stat

Uwaga na oszustwa w ogłoszeniach o pracę

Internetowi oszuści mają szerokie spektrum działania. Nie zawsze celem intrygi jest wyłudzenie pieniędzy.
Internetowi oszuści mają szerokie spektrum działania. Nie zawsze celem intrygi jest wyłudzenie pieniędzy. fot. 123rf / Andriy Popov

Szukanie pracy przez internet tak weszło nam w krew, że mało kto decyduje się teraz na osobiste wycieczki z CV do siedziby pracodawcy. Dzięki serwisom ogłoszeniowym możemy też np. znaleźć pracę za granicą. Niestety, to, co dla jednych jest szansą na lepszą przyszłość, dla innych staje się polem do nadużyć.



Historia czytelnika



Oszustów w internecie wciąż nie brakuje, wręcz przeciwnie, robią się oni coraz sprytniejsi. Ofiarą internetowych przestępców stał się pan Mariusz, nasz czytelnik, który ku przestrodze postanowił podzielić się z nami swoją historią.

Czy padłe(a)ś kiedyś ofiarą internetowych oszustów?

tak, poniosłe(a)m tego konsekwencje

17%

tak, ale w porę udało się opanować sytuację

7%

prawie, na szczęście w porę się zorientowałe(a)m

8%

nie, ale próbowano mnie oszukać

23%

nie, nigdy nie miałe(a)m takiej sytuacji

45%
- Już kilka lat temu dałem się nabrać na ogłoszenie o pracy na platformie wiertniczej, wówczas straciłem parę złotych i pozostał niesmak. Minęło kilka lat, nasłuchałem się o kolejnych oszustwach i już myślałem, że nie ma na mnie mocnych. Niestety, oszuści są coraz sprytniejsi i ostatnio omal znów nie zostałem ofiarą naciągaczy - opowiada pan Mariusz z Gdańska.
Praca na platformach wiertniczych jest bardzo dochodowa. Nic więc dziwnego, że wielu o tym marzy.

- Ukończyłem kilka drogich kursów, które są wymagane na platformach wiertniczych. Wysłałem też sporo CV. Nie zdziwiło mnie więc, gdy mailowo zwróciła się do mnie firma wydobywcza ze Stanów Zjednoczonych. Od lat jeżdżę po świecie w tzw. lotnych ekipach remontujących statki, więc dostaję oferty z różnych zakątków świata. Na początku podszedłem nieufnie i czekałem, kiedy znów usłyszę, że oferta pracy jest, ale muszę opłacić wpisowe, że muszę opłacić jakieś szkolenia. Tym razem w ogóle nie było mowy o kasie. Przeciwnie, obiecali świetne zarobki, premie na wakacje, pytali, czy sam przyjadę, czy rodzinę ściągnę i już umawiali spotkanie w amerykańskiej ambasadzie, aby jeszcze jakieś dokumenty załatwić. Wszystko wyglądało obiecująco, do czasu. Po długiej mailowej korespondencji nagle okazało się, że jednak muszę opłacić ubezpieczenie na wyjazd. Tym razem nie chodziło o kilkaset złotych, jak wcześniej, a o minimum 8 tys. zł, bo tyle wynosiła najniższa stawka ubezpieczenia. Do tego - jak się potem okazało - w fikcyjnej firmie. Niestety, zanim poznałem się na oszustwie, zdążyłem przesłać tej firmie skan mojego paszportu.
W opowieści pana Mariusza szczególnie niepokojące jest to, że oszust podszył się pod prawdziwą firmę wydobywczą, do tego notowaną na tamtejszej giełdzie. Sam się zgłosił do naszego czytelnika, więc musiał mieć dostęp do jego danych i wiedzieć, że poszukuje pracy na platformie.

Oferty pracy w Trójmieście


Jak działają oszuści?



O najbardziej charakterystycznych metodach działania oszustów opowiada asp. sztab. Mariusz Chrzanowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku:

Kradzież tożsamości: Do tego typu przestępstw dochodzi często poprzez przesłanie do użytkowników ofert atrakcyjnej pracy. Sprawcy zazwyczaj oferują wysokie wynagrodzenia lub proponują pracę niewymagającą od przyszłych "pracowników" dużego wysiłku. Oferty pracy przychodzą na adresy mailowe w postaci spamu lub ogłoszeń, itp. Ofiara wysyła swoje CV, kopię dokumentów tożsamości, numer swojego konta bankowego i telefon kontaktowy. Zdarzają się nawet przypadki, gdzie oszust wymaga od aplikantów założenia konta bankowego na swoje dane osobowe, a następnie wysłania otrzymanej karty bankomatowej wraz z kodem PIN. Jeżeli użytkownik spełni wymagania, oszust ma wszystko, co potrzebne, aby posłużyć się tożsamością ofiary do popełniania innych przestępstw. Po wyłudzeniu tych informacji oszust może dalej wykorzystywać nieświadomość użytkownika.

