Cukier na kartki. Mija kolejna rocznica reglamentacji

artykuł historyczny

W sierpniu 2020 roku przypada 44. rocznica reglamentacji cukru. Kartki na cukier wprowadzono 13 sierpnia 1976 roku. Nie był to pomysł nowy. Wcześniej system kartkowy działał w okresie okupacji oraz zaraz po II wojnie światowej, a kartki pozostały z nami aż do 1989 roku.


Co sądzisz na temat reglamentacji towarów?

dobrze to pamiętam i nie chcę powrotu tamtych czasów 55%
to już historia, w obecnych czasach niemożliwe do zrobienia 18%
obawiam się, że powrót kartek wcale nie jest taki niemożliwy 27%
zakończona Łącznie głosów: 614

Kartki na cukier, a właściwie bony towarowe, weszły do obiegu zaraz po znacznych podwyżkach cen wprowadzonych przez władze PRL 24 czerwca 1976 r.

Sejm przegłosował podwyżki cen detalicznych na niektóre artykuły spożywcze. Poprzedzone to zostało przemówieniem premiera Piotra Jaroszewicza, który wskazywał, że dalsze zamrażanie cen jest zbyt dużym obciążeniem dla państwa.

Podwyżki, które zapoczątkowały wydarzenia radomskie



Przygotowania do wprowadzenia podwyżek były tajne. Powołano nawet specjalną grupę w  Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, a operacja wprowadzenia podwyżek otrzymała kryptonim "Ćwiczenia Lato '76". Ceny miały wejść w życie od poniedziałku, 28 czerwca 1976 roku. Jednak już 25 czerwca 1976 roku rozpoczął się strajk w radomskich Zakładach Metalowych im. gen. Waltera. Zapoczątkowały one akcje protestacyjne w ramach Czerwca 1976. W wydarzeniach tych wzięło udział ok. 20 tys. osób.


Cukier droższy o 100 proc.



Średni wzrost cen zaplanowanych przez rząd wynosił od 30 do 100 proc. Mięso podrożało o 69 proc., drób o 30 proc., masło i sery o 50 proc., a cukier o 100 proc. Jednocześnie zaproponowano wprowadzenie rekompensat, które miały wynosić od 240 zł do ok. 1 tys. zł. Ich wysokość była proporcjonalna do wysokości zarobków. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie wynosiło wówczas 4281 zł.

Osoby posiadające kartki miały prawo do zakupu określonej ilości cukru po cenach sprzed podwyżki (10,50 zł za kg). Natomiast pozostałą część cukru można było zakupić po cenach komercyjnych (26 zł za kg).


Prawie wszystko na kartki



Początkowo kartki drukowano z licznymi zabezpieczeniami. Prawie jak banknoty. Jednak z czasem znacznie je uproszczono. Zniesiono je dopiero 1 listopada 1985 r., czyli niemal po 10 latach. System kartkowy stopniowo rozszerzano - 28 lutego 1981 roku wprowadzono kartki na mięso. Było to jednym z 21 postulatów w trakcie wydarzeń sierpniowych z 1980. Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. system kartkowy był stale rozszerzany na kolejne towary. Ostatecznie reglamentację artykułów codziennego użytku wycofał rząd Mieczysława Rakowskiego. Ostatnim towarem reglamentowanym było mięso. Kartki na nie obowiązywały do końca lipca 1989 r.

Opinie (276) 6 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Wciąż istnieją ludzie, ktorzy uważają że wtedy było lepiej. Smutne (51)

    Ten system upadlał ludzi. O wszystko trzeba było się prosić

    • 111 42

    • i co uległo (25)

      zmianie?
      Obecnie ludzie nie są upodlani?
      Obecnie się nie upodlają?
      Starzy upodlacze nadal mają się dobrze a nowych pojawiły się całe kohorty.

      Spożycie produktów "kartkowych" obecnie jest niższe. Przeszliśmy na soję?

      Niewiele sie zmieniło, tylko swiat poszedł do przodu a nam zostawia swoje odpady w "szmateksach".

      • 41 21

      • uległo zmianie - że teraz nie stoje 4h w kolejce po rąbanke toporem ciętą - jak leci! (24)

        tylko kupuje 6 gatunków różnych kiełbas na plasterki!
        a jak mam ochotę na prawdziwe węgierskie salami czy orginalne hiszpańskie chorizo - to zamawiam przez neta i na drugi dzień pod moje drzwi samo przyleci!

        • 31 20

        • (8)

          Przeglądałeś składniki tych kiełbas?

          • 24 6

          • jak zapłacisz dziś - tak jak w PRLu cenę 160zł za kg kiełbasy myśliwskiej - to nie masz co przegladać ;))) (1)

            • 15 5

            • Lewica za PRLu jak dziś Łukaszenko na Białorusi

              • 0 0

          • w PRLu trafienie sznurka, starej szmaty, kawałka myszy czy szczura w kiłbasie i chlebie (5)

            było na porządku dziennym - i w PRLu każdy miał takie fizyczne doświadczenie
            - jakość PRLowskich wędlin i mięsa ... i każdego innego jedzenia - była tragiczna!

            • 7 17

            • tylko, że kiedyś to było naganne (2)

              i było wyciągane w ramach "prewencji".

              Obecnie to norma, byle opakowanie było ładne.

              • 11 7

              • Norma? Człowieku już takich bzdur nie wygaduj (1)

                • 5 4

              • to że tego nie wiesz, nie znaczy, że tak nie jest

                Przemysłowy tucz trzody ludzkiej jest faktem a "neutralizacja" organizacji konsumenckich oraz państwowego nadzoru tylko temu sprzyja.
                Nikomu tez nie zależy na nagłaśnianiu tego typu spraw, bo tego pieniądz nie lubi.
                Ale w pomysłyslowość naszych "podsiębiorców" to ja wierze i wiem, że w tym zakresie na prawdę mozna na nich polegać.
                No bo kto mógł wpaść na pomysł na skierowanie do obrotu spozywczego odpadów chemicznych czy białka z wojskowego demobilu?!
                Mogę cię zapewnić, że mąka jest zdrowo "okraszona" białkiem owadzim, bo w tej skali jest to nie do uniknięcia a chemia, ktora mogłaby do tego nie dopuścić, jest kosztowna i jeszcze bardziej szkodliwa.
                itd, itp, ...

