• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Zerowy VAT na żywność. Obniżki cen krótkotrwałe i bez dużego wpływu na inflację

Z początkiem lutego 2022 r. wejdzie w życie kolejny element tarczy antyinflacyjnej - obniżka stawki podatku VAT od większości produktów spożywczych. W związku z tym pracownicy Inspekcji Handlowej rozpoczną kontrole cen w wybranych placówkach handlowych.
Z początkiem lutego 2022 r. wejdzie w życie kolejny element tarczy antyinflacyjnej - obniżka stawki podatku VAT od większości produktów spożywczych. W związku z tym pracownicy Inspekcji Handlowej rozpoczną kontrole cen w wybranych placówkach handlowych. fot. 123rf/stokkete

Od 1 lutego 2022 r. zgodnie z Tarczą Antyinflacyjną 2.0 obniżkami stawek VAT do 0 proc. objęte są produkty spożywcze opodatkowane obecnie stawką 5 proc. Są to m.in. mięso i ryby oraz przetwory z nich, produkty mleczarskie, warzywa i owoce, przetwory ze zbóż i wyroby piekarnicze, niektóre napoje czy produkty do żywienia dzieci, np. kaszki. Jak twierdzą eksperci, rozwiązania zaproponowane w tarczy będą dla konsumentów odczuwalne i ich ucieszą, jednak będzie to radość krótkotrwała. Od samej tarczy ceny nie spadną, ich wzrosty raczej zostaną ukryte i tak naprawdę docelowo przerzucone na obywateli.



Będą kolejne podwyżki stóp procentowych. Działania RPP niewystarczające



Co najbardziej zdrożało w ostatnich miesiącach?

Zobacz wyniki (791)
- Zdjęcie z ceny podatku VAT zadziała doraźnie na obniżenie inflacji, powinno spowodować też jednorazowe zmniejszenie cen na sklepowych półkach. Warto jednak pamiętać, że obniżka VAT-u ma charakter przejściowy, nie trwały - twierdzi dr Michał Pronobis, ekspert Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku.

Jak twierdzi dr Pronobis, rząd może sobie czasowo pozwolić na taki manewr, bo mimo że niższy VAT uszczupli przychody do budżetu, to przez rekordową inflację przychody te są również znacząco wyższe niż planowane. To rząd jest bowiem głównym beneficjentem inflacji. Konsumenci, płacąc więcej za towary i usługi, płacą również wyższe podatki.

- Tarcza antyinflacyjna nie rozwiąże problemu rosnących cen, a jedynie przesunie go w czasie. Z pewnością nie jest to remedium na rzeczywiste problemy. Niemniej jednak wprowadzenie tarczy może oddziaływać na oczekiwania inflacyjne, a te w pewnym stopniu przełożyć się na przyhamowanie inflacji - mówi dr Marta Kuc-Czarnecka z Katedry Statystyki i Ekonometrii Wydziału Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej.

Obniżki cen dla biznesu i ochrona odbiorców gazu



- Rozwiązania zaproponowane w tarczy z pewnością będą dla konsumentów odczuwalne i ich ucieszą, jednakże raczej krótkotrwale, bowiem zastosowane obniżki nie są w istocie żadną formą walki z inflacją, tylko jej odraczaniem w czasie. Wszak kiedyś tarcza się skończy i ceny podskoczą o te wszystkie wyzerowane podatki - tłumaczy dr Monika Szyda z Zakładu Zarządzania i Ekonomii Uniwersytetu Morskiego w Gdyni. - Dla konsumentów będzie to ponowny szok. Tym bardziej że powrót do starego VAT-u i akcyzy będzie równoznaczny dla producentów ze zwyżką kosztów (np. paliwa, transportu), zatem ceny będą nadal rosnąć. Sklepikarze mogą również nie o całość obniżonych podatków zmniejszyć ceny, zatem skonsumują część upustu dla klientów, chcąc zapewnić sobie bufor bezpieczeństwa lub po prostu z uwagi na presję osiągania zysków.

Od samej tarczy antyinflacyjnej ceny nie spadną



Jak wyjaśnia dr Szyda, od samej tarczy ceny nie spadną, ich wzrosty raczej zostaną ukryte i tak naprawdę docelowo przerzucone na obywateli.

Budżety Gdańska i Sopotu na 2022 r. przyjęte. Oba okrojone



- Jednocześnie możliwe jest, że nie wszędzie zobaczymy proporcjonalny spadek cen. Obniżenie VAT-u może zostać wykorzystane na podwyższenie marż w sektorze handlowym. Od nowego roku w sektorze przedsiębiorstw pojawiły się bowiem nowe istotne presje kosztowe (Nowy Ład, nasilające się żądania płacowe, wyższe rachunki za prąd i gaz) - dodaje dr Pronobis. - Na dłuższą metę - obniżka VAT-u, mimo że doraźnie obniży bieżącą inflację, wcale nie obniży presji inflacyjnej. Żeby faktycznie zdusić źródła inflacji, potrzebne jest kosztowne schłodzenie gospodarki i podjęcie strukturalnych działań. Tarcze inflacyjne i rekompensaty dla gospodarstw domowych mają w tym sensie paradoksalnie charakter proinflacyjny. Doraźnie hamują inflację tu i teraz, ale jednocześnie utrudniają i wydłużają proces jej systemowego obniżania.
W podobnym tonie wypowiada się też dr Kuc-Czarnecka.