"Pranie pieniędzy": W przypadku fałszywych ofert pracy zadaniem ofiary jest zazwyczaj przesyłanie pieniędzy wpływających na konto do wskazanych przez oszustów osób czy banków. Przy czym przesyłanie pieniędzy odbywa się za pośrednictwem systemu płatności uniemożliwiającego identyfikację odbiorcy. Ofiara jest przekonana, że pieniądze pochodzą z legalnie działających firm, przesyła pieniądze w żądane miejsce, za co pobiera prowizję. Ofiary nie zdają sobie sprawy, że uczestniczą w procesie tzw. "prania" pieniędzy pochodzących z przestępstwa.

"Oszustwo nigeryjskie": Fałszywe oferty pracy wykorzystywane są również do wyłudzania pieniędzy. Odbywa się to w podobny sposób. Oszust wysyła bardzo korzystną ofertę pracy za granicą. Ofiara odpowiada na ofertę, bardzo łatwo przechodzi rekrutację, a następnie ma zgłosić się do pracy. Oszust zapewnia, że wszystko jest już załatwione, prosi jedynie o wpłacenie niewielkiej kwoty np. na zakup biletu lotniczego, wykupienia wizy, pozwolenia na pracę czy opłacenia wynajętego mieszkania. Przestępstwo takie jest formą "oszustwa nigeryjskiego".

Ogłoszenia wysokiego ryzyka



Wspomniane oszustwa najczęściej przypisane są do konkretnych stanowisk. Szukając pracy jako przedstawiciel handlowy czy specjalista możemy zostać poproszeni o samodzielne opłacenie sobie szkolenia lub przelanie pieniędzy na szkolenie na konto oszusta. Podobnie ze skręcaniem długopisów czy inną prostą, manualną pracą, gdzie musimy ponieść koszt materiałów. Kierowcy często proszeni są o przelew mający pokryć koszty sprowadzenia pojazdu lub ubezpieczenia, a osoby chętne do pracy za granicą - o pokrycie kosztów zakwaterowania i transportu.

- Powszechna jest praktyka używania w celach rekrutacji specjalnych formularzy, które nie pozwalają na niewypełnienie poszczególnych pól formularza, a co za tym idzie, jeżeli kandydat chce, aby formularz został przesłany podmiotowi rekrutującemu, musi wypełnić wszystkie pola i zaakceptować liczne zgody, między innymi na przetwarzanie danych osobowych w związku z rekrutacją, ale również na przetwarzanie danych osobowych przez portal rekrutujący lub w celach marketingowych - mówi Monika Ośmiałowska, radca prawny, Lexlegal.
Konsekwencje internetowych oszustw mogą być bardzo dotkliwe.
Konsekwencje internetowych oszustw mogą być bardzo dotkliwe. fot. 123rf / georgerudy

Jakich danych może zażądać pracodawca?



Starając się o pracę nie możemy jednak wysłać pustego CV lub odmówić potencjalnemu pracodawcy informacji o sobie. W bezpiecznym poszukiwaniu pracy pomoże nam wiedza o tym, jakich danych może zażądać od nas pracodawca, a jakich nie.

- Warto wskazać, iż prawo polskie wyraźnie wskazuje, jakich danych może żądać pracodawca od pracownika, art. 221 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r., kodeks pracy, wskazuje, iż pracodawca ma prawo żądać od osoby ubiegającej się o zatrudnienie podania danych osobowych obejmujących: imię (imiona) i nazwisko, imiona rodziców, datę urodzenia, miejsce zamieszkania (adres do korespondencji), wykształcenie, przebieg dotychczasowego zatrudnienia. Niezależnie od w/w danych osobowych, pracodawca może żądać także numeru PESEL oraz innych danych osobowych pracownika, jeżeli podanie takich danych jest konieczne ze względu na korzystanie przez pracownika ze szczególnych uprawnień przewidzianych w prawie pracy. Zakres w/w danych jest szeroki, biorąc pod uwagę fakt, iż wielu oszustów działających w świecie wirtualnym, mając zestaw w/w danych byłaby wstanie wykorzystać je do celów przestępczych.

