Własne biuro to bezpieczeństwo, ale i zamrożenie kapitału

Paweł Ornatek, country manager w firmie Regus.
Paweł Ornatek, country manager w firmie Regus. mat.prasowe

Prowadzą biura na dworcach, lotniskach i stacjach benzynowych. W Trójmieście planują otworzyć nową sieć biur dostosowanych do każdych potrzeb. O nowoczesnym rynku powierzchni biurowych, elastycznej pracy i zmianach, jakie zachodzą na rynku rozmawiamy z Pawłem Ornatkiem, country managerem firmy Regus.



Wasza działalność wygląda dosyć prozaicznie. Udostępniacie chętnym przestrzenie biurowe. Sami jednak twierdzicie, że korzystanie z waszych usług to przede wszystkim oszczędność dla firm.

Paweł Ornatek: - Regus jest światowym dostawcą środowiska do pracy. Nie mówimy tylko o biurach. Pomagamy firmom, każdego rodzaju i wielkości, pracować w taki sposób, w jaki one chcą. Oferujemy firmom elastyczność i profesjonalną obsługę. Poprzez to, że mogą od nas wynająć dzisiaj jedno stanowisko pracy, jutro 5-6, a za pół roku 80, zdejmujemy im z głowy problem technicznej organizacji miejsc pracy. Jeśli firmy są większe i pracują nad nowymi projektami, to zespoły projektowe najpierw rosną, a potem się kurczą. My zapewniamy elastyczność i przede wszystkim pozwalamy skupić się naszym klientom na ich pracy, zajmując się resztą.

Nasze usługi powodują spore oszczędności dla firm. To oszczędność nie tylko pieniędzy, ale także energii. Pieniędzy dlatego, że firmy nie muszą blokować się długimi kontraktami dotyczącymi wynajmu oraz inwestować w wyposażenie biur. Oddajemy naszym klientom biura całkowicie wyposażone, umeblowane, serwisowane, wraz z obsługą sekretarską, wyposażoną kuchnią, serwisem IT. Energii dlatego, że firma nie musi martwić się sprawami dotyczącymi rachunków za prąd, gaz czy ogrzewanie, nie musi organizować sprzątania tego biura. Wszystkim tym my się zajmujemy.

W miejscach, gdzie mamy zorganizowaną większą sieć biur, np. Warszawie, firmy mają możliwość rozproszenia pracowników po poszczególnych lokalizacjach. Powoduje to, że pracownicy mają bliżej do biur i nie muszą stać w korkach. Przy dzisiejszej komunikacji mailowo-telefonicznej spotykać się z całym zespołem można sporadycznie. Dzisiejsi pracownicy cenią sobie coraz bardziej możliwość pracy w wybranych godzinach i wybranym miejscu.
Na świecie testujemy obecnie różnego typu rozwiązania. Jednym z nich są kabiny do pracy. Wyglądają jak palarnie na lotniskach, są jednak w pełni wyposażanym biurem. Za pomocą karty magnetycznej można otworzyć drzwi takiej kabiny, podłączyć komputer i pracować.

Jak wybieracie lokalizacje waszych biur? Co ma dla was szczególne znaczenie?

- Do tej pory staraliśmy się wybierać lokalizacje, które są wygodne, nowoczesne, prestiżowe. Firma zmienia jednak swoje podejście. Będziemy nadal otwierali nasze centra w lokalizacjach najbardziej prestiżowych, ale planujemy także lokalizacje o średnim standardzie i niższej cenie. Z drugiej strony zaoferujemy, w lokalizacjach najbardziej prestiżowych, biura wyposażone ekskluzywnie. Mamy bowiem klientów, którzy tego od nas oczekują.

Oprócz typowych biur macie także oddziały na dworcach, lotniskach i stacjach benzynowych.

- To prawda, obecnie posiadamy około 60 lokalizacji na lotniskach. W Polsce jeszcze nie, ale prowadzimy rozmowy i zachęcamy zarządzających portami lotniczymi, by wspólnie z nami zaoferowali dodatkowe usługi dla klientów biznesowych. Chcemy zapewnić klientom możliwość pracy wszędzie tam, gdzie jest im wygodnie. Na polskich stacjach kolejowych jeszcze fizycznie nie ma takich możliwości. Pojawiają się jednak kolejne wyremontowane dworce. Natomiast na lotniskach w Londynie czy Nowym Jorku posiadamy już od dłuższego czasu swoje centra biznesowe, które są dla tych portów lotniczych niewątpliwą wartością dodaną. Dzięki temu klient, który czeka na samolot lub właśnie przyleciał, może bez problemu zorganizować spotkanie. W Polsce będziemy dopiero otwierać pierwsze tego typu centra. Kto wie, może zaczniemy od Trójmiasta?