                • 1 1

            • Nie oglądaj propagandy i komedi

              A na ich podstawie nie myśl że tak bylo

              • 11 0

            • zaintrygowalo mnie to co napisales, moja mama tego nie potwierdza, wrecz obruszyla sie jak przeczytalem jej twoj wpis, powiedziala ze zadna z rzeczy o ktorych piszeszjej nigdy sie jej nie przytrafila a to ona glownie robila zakupy i przyrzadzala posilki w naszej rodzinie, obecnie ma 81 lat wiec duza czesc swojego zycia spedzila w prl-u

              • 11 0

        • W plasterkach kupujesz (6)

          śmieci zamiast wędlin a w kolejkach dalej stoisz.

          • 18 11

          • a kiedy to ty ostatnio poPiSowy pajacu 4h stał w kolejce do mięsnego? (5)

            • 8 11

            • (2)

              Przez cały okres Prl-u stałeś w tej kolejce do mięsnego codzień przez 4 godziny ? Ja pamiętam troche lat 80, kolejki były ale nie takie jak na zdjęciach a wiele razy wcale ich nie było.

              • 10 7

              • no bo nie było towaru, pamiętam jak za kawą stałem 3 dni na zmiany (1)

                a papieru toaletowego też nie było i jedynie wymieniali na makulaturę (i to nie taki papier jak dziś mięciutki, pachnący, w kwiatki tylko taki no....prawie ścierny)

                • 8 7

              • Ja pamiętam że sąsiedzi wodę z proszkiem do wiaderka łapali z pralki, żeby ponownie ją wykorzystać do prania

                Bo proszek do prania pojawiał się w sklepie raz na kilka miesięcy. Po mięso w kolejce nieraz stałem po kilka godzin - i co z tego że tylko w latach 80-tych - to były ostatne podrygi tego niewydolnego systemu,

                • 3 1

            • Stoi dlatego krócej bo (1)

              jest teraz wiecej sklepów. Jakby sklepów było tyle co w tamtyxh czasach to stalby6nie 4 a 8 godzin kupując dodatkowo wszystko na plasterki 500 plusowy jełopie.

              • 8 4

              • swoje myślenie .. .ty już lepiej zostaw swojemu Prezesowi+

                co ci by przyszło po 20 mięsnych sklepach - jak 90% czasu były tam tylko puste haki ;)))

                • 5 6

        • Tę rąbankę (1)

          miałeś prosto że świeżo zabitej świni a teraz masz wysoko przetworzone śmieci opatrzone metką kiełbasa w sześciu gatunkach jak wolisz i ten syf żresz.

          • 13 6

          • jak zapłacisz więcej to masz sierze

            • 1 2

        • i to wszystko? (4)

          "pod moje drzwi samo przyleci"
          Sądzisz, że nie było takich mozliwości?
          Nie było z tym problemu. Jak zwykle, byla to kwestia wiedzy i ceny.

          "6 gatunków różnych kiełbas na plasterki"
          Sądzisz, że nastąpiło "cudowne rozmnożenie"? I czym się te "kiełbasy" różnią?
          Spożycie spadło i dość łatwo to wytłumaczyć.

          A co najważniejsze, to ty kupujesz i masz taką możliwość. Więc to tobie się (subiektywnie) poprawiło. Są ludzie, którzy nie kupują, bo nie moga albo... nie chcą.

          Bo mają od rzeczywistosci inne oczekiwania.

          • 6 7

          • jednak produkcja drobiu czy wieprza jest o wiele wiele wyższa niż kiedyś (kilkakrotnie) (3)

            • 3 3

            • (1)

              Dokładnie, produkcja, kiedyś to była hodowla

              • 9 1

              • tak było, a z tego powodu mniej mięsa. Zwłaszcza, że część szła na Zachód

                gdzie robiła furorę bo np. szynka ze śwnek karmionych kartoflami albo starym chlebem była o wiele lepsza niż te ich chemiczne fuuuj. No a dziś mamy tak jak na Zachodzie. Chociaż jak się zapłaci więcej, czyli tyle ile w PRL (ekwiwalent) to jest w miarę ok, ale nie aż tak dobrze jak wtedy że karmiona obierami i chlebem.

                Pamiętam też, że na Zachód nie wysyłano salcesonu. Ludzie mówili na salceson "cwaniak" bo nie dał się wysłać bo nie schodził na Zachodzie. "Pół kilo cwaniaka proszę".

                • 0 0

            • tylko, że nie my to produkujemy

              choć jest to w naszych statystykach.

              • 5 0

        • Nie wiem czy wiesz ale

          W latach 70 80 tych nie było neta.

          • 7 0

    • wszyscy z czerwonego otoczenia

      • 6 9

    • Niestety niektórym brak tych kartek (10)

      • 9 5

      • nie tyle kartek ... co odbierania majatku innym - tym zaradnym i pracowitym (8)

        podobało im się, że Było Równo - i wszyscy trzepali tą samą nieoPiSaną biedę!

        • 17 10

        • (5)

          Majątku ? W postaci wyburzonej kamienicy przez wojnę ? Nielicznym zabrano i to częściowo, z resztą kwaterunki wciąż istnieją i mają się dobrze więc...

          • 6 2

          • mówię - majątki - jako całość (4)

            jak w PRLu ciężką pracą i swoją zaradnością... (np. produkując cegły i lewary z żel-betonu) zaczynałeś zarabiać miesięcznie 10x-20x średnią krajową ... to Państwo dowalało ci DOMiAR - tak ze 2x więcej niż w ogóle zarobiłeś!

