Dochód gwarantowany. Czy warto dać wszystkim po równo?

Czy w Polsce zostanie wprowadzony dochód gwarantowany?
Czy w Polsce zostanie wprowadzony dochód gwarantowany? fot:Piotr Adamowicz/123rf

Ponad połowa Polaków w wieku 18-64 lat poparłaby wprowadzenie w Polsce bezwarunkowego dochodu podstawowego - wynika z badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Czy jednak wypłacanie "pieniędzy od państwa", wszystkim, bez żadnych warunków, co miesiąc ma sens i jakie niesie ze sobą konsekwencje, a przede wszystkim czy nas na to stać?


Czy popierasz wprowadzenie dochodu gwarantowanego?

Zobacz wyniki (1650)

- Cały pomysł takiego dochodu pochodzi z XVI-wiecznej, utopijnej idei chrześcijańskiej, mówiącej o tym, że wszyscy powinniśmy się dzielić tym, co mamy. W czasach współczesnych chodzi o to, że w teorii powinno ubywać miejsc pracy z powodu powszechnie wprowadzanej automatyzacji. Mówi się o tym od lat, jednak nic takiego się nie dzieje. Co więcej, pojawiają się nowe zawody - wyjaśnia dr Edyta Wojtyla, ekonomistka z Wyższej Szkoły Bankowej.

Dać wszystkim, bez wyjątku, po równo



376 mld zł - tyle rocznie kosztowałoby wprowadzenie w Polsce bezwarunkowego dochodu podstawowego w wysokości 1,2 tys. zł miesięcznie dla osób w wieku produkcyjnym oraz 600 zł miesięcznie dla osób w wieku przedprodukcyjnym.

Łączna wartość wydatków socjalnych na zabezpieczenie i pomoc społeczną w Polsce w 2018 r. wyniosła 343 mld zł, w tym:


  • 229 mld zł - łączna wartość wydatków na renty i emerytury w Polsce,
  • 54 mld zł - łączna wartość wydatków na świadczenia dla rodzin i dzieci w Polsce.

- Już 2018 r. na cały system zabezpieczeń i pomocy społecznej wydano 343 mld zł. W naszym kraju mamy sporo świadczeń socjalnych, które przyjmują na siebie redystrybucję dochodów na wzór dochodu gwarantowanego - bez kryterium dochodowego, tj. Rodzina 500+ czy program Dobry Start. Co więcej, rząd od dawna dyskutuje o zmianie 500+ na 600+. Niestety, taki model państwa opiekuńczego i rozdającego "wszystkim po równo" nie sprzyja gospodarce wolnorynkowej - mówi Cezary Maciołek, wiceprezes Grupy Progres.
Poparcie dla dochodu gwarantowanego.
Poparcie dla dochodu gwarantowanego. źródło: PIE

- Dyskusja na temat dochodu gwarantowanego jest obecnie bardzo burzliwa. Dochód ten często nazywany jest dochodem bezwarunkowym, choć ograniczają go pewne warunki, właściwszym jest więc nazywanie go dochodem gwarantowanym - tłumaczy dr Wojtyla. - Eksperyment ten prowadzony był w wielu miejscach na świecie. We Włoszech takie świadczenie miało obowiązywać, jednak z zastrzeżeniem, że pieniędzy nie można przeznaczyć na alkohol i hazard. Na Alasce wystarczyło zamieszkiwać dany teren od roku. Wówczas można było pobierać świadczenie, które rekompensowało brak dochodów z turystyki w okresie zimowym. W Afryce też eksperymentowano z dochodem gwarantowanym, ale bardzo szybko skończyły im się pieniądze.

Przymus pracy nie jest wcale potrzebny



W Polsce poparcie dla dochodu podstawowego jest silnie związane z poziomem ryzyka doświadczanego przez jednostki. Rozwiązanie to jest najczęściej popierane przez osoby w wieku 18-25 lat (60 proc.), osoby z wykształceniem poniżej średniego (70 proc.) oraz osoby, które nie mają stałego źródła dochodu - zajmują się gospodarstwem domowym (75 proc.) lub są bezrobotne (74 proc.). Posiadanie stałego źródła dochodu nie sprzyja poparciu dla dochodu podstawowego. Wprowadzenie takiego rozwiązania poparłoby 48 proc. osób pracujących oraz 44 proc. osób pobierających emeryturę.


