tego pracowników, sami też zajęliśmy się dostarczaniem. Pojawił się dodatkowy problem. Żeby dowozić produkty, musieliśmy je jakoś sprzedać, a nie mieliśmy sklepu internetowego. Pierwsze realizowane przez nas zamówienia były składane jeszcze przed ogłoszeniem pandemii.

Sklep internetowy w 24 godziny



Sklep internetowy UMAM powstał w ciągu jednego weekendu. Zamówienia można było składać z jednodniowym wyprzedzeniem. Firma nie była początkowo przygotowana, aby sprzedawać i dostarczać w krótszym czasie. Płatności były pobierane "z góry". Tak, aby ograniczyć do minimum kontakt dostawcy z klientem. Firma ograniczyła też swoje dostawy tylko do obszaru Gdańska. Jednak bardzo szybko zaczęły napływać zapytania z Sopotu i Gdyni, a nawet z Tczewa.

- Później otrzymywaliśmy zapytania nawet ze Szczecina i zdarzały się transakcje, gdzie koszty transportu przekraczały koszt samego towaru - dodaje Ilnicka. - Było to o tyle fascynujące, że przecież klient świadomie wybierał nasz produkt.
- Początkowo myśleliśmy, że duże zainteresowanie jest spowodowane moim uczestnictwem jako juror w programie Bake Off - Ale ciacho! Cały pomysł marketingowy polegał bowiem na tym, że to juror programu dowiezie ci ciastko. Okazało się, że nie jestem jednak w stanie pracować po kilkanaście dni pod rząd. Zastąpił mnie inny z pracowników. Przygotowani byliśmy na niezadowolenie ze strony klientów. Jednak nic takiego nie nastąpiło. Okazało się, że nie chodziło o mnie, tylko o nasze ciastka.
Cała akcja zbiegła się też z okresem wielkanocnym, co spowodowało, że firma sprzedała dzięki dowozom więcej niż w okresie przed pandemią. Zamówień wielkanocnych było o 40 proc. więcej.

- Każde moje spotkanie z klientem kończyło się prośbą, aby wystawił on opinię na Google lub Tripadvisor. Ten ostatni chciał nas nawet zablokować, ponieważ podczas pandemii otrzymaliśmy więcej opinii niż przez cały ubiegły rok - dodaje Ilnicki.

Każdy dawał z siebie wszystko



- Kiedy porównywaliśmy wyniki finansowe rok do roku, to kwiecień 2020 był rzeczywiście dramatyczny. Zanotowaliśmy spadek obrotu o 52 proc. Jednak pozostałe obroty były w większości zrobione na dowozach - wspomina Krzysztof Ilnicki.
- Pracowaliśmy jednak na 150 proc. Kiedy wiele osób kryło się w domach, my dawaliśmy z siebie wszystko - dodaje Ilnicka. - Patrzyliśmy na firmę jako całość. Przecież zatrudniamy 20 osób i każdy z pracowników dawał z siebie wszystko. Nie mogliśmy sobie pozwolić, aby ciastka dotarły do klienta mniej ozdobione. Pracowaliśmy wspólnie na naszą małą wyspę UMAM Hemara i to było piękne.

Pierwsza cukiernia online



Na Zachodzie cukiernie online funkcjonują już od dawna. W  Polsce jest z tym gorzej, a na Pomorzu nie ma w ogóle tego typu firm. UMAM zaczął się do tego przygotowywać i planuje premierę nowego typu usług na przyszły tok.

- Przed pandemią zastanawialiśmy się, czy klient w Polsce dojrzał już do tego, aby kupować towary spożywcze online. Jednak nawet Biedronki zaczęły w czasie pandemii wysyłać klientom zakupy i to klientom nie tylko młodym. Musimy przyznać, że sami otrzymywaliśmy zamówienia w dużej mierze od klientów bardziej dojrzałych - opowiada Ilnicki. - Pamiętam jedną z dostaw - właśnie do jednej z naszych starszych klientek. Kiedy pani zobaczyła mnie w drzwiach, rozpostarła szeroko ręce i chciała mnie odruchowo uścisnąć. Musiałem jednak ją przeprosić i zrezygnować z uścisków i zaproszenia na herbatę. Po pierwsze: obostrzenia, po drugie: przed domem czekał na mnie cały samochód ciastek.

