Zakaz handlu w niedziele. Będzie trudniej o zakupy

Najnowszy artukuł na ten temat Zawiesić zakaz handlu w niedziele na czas pandemii
Niedziele handlowe w 2020 roku będą rzadkością. Rząd szykuje kolejne zmiany w ustawie o ograniczeniu handlu w niedziele.
Niedziele handlowe w 2020 roku będą rzadkością. Rząd szykuje kolejne zmiany w ustawie o ograniczeniu handlu w niedziele. fot. khwaneigq /pl.123rf.

Pomysł na zamknięcie w niedziele stacji benzynowych, mających w swoim asortymencie alkohol, pojawił się w mediach, jednak szybko został zdementowany przez rzecznika rządu i Główny Inspektorat Pracy. Przypomnijmy jednak, że rok 2020 jest przełomowy - w pełni zaczyna obowiązywać ustawa ograniczająca handel. Handlować będzie można jedynie w cztery niedziele w roku oraz dodatkowo w okresie przedświątecznym, a rząd szykuje się do kolejnych zmian.


Zakaz handlu w niedziele to:

Zobacz wyniki (1534)

1 marca 2018 r. weszła w życie ustawa ograniczająca handel w niedziele. Zgodnie z nią w 2018 r. w każdym miesiącu handlowe były po dwie niedziele, w 2019 r. - po jednej na miesiąc, a od 2020 r. handlować można w cztery niedziele w roku. Od 1 marca 2018 r. handlowe są także dwie niedziele przed świętami Bożego Narodzenia, jedna przed Wielkanocą. W niektórych przypadkach handel i wykonywanie pracy w handlu są dozwolone w każdą niedzielę, poczynając od marca 2018 r., np. na stacji paliw, w aptekach.

Niedziele handlowe w 2020 roku:

  • 26 stycznia,
  • 5 kwietnia,
  • 26 kwietnia,
  • 28 czerwca,
  • 30 sierpnia,
  • 13 i 20 grudnia.

Rząd szykuje jednak kolejne zmiany w ustawie ograniczającej handel w niedzielę. Co gdyby pomysł na zamykanie stacji benzynowych wrócił? W końcu w czym ich pracownicy są gorsi od pracowników handlu?

Niedzielne zakupy coraz częściej robimy na stacjach



- Wszystkie stacje paliw należące do sieci Lotos, podobnie jak stacje innych koncernów, oferują poza paliwem także artykuły FMCG oraz jedzenie i napoje. Asortyment sklepowy podlega ciągłej weryfikacji i jest dostosowywany do potrzeb naszych klientów. Stopniowo wprowadzamy do naszej oferty artykuły spożywcze, choć główne kategorie nadal stanowią napoje bezalkoholowe, alkohol, papierosy i słodycze. Można powiedzieć, że stacje paliwowe pełnią również podobną funkcję co sklepy typu convenience - mówi Adam Pawłowicz, wiceprezes zarządu ds. handlu detalicznego w spółce Lotos Paliwa.
Prezes Pawłowicz zaznacza jednak, że jest jedna zasadnicza różnica.

- W przypadku stacji paliw średnio ponad 90 proc. wartości sprzedaży stanowi paliwo. Tak więc sprzedaż paliw jest nadal głównym obszarem naszej działalności. My "nie udajemy" stacji po to, by handlować w niedzielę. Sprzedajemy paliwo, a przy okazji nasi klienci dokonują oczywiście zakupu innych potrzebnych im artykułów - twierdzi Pawłowicz. - W większości przypadków odbywa się to przy okazji tankowania samochodów, choć zdarza się coraz częściej, że ktoś przyjeżdża na stację po to, by zrobić niezbędne zakupy i nie tankuje paliwa. Jednak co do zasady zakupy produktów sklepowych mają charakter mocno impulsywny i okazyjny, a sklepy przy stacjach paliw są dodatkowymi i uzupełniającymi miejscami dokonywania zakupów.
Jak informuje Pawłowicz - jeżeli chodzi o sprzedaż alkoholu, to patrząc na badania rynkowe i udziały poszczególnych kategorii produktowych badanych np. przez Nielsena w sprzedaży w segmencie sieciowych stacji paliw, udział alkoholu w całości sprzedaży wynosi ok. 18-20 proc. artykułów FMCG. Na stacjach Lotos wskaźnik ten kształtuje się na podobnym poziomie. Stanowi to ok. 1,5-2 proc. wartości całej sprzedaży. Spółka Lotos Paliwa posiada sieć 500 stacji paliw w całym kraju, co stawia ją na trzecim miejscu pod względem liczby stacji paliw w Polsce.

