Ikea rozpoczyna skup używanych mebli

Od poniedziałku, 22 listopada, Ikea uruchamia nową usługę "Oddaj i zyskaj".
Od poniedziałku, 22 listopada, Ikea uruchamia nową usługę "Oddaj i zyskaj". fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

Handel używanymi rzeczami przez sieci handlowe wkracza do naszej rzeczywistości. Od przyszłego tygodnia Ikea uruchamia skup używanych mebli swojej marki. Z podobnymi inicjatywami rusza też H&M, Decathlon, Auchan i Carrefour. Czy to chwilowa moda w myśl społecznej odpowiedzialności biznesu, czy dobry biznes w ramach modelu gospodarki o obiegu zamkniętym?



Czy kupujesz rzeczy używane?

Zobacz wyniki (1635)
Od poniedziałku, 22 listopada, Ikea uruchamia nową usługę "Oddaj i zyskaj", w ramach której wszystkie sklepy będą prowadziły skup używanych mebli i elementów wyposażenia wnętrz tej marki. Meble te potem trafią do działów circular hub, czyli ponownie trafią do sprzedaży.

- Circular hub to dział znajdujący się przed kasami, we wszystkich sklepach. Chcemy, aby swoje kroki w kierunku działu skierowali nie tylko poszukiwacze okazji, ale wszyscy, którzy chcą przedłużyć życie swoich mebli. Tu inspirujemy klientów do tego, aby szukali części zamiennych, a także żeby odnawiali i zmieniali elementy wyposażenia wnętrz w zależności od swoich potrzeb. Działy circular hub to przekształcone działy sprzedaży okazyjnej, w których Ikea odsprzedaje taniej używane meble i akcesoria z ekspozycji, końcówki serii itp., a od 22 listopada będzie tam można kupić także meble odkupione od klientów. Drugą szansę dostają tu produkty z wystawy i te z niewielkimi wadami. Z szacunku dla planety naprawiamy je, zamiast wyrzucać i do tego samego zachęcamy naszych klientów. Na tym dziale oferowane są także drobne narzędzia czy farby i bejce do drewna - wyjaśnia Małgorzata Jezierska z biura prasowego Ikea Retail w Polsce.
Czytaj też:

Ikea ma problem z terminowymi dostawami



Na czym dokładnie polega ta usługa? Można sprzedać meble najwyżej pięcioletnie i tylko od tzw. klientów indywidualnych. Wcześniej trzeba wypełnić formularz na stronie internetowej i dopiero potem udać się z krzesłem czy stołem do sklepu. Nie potrzeba żadnego dowodu zakupu - ani paragonu, ani faktury. Za produkt wyglądający jak nowy otrzymamy 50 proc. wartości, a za rzecz z widocznymi śladami użytkowania 30 proc. ceny. Niestety, nie otrzymamy gotówki, tylko środki zostaną przelane na tzw. kartę refundacyjną, którą możemy płacić przy okazji kolejnych zakupów w Ikei. Najprościej rzecz ujmując - uzyskane pieniądze trzeba będzie wydać w Ikei.

Używany ciuch z H&M i rower z Decathlonu



Nie tylko Ikea widzi biznes w obrocie produktami "z drugiej ręki". Niedawno ogłoszono, że Sellpy, należący do H&M internetowy sklep z używanymi rzeczami, otworzy się w kolejnych 20 krajach europejskich. Sklep zaczął działalność w 2014 r. w Szwecji, w 2020 r. pojawił się w Niemczech, a w lutym 2021 r. w Holandii i Austrii. Firma nie sprecyzowała w komunikacie, w których kolejnych krajach udostępni swój internetowy sklep, ale podała, że zyskała dostęp do magazynu H&M zlokalizowanego w Poznaniu. Sellpy obsługuje cały proces sprzedaży, od odbioru towaru z domów sprzedawców, po fotografowanie, sprzedaż i wysyłkę.

Również sieć Decathlon ogłosiła, że będzie oferowała produkty używane, czyli sprzęt sportowy z ekspozycji, po testach i zwrotach. W Polsce na razie ruszył program pilotażowy "2nd Life" i bierze w nim udział sklep Decathlon na warszawskim Targówku. Tam klienci mają możliwość kupienia produktów po testach, ekspozycyjnych, z niewielkimi uszkodzeniami podczas transportu lub po zwrotach od klientów. We Francji, skąd wywodzi się Decathlon, sieć poszła jeszcze dalej i pozwala klientom także na odsprzedawanie do sieci kupionych wcześniej i używanych przez siebie produktów. Program nazywa się Decathlon Occasion.


Również sieć Auchan zajęła się sprzedażą używanych, ale markowych ubrań. Projekt "Nowe życie by Auchan" testowany jest w dwóch sklepach Auchan w Warszawie, dwóch w Krakowie oraz jednym w Katowicach. Sprzedaż prowadzona jest we współpracy z francuską firmą Patatam, specjalizującą się w odzyskiwaniu i sprzedaży odzieży używanej.

Nie odzież, a używane telefony, komputery i akcesoria można za to kupić w second handzie z elektroniką sieci handlowej Carrefour. Pomysł też jest testowany. Na razie w supermarkecie w warszawskiej Arkadii. Jak zapowiada sieć, jeśli nowy format się przyjmie, analogiczne second handy powstaną w całej Polsce. To kolejny krok, wcześniej sieć stworzyła strefy Carrefour Outlet, w których po niższej cenie można kupić końcówki serii produktów z kategorii non food, a więc elektronikę oraz artykuły wyposażenia wnętrz, dekoracyjne, sportowe i zabawki.

Trend "zero waste" czy dobry biznes?



Oficjalnie sieci handlowe komunikują, że chodzi o  "nowe sposoby konsumpcji, zmniejszające ilość odpadów i dające drugą szansę produktom". Taki jest trend, tego chcą młodzi klienci, ale to też dobra okazja do zarobku, dlatego zajęły się tym znane marki i sieci. Do tej pory zyski z rynku second hand czerpały specjalizujące się w tym firmy. A zyski i perspektywy są spore. Według raportu firmy badawczej GlobalData oraz ThredUp rynek tylko używanej odzieży ma być wart na świecie w ciągu pięciu lat 64 mld dolarów. Teraz jest to 28 mld dolarów. Wszystko wskazuje na to, że tzw. gospodarka o obiegu zamkniętym, w której zasoby są zużywane w sposób bardziej zrównoważony, to przyszłość. A czym jest? Jest to model produkcji i konsumpcji, który polega na dzieleniu się, pożyczaniu, ponownym użyciu, naprawie, odnawianiu i recyklingu istniejących materiałów i produktów tak długo, jak to możliwe. W ten sposób wydłuża się cykl życia produktów.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (129)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Ludzie biznesu

Justyna Kowalczyk

Prezes zarządu OptiWay Biuro Rachunkowe Sp. z o.o.. Absolwentka Wydziału Finansów i Rachunkowości...

Najczęściej czytane