• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Wróci handel we wszystkie niedziele?

Wioletta Kakowska-Mehring
13 czerwca 2020 (artykuł sprzed 2 lat) 
Pandemia istotnie zmieniła styl życia i konsumpcji, jak również wywarła negatywny wpływ na handel, zwłaszcza wielkopowierzchniowy. Pandemia istotnie zmieniła styl życia i konsumpcji, jak również wywarła negatywny wpływ na handel, zwłaszcza wielkopowierzchniowy.

Szansa na ożywienie gospodarki i utrzymanie dystansu społecznego kontra "nie pozwolimy przehandlować wolnych niedziel". Dyskusja w sprawie ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę znów powróciła, tym razem w związku z pandemią.



Czy należy przywrócić handel w niedziele przynajmniej do końca tego roku?

O zmianach w ustawie o ograniczeniu handlu w niedzielę mówi się od początku roku, czyli od kiedy weszły w życie kolejne, bardzo restrykcyjne ograniczenia. Przypomnijmy, że w całym 2020 roku sklepy bez ograniczeń pracują tylko w siedem niedziel (za nami już 26 stycznia, 5 kwietnia, 26 kwietnia). Najbliższa handlowa niedziela czeka nas 28 czerwca, potem 30 sierpnia oraz 13 i 20 grudnia. Przypomnijmy, że w 2018 roku mogliśmy zrobić zakupy w 29 niedziel, a w 2019 roku w sumie było 15 niedziel handlowych. Ograniczenie handlu w niedziele jest efektem obywatelskiego projektu złożonego w Sejmie jesienią 2016 r. przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, w którego skład wchodził m.in. NSZZ "Solidarność".

Zakaz handlu w niedziele. Będzie trudniej o zakupy



Dyskusja handlu w niedziele powróciła w czasie pandemii. Pojawiły się głosy organizacji zrzeszających sieci handlowe i producentów, że poluzowanie przepisów choćby do końca roku pozwoli ożywić gospodarkę. A co na to klienci? 52 proc. Polaków twierdzi, że należałoby przywrócić handel w niedziele od teraz przynajmniej do końca roku. Przede wszystkim dlatego, że to pozwoli uniknąć zagęszczenia klientów w sobotę oraz będzie korzystne dla gospodarki. Tylko co trzeci Polak jest przeciwny przywróceniu handlu w niedziele do końca roku - tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia.

Główne przyczyny, dla których według ankietowanych należy przywrócić handel w niedziele, są związane z bezpieczeństwem kupujących (mniejsze zagęszczenie w sklepie) oraz z sytuacją gospodarczą kraju. Ograniczenie handlu w niedziele już przed pandemią nie cieszyło się uznaniem wszystkich Polaków i budziło wiele emocji. Finalnie skorzystali na nim najbardziej pracownicy handlu, natomiast dla części konsumentów stało się ono pewnym utrudnieniem wpływającym na tryb życia, dokonywania zakupów i sposób spędzania niedziel.

Zaostrzony zakaz handlu: sprawdza się? Pytamy mieszkańców



- Obecnie to pandemia istotnie zmieniła styl życia i konsumpcji, jak również wywarła negatywny wpływ na handel, zwłaszcza wielkopowierzchniowy. Wydaje się więc, że choćby tymczasowe przywrócenie handlu we wszystkie niedziele odbiłoby się pozytywnie i na właścicielach centrów handlowych, i na wynajmujących tam powierzchnię, i na klientach, i finalnie również na pracownikach, którzy w ten sposób mogliby zachować miejsce pracy. Pamiętajmy, że na razie nie wszystkie lokale są otwarte, a ruch w centrach handlowych, a tym samym wpływy są dużo niższe niż w analogicznych okresach poprzednich lat. Z naszego sondażu wynika, że Polacy są zwolennikami takiego rozwiązania. Pomijając kwestie epidemiologiczne, czyli rozładowanie tłoku poprzez bardziej regularne rozłożenie liczby klientów na więcej dni tygodnia, dostrzegają w tym rozwiązaniu szansę na dodatkowy impuls popytowy, który jest teraz gospodarce bardzo potrzebny. Taki impuls analogiczny do proponowanego bonu turystycznego, którego celem też jest ożywienie pewnego sektora gospodarki - komentuje dr Adam Czarnecki z ARC Rynek i Opinia.

Z takim podejściem stanowczo nie zgadza się NSZZ Solidarność, która zainicjowała akcję "nie pozwolimy przehandlować wolnych niedziel".

- Nie ma żadnych przesłanek uzasadniających zawieszenie ograniczenia handlu w niedzielę. Postulat przywrócenia niedziel handlowych, poparty m.in. przez Forum Związków Zawodowych, jest nie do przyjęcia. "Solidarność" pod żadnym pozorem nie zamierza uczestniczyć w liberalizowaniu ustawy - informuje w podjętym stanowisku Prezydium Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność"
Przyjęte stanowisko jest reakcją na coraz liczniejsze głosy z wnętrza Rady Dialogu Społecznego, aby z powodu pandemii handlować przez cały tydzień. W tę szkodliwą działalność włączają się inne centrale związkowe, w tym Forum Związków Zawodowych.

- Prezydium KK przypomina, że ustawie o ograniczeniu handlu w niedzielę od samego początku towarzyszył ogromny negatywny lobbing i kampania fake newsów. Przepowiadano, że ograniczenie handlu w niedziele spowoduje masowe zwolnienia i spadki obrotów sklepów. Żadna z tych negatywnych prognoz się nie sprawdziła. W okresie obowiązywania ustawy rosła sprzedaż we wszystkich formatach placówek handlowych. "Solidarność" zwraca też uwagę, że pracownicy handlu mają za sobą bardzo trudny okres. Nawet w czasie największych obostrzeń sanitarnych ci ludzie każdego dnia stykali się z setkami klientów, byli ciągle narażeni na zakażenie koronawirusem. Pracowali w ciągłym stresie i strachu o zdrowie swoje i swoich rodzin - czytamy w stanowisku Komisji Krajowej - napisano w komunikacie.
W ocenie Związku niedopuszczalne jest, aby w zamian za poświęcenie pracowników handlu, przerzucać na ich barki koszty kryzysu gospodarczego, bo właśnie tym byłaby liberalizacja przepisów w zakresie ograniczenia handlu w niedzielę.

O niedziele bez handlu zapytaliśmy czytelników pod koniec lutego.

Opinie (335) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (35)

    To jest kuriozum, żeby prywatny przedsiębiorca nie mógł decydować o tym, kiedy ma mieć otwarty własny biznes :)

    • 371 70

    • Jedź do Niemiec tam będziesz decydował (1)

      • 30 42

      • w niemczech jesty zakaz handlu w niedziele. a sobota do 13.

        • 5 2

    • nie, to nie kuriozum tylko PRLbis w wykonaniu PIS.

      • 46 27

    • nikt nie broni (14)

      stań za ladą i sprzedawaj

      • 40 30

      • (11)

        Tak samo nikt nikogo pod lufą w sklepie nie trzyma. Pracować można gdziekolwiek.

        • 43 11

        • (7)

          teoretycznie tak; w praktyce - dużo trudniej tak z dnia na dzień zmienić pracę, jeszcze trudniej - w wymarzonym miejscu. Kiedy ja zaczynałam pracę zawodową (a do emerytury jeszcze mi trochę zostało); sklepy były czynne w soboty do 14:00 - 15:00; i w niedziele były pozamykane. Gdybym wtedy zdecydowała pracować w handlu - dziś byłoby mi trudniej zmienić zawód.

          • 12 12

          • Mam prawo do spokoju. (5)

            Na wiosnę czy na jesień także chce otworzyc okno i poczuc normalne powietrze. Nie moja wina że pobudowali obok mnie hipermarkety. Jak kupowałem mieszkanie tego w poblizu nie było. Mam teraz ryk silników samochodów na codzień że jak chcę posłuchac muzyki z radia lub obejrzeć telewizję musze okna zamykac. Jakiś wariat chce sobie kupowac? A kupuj byle nie umie. Zreszta niedziela to powinien byc czas odpoczynku i relaksu. W niedziele czuję sie jak na prowincji bo tak malutki ruch aut jest na ulicy a i rowerem po niej można pojechac. Ba... nawet ptaki spiewają.

            • 16 27

            • Wyprowadź się - proste!!! (1)

              • 7 11

              • Siedż na wsi i nie przyjeżdżaj w niedzele do miasta.Wystarczy że w dni powszednie tu jesteś i kopcisz ,hałasujesz swym vieś wagenem.

                • 2 0

            • No tu masz absolutną rację. I to jest jedyna, faktyczna korzyść

              z tego pozamykania sklepów w niedziele.

              • 2 2

            • problem bylby gdyby ktos zbudowal hipermarket na twoim mieszkaniu (1)

              bez twojej zgody. to wtedy bylby problem. skoro hipermarket zbudowali obok, to problemu nie ma, tylko ty go masz skoro naiwnie wierzyles ze hektary łąk takimi pozostaną w nieskończoność.

              • 19 8

              • Mam czy nie mam prawa?

                Ile razy mam sie wyprowadzać? Czy do was dociera jak budowano hipermarkety na zachodzie? Były budowane w szczerym polu na odludziu a jak potem mieszkaniówka weszła to kazdy wiedział co kupuje i gdzie mieszka. Czy dociera do was róznica? I ja nie mam hektarów łąk. Zbudowali hipermarket w starej dzielnicy mieszkaniowej. A potem jakaś tłuszcza wali do tej swiatyni i woła jeszcze o niedziele. Na drzewo. Kazdy z was chce miec spokój to czemu inni go nie maja mieć? Male lokalne sklepiki nie generuja takiego ruchu jak olbrzymi hipermarket. Przypomne tylko ze pierwsze poczatki hipermarketyzacji zasadniczo były podobne do zachodu. Tez u nas budowano to koło obwodnicy na odludziu. Potem dopiero zorientowali sie ze moga nawet w centrum budowac i starych dzielnicach. A złamac przepisów w takich warunkach sie nie da a jednak sady miały to gdzies. Bunt mieszkańców sie wiec skończył. Za to mam prawo miec inne zdanie od entuzjastów zakupowania... robicie to cudzym kosztem.

                • 3 2

          • nikt ci nie każe zmieniac pracy z dnia na dzien, miałeś wiele lat zeby sie

            przekonac ze robota w niedziele ci nie odpowiada i wiele lat na to zeby sie przygotowac do jej zmiany i to zrobic. a ze bezradnosc to twoje drugie imie, to teraz myslisz ze swiat sie nagnie do twoich roszczen. nie. zmien prace!

            • 14 11

        • (2)

          Argument p.t. "jak Ci się nie podoba to się zwolnij i zmień zawód" jest za przeproszeniem z d*py.

          • 21 12

          • nie ważne skąd jest, ważne że jest jedyny i prawdziwy! (1)

            • 15 8

            • Leming nawet twoja głupota nie jest jedyna ,wiec jak musisz sie nią chwalic

              to zmień miejsce

              • 1 4

      • (1)

        Właśnie że broni. Właściciel i tak pracuje cały tydzień wykonując inne zadania niż obsługa klientów. Poza tym jest mnóstwo ludzi którym odpowiada praca w niedzielę. Studenci pracujący w weekendy, ludzie którzy mają dwie prace, są też tacy co wola pracować w weekend a mieć wolne w tygodniu. Tym bardziej że niedziela jest dodatkowo płatna a w tygodniu można wtedy załatwić bez stresu i kolejek sprawy urzędowe czy pójść do lekarza. Dlaczego odbiera im się prawo wyboru? Nie trzeba zamykać sklepow, wystarczyłoby w momencie zatrudnienia zadeklarować czy chce się pracować w niedzielę czy też nie.

        • 22 7

        • Deklaracja.

          Pytanie-chce Pani Pan pracować w niedzielę?Odpowiedż-nie.Po rozpatrzeniu wniosku odpowiedż-nie ma dla Pani Panau tu pracy.

          • 0 0

    • (1)

      ależ może decydować, może stanąć za ladą i handlować w niedziele od świtu do nocy .. :)

      • 14 8

      • Jak sobie wyobrażasz właściciela który sam upilnuje sklepu samoobsługowego 100-200mkw? Wyniosą mu połowę towaru. Po to się zatrudnia pracownika, informuję że praca będzie również w niedzielę i szukam takiego człowieka któremu to odpowiada. To ma być wolny kraj, normalni ludzie nie potrzebują żeby im ktoś życie układał, i tu cały problem - Polak lubi zamordyzm, ma mentalność niewolnika.