            • 2 7

            • Domiar? (3)

              Teraz zabierane jest mi miesiąc w miesiąc 52% z zarobków, we wszystkich produktach następne conajmniej 30 w różnych podatkach akcyzach i dodatkowych opłatach. Weźmy tylko opłatę za prąd - kiedyś był abonamet i opłata za kw tera aprocx tych dwóch jest jeszcze conajmniej trzy dodatkowe i wszystko opodatkowane wątek. I niech mi ktoś powie ze teraz jest lepiej a wtedy była bieda. Po wojnie kraj został odbudowany praktycznie od zera ludzie mieli prace , budowało się mieszkania na które się odkładało kilka lat a teraz kredyt na 30 lat i jeszcze nie wiesz ile zapłacisz bo ciagle zmieniają się stawki .

              • 10 2

              • Tak, domiar (1)

                Dziś jak zarabiasz np. średnio 5.000 zł brutto to oddasz Państwu jak liczysz ok. 2.500. Ale jak jakiś prywaciarz zarabiałby np. 50.000, to domiar powodował, że miał zapłacić podatku 100.000 zł - rozumiesz.
                Więcej niż rzeczywiście zarobił.
                Państwo przyjmowało, że skoro zarobił 50.000 zł i wykazał tyle, to pewnie zarobił z pięć razy tyle na tzw. fuchach, sprzedaży na lewo, sprzedaży po za system oficjalnym.
                To były inne czasy.

                • 1 1

              • Sadzisz, ze obecnie nie ma karnego podatku?

                Sprobuj zadrzec z urzedem podatkowym a szybko sie przekonasz.
                Z drugiej strony, nie dziwi cie "wyparowanie" z kodeksow karnych konfiskaty?
                Niewatpliwie stosowanie "domiaru" zostawione do decyzji niskiemu szczeblowi urzedniczemu spowodowalo wiele patologii. Raczej jednak nie byl to zamiar ustrojowy a ciche porachunki i tepienie konkurencji.
                Obecnie odbywa sie to w bardzo podobny sposob a zasada "zaplac i dowolaj sie" jest kardynalnym fundamentem relacji z administracja i sadownictwie.
                Komuchy tam siedza? Nie, "zwykli" ludzie.
                Dlaczego tak robia? Bo moga i sie to im oplaca.
                Nie szukaj tu jakichs "demonow" - sami to sobie i na kazdym kroku robimy.

                • 1 0

              • Mieszkanie w PRL-u

                Żeby dostać mieszkanie w PRL-u rodzice od dzieciństwa zakładali dzieciom książeczki mieszkaniowe. Co miesiąc wpłata. Jak dziecko dobiegało do trzydziestki mogło dostać mieszkanie spółdzielcze, nie własnościowe. Wlasnościowe trzeba było wykupić. Mieszkanie należało się według ilości osób w rodzinie. Jako osoba samotna (kawaler) można było dostać najwyżej kawalerkę. No chyba, że miało się "wejścia".

                • 0 0

        • ci co trzepali, to trzepią nadal

          taka rasa.
          Zawsze przyczepią się do władzy, jakakolwiek by ona nie była.
          Odbieranie majątku? Przecież to istota kapitalizmu... Co za różnica czy odbierze mi państwo, komornik czy "cwana gapa", którą stać na lepszego prawnika?

          • 6 0

        • teraz tez na pincety odbieraja zaradnym i pracowitym

          • 5 2

      • Za to

        W ussej dalej są kartki na, żywność i sobie chwalą

        • 5 3

    • ale mogłoby być lepiej

      • 3 1

    • (6)

      ...upadlał ludzi ale zapewniał mieszkanie za darmo albo za pół darmo

      • 7 8

      • mało wiesz

        • 3 4

      • po odczekaniu 15 lat w kolejce... tak. (4)

        czasem trochę szybciej jak się kogoś "zmotywowało"

        • 4 3

        • (2)

          Wolałbym 15 lat w kolejce niż 35 lat na kredycie, ale co kto lubi

          • 5 5

          • zgromadzenie wkładu do spółdzielni przy ówczesnej inflacji, było takim samym wyzwaniem jak dziś kredyt (1)

            a przy ówczesnych cenach i kosztach życia - było wyzwaniem zapewne większym

            • 5 5

            • Bzdura, ani jedno nie stało puste

              • 3 3

        • Teraz kredyt na 30 lat - co lepiej?

          • 6 1

    • Jewropejska propaganda wyprała ci mózg?

      • 2 0

    • Bylo lepiej ! nie docenilismy tego ....

      szukam roboty - robie caly dzien niby próba . na koniec dnia Kulllfon mowi dziekuje ale ona jest tansza - ona UKRA !!! z czego byc zadowolonym ? z czego urwaaaqa maDCmi nie zaplaci mi 22 jej da 13 i co to są jaja ? to sa jaja?>>>>>>>>> nie ma roboty ...

      • 5 4

    • To były czasy które wspomina się z sentymentem. Ludzie pomagali sobie,byli przyjaźnie nastawieni,mieli poczucie humoru i dystansu wobec siebie.O wzajemnej nienawiści nikt nawet nie pomyślał.
      https://www.o2.pl/biznes/dantejskie-sceny-na-otwarciu-marketu-budowlanego-w-polsce-ochrona-bezradna-6541522928167872a

      • 6 3

    • Pod wieloma względami było lepiej, tak jak dziś pod wieloma względami jest bardzo źle

      a pod innymi b.dobrze.

      • 5 2

    • ok

      czsami cos dali , a teraz najwyzej kopniaka

      • 1 0

  • (27)

    I w sumie nie było to takie głupie.
    Cukier szkodzi, ale ludzie wtedy byli chudzi.
    Teraz nawet w podstawówce grubasy

    • 72 24

    • cukier nie szkodzi tak jak wszelakie substancje słodzące (4)

      których to mamy pełno w napojach typu "fit" i "sugar free". Ludzie byli "chudzi" ponieważ się ruszali, spacerowali, wykonywali prace fizyczne - a teraz "d*pka" w samochód i 200m do lidla na zakupy. Dzieci były szczupłe, ponieważ cały dzień biegało się po dworzu, grało w piłkę, jeździło na rowerach.... dziś dzieci siedzą w domach, przy kompach.... od rodziców mają zwolnienia z WF....

      • 31 2

      • oooo to to to (1)

        mądrego to i miło posłuchać!

