E-papierowe reklamy i rozkłady jazdy z Gdańska

Wyświetlacze e-papierowe kojarzą się głównie z czytnikami e-booków. Rozwiązania gdańskiej firmy Unisystem stosowane są już do wyświetlania rozkładów jazdy na przystankach autobusowych w Polsce, a także w kioskach informacyjnych na portugalskich plażach. Teraz firma ruszyła z seryjną produkcją kompleksowego rozwiązania składającego się z wyświetlacza EPD (ang. Electronic Paper Display), kontrolera i obudowy do samodzielnego montażu.


Szersze zastosowanie e-papieru to:

słuszne rozwiązanie - energooszczędne i ekologiczne 72%
raczej nic nie zmieni, to tylko kolejna ciekawostka 9%
całkowicie zbędna rzecz w szerszym zastosowaniu 19%
zakończona Łącznie głosów: 124

Unisystem specjalizuje się w dostarczaniu wyświetlaczy, paneli dotykowych, komputerów przemysłowych oraz produkcji i montażu modułów i urządzeń według specyfikacji klienta. Dzięki najnowszemu produktowi firma rozwiązała największy problem dotyczący wyświetlaczy e-papierowych - trudności montażowe.

- W 2018 r. powstały pierwsze prototypy. Zainteresowanie wyświetlaczami e-papierowymi stale rośnie, ale były one dotąd dość trudne w samodzielnym montażu - szczególnie w przypadku wyświetlaczy o dużych rozmiarach. Dlatego też opracowaliśmy wersję open frame. Jest to kompletne rozwiązanie, które składa się z wyświetlacza e-papierowego od E Ink, kontrolera i obudowy. Jego montaż jest prosty, co znacznie rozszerza zakres możliwości wykorzystania produktu - mówi Kamil Kozłowski, wiceprezes Unisystem.

E-papier w reklamie i rozkładach jazdy



Obecnie firma pracuje nad możliwością wykorzystania rozwiązania w aplikacjach outdoorowych, w przypadku których kluczowym problemem jest ograniczony zakres temperatur pracy wyświetlacza. W fazie testów znajdują się moduły wyposażone w grzałki, które umożliwiałyby szersze zastosowanie wyświetlaczy e-papierowych.

Unisystem jest partnerem biznesowym i technologicznym E Ink - największego na świecie producenta wyświetlaczy e-papierowych. Poprzez rozszerzenie zespołu specjalistów, a także przebudowę i powiększenie tzw. cleanroomu, gdzie m.in. montowane są moduły, firma znacząco zwiększyła zdolność produkcyjną.

- Szacujemy, że rozpoczęcie seryjnej produkcji modułu pozwoli zwiększyć wartość sprzedaży e-papieru do nawet 20 proc. całościowego obrotu firmy w perspektywie najbliższych trzech lat - zapowiada Kozłowski.

W ciągu dwóch ostatnich lat Unisystem sprzedał blisko dwa tysiące wyświetlaczy e-papierowych. Mimo że 2020 r. jeszcze się nie skończył, już w tym momencie firma dostarczyła do klientów blisko trzy razy więcej ekranów EPD niż przed rokiem. Obroty firmy w 2019 r. wyniosły blisko 70 mln zł. W pierwszych trzech kwartałach 2020 r. firma zanotowała wzrost przychodów na poziomie o 6,3 proc. większym w porównaniu z tym samym okresem w roku 2019 (z 51 mln do 54,2 mln zł).

Energooszczędne i ekologiczne rozwiązanie



E-papier znajduje zastosowanie w wielu urządzeniach. Wyświetlacze EPD mogą mieć kilka centymetrów obszaru aktywnego - i takie znajdziemy np. w smart watchach, etykietach czy cenach elektronicznych. Kilku, a nawet kilkudziesięciocalowe są wykorzystywane w większych urządzeniach - np. w stacjach pogody, interaktywnych tablicach informacyjnych, a także nośnikach reklamowych czy w rozkładach jazdy. Wyświetlacze mogą być też elementem architektury, jako elementy dekoracyjne. Najpopularniejsze są wersje dwukolorowe, ale istnieją również wyświetlacze z szerszą gamą kolorów. Wyświetlacze e-papierowe nie służą jedynie do wyświetlania statycznych obrazów. Można na nich wyświetlać również proste czarno-białe animacje graficzne.

To, co przemawia za e-papierem, to jego energooszczędność - prąd potrzebny jest wyłącznie w trakcie odświeżania lub zmiany treści na wyświetlaczu. Po włączeniu obraz przez cały czas jest widoczny, mimo że wyświetlacz nie pobiera energii. Pod tym względem wyświetlacze e-papierowe wypadają lepiej niż wyświetlacze LCD. Wykorzystywanie wyświetlaczy e-papierowych przekłada się też na mniejsze zapotrzebowanie na papier, a tym samym ogranicza wycinkę drzew i wytwarzany ślad węglowy produktu końcowego.

Opinie (15) 1 zablokowana

  • Eko?

    Musi być eko bo eko jest modne! Kto myśli o zużyciu i późniejszej utylizacji? To też jest eko? Ah no tak przecież to nie za naszej kadencji, a my musimy isc ślepo w stronę technologii i zachodu. W sklepach meblowych czy agd też jest wszystko eko, dla środowiska + instrukcja w 30 językach 30stronnicowa:))) nie dajmy się zwariować - technologia tak, ale nie wszyscy powinniśmy być zmuszani do korzystania z niej na siłę!