        • 2 0

    • Poza tym,mając małe dzieci w weekend zostaną z ojcem a w tygodniu,kiedy oddaje się dni świąteczne matka sie nimi zajmuje
      Pracowalam wiele lat w dni wolne od pracy i nie jest to tragedia,poza tym są też studenci co chcą dorobic

      • 24 8

    • Powiedz to w Niemczech (1)

      • 9 15

      • W Niemczech decydują gminy, a nie rząd federalny. Wiele razy robiłem zakupy w niedzielę w Niemczech.

        • 7 3

    • Zakaz handlu (2)

      Ale nikt przedsiębiorcom, ani właścicielom nie zabrania pracy w niedzielę. Czy ktoś pytał pracowników, czy chcą pracować w niedzielę?

      • 15 15

      • Tak, już odpowiadając na ofertę pracy wiedzą,

        jakie są warunki np że ma się dzień wolny za lepiej płatną niedzielę w pracy.

        (Przynajmniej tak by było, gdyby po cichu PiS nie spiep**ał kodeksu pracy i nie spowodował, że ludzie pracują na umowach cywilnoprawnych.)

        • 16 3

      • Ja pytałem - chcieli

        • 9 1

    • A żabki (2)

      Pracują non stop

      • 11 0

      • "Padre Grzyb" może więcej.

        • 5 1

      • To samo stacje paliw firmy produkcyjne magazyny można wiele branży wymienić które pracują w niedziele.

        • 2 1

    • Może sam stanąć za ladą. (1)

      • 7 3

      • Możesz sam obsługiwać klientów w niedziele w restauracji sam pracować w niedziele na magazynie sam być kierowca który dowiezie ci żarcie do sklepu na poniedziałek wymieniać dalej co możesz też robić sam w niedziele?

        • 4 1

    • nikt nie zabrania tobie handlowac w niedziele ! (1)

      stań za ladą i zarabiaj - biznes żydzie.
      zakaz dotyczy handlowania za pomocą osób zatrudnionych przez ciebie, żeby tez mieli coś
      życia.
      jedz do niemiec i zacznij tam pyskować że chcesz handlować w niedziele,- masz odwagę ??

      • 0 4

      • Ta, bo do takiego d**ila jak ty nie dociera że sklep może mieć kilkaset meteów i wymaga kilku osób do obsługi. Osób które chcą pracować w niedzielę bo im odpowiada. Liczy się tylko twoje zdanie ograniczone niską inteligencją i potrzebą układania życia przez innych - zwykły niewolnik.

        • 0 0

    • Otwary może mieć kiedy chce.Tylko niech sam tyra haa haa

      • 0 0

    • Tak właściciel za ladą może , nawet w porty walić !

      • 0 0

  • Wszystkie sklepy powinny być czynne. (5)

    Koronawirusa nikt na oczy nie widział więc to jakaś ściema.
    Pora otworzyć wszystkie sklepy w niedziele a młodzież wysłać do szkoły.
    Albo na obóz.

    • 126 104

    • Najlepiej obóz pracy - taki pięcioletni. (1)

      Może wtedy zrealizujemy plan gospodarczy.

      • 17 3

      • to jest jakiś plan?

        • 4 0

    • (1)

      "koronawirusa nikt nie widział więc to jakaś ściema" - Ty tak poważnie?

      • 26 2

      • poważnie jest zaangażowany w propagowanie kremlowskiej dezinformacji

        • 10 1

    • zal mi Ciebie

      • 1 1

  • No nie wiem, powrotu handlu chcą pracownicy, pracodawcy i klienci. (27)

    Tak więc komu to przeszkadza? Czysty polityczny temat napędzany przez rząd i związkowców.

    Ta opinia "Solidarności" nawet nie jest przez kogokolwiek podpisana, bo wstyd się osobiście utożsamiać z takimi bzdurami. Nie pomagacie. Mimo pięknej i znaczącej historii tego ruchu społecznego, na chwilę obecną jest to uwstecznianie i dławienie gospodarki pod dyktando populistycznych haseł. Nie Wam decydować o tym kiedy ja chcę pracować.

    • 234 55

    • (4)

      Solidarność to zaraza. Często więcej szkody niż pożytku przynosi. A jej działacze mogą brać kasę za pierdzenie w stołki. I dlatego tak szczekają, żeby im nikt tych stołków spod tyłków nie wykopał...

      • 38 2

      • niedługo rozlegnie się głośny kwik. (3)

        wypad2020

        • 5 4

        • Chcę spokoju. (2)

          Kupiłem dawno temu mieszkanie i co? Wy sobie pójdziecie do hipermarketu który wybudowano obok mieszkań i was wali co ludzie czują ci co tam mieszkają. A ja chcę spokoju. Hipermarket to dla mnie sklep osiedlowy. A jak chcecie tak naprawde to zgłaszajcie się ze chcecie obok waszych domów. Może dotrze do was jakie koszty ponosza mieszkańcy.

          • 5 21

          • zmień mieszkanie jak cie to boli (1)

            albo wyjedz z kraju, jest wiele terenów na ziemi, gdzie nie ma hipermarketów w promieniu setek kilometrów. na pewno uda ci sie kupić kawał ziemi np w afryce. nara!

            • 16 3

            • Sam sobie zmień.

              Wychodzi na to ze moje prawa ograniczasz a swoje akcentujesz? Byle cudzym kosztem tak? Kupowałem mieszkanie dawno temu i to w starej dzielnicy gdzie była zabudowa. W dodatku pomiedzy głownymi wielkimi ulicami przy łaczniku. Tam z uwagi na ruch uwazałem że nic nie wybuduja. I tak było. Pierwsze hipermarkety budowali pod obwodnicą na pustkowiu a potem poleciało w dzielnicach mieszkaniowych. Wiesz ile przepidsów musieli złamaź i procedur? Czym innym jest zbudowanie obok budynku mieszkalnego a czym innym hipermarketu. Jak widzę mieszkańcy dzielnic bez takich przybytków sa zadowleni ze inni ponosza koszty. Cudzym kosztem najlepiej w naszym kraju sie zyje. Jest jednak jak jest i tego juz nie zmieni ale niedziele chcę miec wolne od hipermarketów do czego mam prawo.

              • 0 0

    • kochany, gdyby oni dławili gospodarkę pod dyktando pewnych durnych idei, to chociaż byśmy

      mieli pole do rozmowy z nimi. ale tu już tylko chodzi o szerokość i długość koryta.

      • 10 1

    • nie słyszałem (6)

      aby pracownicy chcieli!!!