- Pomimo wprowadzenia zerowej stawki VAT ceny produktów spożywczych znacząco nie spadną, a już najprawdopodobniej nie spadną w długim okresie. Należy w tym miejscu również wspomnieć o asymetrii reakcji zmian cen na zmiany VAT-u, tj. ceny silniej reagują na podwyżkę VAT-u (większy wzrost cen niż wzrost VAT-u) niż na obniżki VAT-u (z reguły obniżka cen jest mniejsza niż obniżka VAT-u), jest to szczególnie widoczne w produktach o niskiej marży - dodaje. - Moim zdaniem obniżenie cen detalicznych produktów szybko zostanie zniwelowane przez rosnące koszty produkcji i transportu, które w dużej mierze wynikają z rosnących cen energii. Możliwe jest więc zatem, że sieci handlowe zastosują się do apelu premiera (wytycznych rządu) i obniżą ceny o podatek VAT, ale najprawdopodobniej po kilku tygodniach ceny powrócą do poziomu sprzed podwyżek. Pamiętajmy również, że tarcza ma obowiązywać od 1 lutego do 31 lipca 2022 r., po tym okresie najprawdopodobniej będziemy mieli do czynienia z gwałtownym wzrostem cen.

Tarcza jest, ale oręża do walki z inflacją brak



- Rezygnacja z VAT-u i akcyzy to niższe wpływy podatkowe, straci więc budżet. Po stronie wydatków nie widać natomiast cięć (pożądanych w sytuacji wysokiej inflacji), zatem rząd będzie zadłużał gospodarkę - mówi Monika Szyda. - Wzrośnie najpewniej deficyt, zatem powiększy się dług publiczny, który spłacać będą przyszłe pokolenia. Czyli tarcza jest w istocie na koszt społeczeństwa. Walka z inflacją na takim poziomie, jaki mamy, może być skuteczna, tylko gdy zastosuje się twarde działania należące do restrykcyjnej polityki fiskalnej i restrykcyjnej polityki monetarnej. Poza podwyżką stóp procentowych innych działań rząd nie podejmuje. Rząd, który nie chce się narazić swojemu elektoratowi, z pewnością po inne narzędzia, bardziej radykalne - na razie nie sięgnie. Reasumując, można stwierdzić, że tarcza jest, ale oręża do walki z inflacją - wciąż brak.

Urzędnicy będą monitorowali obniżki cen w sklepach



Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny zaapelował do sprzedawców o obniżki cen produktów spożywczych po ustawowych zmianach podatku VAT od 1 lutego 2022 r. Na specjalnym spotkaniu z branżą zapowiedział też działania UOKiK i Inspekcji Handlowej, w tym stały monitoring cen wybranych artykułów żywnościowych i piętnowanie negatywnych praktyk sprzedawców.

Podwyżki cen gazu. Spółdzielnie i niektóre wspólnoty zapłacą nawet kilkaset procent więcej



- Od przyszłego tygodnia zaczynamy stały monitoring cen produktów spożywczych. Do sprawdzanego przez nas cyklicznie koszyka włożymy m.in. takie produkty, jak pieczywo, nabiał, warzywa czy owoce. Wartość koszyka dóbr podstawowych będziemy monitorować w największych sieciach handlowych w Polsce. Chcemy zweryfikować reakcję sprzedawców na ustawowe obniżki. Zachęcamy również mniejszych przedsiębiorców do odpowiedzialności i niewykorzystywania sytuacji do podnoszenia cen i marż kosztem konsumentów - mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Dodatek energetyczny. Dopłaty do wysokich rachunków za energię



- Niewyobrażalne jest to, w jaki sposób konsumenci mieliby rozliczać sklepikarzy - będzie fala donosicielstwa, hejtu? Z pewnością nie jest to dobry pomysł, rynek zareaguje na niego raczej nerwowo i z oburzeniem, zwłaszcza po stronie sklepikarzy, których na starcie postawiono w roli potencjalnie nieuczciwych - komentuje dr Monika Szyda.

Będą kary za naruszenia zbiorowych interesów konsumentów



W związku z wprowadzeniem zerowego podatku VAT na artykuły żywnościowe pracownicy Inspekcji Handlowej w ostatnim tygodniu stycznia 2022 r. rozpoczną działania w wybranych placówkach handlowych.

Ceny paliwa i energii. Rządowe obniżki będą kosztowały ponad 1,5 mld zł



Swoją analizą prezes UOKiK objął koszyk kilkunastu produktów podstawowych, w tym masło, mleko, chleb, olej, cukier, mąkę, jajka, nabiał, mięso czy warzywa i owoce. Dodatkowo w trakcie rozeznania inspektorzy sprawdzą, czy sprzedawca umieścił przy kasie informację o obowiązującej od lutego do końca lipca 2022 r. obniżce do zera stawki VAT na towary spożywcze.

Kolejnym krokiem mogą być postępowania w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, za które grozi kara do 10 proc. obrotu. Prezes UOKiK nie wyklucza działań również wobec innych podmiotów.

- Nie spodziewałabym się krwiożerczej walki cenowej pomiędzy dużymi sieciami handlowymi, a raczej zagrywek PR-owych i "graniem" obniżkami cen produktów najbardziej podstawowych (np. mleko, masło, cukier, jajka, chleb), bowiem te zostaną najszybciej zauważone przez konsumentów. Zakładam, że w przypadku wielu pozostałych produktów ceny nie zostaną obniżone, a jedynie zamrożone. Biorąc pod uwagę dużą presję kosztową, może to być najkorzystniejsze rozwiązanie dla dużych graczy - podsumowuje dr Marta Kuc-Czarnecka. - A mali? Cóż... jak zwykle będą na przegranej pozycji, stojąc w rozkroku pomiędzy chęcią przyciągnięcia i/lub utrzymania klienta a ratowaniem swojej rentowności.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (265)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Ludzie biznesu

Francis Lapp

Prezes firmy HTEP Polska Sp. z o.o. i stoczni Sunreef Yachts. Pochodzi z Francji Od 1992 roku...

Najczęściej czytane