        • 10 0

        • inna sprawa, że zobacz co młodzież kładzie na taśmie przy kasie: czipsy, czipsy, czipsy, chrupki,cola, cukierki,

          batony, czekolady, ciasteczka, paluszki itp. A czipsów najwięcej. I zero normalnego jedzenia.

          • 4 0

      • czyli kuuurła kiedyś było lepiej bo ja Janusz byłem młody

        • 6 4

      • szkodzi w nadmiernej ilości której organizm nie jest w stanie spalić

        po dworzE się biegało ale i też mniej tego cukru się przyjmowało. Teraz dosładzane jest prawie wszystko, a słodkie przekąski są dostępne na każdym kroku.

        • 5 0

    • Było to niestety głupie (14)

      Gdybym chciał kupić 20 kg cukru to che mieć taką możliwość. A co z tym zrobię to już mój problem i nikt nie powinien mi narzucać swojego pomysłu na życie.

      • 9 11

      • To mogłeś kupi sobie na rynku.

        • 4 4

      • (11)

        Auta wtedy też nie mogłeś kupić nowego a teraz możesz !!! Ile tych aut kupiłeś w życiu nowych !? ( leasing to nie zakup )

        • 12 1

        • nie ważne ile kupił - ważne, że dziś ma taką możliwość... (6)

          od razu na miejscu za gotówkę czy na kredyt w salonie i wyjeżdżasz na drogę!
          .... w PRLu nie miałeś nawet co pomarzyć ... chyba, że wujek z ameryki podesłał ci dolary!!!
          bo za złotówki ... /o ile je w ogóle miałeś/ czekałeś po odbiór autka KiLKa LAT!!!

          • 10 2

          • (2)

            W sumie to pieniądze były tylko nie było je na co wydać

            • 5 0

            • ja pamiętam na początku lat 80tych gdy chciałem kupić konkretny magnetofon kasetowy (1)

              kosztował 5600,- ... - gdy uzbierałem ... to kosztował już 8000,- ... - gdy dozbierałem kosztował już 14000,-
              tak - niby pieniądze były ... - ale momentalnie traciły na wartości ;-/

              • 8 2

              • ok

                magnetofon , radio zodiak , suszarka , odkurzacz i super sluchawki z tonsilu mam do dzisiaj i dzialaja

                • 0 0

          • Od początku lat 80 można było kupić nowe auta przez Pewex, odbiór z reguły prosto rampy kolejowej na Towarowej w W-wie ale i tak było coś bo np. mercedes miał na szybie kartkę z fabrycznym nr i nazwiskiem zamawiającego bo był konfigurowany. Trzy lat wcześniej jak pojechałem do Bydgoszczy po odbiór skody, to na placu tylko ilość sztuk i klientów się zgadzała, a po otwarciu bramy całe rodziny na hurrra biegły zająć wypatrzony wcześniej zza ogrodzenia egzemplarz, czyli kto pierwszy ten lepszy. Chciałeś biała Skodę, musiałeś szybko biec. Oczywiście trzeba było sprawdzić, czy są wszystkie części, bo czasami w fabryce o czymś zapomnieli, ale z reguły to cięcie je okradli. Never more.

            • 5 1

          • (1)

            Wow, ma możliwość ! Jakie to piękne, nie ważne że zdecydowana większość nigdy nowego auta nie kupi bo nie ma za co, ale za to ma możliwość ! Super

            • 5 2

            • nawet ma mozliwosc kupienia sobie najdrozszego jachtu pelnomorskiego

              • 2 1

        • Kupuję tylko nowe auta, żaden leasing itp. (3)

          Obecne jest szóste z rzędu.
          Powoli rozglądam się za kolejnym, ale coraz trudniej coś fajnego znaleźć. Motoryzacja schodzi na psy.

          • 3 7

          • Mistrzu prowadź

            • 4 2

          • jak masz firmę to leasing lepszy

            zawsze coś odliczysz, ze 20 lat temu jeszcze miałeś tańszy samochód, bo firmy leasingowe miały od razu jakiś upust na samochody, to przerzucali to w części na klienta.
            Ja brałem w leasingu, na koniec wykupywałem, pojeździłem jeszcze trochę i albo sprzedawałem komuś z rodziny, albo oddawałem w rozliczeniu.
            Brałem leasing w 2000, 2004, 2007, 2008 (tu akurat poprzednika mi ukradli), 2012, 2016 i właśnie chcę coś nowego brać w tym roku, właśnie się rozglądam i zastanawiam się czy nie brać teraz nie standardowego leasingu, ale mają teraz takie wersje, co płacisz mniejsze kwoty, ubezpieczenia, serwis masz wliczony, a na koniec wymieniasz samochód na nowy, a stary oddajesz. I tak wymieniam samochody średnio ca 3-4 lata, więc muszę sobie przeliczyć.
            Ale według mnie leasing jest lepszy od zakupu.

            • 0 0

          • ok

            ok , schodzi na psy , droga tandeta

            • 0 0

      • Albo narkotyki czy broń, zabraniają ci jak w prl

        • 2 0

    • BZDuRY wygadujesz (2)

      na kartki było 2kg cukru na miesiąc! - na każdego!
      i każdy te 2kg wykupił - bo nie było - bo na kartki!
      a potem zeżarł - bo nie mogło się zmarnować!
      a dziś caaaała moja rodzina 0,5kg cukru na miesiąc - to grubo wystarcza z okładem

      • 8 2

      • (1)

        A wiesz, że wtedy ludzie robili dużo przetworów, dużo się piekło no i raczej wtedy wszyscy słodzili:)

        • 10 0

        • a co ja napisałem?

          i każdy te 2kg wykupił - bo nie było - bo na kartki!
          i potem każdy te 2kg zeżarł - bo szkoda, żeby się zmarnowało!