    • 14 3

  • Z jednej strony fajne (wygodne) rozwiązanie, z drugiej kolejne odbiorniki energii elektrycznej. W skali ogólnej, czy to jest EKO (7)

    Inną sprawą jest poszanowanie wszelkich dóbr użyteczności publicznej. Jeśli jakimś półgłówkom przeszkadzają wiaty przystankowe, które są regularnie rozbijane i wokół leżą kawałki szkła, to pytanie jak bardzo wandaloodporne są powyżej opisane urządzenia?

    • 14 1

    • w Gdyni działają na przystankach (1)

      na Chwarznie/Wiczlinie. Źródłem zasilania jest panel słoneczny na dachu przystanku. Mały pobór energii e-czytnika sprawia, że świetnie działa i jest naprawdę eko.

      • 8 1

      • nikt właściwie z nich nie korzysta

        • 1 2

    • Zastawiam się, co jest bardziej eko (1)

      Kawałek papieru, czy ekran e-ink, którego produkcja jak i recyckling (zapewnie szybciej niz po 10 latach) jest obciążeniem dla środowiska.

      • 5 1

      • Rozkłady jazdy są laminowane, każda nawet najdrobniejsza korekta rozkładu jazdy wymaga nowego kawałka papieru pokrytego laminatem. I w tym kontekście ekran e-ink ma przewagę. I chyba tylko w tym,

        • 4 2

    • W odróżnieniu od wyświetlaczy LCD... (1)

      wyświetlacze e-Ink pobierają prąd tylko gdy zmienia się to, co wyświetlają. Są też dość trwałe - osobiście używam 10-cio letniego czytnika e-booków z takim właśnie wyświetlaczem i nie widać żadnych śladów zużycia ekranu. Nie wiem jak z wandaloodpornością, bo ja swoich sprzętów nie niszczę. Samo użytkowanie jest więc na pewno bardziej eko niż zwykły papier, natomiast otwarta pozostaje ekologiczność wytworzenia i utylizacji urządzenia gdy zakończy już swój żywot.

      • 3 1

      • Wcale nie są odporne.

        Ale spodziewam się, że prędzej je rozkradną niż zniszczą. Każda elektronika, na której mozna zarobic, samopas na gdańskich przystankach długo nie powisi. Chciałbym zobaczyc jak długo wytrzymałby taki rozkład na jakimś przystanku wzdłuż traktu Św. Wojciecha w dzielnicy Orunia. Obstawiam, że góra 2 dni, a potem szukajcie wiatru w polu, tam nie ma nawet monitoringu, a element jaki tam mieszka, prędzej sam ukradnie niż zareaguje.

        • 0 0

    • Wcale nie są odporne.

      • 0 0

  • EKO nie jest EKO

    To kolejny mit pewnego lobby.

    • 2 1

  • EKO bezbeko...

    A cała ta elektronika, jej wyprodukowanie, koszt układów scalonych, połączenia - one się same robią, rosną naturalnie na drzewach?

    • 0 1

  • jezeli jeden wyświetlacz bedzie za 100 tysiecy

    to będzie na każdym przystanku.

    • 0 0

  • Dobry pomysł.

    Wyświetlacze są energooszczędne.
    Nie są niestety tanie, dodatkowa wada to długi czas odświeżania obrazu. Ale do rozkładu jak najbardziej się nadaje.

    • 1 0

  • rozkład jazdy nie zmienia się często,

    więc tego papieru do utylizacji nie ma dużo, a elektronika czasem się psuje i jej utylizacja jest mniej ekologiczna

    • 1 0

  • ZTM Gdańsk, wdrażajcie! Już!

    Jedne z rozwiązań, które faktycznie powinny być zastosowane na przystankach. Zobaczcie jaka oszczędność! Dokładnie oszczędność prądu, tonera/tuszu do drukarek, papieru (drzew), ludzi, samochodów, paliwa, czasu! Rozkładów takich nie trzeba drukować, laminować, wozić, aby przywiesić na każdym z XX przystanków. Rozkłady jazdy w razie potrzeby można zmieniać co chwilę, na bieżąco wywalać kursy, które wypadły, wyświetlać komunikaty o opóźnieniach itp itd... W razie zmiany rozkładu jazdy robi się to zdalnie z dyspozytorni i na wszystkich przystankach danej linii taki rozkład się odświeża, rewelacja! Dodatkowo E-ink pobiera prąd wyłącznie podczas odświeżania, potrzebuje jedynie podświetlenia, które można zorganizować panelem słonecznym i niewielkim akumulatorkiem :). Co do utylizacji, to myślę, że większą szkodę dla środowiska zrobią te plastiki po laminowaniu czy paliwo zmarnowane podczas jeżdżenia i zmieniania wersji papierowych niż taki wyświetlacz, wytrzymujący 8-10 lat :).

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Informacje

Reklama

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Włodzimierz Ziółkowski

W latach 1988-98 piastował stanowisko prezesa zarządu i dyrektora w spółce Morskie Domy Składowe...