Małe sklepy na przegranej pozycji



Jak argumentuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - ograniczenie handlu w niedziele jest ważnym społecznie zagadnieniem i może prowadzić do wzmocnienia więzi społecznych, szczególnie rodzinnych.

- Wśród osób zatrudnionych w handlu istotną grupę stanowią kobiety-matki, a niedziela to często najbardziej dogodny moment na spędzenie czasu z dziećmi i rodziną. Wolna od pracy niedziela daje wszystkim członkom rodziny możliwość wspólnego odpoczynku i przywraca jej pierwotny sens związany ze świętowaniem tego dnia - czytamy w stanowisku resortu.
Z raportu wywiadowni gospodarczej Bisnode Polska wynika, że tylko w 2018 roku (kiedy to wprowadzono ustawę o zakazie handlu) z polskiego rynku zniknęło prawie 11 tys. małych sklepów. Wedle szacunków na polskim rynku aktywnie działa blisko 260 tys. sklepów. Kondycja finansowa sklepów jest bardzo słaba. Stąd też z każdym rokiem ubywa ich na polskim rynku. Kłopoty finansowe sklepów notuje się w niemal każdej z branż. Najbardziej dramatycznie wygląda sytuacja finansowa osiedlowych sklepów warzywnych, gdzie aż 8 na 10 w ocenie Bisnode jest w sytuacji słabej, podobnie ma się sprawa z księgarniami czy sklepami obuwniczymi.  Zakaz handlu nie przełożył się natomiast na spadek przychodów i zysków sieci handlowych. Spadków nie widać także w przypadku największych pod względem przychodów hurtowni spożywczych.

- Spadek liczby sklepów rozpoczął się jeszcze przed wprowadzeniem ograniczenia handlu w niedziele, dlatego nie powinien być traktowany jako efekt zmian przepisów, a raczej jako długofalowa tendencja wynikająca m.in. z koncentracji rynku w branży handlowej, przewagi cenowej większych podmiotów, zmiany wyborów konsumentów, a w konsekwencji spadku rentowności małych sklepów - skomentował te dane resort pracy.

Szykują się zmiany w ustawie ograniczającej handel



W mediach pojawiła się opinia wiceministra pracy Stanisława Szweda o tym, że zmiany w ustawie powinny dotyczyć jej obowiązywania w sezonie urlopowym, w miejscowościach turystycznych. Może chodzić o przepisy wyłączające zakaz handlu w miejscowościach turystycznych w niektórych miesiącach. Zmiany te mogłyby wejść w życie już w 2021 roku.

Natomiast NSZZ "Solidarność" domaga się zaostrzenia ustawy ograniczającej handel w niedziele. Związkowcy chcą, aby zakaz objął sklepy, które mają status placówek pocztowych. Także Państwowa Inspekcja Pracy ma wątpliwości dotyczące sklepów traktowanych jak urzędy pocztowe, którymi de facto nie są. Dzięki statusowi placówki pocztowej sklepy sieci takich jak Żabka czy ABC mogą być otwarte w niedzielę.

Zakaz ograniczający handel w niedziele nie dotyczy też sklepów, w których pracują w tym dniu ich właściciele oraz nie obowiązuje w: piekarniach, cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw, w kwiaciarniach, zakładach pogrzebowych, w sklepach z pamiątkami, w punktach z prasą czy biletami komunikacji miejskiej, wyrobami tytoniowymi, kuponami gier losowych i zakładów wzajemnych, w placówkach handlowych w zakładach hotelarskich i zakładach prowadzących działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku, w zakładach leczniczych podmiotów leczniczych, na dworcach, w portach i przystaniach, portach lotniczych.

Naruszenie zakazu handlu w niedzielę i święta podlega karze grzywny w wysokości od tysiąca do 100 tys. zł.