          • 2 4

    • Główni zabójcy to 3 x białe czyli cukier, mąka pszenna i sól i jest to wiedza podstawowa na temat zdrowia. (2)

      • 1 1

      • hmm....

        cukru używam trzcinowego, mąkę kukurydzianą i sól tybetańską. Gdzie to białe? ;D

        • 0 3

      • jeszcze dochodzi 4 biały czynnik - niekompetentni lekarze

        • 1 1

    • sami zdrowi

      a na kołymie, albo auschwitz, same chudzielce

      • 1 1

  • (16)

    W tamtych czasach w Polsce było 78 czynnych państwowych cukrowni i kampanie cukrownicze trwały od początku października aż do Nowego Roku i cukier był na kartki . Dziś jest czynnych 11 cukrowni w rękach obcego kapitału i 7 państwowych cukrowni i jesteśmy eksporterem cukru . Jak to jest

    • 68 0

    • fachowiec lewandowski z kolegami wszystko za 1 zl sprzedał (4)

      Amerykanie do dzisiaj sie chwala ,ze najlepiej wydane to 55k$ na stypendium dla "swojego" balcerowicza.
      nawet dzisiaj sie tlumacz w/w ze wtedy oni nie znali sie i nie mieli doswaidczenia i wogole itd.

      • 13 14

      • tjaaa w PRLu było lepiej

        rodzice kaczyńskich dostali WiLLE za free ... mogli kupować w sklepach za żółtymi firankami ... i kariery w filmie robili !!!

        • 13 9

      • Gdyby nie prywatyzacja to cukier do dziś byłby na kartki (2)

        I nie tylko on.
        Ale PiS już dzielnie buduje podobny system. Jaro nie raz mówił że za gierka było super.

        • 8 12

        • - dla niego to na pewno! (1)

          tatuś pieszczoch PZPRu! ... mamusia w Nomenklaturze!

          • 14 6

          • wierny przyjaciel Piotrowicz ... widać, że to przyjaźń na całe życie

            • 9 8

    • (2)

      Bo w tamtych czasach wszystko szło do CCCP .

      • 13 5

      • (1)

        Niekoniecznie tylko tam. PLO hurtowo wywoził towar, którego brakowało w kraju do Niemiec i nie tych z DDR.

        • 4 0

        • bo byly potrzebne dewizy by gospodarka mogla sie krecic

          • 2 0

    • (1)

      Za PRL było po prostu olbrzymie marnotrawstwo - buraki gniły na placach w oczekiwaniu na transport, zakłady miały mniejszą wydajność, dystrybucja działała fatalnie. W portach zdarzało się, że worki z cukrem leżały "pod chmurką" i nie dawały się już do niczego, a statki w tym czasie tkwiły na redzie oczekując na wejście do portu.
      Do tego inne "uroki" socjalizmu - jak choćby brak części zamiennych i materiałów, partyjni kacykowie i ich pomysły, przestarzałe technologie.
      Gdybyś był kiedyś w okolicach Dębicy - to ludzie tam do dziś pamiętają, że na otwarcie cukrowni w Ropczycach przywieziono cukier z innych zakładów. Bo towarzysz Gierek miał przyjechać na otwarcie zakładu i trzeba było pokazać, że zakład już działa. No to sypali gotowy cukier na linię ;).

      • 17 1

      • Phi, w Anglii potrafią spękane, porysowane szklane fasady montować. Termin musi być dotrzymany bo inaczej srogie kary. Później się szyby wymienia w ramach reklamacji ale bez kar za opóźnienie. Żaden towarzysz tam nie przyjeżdża

        • 8 1

    • Jak to jak? (1)

      W socjalizmie to normalna rzecz.
      Ludzie udawali że pracują, partia udawała że placi

      • 11 1

      • Dalej udają że płacą tylko ciężko udawać pracę

        • 8 1

    • Rosja

      zwana wtedy ZSRR

      • 2 0

    • Następny...

      Serio? Miarą dobrobytu było 78 cukrowni państwowych generujących straty?
      Obcy kapitał? A co to jest obcy kapitał? Pracują tam Polacy, dostają złotówki, produkt trafia na polski rynek oraz eksport - gdize bardizej się opłaca... W czym problem? Że CITu nie płacą? A po ch... CIT? Żeby politykom żyło się lepiej? Żeby karać przedsiębiorców?
      cit, pit, vat, zus, krus, podatki lokalne, podatek belki - gdize nie pierdniesz tam płacisz... Wyjeżdżasz na urlop ot klimatyczne płacisz - cyzli podatek od poweitrza...
      Z czym Ty do ludzi. Człowieku. Jeszcze nigdy państwowe przedsiębiorstwo nie było dobrze zarzadzane, dlatego wlatach 90tych poupadały i za bezcen zostały zakupione. Prawie 90% obecnych firm powstałych w latach 90-tych to kupione za bezcen maszyny po dawnych fabrykach, gdzie nie liczyło się utrzymanie na rynku, tylko płacenei ludziom i ciągnięcie dotacji z państwa na pokrycie strat...
      Aż gul skacze jacy głupi sa ludzie by tak porównywać.

      • 4 7

    • Może spało zużycie cukru ? My w domu nie zuzywamy nawet kilograma rocznie, (1)

      nie słodzimy niczego, a ciasta pieczemy tylko z użyciem miodu albo ksylotolu. Cukrem tylko posypujemy racuchy (upieczone bez cukru).

      • 1 2

      • Tych parę cukrowni produkuje więcej cukru, niż kilkadziesiąt cukrowni w PRL. I pamiętaj, że bardzo dużo cukru zużywa przemysł spożywczy.

        • 0 0

  • Historia sie rymuje z dzisiejszymi kartkami (bonami) turystycznymi... (15)

    Widac, po prostu pewna czesc ludzi tak ma, ze chce zarzadzac innymi, dysponowac ich czasem i wynikami pracy. To taki stan umyslu. Rzadza wladzy, jedna z najsilniejszych emocji.

    • 45 21

    • jak mówi parę dni temu cytowana sentencja:

      "Za wszystkie głupstwa królów płacą ich narody"

      Dlatego tylu uzurpatorów stara się wejść nam na plecy i karki. Aby odciąć się od odpowiedzialności i przerzucać swoje koszta na cudze plecy. Oraz decydować ile i kto ma dostać, Bo jak nie, to inni za bramą stoją.

      Nawet nie chcą być "królem" ale małym kacykiem i owszem.
      Wtedy można dojeżdżać plemię wyznawców (wyborców).