- W Szwajcarii ponad 70 proc. społeczeństwa było przeciwne wprowadzeniu takiego rozwiązania. Co świadczy o dużej świadomości ekonomicznej. W Polsce gdyby zapytać ludzi, czy chcieliby dostawać 1,2 tys. zł za nic, na pewno większość powiedziałaby, że tak. Zwolennicy takiego rozwiązania w większości nie zastanawiają się, skąd te pieniądze będą pochodziły i nad tym, że aby coś wziąć, to trzeba najpierw coś do wspólnego worka włożyć. Dodatkowo inflacja i koszt obsługi wypłaty świadczenia spowodowałyby, że z 1,2 tys. zł zrobiłoby się realnie 800 zł - mówi Edyta Wojtyla. - W Finlandii eksperyment z  dochodem gwarantowanym częściowo się sprawdził, ale zrezygnowano z kontynuacji projektu. Zaobserwowano tam, że dzięki temu ludzie są mniej zestresowani, a przymus pracy nie jest wcale potrzebny. Nie wpłynęło to też zbyt mocno na rynek pracy.
- Żaden kraj nie zdecydował się jeszcze na wprowadzenie stałego dochodu gwarantowanego i nie bez przyczyny. Według oceny OECD z 2017 r. wprowadzenie tego typu dochodu byłoby dużym obciążeniem fiskalnym, a jednocześnie zubożyłoby dotychczasowych odbiorców opieki społecznej w takich krajach jak Finlandia, Francja, Włochy i Wielka Brytania. Już w 2016 r. zdecydowana większość Szwajcarów - 77 proc. - odrzuciła w referendum propozycję wprowadzenia dochodu gwarantowanego dla każdego mieszkańca. Rok później - latach 2017-2018 - Finlandia przeprowadziła eksperyment z gwarantowanym dochodem podstawowym. 2 tys. osób otrzymywało 560 euro miesięcznie, bez żadnych zobowiązań. Jaki był rezultat? Poprawił on zadowolenie z życia i dobrego samopoczucia badanych osób, choć ich sytuację zawodową już niekoniecznie - argumentuje Cezary Maciołek.

Wyższe podatki i brak dodatkowych świadczeń



Jak wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego, zwolennicy dochodu gwarantowanego argumentują, że takie rozwiązanie zachęciłoby osoby nieaktywne zawodowo do podjęcia pracy przez zniesienie jakichkolwiek warunków związanych z przysługiwaniem świadczenia. Wskazuje się również, że rozwiązanie takie zwiększyłoby innowacyjność jednostek i skłoniłoby do częstszego podejmowania ryzyka, przyczyniając się tym samym do wzrostu poziomu przedsiębiorczości.
 
- Nie są to zbyt wysokie kwoty. Jednak mogłyby one pozwolić na życie na niskim poziomie. Ma to jednak także negatywne skutki: nastąpi wzrost podatków, nierówny podział pieniędzy spowoduje też zapewne napięcia społeczne, a do tego nastąpi likwidacja innych świadczeń typu 500+, zasiłków dla bezrobotnych czy dodatków socjalnych. Odczułby to też rynek pracy. Część osób z pewnością wolałaby pozostać przy niskim dochodzie gwarantowanym, niż podjąć nisko płatną pracę.
Wydatki publiczne po wprowadzeniu dochodu gwarantowanego na tle krajów Unii Europejskiej (w proc.).
Wydatki publiczne po wprowadzeniu dochodu gwarantowanego na tle krajów Unii Europejskiej (w proc.). źródło: PIE

