Szukasz dowodów zdrady? Zgłoś się do Grupy Detektywistycznej Trójmiasto

Pandemia sprzyja romansom. Jeśli potrzebujesz niepodważalnych dowodów na to, że twój partner dopuścił się zdrady, poproś o pomoc prywatnych detektywów.
Pandemia sprzyja romansom. Jeśli potrzebujesz niepodważalnych dowodów na to, że twój partner dopuścił się zdrady, poproś o pomoc prywatnych detektywów. fot. Antonio Guillem/123rf.com

Dla jednych twarde dowody zdrady stanowią podstawę do rozpoczęcia walki o związek, innym pomagają się z niego "wyplątać". Są też tacy, którzy szukają potwierdzenia, że do takiej zdrady nigdy nie doszło, bo to pozwoli im na budowanie szczęśliwego związku. W każdym z takich przypadków gromadzenie materiału dowodowego warto powierzyć specjalistom z Grupy Detektywistycznej Trójmiasto, którzy swoje obowiązki wykonają profesjonalnie i dyskretnie, pilnując zarazem, aby podczas śledztwa nie doszło do złamania prawa.



Zakochany człowiek, wchodząc w związek, nie myśli o tym, że ta relacja może się rozpaść. Jest pełen nadziei, że ta miłość potrwa do grobowej deski. Niestety, życie pisze różne scenariusze.

- Roksanę poznałem na studiach - opowiada Arek, jeden z klientów Grupy Detektywistycznej Trójmiasto. - Po kilku latach wzięliśmy ślub. Potem przyszła na świat nasza Julka. Wszystko w takiej kolejności, jaką zaplanowaliśmy. Moja małżonka od kilku lat pracuje w dużej firmie ogólnopolskiej i zajmuje się szkoleniami pracowników. Przed pandemią bardzo często wyjeżdżała w delegacje. Pierwsze rozstania mocno przeżywała, potem przywykła, a jeszcze później zdarzało jej się zostawać nawet dłużej. Tłumaczyła się, że firma się rozrasta i musi pracować więcej. W ostatnich miesiącach wracała do domu jakaś inna i miałem wrażenie, że odsunęła się ode mnie. W końcu, jak wiele osób w tym trudnym czasie, żona zaczęła pracować zdalnie. Wtedy pojawiły się kłótnie o byle co, a ona zamykała się w pokoju z laptopem, nie rozstawała się z telefonem.

Interwencja poprzedzona wnikliwym śledztwem



Panu Arkowi przebieg zdarzeń podpowiadał tylko jedną przyczynę. Zamiast jednak bić się z myślami, postanowił powierzyć sprawę Grupie Detektywistycznej Trójmiasto.

- Chciałem wiedzieć, gdzie i z kim się spotyka moja żona oraz jak te spotkania wyglądają - opowiada Arek. - Obserwacja trwała trzy dni. Wiedząc, że żona miała mieć ważną wideokonferencję i nie mogła wziąć wolnego, umówiłem się z detektywem, że na dwa dni wyjadę z dzieckiem do rodziców. O samym wyjeździe miałem powiedzieć dopiero wieczorem przed podróżą. Miało to wyglądać na spontaniczny pomysł. Chcieliśmy, żeby miała wolną rękę. No i miała... Kiedy odebrałem dokumenty od detektywa, byłem podłamany. Zdjęcia mówiły wszystko - pierwszego dnia szybki seks w aucie, potem spacer w objęciach brzegiem morza. Kolejnego dnia przyszedł do naszego mieszkania.

Nie znałem tego mężczyzny. Wiem jedynie od detektywa, że też był w związku. Biłem się z myślami, czy powiedzieć Roksanie, że o wszystkim wiem, czy może od razu złożyć pozew o rozwód. Postanowiłem z nią porozmawiać i ratować związek, jeśli będzie jeszcze co ratować. Płakała, żałowała, podobno się pogubiła i obiecała, że już się z nim nie spotka.

Zbieranie dowodów zdrady lepiej powierzyć specjalistom. Grupa Detektywistyczna Trójmiasto zrobi to profesjonalnie i dyskretnie.
Zbieranie dowodów zdrady lepiej powierzyć specjalistom. Grupa Detektywistyczna Trójmiasto zrobi to profesjonalnie i dyskretnie. graf. Grupa Detektywistyczna Trójmiasto

Dowody zdrady punktem wyjścia do...



Nie zawsze dowody zdrady służą temu, aby definitywnie zakończyć związek. Zdarza się, że odkrycie wszystkich kart stanowi moment przełomowy i skłania pary do wzmożonej walki o ratowanie związku.

- Wybaczyłem... chyba. Bo czy można zapomnieć o zdradzie? - pyta pan Arek. - Widzę, że żona się stara, jednak ostatnio mam same bezsenne noce, podczas których przypominam sobie zdjęcia Roksany z tym facetem. Czy kiedyś będę spał spokojnie? Nie wiem. Wiem natomiast, że nie żałuję tej decyzji, bo może w porę zareagowałem. Czas pokaże, czy nasz związek przetrwa.
Pan Arek nie jest wyjątkiem - do detektywów zgłasza się wiele osób, których celem jest ratowanie związku bądź pozbycie się wszelkich wątpliwości przed wypowiedzeniem sakramentalnego "tak".