      Na szczęście, mamy demokrację i sznasę aby od czasu do czasu zrobić porządek, gdy kacykom zbytnio się glowa od d*py oddali.

      • 7 0

    • (9)

      Nie ma żadnej analogii między kartkami a bonem turystycznym. Chyba pamiętasz - albo jesteś świadomy - że kartka na cukier nie oznaczała, ze cukier dostajesz. To było w praktyce pozwolenie na zakup w ograniczonej ilości - ale za cukier oczywiście płaciłeś.
      No i bez kartek cukru oficjalnie kupić nie mogłeś.

      • 7 6

      • a bon turystyczny nie gwarantuje wcale, że na wakacje pojedziesz (8)

        przy tych nieoPiSanych cenach - to ten bon wystarczy ci góra na 3dni!

        • 7 8

        • (3)

          Ale bon nie jest warunkiem koniecznym do skorzystania usługi. Ponadto bonem płacisz - a kartkami na cukier nie (oficjalnie nie - bo oczywiście kartki też były towarem, jak to w gospodarce niedoborów)

          • 10 0

          • co za róznica - czy bonem zapłacisz czy nie? (2)

            ja tam wolę żeby mi Komuchy poPiSowo żadnych bonów nie roz-dawały!
            niech mi te KOMUchy dadzą odpis od podatku od kwoty 30tys zł moich zarobków - jak sami w Sejmie mają!
            już ja wiem na co je wydam...
            - JA nie potrzebuje kwitów i jałmużny! ... i nikt nie potrzebuje bonów!

            • 7 6

            • " i nikt nie potrzebuje bonów" (1)

              bonów potrzebują usługodawcy i branża turystyczna...
              Nie ludzie.
              Ludzie na kryzys reagują przewidywalnie, optymalizują popyt.
              A dla "rynku" jest to groźne.

              • 4 1

              • ONI-Firmy usługowe turystyczne - też nie potrzebują Bonów+

                wystarczy firmy zwolnić z podatków ... to na ***UJ te bony?

                • 2 4

        • za to bez bonu... (3)

          te nieoPISane ceny byłby znośniejsze, prawda?

          • 4 0

          • Nikt nie potrzebuje Bonów! (2)

            niech nam te KOMUchy zamiast Bonów+ ... dadzą odpis od podatku - od kwoty 30tys zł - naszych zarobków - jak sami w Sejmie mają!

            • 2 5

            • ale jak pracodawca bony rozdaje (1)

              to już jest ok?

              • 3 1

              • a jak PiS zwolni mnie z podatków od wynagrodzeń

                to może sobie te poPiSowe bony+ i w DUDĘ wsadzić!

                • 0 4

    • Co trzeba mieć w głowie? (3)

      ...żeby zestawiać bon turystyczny z kartkami na żywność? Co? Z kartek skorzystać musiałeś, żeby cokolwiek kupić (po odstaniu godzin w kolejce, bez gwarancji zakupu). Z bonu skorzystać możesz, nie musisz. Owszem, każdy rząd dysponuje wynikami pracy ludzi, raz lepiej, raz gorzej. To zestawienie to jedna z największych bzdur.

      • 7 4

      • kartki były reglamentacją i bony są reglamentacją (2)

        nikt żadnych bonów+ nie potrzebuje - wystarczy nam Polakom - z pensji Nie Kraść!

        • 6 5

        • bon nie jest reglamentacją (1)

          reglamentacją jest poziom cen.

          • 3 0

          • reglamentacja = rozdzielanie

            ucz się synek!

            • 2 4

  • Niektórym jest tęskno do takiego systemu (1)

    Bon na dziecko, wczasy. Gospodarka z odgórnym planowaniem. Niektórym z nas jest wygodnie gdy inni planują i mówią jak trzeba żyć. Jak nie będzie pieniędzy w budżecie to się dodrukuje. Za chwilę aby wyjechać to po paszport będziemy chodzić na komisariat.

    • 47 25

    • teraz tez mowia jak zyc, a pewien koncern zbija na tym gigaantyczna kase

      • 3 0

  • Kartki na buty. (16)

    Gdy to wnukom mówię to pukają się w czoło.

    • 62 4

    • (3)

      Hehe.Pamietam ,bo sama sobie kupowałam na kartki.Ale za to buty były skórzane,porządnie wykończone.Nosilo się je latami.Teraz też są skórzane,ale to już nie ta jakość A i tak w większości są ze skóry ekologicznej,które nie wytrzymują nawet jednego sezonu.Po prostu śmieci.Lepiej wspominam te na kartki.

      • 7 6

      • Z tym, że za takie buty (2)

        wydawałeś ćwierć pensji a na dżinsy z pewexu całą:-)

        • 6 3

        • oooolepiej było - kiełbasa zwyczajna 80zł/kg! (1)

          przy zarobkach - jak dziś - czyli ok 3000zł do rączki co miesiąc!

          • 3 0

          • Tylko że na boku miałeś 2 razy tyle

            • 1 4

    • Dwie pary na rok.

      Pod warunkiem, ze w ogóle coś się w sklepie wyhaczyło. No i zeszyty dla uczniów na kartki.

      • 6 2

    • (10)

      Pamiętam te buty, żadnych nie udało się zniszczyć, ze wszystkich wyrosłem a w domu się praktycznie nie siedziało. To były siermiężne, porządne wyroby nie do zdarcia, obecne buty nie wytrzymują często sezonu a człowiek do tego co było za Prl-u, to prawie sie nie rusza

      • 7 5

      • to masz mocno zaawansowaną totalną altriosklerozę ;)))))))))))))) (1)

        bo ja pamiętam jak w tym PRLu
        Ojciec mi buty gumą podklejał!
        jak Matka oddawała co kilka miesięcy swoje buty do Szewca!
        ...
        a wtedy w sklepie wszystkie buty to były buble - każdy jeden i co do jednego!
        albo się od razu obcas łamał albo fleki się odklejały po deszczu!
        pooglądaj sobie kinowe kroniki filmowe z PRL - buble buty w sklepach!
        ... nawet cenzura to przepuszczała do kin - bo to wtedy było NoRMAlNE!