Opinie (302) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (5)

    Obecnie rządzącym parę rzeczy się udało (np. zlikwidowanie konieczności noszenia przy sobie dokumentów pojazdu...), ale to jest 0,00001% ogółu rzeczy, których się podjęli i nie s...#@$!..li . Zakaz handlu jest z gatunku tych uprzykrzających życie (ja niestety w niedzielępracować muszę i tak..., a zakupów nie zrobię).

    Poza tym - co to znaczy, że "PiP ma wątpliwości dotyczące sklepów traktowanych jak urzędy pocztowe, którymi de facto nie są."? Jeżeli odbieram przesyłkę w tym miejscu w niedzielę, to co to ma być? Sklep ikea?

    • 156 20

    • (3)

      chodzi o obchodzenie prawa. Niech mają sobie prywatną pocztę, a nie normalny sklep gdzie raz na rok ktoś przesyłkę odbiera

      • 3 23

      • (1)

        O czym ty do mnie rozmawiasz? Więcej przesyłek odebrałem przez ostatni rok z Żabki, niż przez dekadę na poczcie...

        • 27 2

        • Na poczcie teraz to się kupuje opłatek, książeczkę do nabożeństwa i kalendarz z papieżem.

          Jak kogoś taki asortyment nie interesuje, to nie ma potrzeby korzystania z tego przybytku, bo usługi pocztowe na dużo wyższym poziomie świadczą inne instytucje.

          • 20 1

      • Od poczty trzymam się z daleka, tam to jest paździerz. Jeśli jakiś sklep nie ma opcji paczkomatu lub odbioru w sklepie, a tylko pocztę polską to nie zamawiam tam

        • 18 0

    • W drugą stronę też to działa: poczta to wygląda jak jakiś azjatycki bazar. Tylko brakuje świętego obrazka z kulawym.

      • 6 0

  • "wątpliwości dotyczące sklepów traktowanych jak urzędy pocztowe, którymi de facto nie są" (8)

    o wypraszam sobie. Przez ostatni rok odebrałem i nadałem w Żabce 100 razy więcej paczek, niż na poczcie. Poczty mogłyby z powodzeniem być zamknięte 7 dni w tygodniu, a ich rolę mogłyby przejąć żabki, dinusie czy inne twory tego typu i nikt by nie płakał. Wystarczyłoby poszerzyć asortyment tych sklepów o książki o żołnierzach wyklętych i przepisy siostry Anastazji.

    • 248 15

    • Tylko gdzie wtedy pójdzie (4)

      około 600 zatrudnionych na poczcie dyrektorów?

      • 40 3

      • (2)

        ty taki frustrat, zazdroscisz komus posady? zaloz wlasna firme bez dyrektorow i niech sprzataczka decyduje o losie

        • 3 26

        • Jesteś świadomy, że ci dyrektorowie utrzymują się z naszych podatków? (1)

          Załóż prywatną firmę i niech ma nawet 90 dyrektorów na jednego pracownika, a w budżetówce to patologia.

          • 36 1

          • Pewnie ma kierownicze stanowisko na tej paździerzowej poczcie, to chłopina walczy.

            • 4 1

      • znowu zostaną szeregowymi członkami struktur PISIU

        • 2 0

    • (1)

      prawo jest prawem. Niech Żabka sobie będzie prywatnym punktem pocztowym, ale wtedy bez alkoholu, warzyw/owoców, pieczywa itd bo takiego asortymentu na pocztach nie ma. Mają być znaczki, koperty i usługi pocztowe. Wtedy niech sobie Żabka będzie otwarta nawet w Lany Poniedziałek. Aha, z poczt też należy wywalić ten ganc mydło i powidło, żeby było jasne.

      • 4 32

      • Wy jestescie chorzy

        jednak

        • 4 0

    • ale mniej byśmy wydawali na opiekę zdrowotną związaną z alkoholikami

      • 0 1

  • Co do alkoholu (6)

    Gdyby nie ludzie pijacy alkohol tj wódeczki małpki krówki i browarki itp. To Chlebek kosztował by z 50 zł. Handel w niedzielę uważam że chociaż w jedną niedzielę powinni otworzyć.