      • 10 24

      • to ścisz tvp (5)

        • 26 3

        • (4)

          ja też nie słyszałam, i nie z TVP tylko od ludzi którzy pracują w handlu i byli zmuszeni pracować w niedziele (zmuszeni bo nikt ich nie pytał czy chcą albo mogą). Lubią swoją pracę, są pracowici, ale lubią też spędzać czas ze swoimi rodzinami które mają wolne weekendy.

          • 8 19

          • nikt nikogo nie zmusza do takiej lub innej pracy, jest wybór, to nie czasy zbierania bawełny na plantacjach (2)

            • 17 3

            • Ewentualnie wydobywania węgla dla samej idei.

              • 12 1

            • w samo sedno!

              • 4 0

          • stop roszczeniowym i bezmyślnym !

            • 3 1

    • Jak zawsze taki matoł jak ty kłamie .zaden pracownik niechce pracowac wniedziel dlaczego ty matole (9)

      nie pracujesz w niedziele!

      • 6 28

      • Zróbmy ustawą sześciodniowy tydzień i usuńmy niedzielę. (3)

        Pasuje taki kompromis?

        • 8 2

        • Przeciez za niedziele i sobote jest wolny inny dzien. (2)

          Zalatwicie w tygodniu sprawy urzędowe, lekarzy i inne bez brania urlopu. A na urlopie wypoczywacie. Ja biorę urlop jak np. idę do endokrynologia i muszę coś załatwić. Tym sposobem urlop leci a ja nie wypoczywam. Druga sprawa jak ktoś ma chore dziecko to w weekend idzie do pracy a drugi rodzic przypilnuje a w tygodniu zamianka. A tu komentarze, że 6 dni w tygodniu pracujecie - nieprawda. Tydzień pracy w Polsce ma 40 godzin. Nieważne czy w handlu czy nie.

          • 31 7

          • (1)

            ojojoj, nie idźmy tą drogą, bo jeszcze się okaże że można zakupy spokojnie zrobić po pracy albo w sobotę, a w niedzielę można żyć dać żyć innym. Oficjalna wersja jest taka że pracujemy po 12h na dobę i 6 (słownie SZEŚĆ) dni w tygodniu.

            a tak na serio: ile można latać po urzędach i lekarzach?

            • 2 17

            • a co nie można?

              • 3 0

      • bo się uczył w szkole i nie wagarował!!!

        • 3 0

      • Toć nie ma przymusu

        • 0 0

      • Mnie bardzo pasuje praca w weekendy, bo mam wolne w tygodniu, co ułatwia mi załatwianie różnych spraw bez konieczności brania urlopu. Poza tym dzięki temu, że ja pracuję, ktoś inny może mieć wolne, a ktoś inny może zrobić zakupy.

        • 12 4

      • o jaki prawdziwy polak katolik się odezwał .... już poleciało "...matole.."

        • 4 1

      • To dlaczego zakaz w pracy w niedziele nie dotyczy wszystkich tylko wybranych grup? Co pracownik marketu jest lepszy od pracownika produkcji czy pracownika z stacji paliw?

        • 2 0

    • Kieckowa mafia (1)

      Nie pozwala nie znoszą jakiejkolwiek konkurencji. Teraz robią na sile komunie wbrew ludziom bo im zależy tylko na kasie

      • 12 6

      • kasa sie musi zgadzać w lawendowym korycie

        • 3 0

    • Dokładnie!

      Mamy wolność, a jeden z drugim będą nam mówić, że w niedzielę nie wolno nam spędzać czasu jak chcemy. Nie ważne czy chcemy pracować czy nie. To jest nasza wola co robimy z własnym życiem. Nie rządzących.

      • 7 0

    • Ja nie

      No nie wiem, pracuję w galerii i jakoś nikt z pracowników nie chce pracujących niedziel.

      • 0 0

  • (17)

    Żadnej pracy w niedziele ja chcę z rodziną spędzić czas.każdy może robić zakupy w tygodniu albo jak jest taki mądry to niech sam stoi w sklepie w niedzielę

    • 142 247

    • a co ksiądz się tu innym narzuca? jak żona nie chce pracować w niedziele to niech zmieni pracę!

      jak ja bym miał lęk wysokości to bym nie pchał się do pracy na dźwigach, a jak bym był uczulony na osy to bym nie pracował w ogrodnictwie. żona chce mieć wolne niedziele to niech woźną w szkole zostanie.

      • 64 9

    • Zmień pracę. Pracowałem kiedyś w weekendy, znudziło mi się to poszedłem do roboty gdzie się pracuje tylko w dni powszednie. Poza tym dlaczego tylko handlowcy mają nie pracować?A personel barów, restauracji, klubów etc?

      • 59 7

    • Niedziela to taki sam dzień jak każdy inny

      • 40 10

    • to się zwolnij. Proste

      • 24 4

    • To niech wszyscy mają niedzielę wolne a nie tylko wybrany handel. Pracują stacje benzynowe też chcą wolne, szpitale też mamy rodziny a jest to praca a nie misja, można wyliczać bez końca komu zrobili dobrze kosztem innych

      • 40 4

    • (1)

      Ty też możesz spędzać czas z rodziną w tygodniu.

      • 7 7

      • Nie mogę

        bo rodzina w tygodniu pracuje i tylko weekendy ma wolne

        • 7 10

    • zawsze możesz zostać sprzątaczką ! No bo fizykiem kwantowym, to raczej nie ...

      • 4 5

    • (1)

      Tylko nie zapomnij jak będziesz miała wolną niedzielę to siedz w domu bo pracownicy hoteli restauracji kawiarni ,kin teatrów itp...też chcieliby mieć wolne niedziele i spędzać je z rodziną...

      • 24 2

      • Ludzie, nie każdy chce spędzać czas z rodziną

        Nawet nie każdy ją ma. Nie zmuszajcie innych ludzie do Waszych wymysłów.

        • 11 1

    • Przeciez sprzedawcy i inni pracownicy handlu i tak maja 1 dzien wolny w tygodniu,

      • 5 0

    • Żadnych handlowych niedziel. (1)

      Kazdy jak chce zrobi zakupy w tygodniu po pracy czy i przed. Bez przesady, według mnie i w soboty powinny być krócej sklepy otwarte jak centra czy galerie handlowe. Każdy ma prawo do wolności trochę chociaż w niedzielę. A jak nie zawsze są zakupy przez internet przecież..