        • 10 6

        • Powiem więcej, same się utylizowały, wszyscy chodzili boso bo obcas się łamał a fleki odklejały jeszcze przed zakupem. Opowieści cudownej treści...

          • 5 3

      • Sloro były takie super te buty to co robili szewcy? (5)

        A szewc wtedy na co drugiej ulicy był.

        • 7 4

        • Pierdzieli w stołek bo byli cwani i nie chcieli iść do fabryki czy innej stoczni ?

          • 2 4

        • Szewc zabija szewca (1)

          Bum ta ra ra bum ta ra ra

          • 1 1

          • Siekiera

            • 1 0

        • po pieciu latach noszenia cos tam podreperowac trzeba bylo

          • 1 1

        • trzeba było buty odświeży, przykleić nowy obcaes, były takie gumowane podpiętki, aby się nie ślizgało. Oddawałeś podniszczone, doprowadzał do stanu fabrycznego.
          Dziś buty są tak robione, że wszystko się rozwala po paru miesiącach i wyrzuca,kupuje nowe.

          • 3 1

      • Sofix - to były adidaski , prima sort . (1)

        I jeszcze tzw. juniorki , wyglądały jak buty ortopedyczne. A na zimę relaksy gdzie podeszwa pękała w połowie zimy :)

        • 4 0

        • Czasem w początkach

          lat osiemdziesiątych pojawiały się w sklepach chińskie trampki. Pula bezkartkowa. Tam podeszwa pękała już po miesiącu:-)

          • 4 0

  • kartki (6)

    Tyle cukru co w tamtym czasie było w domu to już się nie zdarzy. z bratem dostawaliśmy kartki ze szkół a rodzice każde osobno na nas też. Potem wódka i było to samo . najgorzej było z papierosami ae i na to były sposoby od wymiany na wódkę cukier po lewe fajki z naszych fabryk.wydaje się ,że sam system wszelakiej reglamentacji jest drogi i nie przynosi żadnych korzyści jeżeli dotyczy wolnego rynku.Jednak autorytarne rządy lubią mieć i taką władzę nad narodem i decydują co można mieć a czego nie i nie tyko chodzi o żywność -konsumpcję. Także o rząd dusz o który upominają sie niezdarne ministry na zew prezesa

    • 18 7

    • "autorytarne rządy lubią mieć i taką władzę" (5)

      Każde rządy i wszystkie organizacje gospodarcze posługują się taka motywacją.

      A tobie wydaje się, że masz wybór.

      • 3 1

      • tjaaa - CUDa PRLu!!! (4)

        * 1. Każdy miał pracę.
        * 2. Mimo, że każdy miał pracę, nikt nigdy nie pracował.
        * 3. Nawet pomimo tego, że nikt nie pracował, plan był zawsze wykonany w ponad 100%.
        * 4. Nawet pomimo tego, że plan był wykonywany w ponad 100%, nie można było niczego kupić.
        * 5. Nawet pomimo tego, że nie można było niczego kupić, wszyscy mieli wszystko.
        * 6. Nawet pomimo tego, że wszyscy mieli wszystko, wszyscy kradli.
        * 7. Nawet mimo tego, że wszyscy kradli, nigdy niczego nie brakowało.

        • 6 3

        • Nikt nie kradł, poza złodziejami ;) (2)

          Wtedy się "załatwiało".

          • 6 0

          • mówiło się - "a to, Tatuś mi z pracy załatwił"

            eufemistyczne określenie - *Ukradł* ;)))

            • 4 2

          • załatwiało lub zorganizowało

            i dodatkowo jak już się załatwiło, to można to było w gronie znajomych, sąsiadów opić. Wtedy jeszcze wiedzieliśmy jak sąsiedzi mają na imię, niejedną wódeczkę się z nimi wypiło. A teraz na klatce mam kilku nowych sąsiadów, co nawet nie wiem jak się nazywają. Wiecznie zabiegani, z nikim nie pogadają, do sklepu nie pójdą, tylko im zakupy pod drzwi przywożą.
            Co za czasy.

            • 3 1

        • " rządy lubią mieć i taką władzę"

          I gdzie w wymienionych efektach widzisz działanie "władzy".

          To raczej brak działania, że pozwalała na takie bezhołowie. Wolisz, oczywiście, karbowego nad głową, który będzie pilnował, abyś głupich pomysłów nie miał. Wolisz brać w ryj za każde nieposłuszeństwo, bo inaczej nie trafia do ciebie niestosowność twoich zachowań. Wolisz stać pod bramą, którą przechodzą wybrańcy którym dano po uważaniu szansę na zdobycie środków do życia. Wolisz aby ktoś za ciebie myślał i cała rzeczywistość uporządkował abyś sobie komfortu nie zakłócił...

          Bo inne motywacji niż strach i chciwość nie znasz.

          • 1 1

  • (29)

    Niestety,na kartki było wiele artykułów,ale za to nie było tej biedy,bezdomnych.Ludzie wobec siebie byli mili,uprzejmi.Rodziny się gościły i utrzymywały ze sobą bliski kontakt.I jakoś nikt nie chodził głodny.W szkołach były smaczne obiady,dentysta,pielęgniarka.Dzieci były zadbane.A obecnie to co mamy?Bieda z nędza,kredyty w obcych bankach na miliony złotych i wszechobecna nienawiść i plucie jadem.Tylko każdy udaje,że jest panem tego świata.

    • 63 26

    • (6)

      a przed wojną dopiero jak było ...Polska długa i szeroka , kurorty nad Dunajem ... sękw tym że to co było to było i jest to nasza historia bardziej lub mniej chlubna ... a teraz jest teraz czasu ani postepu nikt nie zatrzyma ... nikt z mercedesa nie przesiadzie się znów do fiata 126 p... trzeba to co dobre praktykować ale dostosowane do aktualnych czasów a błędy sie naprawia a nie brnie w nie dalej zapewniając wszystjkich że tak miało być ... PiS przywraca komune ktrok po kroku.... nieprzemyślane programy socjalne promujące bezrobocie , cenzura , propaganda telewizayjna , pozowlenie na wesele , bon na wczasy pod gruszą .... tylko przemysłu nie potrafią odbudowac i wpuszczają kolejny obcy kapitał jak Aldi robiąc im dobrze zwolnieniami z tego i owego...kiedyś kadry kierownicze miały przygotowanie , dzis to przypadkowi chłopcy z bandy zaśłużeni tym lub owym a zazwyczaj ciętymi i chamskimi ripostami w TV jak dzieci przekomarzające się ..a ty a ty a tobie...

