Komin, który zniknął z wizualizacji amerykańskiej fabryki przetwarzającej celulozę, jaka ma stanąć w Kokoszkach, wzbudził wiele kontrowersji wśród czytelników Trojmiasto.pl. Poprosiliśmy inwestora o wyjaśnienie tej sprawy.
Emitor, potocznie określany kominem to cyklon w ramie stalowej. Rama stoi na fundamencie na poziomie gruntu. Pierwotnie rama przebijała dach hali produkcyjnej i cyklon znajdował się ponad halą (rama przechodziła przez dach hali). W trakcie prac projektowych zmieniono lokalizację wieży.
Została ona przesunięta w stronę południową działki (czyli "dalej" od patrzącego na wizualizację). Dodatkowo zmniejszono jej wysokość z 46,6 m do 40,1 m. Po zmianie projektowej rama stoi dalej na fundamencie, a ten jest na poziomie gruntu. Cyklon nie musi już sięgać ponad dach hali, więc można go było obniżyć.
- Spowodowało to, że dla wizualizacji przygotowanej z poziomu terenu z północno-zachodniej strony działki emitor stał się praktycznie niewidoczny, (jeśli dobrze przyjrzeć się wizualizacji widać koniec emitera wystający ponad budynek) - czytamy w wyjaśnieniu amerykańskiej spółki. - Wynika to z praw perspektywy - obiekt dalszy wydaje się mniejszy od obiektu bliższego, obiekt bliższy znajdujący się między obserwatorem a obiektem obserwowanym będzie przesłaniał widok.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.