- Przykład fiński pokazuje, że bycie na garnuszku państwa stanowi pokusę, może spowodować zawodowe zatrzymanie się w miejscu i zwiększenie grupy osób biernych zawodowo. Co miało miejsce również w Polsce, gdy po wprowadzeniu 500+ z pracy zrezygnowało ok. 100 tys. kobiet. Sądzę, że lepszym rozwiązaniem byłaby likwidacja luk w dostępie do świadczeń socjalnych i otoczenie opieką osób biernych zawodowo. Jednak zamiast dawać im przysłowiową rybę, należy wyposażyć je w wędki np. poprzez wsparcie w podjęciu pracy oraz pomoc w zmianie lub podnoszeniu kwalifikacji zawodowych, które z pewnością poprawią ich kondycję finansową - dodaje Cezary Maciołek.

Polski nie stać na dochód gwarantowany



Argumenty przemawiające przeciwko dochodowi podstawowemu odnoszą się przede wszystkim do braku możliwości sfinansowania takiego rozwiązania. Wskazuje się, że zapewnienie powszechnego świadczenia na wystarczająco wysokim poziomie doprowadziłoby do znacznego wzrostu opodatkowania, co w efekcie spowolniłoby rozwój gospodarczy. Podnosi się również argument, że takie świadczenie ograniczyłoby aktywność zawodową osób pracujących, które mogłyby rezygnować z pracy zawodowej. Wskazuje się ponadto na brak możliwości zapewnienia powszechnego świadczenia w wystarczającej wysokości dla osób o szczególnych potrzebach, na przykład osób z niepełnosprawnościami.

- W przypadku dochodu gwarantowanego rachunek wydaje się prosty. Polski nie stać dzisiaj na wprowadzenie takiego świadczenia. Koszt jego sfinansowania wynosiłby w sumie 376 mld zł w skali roku, a ta astronomiczna kwota oznaczałaby wzrost podatków, zadłużenie państwa lub rezygnację z innych świadczeń socjalnych, a także z waloryzacji rent i emerytur. Na to z kolei - jak wynika z badania Polskiego Instytutu Ekonomicznego - nie godzą się Polacy. Moim zdaniem taka pomoc jest iluzoryczna, w skali całego państwa generuje olbrzymie koszty i trafia do każdego obywatela, nawet takiego, który tego typu pomocy nie potrzebuje. Co potwierdza wspomniane badanie PIE, pokazujące, że za płacą gwarantowaną opowiadają się - w wielu przypadkach - osoby zagrożone utratą pracy, zatrudnione na umowach tymczasowych czy te dysponujące bardzo niskimi środkami finansowymi - podsumowuje Cezary Mociołek.

Opinie (541) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • jestem za tym aby kazdy zarabial tyle samo i zeby nie bylo pieniedzy z pomocy spolecznej, 500, itp.. czekam na to.

    • 0 0

  • Hmm... no co może pójść nie tak? (14)

    Chyba już 500+ dobitnie pokazało jak znacząco rosną ceny towarów i usług. Polski nie stać na wiele rzeczy. Przede wszystkim na socjal, niski wiek emerytalny, finansowanie TVP i ustawianie figurantów w zarządach spółek państwa.

    • 139 20

    • gdyby to wprowadzili to pierwsze co robię to całość tego niby "dochodu gwarantowanego" wymieniam (1)

      na walutę kraju, gdzie żyją myślący i nie wprowadzają takich bzdur. Np. frank szwajcarski. To samo robię z wszelkimi finansami czy to oszczędnościami, czy zapłatą przy sprzedawaniu samochodu. Dlaczego? Dlatego bo nasza waluta zacznie bardzo tracić na wartości i ten "dochód gwarantowany" zostanie w długim okresie zwyczajnie wyzerowany - czyli za 1200zł w długim okresie będzie można kupić.....bułkę. Natomiast wymieniając na walutę typu frank zabezpieczasz się przed tym.