Przedsiębiorca musi być optymistą



Jak przyznają Ilniccy, przetrwanie pierwszych tygodni pandemii i dostosowanie się do trudnych warunków wymagało od nich dużej determinacji.

- W morowym nastroju robiliśmy sesje zdjęciowe na pełnym uśmiechu. To był też czas, kiedy zmniejszyła się liczba ludzi na produkcji, co stworzyło mi miejsce na nowe próby, doświadczenia - wspomina Ilnicki. - Zamiast histeryzować w domu przyjeżdżałem do zakładu i przez cztery godziny robiłem ciasto francuskie laminowane. Sprawdzałem nowe pomysły, kalkulacje, a w międzyczasie prowadziliśmy też mniejszą produkcję, tak aby cały czas nasza witryna była pełna i by móc dowieźć świeże produkty do klientów.
- Moim zdaniem trzeba działać i trzeba rozmawiać z innymi firmami, dostawcami i instytucjami. Jako przedsiębiorca muszę brać odpowiedzialność za firmę. To może nas uchronić przed trudnymi sytuacjami, jakie jeszcze mogą się wydarzyć - podkreśla Justyna Ilnicka. - Pandemia nauczyła nas jednego: nie panikować.
- Będąc przedsiębiorcą, trzeba być optymistą, inaczej nie prowadziłbym tego biznesu - dodaje Ilnicki. - Pandemia pokazała, że są takie momenty w życiu firmy, że trzeba wspólnie stanąć przy stole produkcyjnym czy wsiąść za kierownicę samochodu dostawczego. Zacząć robić rzeczy, których wcześniej nie robiliśmy. To jest ważne, bo w takiej sytuacji walczymy nie tylko o swoje własne konto bankowe, ale często o przyszłość wielu innych osób, które razem z nami pracowały na tę firmę.

Opinie (63)

Wszystkie opinie

  • (5)

    no i brawo

    • 57 4

    • (1)

      nie mam co do gara włożyć bo mnie zwolnili ale nie panikować

      • 5 2

      • zmień pracę, weź kredyt

        pozdrawiam

        • 5 2

    • Tylko kawka na mieście (2)

      Nic nie zastąpi wyjścia do kawiarni!!!!!

      • 3 1

      • Pewno, ale na jakiś czas trzeba wypracować coś innego. (1)

        Zamiast wiecznie jęczeć, trzeba się przystosować do panujących warunków.

        • 2 2

        • W pewnych warunkach przyjdzie prawo silniejszego i tyle ;) Więc jak nie masz kilku milionów oszczędności i broni palnej, to przystosowanie niezbyt wiele da.

          • 1 1

  • Jestem za ! Życzę realizacji planów i osiągnięcia celów w tym trudnym czasie,

    • 45 4

  • To nie wirus czy pandemia zmienia biznes tylko zle decyzje polityków. (2)

    • 94 7

    • (1)

      Albo raczej właścicieli.

      • 1 5

      • Zgadza się.

        Politycy to przedstawiciele naszych właścicieli.

        • 1 0

  • Wszystko idzie ogarnąć. (1)

    Jest to tylko kwestia podejścia i optymizmu.

    • 24 15

    • tak , swietny tytul, nie panikowac!
      niestety wiekszosc firm jest prowadzona przez panikarzy, co to sie boja wszystkiego , a najbardziej ponosic odpowiedzialnosc za ludzi

      • 3 3

  • (3)

    na początku działalności cukierni kupowaliśmy bardzo dużo i często , nawet pomimo wysokich cen ,
    ale.....dzisiaj omijamy ...po pierwsze jakość produktów i używanych składników ....kiedyś była ...teraz nie ma i tyle w temacie....