      • 4 12

      • To tak samo niech pracownicy stacji benzynowych restauracji magazynów firmy produkcyjnych też mają wolne w czym jesteś lepszy od nich że ty masz mieć niedziele wolne a oni mają iść do pracy? W czym powiedz

        • 7 0

    • Zmien prace

      • 1 0

    • To jest problem tych ,którzy mają wolny weekend .

      • 0 0

    • Żadnej pracy to niedługo nie będzie wiec radzę szanować źródło utrzymania Rodziny.

      • 0 0

    • No to nie choruj też w niedzielę bo lekarz też chce mieć wolne.

      • 0 0

  • (12)

    Przywrócić jak na Węgrzech, oni bez pandemii zorientowali się, że popełnili błąd. I tak, wiem ze są kraje gdzie w niedziele sklepy są zamknięte. Ale inne kraje to inne kraje, a Polska to Polska...

    • 162 52

    • ty nam tutaj węgrami nie pogrywaj, polacy nie są durni i wiedzą co tam się dzieje.

      orbanowska mafia zagarnęła cały kraj.

      • 8 19

    • (6)

      dokładnie to w Unii Europejskiej są trzy takie kraje, gdzie obowiązuje zakaz handlu w niedzielę - Niemcy, Austria i Polska. we wszystkich innych krajach UE nie ma zakazu, a w większości nie ma nawet żadnych ograniczeń.
      zatem narracja "na Zachodzie sklepy są zamknięte, więc u nas też muszą być" nie dość że jest bezsensowna, to jeszcze oparta na fałszu.

      • 18 4

      • Zlikwidować te sklepy dla ciemnoty. (5)

        Jak chcecie to wypisujcie że chcecie obok waszych domów. Może zrozumiecie co czuja mieszkańcy którym wygenerowano olbrzymi ruch aut w ich dzielnicy obok ich domów. Wy chcecie wszystkiego ale nie ma samych plusów nigdzie. Sa tez minusy a wy nie chcecie ich ponosić. Najlepiej mieszkać w spokojnej okolicy bez hipermarketów a jechac do innych na zakupy. To tak samo jak ze śmietniskami. Segregować nie chca ale podnosza krzyk jak musza zapłacić więcej albo że nie przyjedzie smieciara po odbiór ich smieci. Mieszkania obok smietniska sa dużo tańsze nie bez powodu.I tak samo jest z waszymi ukochanymi zakupami. Innym minusy a sami chcecie tylko plusy. Na drzewo. A T.M. nie wypisuj bzdur. Tam na zachodzie owszem nie ma wielu zakazów ale nie budowano hipermarketów ipodobnych przybytków wbrew woli mieszkańców. Po analizie wielu przykładów że jednak sa hipermarkety w dzielnicach okazywało się że najpierw był hipermarket na uboczu miasta a dopiero po jakimś czasie miasto go wchłaniało. Ludzie którzy tam zamieszkali wiedzieli więc co ich czeka i na co się decysuja. W Polsce żas nikt takimi zasadami się nie kierował i praktycznie wsze dzie budowano wbrew woli mieszkańców w juz zbudowanych dzielnicach a to dużo zmienia.

        • 9 14

        • widać spory ból u ciebie, 15 komentarz o tym samym (3)

          a wystarczyło po-my-śleć przed zakupem mieszkania, a nie teraz ujadać

          • 7 3

          • (2)

            A co jeśli przed zakupem mieszkania niczego tam nie było?

            • 2 1

            • (1)

              To było się głupim że myślało że że nic tam nie powstanie i łączka będzie cały czas

              • 1 0

              • Żadnej łączki w starych dzielnicach nie ma.

                Jak ktos mieszka na zamknietym osiedlu obok parku wśród łaczek to moze i ma takie perspektywy ale to nie jest mozliwe w starych dzielnicach. Połamali przepisy i wyburzali stara zabudowe róznych firm. Byli tacy co sie prawowali ale u nas zawsze gruba kasa decydowała i sady miały prawo gdzies nie tylko w tym przypadku. To jednak olał. Stało sie. Jednak chodzi mi o to ze mam prawo przynajmniej do spokoju w niedziele. I tego mi odmawiacie bo jakis palant chce zakupy robic w niedziele?

                • 0 0

        • Jak jechać do innych na zakupy

          To jesteś właścicielem tych sklepów? Ziemi, na której stoją te sklepy? Nikt do Ciebie nie przyjeżdża.

          • 8 6

    • przy wyborach zrobić referendum i wszystko jasne, a nie czają się jak wiadomo co na co

      • 4 1

    • Głupszego argumentu tutaj nie czytałem

      • 1 1

    • Re

      Tak bo taki zabił jak Ty ma ochotę w niedzielę z nudów wraz z rodziną po sklepach się poszwedac bo w domu się nudzi A ja chce w domu że swoją rodziną spędzić czas

      • 0 0

    • Żadna niedziela nie przynosi zysku tyljo straty a jak chcą dać niedzielę pracujące to 25 na godzinę , wtedy to 11 godzin nie każą nam pracować w niedzielę bo szkoda kasy dla oracownika

      • 0 0

  • Po co komu handlowe niedziele (16)

    Ludzie pieniędzy nie mają na ciuchy, buty czy inne tego typu rzeczy. Jedynie żywność, w którą można się zaopatrzyć przez 6 dni w tygodniu od rana do późnego wieczora.

    • 91 168

    • dla polaka najważniejsze jest auto, jeść nie musi, wiać na ulicy

      • 3 2

    • (5)

      Niedziele handlowe po to, ponieważ zapierdzielam po 12h od poniedziałku do soboty włącznie.
      Inaczej nie stać by mnie było "na ciuchy, buty czy inne tego typu rzeczy". O rachunkach nie wspomnę.

      • 19 13

      • Jak ty dożyłeś dzisiejszego dnia skoro tylko pracujesz i nie masz czasu zrobić zakupów żywnościowych

        • 8 12

      • (3)

        Sklepy są czynne od 6 do 22 wiec nie mów ze nie ma kiedy zrobić zakupów w tygodniu! Nawet jeśli pracujesz 12h...