    • 58 24

    • Przecież jest w 7 niedziel (2)

      • 6 10

      • (1)

        Jest 7 niedziel a ja tu mówię co najmniej o 12 niedzielach plus 2 przed świętami. Czyli ogólnie 14 by bylo

        • 7 4

        • Jakie święto mamy po 26 stycznia? I dlaczego Poczty są nieczynne w niedziele? Przecież mogą, więc powinny skorzystać. Inne branże całowałyby po nogach za taki przywilej. Z odpowiedzi od razu wynika, kto jest właścicielem i że nie jest to prywatny biznes. Przy okazji poleconych, różańce szły by jak ciepłe bułki, tyle że trzeba mieć głowę do interesu. Wystarczy grill do hot dogów i żyć nie umierać. Nawet zwykła gofrownica, chleb tostowy i ser od "sąsiada" z Żabki i zarobiliby więcej niż w tygodniu.

          • 4 0

    • (2)

      Po pierwsze nie kosztowałby. Po drugie - a kto broni kupić sobie w markecie na zapas albo pójść do knajpy (w niedziele gastronomia otwarta)?

      • 2 12

      • (1)

        Kupię chleb na zapas, a w poniedziałek wezmę do pracy spleśniałe kanapki.

        • 3 2

        • To sobie zamroź

          • 1 3

  • Solidarność powinna już zostać zlikwidowana (16)

    nie przystoi do dzisiejszych czasów.

    • 229 21

    • (13)

      Takie czasy, że Lecha się opluwa, motłoch temu przyklaskuje (z różnych względów), a Solidarności z czasów, które pamiętają ci wszyscy 40+ - już nie ma. Smutne. Cokolwiek nie miałby za uszami (i już tym bardziej - jakiegokolwiek by nie miał wykształcenia ku temu) - dokonał rzeczy wielkiej. Obecna solidatność "jedzie' tylko na tym, co wypracowano kiedyś...

      • 38 16

      • Tak? (11)

        A czego on dokonał? Podpowiedź bo nie za bardzo wiem... A przepraszam, biesiadował sobie i wygrywał w totka jak inni musieli zasówac do kościoła po paczki jak doszły. Nic nie było a ten nasz wybraniec jak panisko. Wiesz, gdyby tylko kablował to jeszcze by przeszło ale nocy teczek jemu się nie wybaczy. Komunistyczny aparat polityczny pozostał i w Polsce do dzisiaj to odczuwamy. A teraz idź robić lekcje bo niedługo do szkoły.

        • 18 25

        • Był symbolem upadku komunizmu, czy tego chcesz, czy nie. (9)

          Nie wiem tylko, czemu Jarosław, który spał do południa próbuje teraz przepisać historię...

          • 33 10

          • (2)

            Był i jest symbolem donoszenia na kolegów czy tego chcesz czy nie. A obalił jedynie setki flaszek komuny wyborowej 0,5l.

            • 13 24

            • (1)

              Solidarność obecnie to by chciała, żeby pracownik pracował tylko jeden dzień w tygodniu i nie siedem, a sześć godzin. Pierdz...ą w swoje ciepłe stołki nie kumają, że PKB nie bierze się znikąd. Ktoś musi zakasać rękawy, bo Ukraińców zaczyna brakować. Niedługo na Ukrainie trzeba będzie ogłosić zawieszenie broni, bo nie będzie miał kto walczyć, wszyscy u nas w Żabkach i na Pocztach.

              • 8 2

              • a może najlepiej żeby pracownik pracował od poniedziałku do niedzieli za miskę ryżu?

                • 0 0

          • Lepiej bym tego nie napisał (1)

            opluwamy !! tylko to potrafimy - Wizerunek Lecha powinien być na każdym produkcie z Polski - eksport wzrósłby 100 razy - podziwiany na świecie opluwany w Polsce -ooo ludzie

            • 14 9

            • Polak Polakowi Polakiem.

              A jeszcze jeśli sukces jakiś osiągnie... Nie, tego się w Polsce nie wybacza.

              • 11 2

          • Upadek komunizmu. (3)

            W Polsce nie było upadku komunizmu, tylko poprzez negocjacje nastąpiło jego rozwiązanie. Proces rozwiązania był na tyle "pod specjalnym nadzorem", że do dzisiaj trwa walka o jego zakończenie.
            W związku z tym Wałęsa nie może być symbolem upadku komunizmu w Polsce.

            • 6 5

            • (1)

              Masz rację komuniści siedzieli po norach, a teraz dorwali się do władzy w pissowskich strukturach

              • 20 3

              • Po norach

                siedzieli prześladowani przez komunę.
                Nadchodzi czas rozliczeń. Jak powiedział wasz guru Rzepinski, jest taka potrzeba...

                • 1 4

            • To fakt ...komunizm się w Polsce rozleciał

              W Rosji upadł
              Nieketórzy w Polsce do dzisiaj płaczą
              I na pewno nie są dziś w opozycji

              • 1 1

        • PiSsowski ci*l?

          • 12 7

      • jedną i drugą solidarność jako socjalistyczny związek zawodowy trzeb opluwać

        • 1 0

    • tylko OPZZ i ZNP!!!!

      • 4 9

    • Tak, tak i jeszcze raz tak solidarność szkodzi społeczeństwu

      • 0 0

  • Niech w koncu mali sklepikarze zaczna sprzedawac paliwa (5)

    Bo to jest parodia jakas... Udajemy Zachod, ale Zachodem predko nie bedziemy

    • 73 10

    • Na zachodzie wszystko w niedzielę jest zamknięte (4)

      Z wyjątkiem CPN ( ceny alkoholu wyższe o 40 ,% niż w normalny dzień ,),baseny ,knajpy i cukiernie

      • 6 21

      • to chyba daleko na tym zachodzie nie byłeś

        zamknięte tylko w Niemczech i Austrii - i też powoli od tego odchodzą. W innych krajach nie ma tak absurdalnych zakazów i jakoś żyją i rodziny mają.

        • 31 7

      • (2)

        we Włoszech też pozamykane, w Danii pozamykane, w Kanadzie po większości tak samo.

        • 2 12

        • Kłamstwo

          • 3 1

        • Kiedy byłeś we Włoszech? Tam wszystko w niedziele otwarte

          • 0 0

  • (5)

    Aby nasza socjalistyczna ojczyzna rosła w siłę. Precz z prywaciarzami.

    Precz z inflacją! Znacjonalizować sklepy i wprowadzić ceny urzędowe!!!

    • 103 9

    • tylko lekarz od głowy pomoże (2)

      • 3 19

      • Nie kuma ironii? (1)

        • 23 1

        • on mowil o sobie gdy zdal sobie sprawe ze nie rozumie ironii.

          • 0 0

    • (1)

      Akurat ta nacjonalizacja i ceny urzędowe w niektórych branżach, pomogłyby uzdrowić patologie.

      • 2 9

      • Wiesz co piszesz? Ten rząd pajaców miałby coś uzdrowić?

        • 8 1

  • Koń by się uśmiał z komentarza resortu pracy (11)

    Ponoć likwidacja małych sklepów, to długofalowa tendencja, a nie wynik zakazu handlu w niedzielę. hehe.
    PIS zapowiadał, że zakaz handlu w niedzielę miał ograniczyć wpływy sklepów wielkopowierzchniowych i wzmocnić małe, rodzinne sklepy osiedlowe.
    Pytam się: gdzie widać jakiekolwiek wzmocnienie małych przedsiębiorców?

    • 161 7

    • w okolicy kolan (4)

      wstali z kolan, czyli jest wzmocnienie.

      • 16 0

      • a gdzie tam. (3)

        Ubzdurali sobie, że byliśmy na kolanach. Żeby wstać z kolan, trzeba najpierw zgiąć się wpół i podeprzeć rękami i dlatego sukcesywnie doprowadzają nas do takiej właśnie pozycji. Obawiam się, że wkrótce pozostanie nam tylko pozycja leżąca.

        • 25 0

        • problem w tym (2)

          że akurat ci ludzie nigdy z tych swoich kolan nie wstali

          • 8 0

          • (1)

            i dlatego trzeba im dołożyć worek na plecy i zmusić do zgięcia karku?

            • 10 0

            • Stojąc po pas w g...e trudno zgiąć kolana.

              • 1 0

    • Bo właścicielom sklepów nie chce się pracować w niedziele, to i zysk jest mniejszy. A tak pracownik za grosze musiał pracować. (1)

      • 5 22

      • zalóż sklep i prowadź mądralo.