      • 4 7

      • nie zabezpieczysz się

        bo będziesz dostawał te 1200 nawet wtedy gdy będziesz mógł kupić tylko bułkę i wymienisz te 1200 na pół franka

        • 0 0

    • Według ciebie 60 (K) i 65 (M) to niskie wieki emerytalne? (2)

      Pracuj sobie nawet i do 100. Zmuś też do tego swoich rodziców

      • 1 5

      • (1)

        A z jakiej paki kobiety mają o 5lat szybsza emeryturę? Już pomijam fakt że żyją o 10lat dłużej od mężczyzn czy kobiety nie chciały równouprawnienia? No i niech jeszc,e płaczą że mają mniejszą emeryturę od mężczyzn ;)

        • 10 1

        • też mnie to dziwi ale chyba wiem z czego to wynika

          kobity rodzą, co też je obciąża a do tego w wieku 60 lat są dużo słabsze niż młode. 65 letni facet ma jeszcze siłę.

          • 0 0

    • Bo to krypto-niewolnictwo (6)

      W niewolnictwie oddajesz panu 100% i część do Ciebie wraca w postaci np. miski ze strawą.
      W tak zwanej wielkiej wolności i demokracji oddajesz co prawda nie 100% ale już jakieś 90%, nie jednemu panu a wielu panom i nie wraca do Ciebie wikt i opierunek tylko jakieś ochłapy, a o wszystko musisz się sam zatroszczyć, więc ludzie tyrają w korpo po 12 godzin.
      Dlatego wiele osób woli być po prostu niewolnikami albo chociaż jakiś komunizm - bo co prawda konsumpcja niewielka, ale też w pracy nikt się specjalnie nie przemęczał.

      • 9 6

      • Tyrają w korpo? (2)

        W korpo to jest najlepsza zabawa, owocowe poniedziałki, kawowe wtorki i pokoje zabaw i uciech. Tam nikt nie pracuje, ludzie się tylko bawią i to za marne często pensje, pomijając managment i programistów.

        • 5 1

        • To ciekawe (1)

          ja zasuwam od rana do wieczora za kilka średnich krajowych i nie jestem menedżerem ani programista. Może mylisz korpo z call center?

          • 0 0

          • też się często spotykam z takim pojmowaniem "korpo"

            a przecież jest mnóstwo innych korpo gdzie się dobrze zarabia. Z mojego podwórka, branży mechanicznej/okrętowej, firmy takie jak MacGregor, Delphi, czy choćby Bimet. Jako senior inżynier w dwóch pierwszych dychę na rękę da radę wyciągnąć. W Bimecie trochę gorzej, ale 15 lat temu, jeszcze przed skończeniem studiów miałem tam 3 na rękę, jako żółtodziub. Ja wiem nie są to zarobki programistów ale dycha w Polsce to już przyzwoita kasa.

            • 0 0

      • Mylisz pojecia. W zachodniej korpo lewackiej masz luz (1)

        pelny socjal i pensja 5 cyfrowa. U Janusza prawicowca rodzimego masz 12h tyrki za miche lub 2k.

        • 8 5

        • bo Janusz ma g...ą firmę z łopatami zamiast koparek

          nie da się w ten sposób zarobić więcej bo firma Janusza jest niewydajna a przez to mało dochodowa.

          • 0 0

      • a co teraz masz niby? ile ludzi ma inaczej?

        nikle procenty.

        TU jest wszystko jasne. i w dodatku jest wybor.

        • 1 0

    • Kasta namaszczonych.

      Polskę stać na dochód minimalny 840 zł miesięcznie. Prywatyzację dla wybrańców. Wianuszek firm wokół Orlenu, Lotosu, KGHM i innych Energii dla zaprzyjaźnonych kolesi. Co, na normalnym rynku nie potraficie sami sobie dać rady. Musicie wrócić na posadki i żyć z pieniędzy państwowych? Jak jesteście takimi wybrańcami, tytanami pracowitości i intelektu, to załóżcie taki Microsoft bis, Amazon bis lub cokolwiek prywatnego i podbijcie świat. Bez dotacji nie umiecie?

