stat

Fabryka petrochemiczna w zawieszeniu. Lotos i Azoty zmieniły plany

Najnowszy artukuł na ten temat

Miliardowa inwestycja Lotosu gotowa. Projekt EFRA zakończony

Wspólny projekt Azotów i Lotosu zakładał dwa warianty budowy fabryki w Gdańsku. Pierwszy dotyczył instalacji krakingu parowego. Drugi z wariantów obejmował instalację aromatów wraz z infrastrukturą towarzyszącą.
Wspólny projekt Azotów i Lotosu zakładał dwa warianty budowy fabryki w Gdańsku. Pierwszy dotyczył instalacji krakingu parowego. Drugi z wariantów obejmował instalację aromatów wraz z infrastrukturą towarzyszącą. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

Nowy kompleks petrochemiczny Grupy Lotos i Grupy Azoty nie powstanie. Przynajmniej w najbliższym czasie. Koncerny ze względu na trudną sytuację rynkową podjęły decyzję o odłożeniu realizacji projektu.


Czy w Trójmieście potrzebne są poważne inwestycje przemysłowe?

tak, świadczą one o rozwoju, tworzą miejsca pracy i dają pieniądze z podatków 69%
tak, jednak instalacje petrochemiczne nie powinny powstawać w bliskiej odległości od centrum miasta 19%
nie, takie zakłady to zbyt duże zagrożenie dla środowiska 12%
zakończona Łącznie głosów: 235

- Przy tak dynamicznie zmieniającym się otoczeniu wskazane jest odłożenie projektu w czasie - powiedział Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos

W grudniu 2013 roku Grupa Lotos i Grupa Azoty podpisały porozumienie w sprawie powołania spółki celowej i wykonania pełnego studium wykonalności inwestycji w Gdańsku. Chodziło o fabrykę petrochemiczną, jaka miała zostać wybudowana w sąsiedztwie Lotosu. Koszt inwestycji szacowano wstępnie na 12 mld zł. Prace na projektem trwały ponad rok. Lotos rozpoczął nawet wykup potrzebnych działek, których łączna powierzchnia to ok. 13 ha. W październiku ub. roku Lotos kupił 8,2 ha od InvestGda. Chodzi o tereny na wschód od rafinerii, pomiędzy ulicami Benzynową i Płońską. Budowa miała się rozpocząć w 2016 roku. Uruchomienie zakładu planowano na 2019 r. Rozważano też, aby inwestorem finansowym zostały Polskie Inwestycje Rozwojowe. Mówiło się o zaangażowaniu w wysokości 750 mln zł.

Czytaj też: Grupa Lotos i Grupa Azoty zainwestują ok. 12 mld zł w Gdańsku

Prace nad dodatkową fazą studium wykonalności kompleksu petrochemicznego zakończono w grudniu ub. roku i wyszło, że... jest dobrze, ale mogłoby być lepiej.

"Z przeprowadzonych analiz wynika, że projekt może być atrakcyjny ekonomicznie w przyszłości. Jednak biorąc pod uwagę aktualne warunki rynkowe realizacja tej inwestycji nie gwarantuje spełnienia zakładanych celów biznesowych. Stąd wspólna decyzja obu spółek o odłożeniu w czasie realizacji inwestycji" - podano w komunikacie. "W trakcie ostatnich prac nad studium wykonalności optymalizowano konfigurację i produkty projektu, co zwiększyło jego opłacalność. Prace te dały pozytywne i atrakcyjne wyniki, które zostały przyjęte przez komitet sterujący w grudniu 2014 r. Uzyskane parametry ekonomiczne są jednak poniżej założeń wyjściowych projektu, które bazowały na efektach osiąganych przez podobne projekty realizowane w innych częściach świata, np. w USA. Zmienność na rynku ropy i gwałtowna przecena produktów rafineryjnych i petrochemicznych - spowodowana m.in. sytuacją w USA - oznaczają, że w pierwszej kolejności Grupa Lotos i Grupa Azoty muszą zweryfikować swoje strategiczne założenia i dostosować je do obecnych uwarunkowań rynkowych" - czytamy dalej.

- Poziomy cen produktów i surowców petrochemicznych oraz napięta sytuacja geopolityczna wprowadziły niepewność na rynkach. Ten stan zawieszenia rzeczywiście jest teraz jednym z głównych problemów dla zarządzających firmami chemicznymi i petrochemicznymi na świecie - wyjaśnia Paweł Jarczewski, prezes Grupy Azoty.

- Tak jak od początku informowaliśmy, decyzja w sprawie budowy instalacji petrochemicznej była uzależniona od rezultatów biznesowych analiz prowadzonych przez spółki. Wynika z nich, że w aktualnych warunkach rynkowych realizacja tej inwestycji nie gwarantuje spełnienia zakładanych celów biznesowych. Na całym świecie firmy wydobywcze, rafineryjne i petrochemiczne modyfikują lub odkładają w czasie realizację swoich strategicznych przedsięwzięć. Wszystko po to, aby realizować inwestycje w sposób odpowiedzialny i elastyczny, z poszanowaniem interesów akcjonariuszy - dodaje Rafał Baniak, wiceminister Skarbu Państwa.

Oficjalnie projekt odłożono w czasie. Podano też, że teraz obie spółki skupią się na realizacji własnych projektów inwestycyjnych.

Opinie (35)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Monika Płocke

Banking Technology, Head of Change and Technology Capabilities w Nordea Bank AB. Absolwentka...