- Wiele osób zgłasza się do nas po prostu po to, by wiedzieć dla siebie, mieć spokój ducha lub - jak w opowiedzianej powyżej historii - ratować związek - mówi Wojciech Koszczyński - prezes Grupy Detektywistycznej Trójmiasto. - Zdarzały się osoby, które wynajęły nas przed ślubem, by mieć pewność co do przyszłego małżonka, lub zaniepokojeni rodzice, którzy nie ufali zięciowi bądź synowej.
Zbieranie dowodów zdrady na własną rękę nie zawsze jest możliwe i opłacalne - sąd może takich dowodów nie uznać. Dlatego właśnie warto zaufać specjalistom z biura detektywistycznego.
Zbieranie dowodów zdrady na własną rękę nie zawsze jest możliwe i opłacalne - sąd może takich dowodów nie uznać. Dlatego właśnie warto zaufać specjalistom z biura detektywistycznego. fot. George Mdivanian/123rf.com

Materiał, który może przeważyć szalę podczas batalii sądowej



Najliczniejszą grupę klientów Grupy Detektywistycznej Trójmiasto, w zakresie poszukiwania dowodów zdrady, stanowią ci, którzy zamierzają je przedłożyć w sądzie, np. podczas sprawy rozwodowej. Takie dowody niejednokrotnie przesądzają o zwycięstwie bądź porażce, dlatego ich zdobycie warto powierzyć specjalistom.

- Zdobycie dowodów zdrady może wydawać się łatwe, ale w rzeczywistości często okazuje się, że jest to zadanie dużo trudniejsze, a nieumiejętnie zebrane dowody mogą tylko zaszkodzić - tłumaczy Wojciech Koszczyński. - Może dojść do sytuacji, gdzie zebrane w sposób niefachowy materiały mogą narazić klienta na odpowiedzialność karną i cywilną z tytułu naruszenia dóbr osobistych. Korzystając z naszej pomocy, klient może być pewien, że zdobyte przez nas materiały będą wysokiej jakości. No i przede wszystkim zleceniodawca ma pewność, że osoba, którą obserwujemy (figurant), nie zorientuje się, że prowadzony jest nadzór jej działań. Każdorazowo angażujemy w tym celu parę detektywów, a jeśli obserwacja jest dłuższa, to nawet kilka par, dzięki czemu obserwowany nie nabierze podejrzeń.
Detektywi zdobywają materiał fotograficzny i audiowizualny, mogą też przeprowadzać dyskretny wywiad środowiskowy czy pobierać próbki DNA, z czym klient działający na własną rękę mógłby mieć problem. Co więcej, detektywi mogą też być świadkami w sądzie.

Przede wszystkim jednak...

- Klient poprzez wynajęcie detektywa oszczędza czas i przede wszystkim nerwy - podsumowuje Wojciech Koszczyński z Grupy Detektywistycznej Trójmiasto.

Jak pracują detektywi?



Zwykle detektyw wiele godzin spędza na obserwacji figurantów. Całymi dniami stacjonuje pod obserwowanym domem, dokładnie filmując i fotografując wszystkie osoby i samochody pojawiające się w pobliżu, albo podąża za obserwowaną osobą, idzie za nią do sklepu czy spaceruje z psem tuż obok.

Następnie, po zakończonej pracy w terenie, detektyw zajmuje się przygotowaniem raportów dla klienta. To pracochłonne zajęcie, które często trwa nawet kilka dni po sprawie. Zazwyczaj są to dokumenty w wersji papierowej oraz załączniki w formie elektronicznej - materiały wideo i fotograficzne.

- Przekazany klientowi raport opracowany jest bezstronnie oraz przedstawia wyłącznie fakty - podkreśla Wojciech Koszczyński z Grupy Detektywistycznej Trójmiasto. - W dokumentach drobiazgowo uwzględniamy wszystkie dane związane z osobami, miejscami, z podaniem godzin zaobserwowanych sytuacji. Co ważne, po zakończonych działaniach tylko klient posiada wszelkie dane - my wszystko niszczymy.

Wynajęcie detektywa tańsze i łatwiejsze, niż myślisz!



Koszt wynajęcia detektywa ustalany jest indywidualnie, na spotkaniu z klientem (w dobie koronawirusa osobiście lub podczas wideokonferencji). Wycena zależy od koniecznych do zaangażowania sił, użycia specjalistycznego sprzętu i czasu trwania obserwacji. Zdarza się, że wykrycie zdrady zamyka się w kwocie 980 zł.

By zacząć pracę, niezbędna jest szczegółowa rozmowa ze zleceniodawcą, podczas której detektywi wypytują o figuranta. Potrzebne są takie dane, jak imię, nazwisko, adres, auto, jakim się porusza, praca i hobby. Należy też dostarczyć zdjęcie osoby, która ma zostać poddana obserwacji.

Czas prowadzenie dochodzenia zależy od zawiłości sprawy:

- Śledztwo może potrwać jeden dzień (jeśli np. klient jest pewny, że danego dnia obserwowana osoba spotka się z kochankiem), ale może trwać nawet 2 tygodnie (np. kiedy mąż wyprowadził się od żony i nawet ona nie zna adresu, pod którym on może przebywać) - informuje Wojciech Koszczyński, prezes Grupy Detektywistycznej Trójmiasto.

* możliwość dodania komentarzy lub jej brak zależy od decyzji firmy zlecającej artykuł

 

Ludzie biznesu

Wiesław Szajda

Prezes Pomorskiej Izby Rzemieślniczej Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Naukę zawodu rozpoczął w...

Najczęściej czytane