      • 13 8

      • dokładnie tak (5)

        sukces powojenny RFN polegał na tym ... że zamiast rozdawać 500+ ... to Państwową Forsę pchano w małe firmy ... były kredyty niskoprocentowe... były ulgi i zwolnienia podatkowe - dla każdego kto otworzył małą firmę i zatrudnił kilku ludzi!

        • 7 5

        • (4)

          O tak, najlepiej w twoją firmę a w zamian Ty zatrudnisz za 1000 zł ale gospodarkę zbudujemy

          • 8 3

          • przejadając poPiSowo - rozdawnictwo 500+ ołówkowe+ 13stąEmerycką+ (2)

            ooo to na pewno gospodarkę zbudujesz ;)))))

            • 7 8

            • (1)

              Zachód zbudował rozdając i płacąc duuużo więcej

              • 9 3

              • zapewne największy sukces gospodarczy odniosła Republika Waimarska ... gdzie po wypłatę z koszem na bielizne przychodziłeś ... tam też drukowali pieniązki ...na 600 maszyn

                • 3 5

          • lepiej prtugalczykowi napychac kasę za 2000 brutto miesięcznie - oj tak to je dobre - patrioty bleeee

            • 6 1

    • Zgadzam się z Tobą w 1000%

      • 5 3

    • (2)

      Bbbb. Bieda była - i to jaka. Tylko jej nie zauważałeś. Moja mama była w latach 80-tych pracowała z trudną młodzieżą oraz wiejskich szkołach. Klepiska zamiast podłóg jeszcze spotykała, podobnie jak brak toalet z bieżącą wodą w szkołach.
      Uprzejmi ludzie? Jasne... Donosy, kłótnie w kolejkach, powszechne kradzieże w zakładach.
      Zadbane dzieci? No tak - to z tej dbałości higienistka okresowo sprawdzała w podstawówce, czy wszy nie mamy. W Gdańsku, w latach 80-tych.
      Masz w głowie fikcyjny obraz PRL-u, ukształtowany przez ówczesną cenzurę i po prostu wspomnienia z czasów, gdy byłeś młodszy.

      • 16 6

      • wszy jest więcej obecnie, również z powodu braku higienistek w szkołach

        nie mówiąc o powrocie pluskiew, które sa zmorą GB...
        Klepiska są do dzisiaj i to nie tylkow tym kraju.

        To nie jest fikcyjny obraz, to raczej ty miałeś pecha.

        Ale zawsze można się posprzeczać czy szklanka jest w połowie pełna czy pusta.
        Moim zdanie znacznie większa część społeczeństwa była beneficjentem rozwoju poprzednio niż obecnie. Bo nalezy zwracać uwagę na punkt wyjścia...

        • 9 4

      • domy z klepiskami to komunie sanacja w spadku zostawila

        • 3 0

    • w PRLu Bieda była POWsZEcHNA i TOTALnA ... to jak nie było biednych? (15)

      aaa że nie było się z kim porównywać... co?
      "zachód" był daleko! - a sąsiad jak zarobił coś za dużo, nooo to mu dowalili "Domiar" i wszystko zabrali!
      i Naród się cieszył!

      • 10 8

      • pieprzysz (14)

        ani się cieszył, ani dowalał (masowo).
        Obecnie też komornik wjeżdża na posesję za długi sąsiada. I robią to tacy sami ludzie, co kiedyś "dowalali". Bo w głowach nic się nie zmieniło.

        Bieda nie była powszechna ani totalna. Obecnie skrajności sa znacznie większe i to w obie strony. Dla 80% społeczeństwa awans społeczny był oczywisty i niezaprzeczalny.
        Nie dlatego, że ustrój był dobry. Bo w tym kierunku szedł cały świat a my zbytnio spóźnieni za nim nie byliśmy.
        Prawdziwe "spóźnienie" rozpoczęło się od lat 80 ubiegłego wielu.

        • 5 5

        • ty o skrajnościach - ja o Powszechnej i totalnej Biedzie! (13)

          ... a podobało się to nieoPiSanie KOMUszemu elektoratowi, że był DOMiAR - że jak ktoś zarobił i zaczynał żyć lepiej - to mu zabierali wszystko!

          • 2 8

          • (6)

            Próbowałeś się leczyć ? fobia z paranoją, w każdym poście PIS, wszystko PIS, nawet słońce lub deszcz też PIS. Daj lekarzom szansę

            • 7 2

            • (5)

              skoro pis przywraca komunę to trudno się dziwić, że w każdym poście te trzy literki się powtarzają...
              PIS to komuna

              • 3 7

              • (1)

                A jednak, fobia z paranoją

                • 7 2

              • żeby nie dostrzegać analogii pomiędzy PIS i PZPR trzeba wyjątkowo złej woli, proste przykłady: PIS to jedyna partia prawdziwych Polaków, reszta to zdrajcy, sprzedawczyki; za komuny dobra była tylko PZPR a reszta to zaplute karły reakcji; za komuny dobra była tylko telewizja rządowa (innej z resztą w PL nie było) teraz też ma być przekaz tylko zgodny z linią partii rządzącej; temat można rozwijać, ale po co ja mam marnować czas na kogoś kto swoją wiernopoddańczą postawę wobec kacyka z nowogrodzkiej uważa za przejaw patriotyzmu i otwartości umysłu, skoro i tak nic z tego nie będzie; tkwij w swoim zachwycie dla pisowskich bolszewików, ja wiem, że ty od nich w końcu też w skórę dostaniesz i wtedy sam zaczniesz lamentować

                • 3 7