Gdański Learnetic podbija Zjednoczone Emiraty Arabskie

Firma Learnetic stała się wiarygodnym partnerem dla ministerstwa edukacji w jednym z najważniejszych światowych centrów finansowych.
Firma Learnetic stała się wiarygodnym partnerem dla ministerstwa edukacji w jednym z najważniejszych światowych centrów finansowych. fot. 123rf.com

Firma edukacyjna Learnetic podpisała kontrakt z ministerstwem edukacji Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Teraz rozwiązania gdańskiego wydawcy oprogramowania edukacyjnego i dostawcy technologii e-learning będą w każdej szkole siedmiu emiratów tego państwa arabskiego.



- Choć kontrakt podpisaliśmy pod koniec wakacji, to byliśmy zobowiązani utrzymać tę informację przez jakiś czas w tajemnicy - mówi Rafał Romejko, dyrektor sprzedaży międzynarodowej w spółce Learnetic - Negocjacje z ministerstwem bardzo bogatego kraju wcale nie ułatwiły podpisania kontraktu, a wręcz przeciwnie. Każdy dirham był przez naszych kontrahentów oglądany kilka razy. Oczywiste jest, że od kiedy ZAE stało się finansowym potentatem regionu Zatoki Perskiej, firmy z całego świata zalały emiraty różnorodnymi ofertami. Tym większa jest nasza satysfakcja z faktu, że to Learnetic został wybrany na najlepszego dostarczyciela rozwiązań TIK, czyli technologi informacyjno-komunikacyjnej dla edukacji.
Jak udało się zaistnieć na tamtym rynku? Przedstawiciele ministerstwa edukacji ZEA na pierwsze spotkanie podczas międzynarodowych targów BETT w Londynie, gdzie gdańska firma rokrocznie wystawia się ze swoim stoiskiem, przyszli "przypadkiem".

- Świetnie wiedzieli, czyje stanowisko odwiedzają i czego szukają, ale sprawiali wrażenie przypadkowo zainteresowanych gości, którzy nie zdradzili początkowo ani skąd są, ani tego, że świetnie znali nasze rozwiązania. Może chcieli sprawdzić, czy potraktujemy ich z należytym zainteresowaniem. Tak czy inaczej po kilku miesiącach okazało się, że zdaliśmy test i zostaliśmy zaproszeni na pierwsze spotkanie w Dubaju. Pierwsze z wielu - dodaje dyrektor Romejko.
Umowa zakłada dostarczenie ministerstwu edukacji ZAE dwóch produktów: mCurriculum oraz mAuthor. Ten pierwszy to największy na świecie zbiór interaktywnych zadań z przedmiotów ścisłych dla uczniów w wieku od 10 do 19 lat. Poszczególne tematy są ujęte w lekcje i rozdziały, całość jest przystosowana do większości światowych programów nauczania, a ewentualne różnice mogą zostać szybko poprawione. Możliwość szybkiej i łatwej modyfikacji treści to jeden z atutów e-podręczników i e-materiałów w stosunku do podręczników drukowanych. mCurriculum zawiera ponad 10 000 interaktywnych obiektów (ćwiczeń interaktywnych, multimediów).

- Kluczową cechą produktu jest liczba zasobów - to ponad 1000 lekcji z matematyki, chemii, fizyki i biologii, które z racji na użytą technologię HTML5, działają na każdym nowoczesnym urządzeniu - zarówno na smartfonie i tablecie, jak i zwykłym komputerze. Oczywiście całość świetnie działa na tablicach interaktywnych, pracować można zarówno on-line, jak i off-line. Nauka jest na wyciągnięcie ręki - mówi Artur Dyro, prezes Learnetic.
Drugim z produktów jest narzędzie do tworzenia własnych e-podręczników - mAuthor. To najważniejsze z rozwiązań firmy, które umożliwia każdemu wydawcy stworzenie interaktywnych wersji tradycyjnych materiałów edukacyjnych. Dzięki temu redaktorzy z ministerstwa edukacji ZEA będą mogli samodzielnie tworzyć multimedialne zasoby. Co ważne, mAuthor doskonale radzi sobie z alfabetem arabskim. Rozwiązanie jest obecnie używane przez kilkadziesiąt wydawnictw szkolnych na całym świecie, w bieżącym roku zdobyło również nagrodę amerykańskiego portalu Training Industry - Learnetic był jednym z dwóch europejskich laureatów - cała reszta pochodziła z Doliny Krzemowej (w tym np. gigant software'owy: firma Adobe).

- To, że relatywnie mała firma z Gdańska stała się wiarygodnym partnerem dla ministerstwa edukacji w jednym z najważniejszych światowych centrów finansowych, wymagało masy zabiegów z naszej strony. Jednak najważniejszym argumentem "za" była jakość naszych produktów. To jest największy powód do zadowolenia - dodaje Artur Dyro.
Learnetic SA jest wydawcą oprogramowania edukacyjnego i dostawcą technologii e-learning. Jego zawartość, narzędzia i platformy wydawnicze eLearning są powszechnie używane przez wydawców, nauczycieli i studentów w ponad 30 krajach, w tym w Polsce, Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Holandii, Hiszpanii, Portugalii, Malezji, Singapurze, Chile i Australii. Firmę w 2010 r. stworzyli twórcy Young Digital Planet, czyli Artur Dyro, Jacek Kotarski, Waldemar KucharskiPiotr Mróz.

