stat

Zwiedziliśmy prom Nova Star

Zobacz jak wygląda prom Nova Star.


Ma tylko siedem lat i jest najnowszy na Bałtyku na trasie z Polski do Szwecji, może zabrać na pokład 1215 pasażerów, na których czekają bary, restauracje, sklepy i kasyno. Jeżeli pasażerowie zaufają, to ma przed sobą przyszłość - przekonują władze PŻB Polferries. Odwiedziliśmy prom Nova Star.



- Historia już się stała, nie cofniemy tego, ale możemy zawalczyć o przyszłość - powiedział Piotr Redmerski, prezes Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. - Mogę tylko przeprosić wszystkich, którzy z powodu opóźnienia musieli zmienić plany urlopowe. Dla nas to też była trudna sytuacja. Mam nadzieję, że uda nam się odbudować zaufanie. Liczę, że tak się stanie, zwłaszcza że rynek czekał na ten prom. Sądząc po pierwszych opiniach, jakie usłyszeliśmy, pasażerom się podoba.
Od końca czerwca opisujemy losy promu Nowa Star, który został wydzierżawiony przez polskiego armatora PŻB Polferries (statek pływał na linii z Maroka do Hiszpanii). Termin pierwszego rejsu na linii Gdańsk-Nynäshamn kilkakrotnie przekładano z powodu przedłużającego się remontu.

- Prom był w gorszym stanie, niż się spodziewaliśmy. Okazuje się, że kultura techniczna na morzu Śródziemnym jest inna niż na Bałtyku. Na szczęście nad wszystkim czuwał klasyfikator DNV GL, który zażądał dodatkowych prac. Niestety nie my odpowiadaliśmy za remont, tylko właściciel, a jemu nie spieszyło się tak, jak nam - tłumaczy prezes Redmerski.
Ostatecznie udało się i 14 września prom wypłynął w swój pierwszy rejs.

- Jest już po sezonie, więc trudno o pełne obłożenie. Jednak z każdym rejsem widzimy większe zainteresowanie. Ostatnio przywieźliśmy 200 turystów ze Szwecji. Dziś w Gdańsku czekamy na 150 pasażerów - dodaje Piotr Redmerski.
Władze PŻB Polferries nie kryją, że z powodu wcześniejszych problemów próbują zachęcić klientów specjalnymi ofertami promocyjnymi. Dlatego w najbliższym czasie można liczyć na różne promocje, i dla rodzin, i dla firm, które szukają pomysłu na konferencje w niebanalnych okolicznościach. Operator szykuje też specjalną ofertę świąteczno-sylwestrową.

Prom został wyczarterowany na razie na dwa lata od armatora z Singapuru ST Engineering Marine Ltd. Jeżeli sprawdzi się na tej linii, to być może zostanie na dłużej. Będzie pływać na linii Gdańsk-Nynäshamn wymiennie z promem Wawel, który ma już 38 lat i choć przeszedł remont w 2004 roku, to klasą odstaje od swojego zmiennika.

Nova Star to prom typu ro-pax zbudowany zaledwie w 2011 roku w stoczni ST Marine w Singapurze. Statek ma 161 długości i 25,6 m szerokości. Może płynąć z prędkością maksymalną 21 węzłów. Zabiera na pokład 1215 pasażerów. Posiada znacznie więcej miejsc kabinowych oraz lepiej przygotowaną przestrzeń pasażerską. Do dyspozycji pasażerów są sklepy, kafeterie, restauracje oraz sale konferencyjne. Na promie znajdują się również place zabaw dla dzieci. Są kabiny czteroosobowe z oknem i bez, miejsca siedzące na rozkładanych fotelach, a także kabiny o wysokim standardzie z telewizorem i lodówką.

Prom Nova Star to nie tylko oferta dla turystów, to także nowe połączenie cargo.

- Widać wzrost w przeładunkach, dlatego liczymy na ten segment. Nowy prom daje dużo większe możliwości i wierzymy, że będzie cieszył się dużym zainteresowaniem - dodaje prezes Redmerski.

Pierwszy rejs promu Nova Star.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (67)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane