stat

Złoża w Lubelskiem, działki na Stogach. Gdańsk poszukuje bursztynu

Od dłuższego czasu cena bursztynu na rynku stale rosła. Szczyt cenowy osiągnęła w marcu, kiedy za kilogram najwyższej jakości surowca płacono nawet 14 tys. zł.
Od dłuższego czasu cena bursztynu na rynku stale rosła. Szczyt cenowy osiągnęła w marcu, kiedy za kilogram najwyższej jakości surowca płacono nawet 14 tys. zł. fot. Mateusz Ochocki/KFP

Brak surowca, a w związku z tym jego rosnąca cena zmobilizowały władze lokalne i organizacje branży bursztynniczej do pracy. Gdańsk włączył się w działania na rzecz poszukiwania bursztynu w powiecie parczewskim w woj. lubelskim, a u siebie - na Stogach - jeszcze w sierpniu udostępni poszukiwaczom kilka hektarów. Bursztynowa gorączka trwa.


Bursztyn to:

najważniejszy element wyrobów od wieków wyrabianych w Gdańsku 39%
duży biznes i kopalina bardzo ważna dla gospodarki naszego regionu 35%
niszowa branża i surowiec, który interesuje wyłącznie turystów 26%
zakończona Łącznie głosów: 187

Właśnie podpisany list intencyjny pomiędzy powiatem parczewskim, Gdańskiem oraz organizacjami branży bursztynniczej dotyczy współpracy w dziedzinie poszukiwania i wykorzystania złóż bursztynu na terenie powiatu parczewskiego. Jednak zanim dojdzie do wykorzystania, trzeba będzie wykonać badania.

- O złożach bursztynu na terenie powiatu parczewskiego mówi się od dawna. Kiedyś prowadzono tam badania, które dają nadzieję. Podpisany dziś list intencyjny to pierwszy krok. Kolejnym będą badania bezinwazyjne, czyli za pomocą sonarów. Jeśli wynik będzie zadowalający, to rozpoczną się poszukiwania metodą hydrauliczną, na które potrzebne jest już pozwolenie geologiczne - wyjaśnia Robert Pytlos, pełnomocnik prezydenta Gdańska ds. bursztynu.

Dopiero potem będzie można mówić o ewentualnym wydobyciu. Kto i jaki będzie miał udział w tym przedsięwzięciu - za wcześnie mówić. Według wstępnych informacji władze Parczewa chciałyby, aby było to w formie partnerstwa publiczno-prywatnego. A co z tego będzie miał Gdańsk?

- Włączyliśmy się w tę inicjatywę, aby wesprzeć firmy z naszego terenu. Nam też zależy na tym, aby bursztynnicy mieli dostęp do surowca, którego dziś brakuje. Nasz udział polega głównie na pomocy merytorycznej, bo mamy doświadczenie w tej materii. Chodzi też o aspekt promocyjny, budowanie dobrych relacji i kojarzenie potencjalnych partnerów - wyjaśnia Robert Pytlos.

Czytaj też: Na świecie rośnie cena bursztynu, a w Gdańsku jego nielegalne wydobycie

To nie pierwsza taka inicjatywa. Podobny list intencyjny władze Gdańska podpisały kilka lat temu z włodarzami miasta Równe na Ukrainie. Dzięki temu nasi bursztynnicy mogli liczyć na dostawy surowca. Współpracę wstrzymały zawirowania na Ukrainie. - Do tego ostatnio o prawo do legalnego wydobywania bursztynu na tym terenie walczą drobni lokalni przedsiębiorcy. Tam pokłady bursztynu są ulokowane bardzo płytko, więc można kopać bez większych nakładów. Do tej pory wielu robiło to nielegalnie. Teraz chcą to zmienić - mówi Robert Pytlos.

A co z naszymi pokładami bursztynu?
- Niestety, mamy trochę związane ręce. Tam, gdzie u nas można by poszukiwać i wydobywać, tam najczęściej występują ograniczenia środowiskowe - mówi Pytlos. - To, co mamy, staramy się udostępniać. W najbliższym czasie, bo prawdopodobnie jeszcze w drugiej połowie sierpnia rozstrzygnie się sprawa zagospodarowania kilku hektarów w okolicach Stogów. Sprawę w imieniu miasta prowadzi InvestGda.

Sygnatariuszami listu oprócz starosty parczewskiego i Gdańska jest także Konsorcjum "Bursztyn. Skarb Polski", czyli Międzynarodowe Targi Gdańskie, Międzynarodowe Centrum Targowe w Warszawie, S&A Spółka AkcyjnaKrajowa Izba Gospodarcza Bursztynu oraz Międzynarodowe Stowarzyszenie Bursztynników.

Wiele jednak wskazuje na to, że pierwsza w Polsce w pełni legalna kopalnia bursztynu powstanie jednak w Gdańsku. Inwestorzy spodziewają się, że uda im się wydobyć przynajmniej kilkanaście ton cennej kopaliny. Za inwestycją stoi znany biznesmen z Pomorza, nie kojarzony jednak dotychczas z górnictwem... Zbigniew Nowak, właściciel m.in. Zakładów Mięsnych Nowak. Złoża na działce w Gdańsku zobacz na mapie Gdańskazostały udokumentowane już w 2007 roku. W tym samym roku pomiędzy Prezydentem Miasta Gdańska a firmą Baltex - Inżynieria i Górnictwo Morskie podpisano umowę na dzierżawę nieruchomości gruntowych.

Czytaj też: Pierwsza legalna, odkrywkowa kopalnia bursztynu powstanie w Gdańsku

Od dłuższego czasu cena bursztynu na rynku stale rosła. Szczyt cenowy osiągnęła w marcu, kiedy za kilogram najwyższej jakości surowca płacono nawet 14 tys. zł. - Dziś ceny ustabilizowały się, a nawet trochę spadły. Jednak nie wiadomo, co będzie dalej, bo wiele zależy od... Rosji - wyjaśnia Robert Pytlos.

Ceny szybowały ponieważ zabrakło bursztynu na rynku. Bursztyn wydobywany nielegalnie lub zbierany na plażach to jedynie kilkanaście ton rocznie. Prawie 90 proc. wszystkich zasobów bursztynu znajduje się na terenie Rosji. Największa kopalnia bursztynu to Kaliningradzki Kombinat Bursztynowy w miejscowości Jantarnoje. Od dłuższego czasu nie sprzedaje ona jednak tego surowca za granicę.

Czytaj też: "Król bursztynu" w areszcie. Czy gdański sąd zgodzi się na jego ekstradycję do Rosji?

Zaczęło się od doniesień medialnych na temat ogromnej korupcji trawiącej branżę bursztynniczą w Rosji oraz ogromnej skali przemytu surowca. Rozpoczęto kontrole producentów i handlarzy bursztynu. W zeszłym roku z kolei zmieniono odgórne zasady sprzedaży bursztynu (wprowadzono m.in. przyznawane bardzo restrykcyjnie licencje na handel surowcem), co w praktyce spowodowało, że eksportowany wcześniej m.in. do Polski surowiec, przestał być dostępny na rynku.

Targi Amberif 2014

Opinie (27)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Piotr Witek

MBA, ACCA, biegły rewident, Partner Spółki Rewit Księgowi i Biegli Rewidenci, od listopada 2013...