      • 0 0

    • Mit

      Nie tylko 500+ ceny rosna po kolejnych wzrostach plac teraz bedzie kolejny wzrost w momencie wyplacenia 13 i 14 dla emerytow a by ich oskubac i taka jest kolej rzeczy wy dostajecie my wyciagamy

      • 1 0

  • A moze by tak dac ludziom zarabiac? (7)

    Jeśli już coś gwarantować, to poziom życia. Tak, by każdego pracującego na pełen etat było stać na samodzielne zycie, nie na wegetacje.

    • 15 1

    • Nie wszyscy ludzie mogą mieć tyle samo bo nie reprezentują sobą tyle samo. (5)

      • 4 3

      • to bzdura (4)

        kazdy jest tak samo dobry w swojej klasie.

        • 1 4

        • Po co szedłeś na filozofię? (3)

          Bo łatwo?

          • 2 2

          • nie bardzo, skonczylem energetykę (2)

            hobbystycznie przerobilem filozofie i ekonomie.

            • 1 0

            • Znam paru elektryków, wszyscy mają pracę (1)

              • 0 1

              • bo ci zajmuja mi stanowisko

                • 0 0

    • to nie jest takie proste...

      kto z nas nie pracował w firmie gdzie nie było nigdy pieniędzy na premie, na podwyżki, ale na nowe mieszkania i auta prezesów zawsze się jakoś udało wyskrobać...

      • 4 0

  • Jasnem, ze dawac. To pubudza gospodarke. (4)

    BO bogaci tylko kisza kasę

    • 3 5

    • Bogaci inwestują (1)

      Biedni kiszą i trącą coraz więcej przez właśnie taki socjal

      • 2 2

      • gdzie niby te inwestycje?

        tylko nie mow mi o wynajmie.

        • 0 0

    • Nie zgadzam sie z Toba.

      Jakis madry czlowiek dal minusa. Prawda w oczy kole, wszyscy wiedza, ze bogaci rozdaja pieniadze. Taki JP2 rozdal miliardy dolarow majatku koscielnego ubogim XD

      • 1 1

    • Zgadzam się z Tobą.

      Jakiś ciołek zminusował. Prawda w oczy kole, wszyscy wiedzą że kiszą kasę. Taki czaskoski, potrzebującej osobie dał 20 groszy.

      • 1 2

  • Dlaczego rząd nie może wydrukować większej ilosci pieniędzy i dać wszystkim?

    Wtedy każdy byłby bogaty. Ale zaraz znajdą się zazdrośni Biznes-Janusze i podadzą tysiące argumentów przeciw bo tylko oni mogą jeździć nowym BMW.

    • 0 0

  • Jestem za taka tarcza przyda się każdemu czasy są coraz bardziej nerwowe i nie pewne godniejsze i mniej stresowe życie to nic złego a likwidowanie ubustwa i napędzanie gospodarki to tylko można przyklasnąć

    • 0 0

  • nie. no najlepiej dac tylko tuskowi, a emerytom zabierac wiek emerytalny.

    oczywiscie jak juz dawac to kazdemu.

    • 0 0

  • Warto dać wszystkim po równym 0 zł a pracującym przestać zabierać 18% i więcej podatku dochodowego (2)

    • 13 3

    • I co dalej ? (1)

      • 0 2

      • Patrzeć jak kwitnie gospodarka, a patologia i nieróbstwo umiera z głodu - selekcja naturalna.

        • 0 0

  • Czy wy nie rozumiecie, że jak wszyscy dostaną po równo to tak, jakby nikt nic nie dostał? (26)

    Ceny wystrzelą, inflacja zeżre te wasze "darmowe" pieniądze. Ludzie....minimum ekonomii. Minimum pomyślunku

    • 88 10

    • to jest PIS tutaj logika nie dociera (3)

      a głosy trzeba za coś kupić
      nie ma już czym straszyć obywateli, 500+ już nie działa, to trzeba próbować dalej mamić naiwnych obywateli nie swoimi pieniędzmi
      nie ma co pisać o ekonomi, ekologii i innych tego typu bzdetach, na pisiaków to nie działa, liczy się jedynie 'dajcie mi za darmo bo mje sie należy'

      • 16 4

      • To jest PO, czytaj brak logiki w czym kolwiek

        podlicz ich obietnice przed wyborcze z kosmosu to się przekręcisz. Oni nawet sami nie byli w stanie tego oszacować gdy im ktoś zadawał takie pytania.

