• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Manat dołączył do Pumy, Narwala i Nerpy. Lodołamacze gotowe do akcji

Wioletta Kakowska-Mehring
4 października 2021 (artykuł sprzed 2 lat) 
Lodołamacz Manat w bazie w Przegalinie. Lodołamacz Manat w bazie w Przegalinie.

Manat, czwarty i ostatni z serii nowych lodołamaczy zbudowanych dla Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku już zacumował w bazie w Przegalinie. Jednostka dołączyła do Pumy, Narwala i Nerpy.



Przekazanie lodołamacza liniowego nazwanego Manat (manat to wodny ssak łożyskowy, żyjący na Karaibach, w Ameryce Południowej i w Afryce) w kończy najważniejsze zadanie projektu "Budowa lodołamaczy dla RZGW Gdańsk", tj. budowę czterech statków. Pozostaje jeszcze do zrealizowania infrastruktura techniczna wspierająca akcje lodołamania.

- Lodołamacze to podstawowe i najbardziej skuteczne narzędzie do walki z zatorami lodowymi w rejonie Dolnej Wisły. Same lodołamacze, pomimo że mają najnowocześniejsze rozwiązania techniczne, nie wystarczą. Potrzebni są ludzie. Wody Polskie mają doświadczone i wykwalifikowane załogi. Życzę im, aby jak najrzadziej musieli wypływać i brać udział w akcjach lodołamania. Podziękowania kieruję do wszystkich, którzy nadzorowali realizację budowy i wyposażenia czterech nowych lodołamaczy dla RZGW w Gdańsku - powiedział Krzysztof Woś, z-ca prezesa PGW Wody Polskie ds. ochrony przed powodzią i suszą.
Czytaj też:

Lodołamacze wypłynęły na Wisłę



Za budowę i projekt jednostek odpowiadała Morska Stocznia Remontowa Gryfia, która nie może zaliczyć tego projektu do najbardziej udanych. W ubiegłym tygodniu na posiedzeniu sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej omawiano m.in. trudną sytuację finansową tej stoczni. Okazało się, że tylko za ub. rok strata netto "Gryfii" wynosi 23 mln zł. Poseł KO Arkadiusz Marchewka, wiceprzewodniczący komisji, podkreślił, że według sprawozdania zarządu tej stoczni "na poziomie wyniku ze sprzedaży negatywny wpływ miał realizowany kontrakt na budowę czterech lodołamaczy dla RZGW w Gdańsku".

Patrol lodołamaczy na dolnym odcinku Wisły w lutym tego roku.



Przypomnijmy. Według umowy z 2017 r. pierwszy lodołamacz czołowy miał zostać przekazany do eksploatacji do 31 marca 2020 r. Budżet całego przedsięwzięcia to prawie 79 mln zł, a poziom dofinansowania z Unii Europejskiej wynosi 85 proc.

Niestety, terminu nie udało się dotrzymać. Dopiero pod koniec kwietnia 2020 r. Puma stanęła na wodzie i rozpoczęto proces wyposażania jednostki.

Potem pojawiły się informacje, że jednostka ma problemy z układem chłodzenia. Na szczęście udało się je wyeliminować i Puma we wrześniu ub. roku przybyła do Gdańska.

Pod koniec października ub. roku został przekazany kolejny, czyli Narwal. W lipcu tego roku oddano Nerpę, a teraz Manata.

Czym lodołamacze różnią się o siebie?



Puma to lodołamacz czołowy, a trzy pozostałe to lodołamacze liniowe. Manat jest nie tylko wyposażony w nowoczesny silnik i urządzenia sterujące oraz nawigacyjne, pozwalające sprawniej prowadzić akcję lodołamania, ale także przewidziano na nim zainstalowanie urządzeń do sondowania dna koryta rzecznego stosowanych podczas kontrolowania szlaku żeglownego i prac badawczych.

Manat i pozostałe nowe lodołamacze będą mogły pełnić funkcje holowników, jak również prowadzić czynności ratownicze. Jednostka będzie mogła zwalczać rozlewy ropopochodne poprzez możliwość zainstalowania na pokładzie bębna z zaporą.

Oprócz czterech nowych jednostek RZGW w Gdańsku dysponuje pięcioma lodołamaczami starszej generacji: czołowym - Tygrysem (rok budowy 1984) oraz liniowymi: Rekinem (1991 r.), Orką (1991 r.), Foką (1988 r.) i Żbikiem (1989 r). Są to statki już wyeksploatowane wieloletnią służbą, ale utrzymywane w dobrym stanie technicznym.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (24)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

Ludzie biznesu

Grzegorz Słupski

Od 1995 roku prezes zarządu ARGO w Gdańsku. Jest doktorem nauk ekonomicznych, stopień uzyskany na...

Najczęściej czytane