        • 4 2

        • (2)

          Tak samo auto możesz sobie zatankować w tygodniu a nie że dziś ludzie jadą auto zatankować, jedzenie w knajpie też możesz sobie w sobotę zamówić nie musisz iść do niej w niedziele do kina też możesz iść w tygodniu nie musisz w niedziele na basen też idź w tygodniu nie w niedziele

          • 5 1

          • (1)

            Tylko do kościoła musisz iść w niedzielę

            • 0 3

            • Nie musisz może się pomodlić nawet stając przy maszynie w pracy bo wiarę ma się w sercu a nie że dostaje się dodatkowe busta za bycie w swiatyni. Big podobno jest wszędzie nie tylko w kościele a jako wierzący powinien się każdy brzydzić tych swiatyn. Wkoncu jak to było nie stawiajcie mi złotych świątyń a tu nie dość że świątynie wywalone w kosmos to jeszcze kapłan w złotych szatach zasysający z koszykiem na nowe autko

              • 1 0

    • Co Ty będziesz , w.kraju jest wiele branży (5)

      nie tylko ciuchy jak piszesz i spozywka. Otwierać niedziele i pomagać ludziom odzyskać pracę przez go*wnoburze zwana korona

      • 9 7

      • (4)

        Ale on robi w handlu inne branże go nie dotycza. A pewnie niedziela wygląda tak: wstaje zje śniadanie pokręci się jedzie na stację zatankować auto bo z rodziną wybiera się na spacer później idzie z rodzinka do knajpy na obiad a popołudniem jeszcze z bombelkiem idzie na basen albo do kina. Wkoncu niedziela jest dla rodziny. Pier.... hipokryci

        • 1 2

        • Pudło (3)

          Nie mamy samochodu, bo nas nie stać.
          Nie mamy dzieci, bo nas nie stać.
          Kiedyś chodziliśmy czasem jeść do knajpy, ale już nie chodzimy, bo nas nie stać.
          I nie, nie pracuję w handlu. Muszę utrzymać dwie osoby dorosłe z jednej pensji niższej od najniższej krajowej. Mąż postojowego nie dostał i od połowy marca nie zarabia.

          • 1 1

          • (2)

            Od połowy marca nie zmienił pracy? Mało ogłoszeń chociaż na tym portalu? Truskawki by mógł nawet pojechać zbierać widziałem ogłoszenia nawet 20zl za godzinę na Kaszubach szukali ludzi do pracy jak się chce to się pracuje ale wygodniej jest mieć pretensje do wszystkich ale nie do siebie Patrz niedziela była by handlowa to mógł by iść na kasę dorobić ale.nie lepiej siedzieć na d*psku i nic nie robić

            • 0 1

            • (1)

              Mąż wysłał już z 200 CV, nawet do McDonalda. Odezwały się 2 osoby. U jednej z nich pracował 6 dni i tyle wystarczyło, żeby się przekonać, że firma oszukuje ludzi. I tak to wygląda. Ale Pan(i) widzę wie lepiej.
              A żeby iść na kasę nie jest potrzebna niedziela handlowa...
              Natomiast do dojazdu na Kaszuby potrzebny jest samochód.

              • 0 0

              • "Wysłał 200 CV" - wyśle 500i nic z tego

                Trzeba wysłać 10, ale porządnych i z sensem. Jak ktoś wysyła 200, to wali szablonem jak leci. Na sensowne stanowiska to za mało. A do prostej pracy nie trzeba mieć CV, bo co ono powie o człowieku? Życzę znalezienia pracy, ale na serio podpowiadam - wykończeniówka na własny rachunek. Słowo klucz - solidność, rzetelność, terminowość. Tysiące mieszkań są do wykończenia i budują się kolejne. A ludzie z pieniędzmi naprawde nie mają ochoty borykać się z ekipami d**ili. Brak dobrych ludzi w wykończeniówce, a pracy jest w bród - i to za 10 tys. zł miesięcznie, jak się postara.

                • 0 0

    • Prawds

      Masz rację

      • 2 5

    • ludzie nie mają, a ja mam ! I chcę kupować w niedziele!

      • 5 3

    • Zlikwiduje za to 500plus...

      • 2 1

  • Równi i równiejsi (36)

    W czym pracownicy sklepów są lepsi od pozostałych? Inne zawody jakoś w niedziele pracują - kierowcy, strażacy, kucharze, pracownicy elektrowni, dziennikarze - też mają rodziny. A co jeśli ktoś 6 dni w tyg zapiep**a od rana do nocy to kiedy ma robić zakupy?

    • 234 67

    • w niczym nie są lepsi, po prostu dali się wykorzystać w kościelnej rozgrywce

      • 21 10

    • bezmózgowcu elektrownie musza pracowac całą dobę ,słuzba zdrowia też ,ale ty róznicy nie widzisz (21)

      bo ci po prostu mózg nie wyrósł :)

      • 12 37

      • (1)

        Restauracje nie muszą. A pracują w niedzielę.

        • 30 3

        • Wogole co to za argumenty że ktoś musi pracować albo nie musi.

          Jest wolny rynek, wszystko może funkcjonować tak jak tego wymaga rynek. Jeśli chcesz w niedzielę do szpitala, spoko. Jeśli chcesz w niedzielę zakupy, też spoko. A samolotem w niedzielę też polecisz pewnie z rozkoszą....

          • 15 0

      • Chciałeś być mądry ale tylko sam się ośmieszyłeś :) (16)

        Jeszcze ten wyszukany pocisk ad personam - widać masz jakiś kompleks z którym sobie nie radzisz, na szczęście to nie mój problem. Co do tematu - nawet nie masz pojęcia jakie komplikacje powoduje zamkniecie marketu nawet na jeden dzień - nie chodzi tu o spadek obrotów tylko gospodarkę zapasami zwłaszcza w kontekście żywności. Pewnie dla ciebie to totalna abstrakcja - typowe dla takich ignorantów.

        • 15 10

        • Komplikacje to maja mieszkańcy obok tych sklepów. (9)

          Mavoth nie osmieszaj się. Zgodziłbym się z toba gdyby nie fakt że prawie wszystkie markety były budowane wbrew woli mieszkańców w dawno zbudowanych dzielnicach. To nie zachód gdzie budowano na uboczu a miasta dopiero po czasie wchłaniały i hipermarket stawał się częścią dzielnicy. U nas łamano wszelkie zasady i dobre praktyki. Tak więc jak włascicieli hipermarketu nie obchodzi mój spokój byleby zarobić kasiore to mnie nie obchodzi to ze mają problemy. Mam prawo do spokoju i ciszy a niedziela jest akurat dobrym dniem na odpoczynek. Zamknięcie hipermarketów w niedziele oznacza dla mnie śpiew ptaków i poczucie jakbym na zad*piu mieszkał. Moge posłuchac radia i telewizora a nie przy zamkniętych oknach bo ryk samochodów przeszkadza.