        PS jak tam wasze guru ekonomii Rysio Petru ?

        • 0 0

      • PIS kurat stosuje standardy swiatowe. Poczytaj sobie skad wyplynely te pomysly. (1)

        Kanada mowi ci to cos?

        • 2 21

        • to tylko kolejny dowód na to że państwami steruje zakulisowa grupa cwaniaków zwana NWO ten dochód podstawowy jako substytut własności jest jednym z celów NWO teorie spiskowe stają się faktem

          • 8 0

    • Wszyscy dostali 500+ i jakoś nic nie zeżarło (6)

      Dlaczego? Pomyśl. Tak, bo to pieniądze z budżetu państwa. Panie pomyślunku, rzeczywiście zna pan minimum ekonomii.

      • 1 21

      • Wszyscy dostali? Serio? (1)

        Aż tak głupi jesteś? Nie widzisz, że te twoje 500+ teraz jest warte połowę? I że ceny wzrosły również przez takie rozdawnictwo?

        • 12 0

        • to poównaj procentowy wzrost cen z roku na rok od 2000 roku

          to się zdziwisz trochę

          • 0 0

      • "pieniądze z budżetu państwa" (1)

        Nie kumasz, że to nie są pieniądze Państwa, bo Państwo nie ma pieniędzy? To pieniądze moje i innych obywateli, które można spożytkowac na tysiąc innych lepszych sposobów, niż dawanie takim jak ty pasożytom na 500+. Przez takie rozdawnictwo inflacja galopuje i cierpią ci co uczciwie wypracowują PKB. Tworzą realny zysk, który muszą oddać w postaci rosnących podatków, bo niektórzy wyborcy pis oczekują, że coś im sie należy, po potrafią płodzić dzieci. Otóż nic wam się nie należy. Wasze dzieci tak jak wy będa nikim i będą żerować na reszcie pobierając zasiłki i migając się od pracy. Gardzę wami i mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni.

        • 17 0

        • to jest właśnie problem wielu młodych

          że nie wywodzą się z "szanowanych bogatych domów" i gdy chcą dojść do czegoś od zera trafiają na takie ścier*a na wyższych stołkach, które rzucają tekstami "Wasze dzieci tak jak wy będą nikim.." Co papa ci firmę przekazał ?> Zawód syn ? Poza tym ośle chyba mylisz 500+ z jakimś dodatkiem dla najbiedniejszych (a chyba tak nie jest, skoro mając w PIT np 500 tys rocznie możesz brać tą kasę). W dodatku nie działa to tak jak sobie gdzieś wyczytałeś - Skarb Państwa to nie skarbonka do której coś wrzucasz a potem wyjmujesz (i nie wyjmiesz więcej niż wrzuciłeś). Może tak to jest przedstawiane, ale w rzeczywistości nikt tak naprawdę nie wie ile kasy jest w obiegu i ile do tego obiegu wchodzi.

          • 0 0

      • wszyscy dostali i nic nie zeżarło

        Czekasz tylko na to, żeby coś dostać. A twoja wypowiedź potwierdza, że jesteś niewykształconym motłochem, który żeruje na tych, którzy płacą podatki. Nie masz o niczym pojęcia, a takie głupoty jakie piszesz powinny być karane.

        • 12 0

      • Nie wszyscy dostali (nie wszyscy maja dzieci/małe dzieci/mogą mieć dzieci). Ceny znacząco wzrosły. Pieniądze na 500+ nie są z budżetu, bo nie mamy pieniędzy na te świadczenia. Aby je rozdać, trzeba się jeszcze bardziej zadłużyć.

        • 12 0

    • bredzisz koleś - zmieni się struktura dystrybucji, ludzie lepiej zarabiający będą mieli większe podatki

      ale za to bezrobotny nie będzie karany zabraniem zasiłku gdy znajdzie fuchę by dorobić. Wzrost cen artykułów pierwszej potrzeby po wprowadzeniu 500+ oceniam pozytywnie. Jeśli ludzie oszczędzali na jedzeniu, to nie jest sytuacja na XXI wiek.