        Jak widać, rynek zwalnia się w szybkim tempie i potrzeba takich pracowitych jak Ty, którzy wyłożą gotówkę na towar, będą płacić czynsze za najem, podatki, wynagrodzenia, a w niedzielę, urlopy i inne nieobecności sprzedawcy, staną za ladą.
        Życzę powodzenia

        • 15 2

    • I jak się zastanowić to mają rację. O ile przez małe sklepy rozumieją sklepy prywatne (3)

      nie będące w żadnej sieci. Po prostu te małe rodzinne sklepiki wchodzą w franczyzę, nawet z tymi samymi właścicielami. Podam przykład z okolicy zamieszkania. 10 lat temu w najbliższej okolicy miałem 3 sklepiki prowadzone przez prywatnych przedsiębiorców, teraz nie mam żadnego, znikły one jeszcze przed wprowadzeniem ustawy. W ich miejsce pojawiły się sklepy franczyzowe czyli Żabki, a właściwie w 2 z 3 lokali, bo w jednym już sklepu nie ma. Zresztą jedną z Żabek prowadziła przez dłuższy czas właścicielka jednego z tych sklepów, która po prostu poszła w franczyzę.

      A poza spożywką jak zauważono siadają księgarnie, warzywniaki i sklepy obuwnicze. Tu przyczyny są jasne i nie jest to nawet zakaz handlu w niedziele.
      Księgarnie jeśli chodzi o te małe księgarnie, inne niż sieciówki w rodzaju Empiku, Świata Książki czy BookBook znikają, bo mało czytamy, a jeśli już to książki coraz częściej kupujemy przez internet, zarówno ebooki jak i papierowe, sam się przyznaję, że już nie pamiętam, kiedy kupiłem książkę osobiście w księgarni, mimo że dużo czytam. Do tego tania popularna książka w ofertach marketów też robi swoje. To samo dotyczy małych sklepów obuwniczych, raz że kupujemy buty przez internet, a dwa, że niestety małe sklepy obuwnicze przegrywają z sklepami sieciowymi i markowymi, które są w każdej galerii. Wystarczy popatrzeć na buty przechodniów, co drugi to jakieś Nike, Adidasy czy New Balance. A warzywniaki to przegrywają z Lidlem i Biedronką z racji asortymentu ograniczonego tylko do warzyw i owoców.

      • 4 5

      • Przecież likwidacja niedziel handlowych miała pomóc małym sklepom. Pytam jeszcze raz gdzie ta pomoc? (2)

        Teraz stwierdzili, że upadek sklepikarzy, to nieunikniona, długofalowa tendencja. Topielcowi nie warto podawać ręki, ale lepiej przydusić nogą do dna. Niech krócej się szamota.

        • 19 1

        • Wiesz, w sumie to pomogli, na swój sposób...tendencja na przechodzenie z niezależnej działalności pod franczyzę była wcześniej.

          Po prostu ci, którzy przed tym się opierali po wprowadzeniu ustawy tym szybciej to zrobili. Nadal mają zysk z własnej działalności, tylko teraz już nie mają wszystkiego na głowie, bo dużo rzeczy robi za nich sieć, nie muszą mieć wyższych cen niż sieci, żeby wogóle ten zysk mieć, bo w hurtowniach jako prywaciarze musieli płacić za ten sam towar drożej niż duże sieci, a i mogą pracowników na legalu zatrudnić i mieć wolne w weekendy zamiast pracować 7 dni w tyg. na zmiany z mężem/żoną/dorosłymi dziećmi.

          Branża handlowa jest jedną z najbardziej elastycznych i najszybciej się zmieniających. Zobacz, że już w sklepach pojawiają się coraz częściej kasy samoobsługowe obok tych zwykłych, a nawet już w jakimś mieście, chyba Warszawie jest mały sklep całkowicie samoobsługowy, to jest jest tylko jakiś ochroniarz i chyba dojeżdżający ludzie, co w razie potrzeby dokładają towar i sprzątają.

          • 1 2

        • Rząd pomógł im upaść. Skrócił ich mękę. Och jakich dobrodusznych mamy teraz ustawodawców. Przypomina to moją grę w szachy. Miałem przemyślanych kilka ruchów do przodu licząc, że przeciwnik nie przejrzy moich zamiarów. Rząd też wrzuca ustawy i dziwi się, że rynek zupełnie inaczej na nie reaguje niż zamierzali. Może w końcu zatrudniliby jakiegoś fachowca, bo na razie czujemy się jak króliki doświadczalne na poligonie.