    • 39 14

    • (2)

      1. Więcej kropek klawiatura nie miała? ;) 2. Jeśli "tyle w temacie" masz do powiedzenia, to wybitnie mało. Pozdrawiam.

      • 19 12

      • (1)

        Dlaczego jesteś uszczypliwy ? Każdy ma prawo się wypowiedzieć. Widocznie jakość zeszła na drugi plan i tyle w temacie.

        • 0 1

        • ,,widocznie" - to za mało, opinię twórzmy na podstawie osobistego sprawdzenia,

          my niedawno zamawialiśmy torty dla dziecka na ślub i były przepyszne.

          • 0 1

  • To nie wirus tylko irracjonalny przesadzony strach przed wirusem i irracjonalne nie podparte żadnymi naukowymi dowodami destrukcyjne i chaotyczne nielegalne decyzje rządu zmieniają a raczej niszczą biznes.

    • 41 10

  • Tylko (2)

    Tylko by byznesy kręcili, pili, jedli i się bawili a modlić się nie ma komu.

    • 14 14

    • Ojjj, cieniuuuuutka prowokacja :)

      • 6 6

    • Modlił, czy wrzucał na tacę?

      • 0 0

  • Jasne (6)

    Omijam z daleka za popieranie PiSu.

    • 25 19

    • Dzięki za info

      Dobrze ze piszesz ,bo bym jeszcze cis zamówił!!!!

      • 6 6

    • Skad info że popierają pis?

      • 10 1

    • A popierają? No, to będę się trzymać z daleka. Pa pa. (1)

      • 5 5

      • Nie masz pojęcia ile osób, z usług których korzystasz czy z twoich znajomych

        ma odmienne zdanie co do preferencji politycznych niż Ty.
        I co z tego ?

        • 0 0

    • yyyy (1)

      to jest wlasnie to czego w polsce nie znosze! co ma polityka do ich ciastek?????

      • 12 3

      • Zapytaj pana cukiernika

        • 3 0

  • politycy zostali przekupieni i zaszantażowani że nie dostaną pożyczek od globalistów.... (2)

    ....żeby wprowadzić tzw zamknięcie niektórych biznesów - głównie małych, średnich biznesów rodzinnych .....

    tylko Konfederacja jest za obniżką podatków szczególnie tych obciążających pracę

    • 11 22

    • A to nie 5G juz?

      • 3 4

    • konfa lol

      konfederacja chce żebyś zarabiał tyle samo na rękę, tylko twój szef tą nadwyżkę zostawi sobie w kieszeni. Jak spadają raty za SUVa albo kurs waluty robi się korzystny tak że firma więcej zarabia, to masz coś z tego? Konfederacja chce nas cofnąć do XIXw, to są intelektualne ameby, zarządzane przez cwaniaków.

      • 3 0

  • ;) (4)

    Uwielbiam wasze ciasteczka i żałuję ,że nie ma was w Gdyni..

    • 8 12

    • W Gdyni mamy za to najlepszego prezydenta i najnowocześniejsze miasto w Galaktyce xD

      • 8 4

    • W Gdyni

      W Gdyni jest wiele dobrych cukierni , obcych nie trzeba...Popierać lokalne biznesy....!

      • 10 10

    • tak moze kiedys w Gdyni, chyba ze dowoz? :)

      • 0 1

    • Solarium , baseny i siłownie

      No fajnie ludzie też będą mogli popływać w basenie poćwiczyć i opalić się na solarium wirtualnie, przez sklep internetowy. No świetny pomysł. Niedługo i z psem na spacery zaczna ludzie wirtualnie wychodzić i pies na monitor będzie sr*ł i szczał . Nowocześnie trzeba tylko ruszyć głową.

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Informacje

Reklama

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Andrzej Biernacki

Prezes zarządu Ekolan SA. W 1997 roku Andrzej Biernacki i firma EKOL powołali do życia EKOLAN....