      • 0 1

    • czy ty nie rozumiesz, ze to wybór? (5)

      kto moze ten bedzie pracowal jesli jest dla niego praca. z jego wyksztalceniem i predyspozycjami.

      Np dla mnie nie ma w Gdansku pracy juz od 2002 roku. I z czegos musze zyc do czasu az wroci tu normalnosc i tacy jak ja beda sowicie wynagradzani.

      • 2 23

      • Czyli tłumok, któremu nie chce się tyłka ruszyć, żeby zmienić branżę, albo się dokształcić... Ehh...

        • 0 0

      • Ale co to znaczy "nie ma pracy"? Co chwila szukają kogoś na kasę, do magazynu, sprzątania, cokolwiek. Pracy jest masa, to Ty nie trafiłeś z wykształceniem i masz pretensje do świata.

        • 6 0

      • Dokształć się. Od 2002 nie ma pracy? Serio? (2)

        Nie widzisz, że to nie z rynkiem pracy jest cos nie tak, tylko z tobą?

        • 20 4

        • Ze mną jak najbardziej okey. Tylko rynek i polityka poszły w zla stronę. Co pokazuje sytuacja na swiecie. (1)

          Teraz zaczyna sie wracać Ale trzeba to wszystko wycofac co bylo.
          Odchodzi sie od zlych praktyk, porzuca technologie ktore byly wielkimi nowinkami za długo. Sopot chce wrocic do zieleni z 2002 roku.

          • 1 16

          • "Wykstzalcenie"

            Filozofia komunizmu czy teatrologia?

            • 6 2

    • skoro nikt nic nie dostanie to co się zmieni? (4)

      jak ceny wystrzelą to będą procentowo wyższe wpływy do budżetu... Czyli w najgorszym wypadku nic się nie zmieni...

      • 1 7

      • Będzie więcej bezwartosciowego pieniądza w obiegu (3)

        A to oznacza inflację. Kończyłeś gimnazjum?

        • 10 1

        • inflacja dotyczy tylko wzrostu cen? wynagrodzenia też rosną (1)

          gdyby wynagrodzenia nie rosły to by znaczyło, że producenci i sprzedawcy zarabiają o wiele więcej.

          • 1 7

          • Już nie brnij bo się kompromitujesz

            Poczytaj o Wenezueli.

            • 2 2

        • cytat z artykułu

          "376 mld zł - tyle rocznie kosztowałoby wprowadzenie w Polsce bezwarunkowego dochodu podstawowego w wysokości 1,2 tys. zł miesięcznie dla osób w wieku produkcyjnym oraz 600 zł miesięcznie dla osób w wieku przedprodukcyjnym.

          Łączna wartość wydatków socjalnych na zabezpieczenie i pomoc społeczną w Polsce w 2018 r. wyniosła 343 mld zł"

          • 0 0

    • oo prosze przyszedl pan madrala uczen pzprowskiego balcerowicza. (2)

      • 3 8

      • (1)

        Aż żal, że są takie bezmózgi jak ty. Na szczęście więcej jest ludzi myślących o czym świadczą łapy w górę

        • 7 2

        • łapy w góre to za dulkiwicz były wiec wiesz..

          • 1 7

  • W Szwajcarii ponad 70 proc. społeczeństwa było przeciwne wprowadzeniu takiego rozwiązania

    bo w Szwajcarii mieszkają ludzie zamożni i ten dochód nie wiele by zmienił z punktu widzenia ekonomicznego. Na dodatek zaczęły by zjeżdżać hordy nierobów z Afryki i całej Europy - choć tam by się z nimi nie głaskali jak we Francji, bo każdy w domu ma przynajmniej jedną sztukę broni

    • 1 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Krzysztof Stepokura

Prezes formy Eurotel. W 1994 roku założył firmę telekomunikacyjną Martel, która od 1996 roku była...

Najczęściej czytane