          • 5 0

  • kobiety powinny pracowac na kasie w każdą niedziele i do 67 roku zycia. (7)

    w tej kwesti popieram PO.

    • 36 68

    • Słaba prowokacja

      • 24 9

    • No tak, a moje pokolenie niech zapierdziela do 80. (4)

      Bo jaśnie kaczor i jego rydzykowy elektorat postanowili wszystko co w systemie emerytalnym jest przeżreć...

      • 30 12

      • to rudy rozwalił OFE!!! (3)

        • 13 32

        • Rudy przerzucił OFE do ZUS. (1)

          Ale to karzeł rozwalił ZUS i rozdał pieniądze swojemu elektoratowi, biorąc przy tym oczywiście swoją dolę...

          • 27 10

          • przerzucił do ZUS :) weź nie pitol ok? tej kasy już dawno nie ma

            • 2 0

        • I co pissowski trollu, Tuska juz tu nie ma kilka lat. Ludzie wiedzą że to mały gnom okradł przyszłych emerytów

          • 8 5

    • Hmm

      Walnij się w łeb ;)

      • 0 0

  • Dziękuję Bolszewio za to, że muszę zakupy robić po pracy o 19 lub 20 w piątek zamiast kąpać i usypiać dziecko (26)

    Bardzo prorodzinne kuźwa

    • 176 43

    • Daj se siana (8)

      I nie przesadzaj
      Typowe niewolnictwo bo nie ma kiedy zakupów zrobić bo pracuje cały tydzień po 12 ehhh brak mi po prostu więcej słów na to co piszesz

      • 26 55

      • Sorry, ze ktoś ten cyrk musi utrzymywać (2)

        • 31 7

        • (1)

          I oczywiście to Ty, taki bohater niczym bolek, ja sam byłem i obaliłem haha.

          • 5 19

          • Nie wszyscy robią w korpo lub mają niewolników, co na nich pracują. Niestety nie jestem po IT. Ja też robię 12 -tki, czy 13 -tki, a w sobotę po opuszczeniu kraty za ostatnim klientem marzę tylko żeby się walnąć do wyra.

            • 5 2

      • No właśnie wczoraj się wkurzałem (4)

        Remont robię, więc sobota + niedziela, bo po 8h pracy już ciemno.
        Zabraknie jakiejkolwiek pierdoły i d*pa, sklep zamknięty, bo dyktator przecież nie potrzebuje, co oznacza, że lud też nie...

        • 45 17

        • remont w niedzielę? - kiepski przykład (3)

          Wychodzi na to, że dzięki PIS sąsiedzi takich pracusiów przynajmniej odpoczną :)

          • 16 30

          • Tylko tyle, że nie mieszkam w bloku, ziomuś :) (2)

            Poza tym, czy sąsiedzi czasem nie mieli spędzać czasu z rodziną, a nie siedzieć cały dzień z gałami wlepionymi w TV?

            • 26 3

            • (1)

              no dobra, masz moją zgodę na jeszcze jeden sklep otwierany "na żądanie", specjalnie dla Ciebie :)

              • 6 11

              • Skończy się na hali w stylu Amazona, z towarami czekającymi na osobisty odbiór

                I bez pracowników.
                Tylko będzie niezły płacz, bo przez pozostałe 6 dni w tygodniu też nie będą już potrzebni...

                • 16 0

    • Zmień pracę (2)

      Należy pracować mądrze nie długo i ciężko.teraz już wiem czemu pracodawcy zdziwieni są ,że nie interesuje mnie praca w nadgodzinach _ zaraz wymówka że nie zarobię.

      • 7 21

      • Praca w niestandardowych godzinach (1)

        też jest potrzebna i ktoś ją musi wykonywać.
        Tym ludziom należy się podziękowanie i szacunek, a nie mądrowanie się w necie, bo tobie się w miarę normalną pracę udało złapać.