Na świecie testujemy obecnie różnego typu rozwiązania. Jednym z nich są kabiny do pracy. Wyglądające podobnie jak palarnie na lotniskach. Są jednak w pełni wyposażonym biurem. Za pomocą karty magnetycznej można otworzyć drzwi takiej kabiny, podłączyć komputer i pracować. Jestem pewien, że w niedalekim czasie takie rozwiązania będą ogólnodostępne.

Jesteśmy forpocztą tego typu usług w naszym kraju. Staramy się więc przedstawiać przedsiębiorcom, w jaki sposób mogą zmienić swój styl pracy. Z drugiej strony coraz częściej mówi się o elastycznej pracy. Młodzi, pracujący ludzie mają mobilność "we krwi". Lubią sobie usiąść w kawiarni i popracować w ten sposób przez kilka godzin. Będziemy zatem otwierać również centra coworkingowe.

Podobne usługi oferują przecież też inne firmy?

- My jednak mamy do zaoferowania coś więcej niż zwykłą przestrzeń biurową. Mamy do dyspozycji sieć 3 tys. centrów biznesowych na całym świecie - w 120 krajach i w 900 miastach. W ramach usług oferujemy np. projekt Business World. To taki abonament na dostęp do wszystkich naszych ośrodków. Jeśli ktoś dużo podróżuje, to ma możliwość korzystania z każdego naszego biura na świecie kiedy tylko chce.
Firmy w coraz większym stopniu dążą do efektywności. W związku z tym coraz częściej zastanawiają się nad tym, czy posiadanie własnego biura w dalszym ciągu daje poczucie bezpieczeństwa czy oznacza jedynie zamrożenie kapitału.

Kto najczęściej decyduje się na skorzystanie z waszych usług? Firmy z jakich branż są waszymi klientami?

- Nie ma tutaj reguły. Naszym klientem są zarówno korporacje wchodzące do Polski, duże firmy już tu obecne, którym rosną potrzeby dotyczące przestrzeni do pracy. Na drugim biegunie mamy małe jednoosobowe firmy, które startują albo po prostu potrzebują profesjonalnej przestrzeni do pracy. Oferujemy także biura wirtualne. To przede wszystkim prestiżowy adres, na który nie stać by było początkującego przedsiębiorcy, albo po prostu nie potrzebuje on biura na stałe. Taka usługa pozwala też na posiadanie stałego numeru telefonu obsługiwanego przez naszą recepcję.

Czy tendencje do większej mobilności i mniejsze przywiązanie do własnego budynku, w którym znajduje się siedziba firmy, są coraz silniejsze w naszym kraju?

- To tendencja światowa. Firmy w coraz większym stopniu dążą do efektywności. W związku z tym coraz częściej zastanawiają się nad tym, czy posiadanie własnego biura w dalszym ciągu daje poczucie bezpieczeństwa, czy oznacza jedynie zamrożenie kapitału. Kiedy wynajmuje się lub buduje biuro dla 120 pracowników, to nie można się ani elastycznie rozwijać, ani elastycznie ograniczać zatrudnienia - w zależności od potrzeb. Nasze badania pokazują, że do 2020 roku ponad 30 proc. zatrudnionych pracowników będzie pracowało w systemie elastycznym. Ludzie mają coraz częściej inny styl pracy - nie chcą spędzać całych dni w biurach i stać w korkach dojeżdżając do pracy.

Dlaczego zdecydowaliście się właśnie w Trójmieście otworzyć swój kolejny oddział?

- Trójmiasto jest jednym z najważniejszych ośrodków w Polsce. Jest bramą na północ. To właśnie tutaj biznes ze Skandynawii stawia swoje pierwsze kroki. Trudno aby nas nie było w tak znaczącym ośrodku. Chcemy się w Trójmieście rozwijać i tworzyć sieć lokalizacji. Prowadzimy na ten temat zaawansowane rozmowy.

Opinie (17)

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Anna Jakób

Członek zarządu Grupy GPEC, firmy z branży energetycznej. Wcześniej przez kilkanaście lat pełniła...