Opinie (34) 3 zablokowane

  • brawo!

    • 76 0

  • Chciałem napisać brawo, ale już jest.

    Zatem gratulacje!

    • 63 0

  • Gdynia liderem regionu! (4)

    • 6 15

    • (1)

      ale to nie jest firma z Gdyni

      • 8 1

      • a inteligencję i wyczucie ironii masz?

        • 5 3

    • ale po co to (1)

      Czy to ważne?
      Nie ma różnicy czy to Gdynia, Gdańsk czy Sopot.
      Ważne, że do przodu.

      • 5 4

      • dla gdynian ważne. martwimy się bo miasto się stacza:(((

        • 6 1

  • łatwiej firmom działać na Bliskim Wschodzie

    niż na rodzimym rynku...

    • 44 1

  • patrząc na nazwisko prezesa firmy można powiedzieć

    właściwy człowiek na właściwym miejscu
    A tak poza tym to gratulacje.

    • 28 0

  • wspaniała informacja (3)

    że rodzima firma wspaniale odnajduje się w różnych zakątkach świata, tak trzymac!

    • 25 0

    • Raczej firma z przewałem dekady (2)

      Jak sprzedać firmę tak aby jej nie sprzedać.
      Sprzedajemy zatem firmę z przestarzałymi licencjami. Zakładamy nową, gdzie przenosimy nowe produkty i każemy sobie płacić za używanie starych. Klientów poprzedniej spółki namawiamy na przejście na inne produkty i tak zostawiamy na lodzie firmę która kupiła kota w worku oraz swoich byłych współpracowników.
      Ogólnie widać, że kupujący się przeliczył z tym co kupił, bo YDP okazała się wydmuszką z marką, ale bez produktu. Za to sprzedawcy okazali się lawirantami.

      • 3 7

      • Jak to było z tym "przewałem dekady"

        Może warto wyjaśnić te „rewelacje” i „przewał” na podstawie dobrze poinformowanego źródła.

        1. Nie można sprzedać firmy z przestarzałymi licencjami, a jednocześnie „przenieść” sobie nowe produkty (licencje i produkty to w tym wypadku to samo).
        2. Obie firmy (stara i nowa) miały te same produkty tylko podzieliły się rynkami, na których miały działać.
        3. Stara firma zagwarantowała sobie trzy lata zakazu konkurencji ze strony nowej.
        4. Stara firma nigdy nic nie płaciła żądnych pieniędzy nowej.
        5. Nikt nie kupował „kota w worku” bo nabywca od wielu lat był większościowym udziałowcem więc znał firmę bardzo dobrze.
        6. Trudno nazwać „wydmuszką” firmę, która nieprzerwanie przez 20 lat (do czasu sprzedaży) rosła i generowała zysk.
        7. Kupujący chyba nie tyle przeliczył się z tym co kupił ale raczej ze swoimi możliwościami zarządzania kupioną firmą.

        I tyle w temacie „przewału dekady” :).

        • 10 1

      • Opinia anonimowa ale IP juz nie....

        Warto przemyśleć zanim się nazwie kogoś lawirantem i przedstawia obiektywnie fałszywe informacje jako "prawdę"

        • 0 0

  • a czy firmy z gdańskiej doliny krzemowej (2)

    mają jakieś wsparcie od miasta? czy po prostu miasto się nimi chwali?

    • 20 4

    • Wsparcie od miasta? Decydenci raczej biorą łapówki.

      • 1 2

    • To drugie

      • 3 0

  • Jeszcze raz Brawo

    To kolejny dowód że Polak potrafi! To polska firma i dała radę!

    • 15 0

  • Pracownicy (6)

    Może ktoś się zainteresuje jak dba się tam o pracowników, wewnątrz tak kolorowo to nie wygląda.

    • 14 16

    • a jak sie traktuje? nie mozna co chwile na fajeczke wychodzic czy co tam nie lezy?

      • 19 1

    • (2)

      ale to jest firma ktora nie ma nawet wlasnych zasobow. Zobaczcie dzial praca. Wszystko deleguja na zewnatrz. nawet modernizacje ich oprogramowania zlecaja na zewnatrz.

      Tam jest bardzo mało pracowników.

      • 2 6

      • ilu? (1)

        • 1 0

        • Ponad 70...

          Rzeczywiście nic.

          • 11 1

    • jakieś konkrety?

      czy zwykłe trollo lollo marudzenie?

      • 17 0

    • a może to jest tak, że kiepscy pracownicy = kiepskie traktowanie?

      • 6 3

  • Gratulacje!

    Gratulacje!

    • 17 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Sławomir Halbryt

Odpowiedzialny za wytyczanie kierunków rozwoju SESCOM, określanie zadań strategicznych oraz...

Najczęściej czytane