Warto zwrócić uwagę, iż nigdzie nie wskazano, aby pracodawca mógł wymagać podania numeru dowodu osobistego, a tym bardziej jego skanu, podobnie rzecz ma się z paszportem. Ponadto na etapie rekrutacji na stanowisko pracy pracodawca nie może wymagać od aplikującego podania chociażby numeru rachunku bankowego, wskazania orientacji seksualnej czy wyznania - mówi Monika Ośmiałowska.

Jak uchronić się przed oszustwem?



Szukanie pracy przez internet nie musi być niebezpieczne, jeśli zachowamy ostrożność.

- W pierwszej kolejności, zanim gdziekolwiek zgłosimy swoją chęć uczestniczenia w procesie rekrutacji sprawdzamy, kto jest wskazany jako pracodawca. Jeżeli ogłoszenie wskazuje, kto jest pracodawcą, wówczas mamy możliwość sprawdzenia w ogólnodostępnych rejestrach, czy dany podmiot istnieje - mówi Monika Ośmiałowska.
Takie informacje dostępne są bezpłatnie na stronie CEIDG oraz KRS, gdzie można sprawdzić, czy dany podmiot został zarejestrowany.

- Warto też wyszukać dany podmiot w wyszukiwarce internetowej. Nadto w chwili obecnej funkcjonują portale, które oferują możliwość wyrażenia opinii na temat pracodawców, choć być może nie są one w pełni wiarygodnym źródłem informacji, to pozwalają na weryfikację, iż dany pracodawca w ogóle istnieje. Jeżeli wiarygodny podmiot samodzielnie prowadzi rekrutację, to wówczas taka informacja zazwyczaj znajduje się na jego stronie internetowej, gdzie jest możliwość albo bezpośredniej aplikacji, albo przekierowanie do formularza na stronie portalu zajmującego się rekrutacją pracowników - mówi Monika Ośmiałowska.

Zła sława agencji pracy. Prawdy i mity o pośrednikach


Często zdarza się jednak, że w ogłoszeniach wystawianych przez agencje pracy nie widnieje informacja o nazwie firmy, która poszukuje pracowników. W tej sytuacji powinniśmy zachować czujność i sprawdzić wystawiającą ogłoszenia agencję.

Co w przypadku, gdy udostępniliśmy dane?



Tak jak w opisywanej historii czytelnika, internetowi oszuści często bardzo długo i wiarygodnie przeprowadzają nas przez proces rekrutacji zanim poproszą nas o dane, pieniądze lub inną przysługę. Jeśli już zdarzy się nam udostępnić potencjalnemu pracodawcy zbyt dużo informacji o sobie, nie powinniśmy zwlekać z działaniem.

- Jeżeli tylko pojawi się podejrzenie, iż podmiot, któremu nieopacznie udostępniliśmy dane osobowe ma nieczyste zamiary, powinniśmy udać się do najbliższego komisariatu policji i złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia oszustwa. Zgodnie z art. 286 kodeksu karnego "kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8" - mówi Monika Ośmiałowska.

Karalne jest również usiłowanie. Przestępstwo to ścigane jest z urzędu, zatem prokuratura ma obowiązek przyjąć zawiadomienie i podjąć czynności wyjaśniające. Po przeprowadzeniu czynności wyjaśniających prokurator wszczyna dochodzenie lub odmawia wszczęcia dochodzenia jeżeli nie zachodzą przesłanki do prowadzenia dochodzenia w sprawie. Złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa ma również inny aspekt. W przypadku gdy okaże się, że dane osobowe zostały wykorzystane w celach przestępczych, np. w celu wyłudzenia pożyczki, może pojawić się konieczność udowodnienia, iż faktycznie doszło do oszustwa, co będzie wyłączało odpowiedzialność osoby oszukanej za zobowiązania, które zostały zaciągnięte na podstawie nielegalnie zdobytych danych osobowych.

Policja apeluje



- Apelujemy do wszystkich, którzy za pomocą różnych portali ogłoszeniowych szukają pracy, aby pod żadnym pozorem i w żaden sposób nie przekazywali swoich danych osobowych oraz pieniędzy. Oszuści mogą je później wykorzystać do popełnienia przestępstwa. Jeżeli osoba padła ofiarą przestępstwa, powinna złożyć zawiadomienie w najbliższej jednostce Policji - mówi asp. sztab. Mariusz Chrzanowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Opinie (75) 12 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Grzegorz Słupski

Od 1995 roku prezes zarządu ARGO w Gdańsku. Jest doktorem nauk ekonomicznych, stopień uzyskany na...