          • 7 12

          • Chcesz ciszy i spokoju? Wyprowadź się (6)

            Idąc tym tropem może zamknijmy wszystko w niedziele, zakażmy przemieszczania się, bo komuś się marzy cisza i spokój. Tak to już jest w mieście i argument o tym, że u nas markety stawia się w mieście a nie na obrzeżach nijak się ma do tej dyskusji. Dlatego albo się wyprowadź albo jutro zrób sobie spacer np. do TPK to uświadczysz nieco spokoju. Żyj i daj żyć innym.

            • 9 4

            • A ty gdzie mieszkasz? (5)

              Nie spodziewałem sie ciszy. Nawet budynek mieszkalny do przyjecia a wybudowali hipermarket. Pisałem wyzej jak miasta na zachodzie wchłaniały hipermarkety a ty swoje prymitywne rady? Czy ty jestes naiwniakiem ze myslisz że da się łatwo hipermarket wcisnać do starej dzielnicy mieszkaniowej? A stawianie hipermarketów w centrach miast a nie na obrzezu ma sie doskonale do dyskusji. W takim razie mam prawo przedstawiac argumenty za zamknieciem hipermarketów w niedziele. Na zachodzie tam gdzie miasta wkraczały na teren z hipermarketem taki argument odpada. Tamci ludzie bowiem wiedzieli na co sie decydują i sie z tym zgadzali. Koegzystencja następowała więc za obupólną zgodą Mavoth. Nie jestem więc za zamykaniem wszystkiego jak to sugerujesz a to ze wielkie sieci budowały sie w centach miast to ich problem. Zauważ że problemy by nie było gdyby zostawic otwarte hipermarkety zbudowane na obrzeżach miast tylko ze... ich zbudowano stosunkowo niewiele.

              • 0 2

              • Widać marzy ci się skansen (4)

                Markety są w porządku dopóki są na obrzeżach, wtedy mogą być nawet w niedziele otwarte - no niezła gimnastyka ci powiem. Sam mieszkam w dzielnicy która jest z gatunku tych mieszkalnych w środku miasta. Do tego mam market niedaleko. Jakoś z tym żyję jako rodowity gdańszczanin bo wiem że życie w mieście to sztuka kompromisu. Ta twoja koegzystencja to nic innego jak zamykanie miasta na rozwój. Podtrzymuję swoją poprzednią radę, bo choćbyś nie wiem jak psioczył, sytuacji nie zmienisz.

                • 1 1

              • (1)

                "zamykanie miasta na rozwój" ...ja pier...otwarty market w niedzielę, to jest rozwój miasta wg ciebie?

                • 0 3

              • Pewnie, zlikwidujmy wszystko jak leci i wywalmy gdzieś na obrzeża, bo komuś przeszkadza zgiełk miejski. A stare dzielnice niech pozostaną stare i zaniedbane, bez inwestycji, jak Nowy Port czy Orunia.

                • 1 0

              • Jesteś śmieszny Mavoth z swoja logiką. (1)

                Wmawiasz mi że ja jedne popieram a inne nie. Wczytaj sie uważnie co piszę. Jedne mi przeszkadzają a inne nie. Toleruje te co mi nie przeszkadzają. A punkt widzenia zawsze zalezy od miejsca siedzenia. Jak otweram okno i mam hałas to chyba mam prawo nie chciec tego hałasu? W niedziele kiedy hipermarkety pozamykane a ruch malutki hałas jest minimalny. A kompromis mam gdzies jesli wybieram mieszkanie i miejsce a wybierałem. Nie moja wina że u nas hieprmarkety zaczęto szybko budować w centrach miast zamiast tak jak kiedys pod obeodnicami. A koegzystencje nie wyszydzaj. Na zachodzie jak i u nas jesli najpierw cos takiego powstaje to nikt nie ma pretensji jeśli tam zamieszka. Ja w to nie wchodziłem. Zreszta o co gadka? O hałas i spaliny.. Ty masz prawo kupowac a ja mam prawo nie chcieć abys do mnie jeździł bo to we mnie bezpośrednio uderza. To moje prawo i od tego ci wara. Ty bowiem nie rozważasz moich racji ale je negujesz jako urojenia wariata. Przedstawiłem jednak jedynie swój punkt widzenia który mnie dotyczy a nie jakies ogólniki.

                • 0 2

              • Nie wiem czy widzisz, ale właśnie sam sobie zaprzeczyłeś

                Poza tym ciekawa teoria, że otwarcie/zamknięcie hipermarketu tak znacząco wpływa na hałas, hmm... Wiesz, w niedzielę to się nie tylko zakupy robi, ludzie mają też inne powody aby wsiadać za kółko. Pytanie jeszcze co wrzucasz pod pojęcie hipermarketów, bo jeśli w ścisłym sensie to ile tego masz? Kilka sztuk i to absolutnie max. Skoro masz gdzieś kompromis i jednocześnie tak bardzo bezpośrednio odbierasz robienie przez kogoś zakupów to niestety nie mam dobrych wieści. Mniej egocentryzmu, więcej wyobraźni. Bo punkt widzenia nie może zależeć od punktu siedzenia - chyba, że jesteś politykiem i masz w rzyci moralność i zasady. Możesz sobie nie życzyć hałasu ale nie możesz innym ograniczać i komplikować życia. Dlatego wracając do kompromisu - mieszkając w mieście masz dosłownie symboliczny kawałek ziemi dla siebie i to w najlepszym wypadku, bo wiele osób nawet tego luksusu nie ma - więc nic ci do tego że na działce obok ktoś stawia hipermarket bo równie dobrze mógłby np. klub nocny postawić. Też będziesz wtedy krzyczeć, że nie powinno go tu być? Niestety nie masz na to wpływu jak wygląda i będzie wyglądać twoja dzielnica. Dlatego swoje racje uskuteczniaj, ale z dala od miejskiego zgiełku, bo inaczej nie ma to sensu. Po co tracić zdrowie i nerwy?

                • 1 0

          • Są na to przepisy

            Jeśli hałas przekracza dopuszczalne normy można iść do sądu. A tak to jest tylko Twoja subiektywna, niczym nie potwierdzona opinia i roszczeniowość.

            • 5 3

          • A komplikacje osób które pod domem mają restaucja to już nie problem? Albo ci co mają niedaleko zakład produkcyjny który pracuje w niedziele albo ci co mają naprzeciwko stacje paliw gdzie w niedziele ciągle ktoś podjeżdża bo auta przez 6dni nie miał czasu zatankować?

