stat

Pracownicy Vistalu twierdzą, że nie mogą wrócić do kraju. Firma odpiera zarzuty

Vistal Gdynia SA istnieje od 1991 roku. Od ponad 25 lat buduje konstrukcje stalowe dla przemysłu budowlanego, energetycznego, okrętowego i offshore.
Vistal Gdynia SA istnieje od 1991 roku. Od ponad 25 lat buduje konstrukcje stalowe dla przemysłu budowlanego, energetycznego, okrętowego i offshore. fot. materiały prasowe

Nie kończą się problemy Vistalu, gdyńskiego producenta specjalistycznych wielkogabarytowych konstrukcji stalowych. Pracownicy przebywający w delegacji w Norwegii twierdzą, że nie mogą wrócić do kraju. Pracodawca odpiera zarzuty i oświadcza, że wszystko jest zgodne z harmonogramem.



Grupa 25 pracowników firmy Vistal, którzy przebywają w Norwegii i pracują przy budowie mostu nad rzeką Tana ("Projekt E6 Tana Bru") twierdzi, że ma problem z powrotem do kraju. Jak mówią, część z nich z powodu zakończenia zmiany miała wrócić do kraju w miniony wtorek, reszta ma wrócić w sobotę, ale niestety nie mają za co. Denerwują się całą sprawą i doniesieniami medialnymi o sytuacji firmy w której pracują, a firma niespecjalnie zajmuje się ich losem.

- Rozumiemy, że firma może mieć problemy. Gdybyśmy byli na miejscu, to po prostu wrócilibyśmy do domów i poszukali innej pracy. A my jesteśmy 2,5 tysiąca kilometrów od swoich rodzin. Nie wszyscy mają pieniądze na opłacenie sobie przelotu we własnym zakresie. Przedstawiciele firmy uspokajają nas, ale nic nie robią aby sprowadzić na do Polski - opowiada jeden z pracowników, który skontaktował się z nasza redakcją. Zaniepokojone są też rodziny pracowników Vistalu.
Władze Vistalu twierdzą, że problemu z powrotami nie ma.

- Prace przy projekcie E6 Tana Bru są realizowane, zgodnie z ustaleniami pracuje tam obecnie 25 pracowników. Zgodnie z umową rozpoczęli prace na początku września: I grupa 4 września, II grupa 6 września. Termin ich pracy był ustalony na 3 tygodnie, co wynika m.in. z regulacji prawnych urzędu pracy w Norwegii. Terminy powrotów pracowników są więc różne w zależności od rozpoczęcia przez nich prac. Nie ma mowy o problemach z powrotem pracowników do kraju. Część z nich wraca jutro, kolejni w najbliższą środę -poinformowały władze gdyńskiej firmy.
W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o problemach gdyńskiej Grupa Vistal. Do sądu trafiły wnioski o ogłoszenie upadłości trzech spółek zależnych. Bank PKO BP wypowiedział Vistalowi umowę kredytową, a ING zablokował limity kredytowe. Zarząd Spółki otrzymał też pisma od Banku Gospodarstwa Krajowego zawierające wezwania do zapłaty z wypowiedzeniem umów o kredyty obrotowe w odnawialnych liniach kredytowych. Jednocześnie BGK wstrzymał wykorzystanie limitów kredytowych. W ciągu zaledwie tygodnia akcje Vistalu na warszawskiej giełdzie potaniały o ponad 70 proc. Zarząd spółki twierdzi, iż nadal prowadzi rozmowy z kluczowymi bankami finansującymi grupę kapitałową odnośnie warunków restrukturyzacji zadłużenia, negocjuje z partnerami handlowymi i szykuje się do zbycia części aktywów.

- Jesteśmy w pełni świadomi sytuacji finansowej, w której teraz znajduje się Grupa Vistal Gdynia. Obecnie naszym priorytetem jest jak najszybsze jej uzdrowienie. W tym celu - przy wsparciu doświadczonych doradców - podjęliśmy już konkretne działania - powiedział w ub. tygodniu portalowi Trojmiasto.pl Ryszard Matyka, prezes Grupy Vistal. - Wnioski te traktujemy, jako brak zrozumienia naszej sytuacji czy próbę wymuszenia na nas dokonania określonych płatności. Wierzymy, że przy wsparciu naszych partnerów biznesowych, podejmowane działania przełożą się na znaczącą poprawę sytuacji płynnościowej Grupy Vistal Gdynia, która z kolei pozwoli przeprowadzić nam skutecznie konieczną reorganizację operacyjną i finansową Grupy Vistal Gdynia.
Kontrakt "Projekt E6 Tana Bru" polega na rozbiórce starego mostu i budowie nowego wraz z drogą. Projekt realizowany jest w północnej Norwegii, w pobliżu przylądka Nordkapp. Most nad rzeką Tana to centralny punkt węzłowy i największy most w tym regionie. Kontrakt  został pozyskany przez Vistal w konsorcjum z norweskim graczem HAK Entreprenør AS, w ramach przetargu publicznego ogłoszonego na rynku norweskim w 2016 roku. Wartość wynagrodzenia z  kontraktu przypadająca na Vistal Gdynia SA to 83,2 mln zł netto.

Opinie (166) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Józef Popławski

były prezes zarządu Mostostal Pomorze SA. To inżynier mechanik, który dyplom zdobył na...