        • 26 1

        • Jemu świeże bułeczki same wskakują co rano do chlebaka. Ktoś je musi upiec i sprzedać i też chciałby pracować mądrze, a nie długo i ciężko. Tylko taki mądrala zawraca mu rano d..ę, że woli mniej przypieczone. Albo je ze styropianu, a tu zgrywa pana.

          • 5 0

    • (6)

      To chodź rano na zakupy.
      Od 7 do 19 w pracy?

      • 10 27

      • Od 7.30 do 18.00 prowadzę działalność gospodarczą i mam takie zlecenia (5)

        Jeszcze jakieś mądre porady?

        • 30 9

        • może być taka porada?

          otworzyć chociaż jeden sklep "na żądanie" dla blondyny od Glapińskiego

          • 7 9

        • jeśli prowadzisz działalność gospodarczą to nie masz szefa który każe Ci siedzieć w pracy od.. do..; możesz zrobić zakupy między zleceniami; albo jeśli prowadzisz punkt usługowy i musisz być na miejscu - możesz zamówić zakupy przez internet..
          naprawdę jest wiele rozwiązań, i armia ludzi nie musi siedzieć w pracy w niedziele dla Twojej wygody.

          • 9 19

        • mądra porada: zatrudnij pracownika, skoro sam nie dajesz rady (1)

          • 4 8

          • Daje radę, tylko chciałby po pracy odpocząć, a w niedzielę zrobić spokojnie zakupy. Tabaka dla nosa, czy nos dla tabakiery? Powinniśmy wszyscy nosić takie same uniformy, szare lub granatowe zapinane pod szyję, ze stójką, kłaniać się w pas i szczerzyć do wszystkich. I codziennie dziękować Wielkiemu Wodzowi, że możemy budować naszą komunistyczną ojczyznę.

            • 8 1

        • Całkowicie się z tobą zgadzam też pracuje 6-19a wieczorem jeszcze rozliczenia.cwaniaka z biur wydaje się że 8godzinek i w tym 100kaw

          • 5 1

    • (5)

      W prlu ludzie tyrali, nie mieli sprzetu ułatwiajacego życie. Sklepy juz w sobote zamykali. Ludzie jakos zyli. Dzisiaj : dramat.

      • 16 22

      • I stąd kartofel chce powrotu PRL?

        • 27 8

      • W sklepach nie było niczego. (1)

        Więc czy były otwarte w niedziele i sobote nie miało znaczenia. I tak najlepszy towar był sprzedawany z tyłu pokątnie.

        • 22 1

        • Kupowało się cztery bochenki w piątek. Czemu teraz nie kupować na cały miesiąc. A może konserwy na cały rok? Rząd ćwiczy nowe prawo gospodarki i ekonomii. Ciekawe kiedy się zorientują, że kijem Wisły nie zawrócą. Kiedy zaczną dodrukowywać pieniędzy, by starczyło na 500+ ?

          • 6 1

      • niczego to nie było w latach 80, a cały czas zakupy się robiło na rynku albo w drugim obiegu po znajomości, więc to kosztowało więcej czasu niż dzisiejsze pójść do sklepu i kupić

        • 6 0

      • ale to było w 20 wieku

        teraz mamy 21

        • 1 0

    • Zakupy

      To zacznij robić je przed pracą :) i daj usypiać swoje dzieci innym w ndz'.

      • 0 0

  • ja chcę by wszystkie stacje były pozamykane, restauracje, kawiarnie i kina także (2)

    a co matoły fundamentalistyczne - tam pracują tylko single?

    • 93 11

    • Zamknąć szpitale, wodociągi, komunikacje miejską, koleje, wygasić Polskę...

      W imię solidarności z kasjerami

      • 11 0

    • Dokładnie i nie rozumiem czemu akurat piekarnie, cukiernie mają być otwarte w niedzielę? Tam nie pracują ludzie mający rodziny... w końcu można sobie chleb i ciasto kupić w sobotę... a czemu przed świetami są sklepy otwarte... w sobotę nie łaska dobie kupić? Totalne zaprzeczenia:( i kina, teatry też zamknąć... niech siedzi z tą rodziną w domu a nie włóczy się nie wiadomo gdzie i po co... wywyższanie jednych a drudzy niech zapiep**aja:(

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Sławomir Kalicki

Absolwent Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni oraz Strathclyde University (MBA). Od początku pracy...

Najczęściej czytane