            • 2 0

        • Chciałeś być mądry ale tylko sam się ośmieszyłeś:) (2)

          Wymienione przez ciebie zawody to służba.

          • 2 9

          • Kucharz to służba? A to dobre

            A kierowcy pewnie dostają medale od prezydenta :)

            • 12 2

          • Pracownik stacji paliw to też służba? Nie można wprowadzić automatów do tankowania jak to jest np. w skandynawii. A no tak bo Orlen by nie zarobił na parówkach więc muszą być otwarte 24/7 365dni w roku

            • 1 0

        • Dzbanie to ze nim jestes kolejny raz potwierdziłes ,twoje posty swiadczą o twojej głupocie (2)

          porównujesz dzbanie ratowanie życia i leczenie ludzi do kapryśnych spacerków po galerii handlowej .Ale widać brniesz dalej i to jest oczywiste tak robi każdy dzban bo ty myśleć nie potrafisz wiedza się od ciebie odbija jak od ściany. Wiec co chcesz udowodnić każdy wpis tylko potwierdza twoja głupotę.

          • 1 9

          • Dzbanie? Brawo, rozwijasz się (1)

            Umiesz napisać choć jeden normalny post z którego twoja żółć i jad nie wylewa się w tak obfity sposób? Rzecz jasna nic nie rozumiesz, a rzucasz inwektywami na prawo i lewo. Widać muszę ci wyłożyć bardziej łopatologicznie abyś był w stanie odebrać przekaz na swoim poziomie percepcji - cała masa ludzi pracuje w niedziele, nie tylko służby, ale i wiele gałęzi sektora prywatnego. Nikt ci nie każe robić zakupów w niedziele, jednocześnie nie masz prawa innym wtedy zakazywać pracować/robić zakupy. Może dla ciebie absurdalne, odgórne zakazy wyznaczają ramy i sens życia, ale myślący i wolni ludzie nie potrzebują tego typu "troski". Na koniec polecam lekturę SJP, abyś sobie przyswoił nowe słówka, zanim ponownie wystukasz coś na klawiaturze.

            • 8 1

            • On tego nie zrozumie, ale przynajmniej się starałeś.

              • 4 0

      • i tak samo osobie pracującej w elektrowni, służbie zdrowia.... powiem - zmień prace!!!!

        • 5 4

      • Stacje paliw też muszą? Magazyny też muszą? Produkcja też musi? Albo wszyscy mają wolne albo nikt.

        • 1 1

    • (1)

      Tak samo jak wtedy zanim jeszcze wprowadzono handel w niedziele. Przecież kiedyś sklepy były czynne w soboty znacznie krócej niż obecnie, a w niedziele były nieczynne. I ludzie jakoś żyli i sobie radzili ze zrobieniem zakupów.

      • 13 13

      • Było ciężko , świat idzie do przodu , po co wracać do tego stresu

        • 14 6

    • (1)

      A w czym są lepsi pracownicy urzędów od tych ze sklepów. Ja jestem za czynnymi urzędami przez cały tydzień. W tygodniu, gdy chcę coś załatwić w urzędzie, muszę brać dzień wolny. W urzędach pracuje cała armia urzędników, więc obsadzenie etatów w soboty, niedzielę nie powinno być żadnym problemem.

      • 23 4

      • Tu się zgadzam

        Kolejna uprzywilejowana grupa - urzędasy

        • 16 3

    • własnie te ograniczenia w niedziele udowodniły ze nie sa potrzebne,i ze niema zdnego problemu by robic zakupyw niedziele

      • 0 3

    • Zmień pracę (1)

      I po kłopocie

      • 1 2

      • Gdzie napisałem że mam pracuję w którymś z ww. zawodów?

        Czy po prostu masz problemy ze zrozumieniem prostego przekazu?

        • 1 1

    • To idź (1)

      Na kasę do biedry i pracuj wszystkie niedziele,jak będą. Pracuj za fraj.er. Nie rozumię ludzi co robią za darmo

      • 0 3

      • Nie użalaj się

        Wiele ludzi pracuje w niedziele i jakoś żyje. Tylko takik roszczeniowcom wszystko przeszkadza. Wasza strata

        • 1 0

    • (1)

      Zakupy możesz sobie robić od poniedziałku do soboty.i nie pracuj tyle.

      • 0 1

      • Kolejny... Gdzie napisałem, że tak jest w moim przypadku? Nie rozumiesz że chodzi o sam absurd tej sytuacji i faworyzowanie jednej konkretnej grupy pracowników?

        • 2 0

    • Zmień pracę ,w handlu ,w niedzielę się wykażesz ! (1)

      • 0 1

      • I kolejny...

        Może od razu wskażesz w którym z tych zawodów pracuję, skoro wiesz to lepiej ode mnie? Kolejny geniusz co rozumie pojedyncze słowa-klucze, ale pełnego przekazu już nie

        • 0 0

  • Mi handlu w niedzielę brakuje (2)

    a przez większy tłum w soboty, w ogóle mniej jeżdżę po sklepach.

    • 139 37

    • (1)

      Na szczęście Pan Dr Andrzej Duda na to nie pozwoli i dlatego na niego zagłosuję.

      • 2 21

      • Dużą literą "Pan", dużą "Dr"?? Mierny musiał być z ciebie uczeń, i jest mierny członek społeczeństwa obywatelskiego - po prostu głupia, słabo rozumująca istota.
        I ty jakieś argumenty próbujesz konstruować, takim wadliwym językiem? Tfu!

        • 9 1

  • czyżby episkopat tracił władzę nad smutną krainą wzdłuż wisły? (6)

    widać po wynikach ankiety że 30% to stały zaczadzony elektorat pisowski przejawiający się we wszystkich badaniach w tym samym procencie. czy polska powinna wyjść z unii - 30% TAK, czy polacy powinni mówić po rosyjsku - 30% TAK, czy polakom można rozkradać Państwo - 30% TAK.

    • 76 44

    • (1)

      Oglądaj dalej TVN

      • 4 7

      • oglądaj dalej top10 na YT.

        • 1 0

    • Moj facet pracuje w handlu wiec nie dla niedziel handlowych (3)

      Jestem niewierzacy i przeciw PiS. Niedziela jest dla nas.
      Po co zakupy w niedziele - nie ma lepszych rozrywek?
      Sa restauracje. W niedzielę dzialaja sklepy internetowe.

      • 4 10

      • śmierdzi pisem ten wpis