stat

Koronawirus a odwołane imprezy rodzinne. Co z zaliczką?

Niektóre pary młode już zdecydowały się na odwołanie ślubu zaplanowego na najbliższe tygodnie.
Niektóre pary młode już zdecydowały się na odwołanie ślubu zaplanowego na najbliższe tygodnie. fot. 123rf / Wavebreak Media Ltd

Wesela, chrzciny, urodziny, jubileusze. Wiele osób z niecierpliwością wyczekiwało pierwszych, wiosennych dni, żeby wyprawić rodzinną uroczystość. Niestety koronawirus pokrzyżował im plany. Co zrobić w przypadku, kiedy sala, oprawa muzyczna czy catering są już opłacone? Czy usługodawcy mają obowiązek zwrócić całą kwotę?



Potrzebujesz z kimś porozmawiać? Psycholodzy nadal pracują i są gotowi do wsparcia telefonicznego lub online. Tutaj znajdziesz wszystkie potrzebne namiary:

Psycholodzy w Trójmieście


Czy w najbliższych tygodniach miałe(a)ś zaproszenie na imprezę rodzinną?

tak, odbędzie się ona w planowanym terminie 12%
tak, ale została przełożona 17%
tak, jednak została odwołana 17%
nie, nie miałe(a)m takiego zaproszenia 54%
zakończona Łącznie głosów: 761
- Koronawirus zaskoczył nas wszystkich. Pary, które planowały uroczystość niejednokrotnie od dwóch lat, stoją przed decyzją: co z weselem? Zmieniamy datę? Rezygnujemy? Usługodawcy w branży wedding-owej, którzy mają założony budżet na cały rok do przodu, obawiają się o swoje być albo nie być na rynku - mówi Karolina Wereszczyńska, konsultantka ślubna, Weselmy się razem.
Warto przypomnieć, że rozporządzenie wprowadzone przez Ministra Zdrowia, dnia 13 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego, wprowadza m.in. zakaz prowadzenia działalności gastronomicznej polegającej na przygotowywaniu i podawaniu posiłków i napojów gościom siedzącym przy stołach i spożywających je na miejscu. Rozporządzeniem wprowadzony został także zakaz zgromadzeń publicznych powyżej 50 osób, w tym zgromadzeń religijnych, co ma istotne znaczenie w kontekście wesela, chrzcin, pierwszej komunii czy bierzmowania.

Koronawirus w Trójmieście - wszystkie informacje



- Rozważaliśmy możliwość urządzenia skromnej uroczystości dla najbliższej rodziny, ale nie chcemy narażać jej zdrowia - mówi Marta, przyszła panna młoda. - Poza tym nie po to zapraszaliśmy tylu gości, żeby im teraz odmówić. Na razie, poprosiliśmy ich o cierpliwość i poinformowaliśmy o możliwej zmianie terminu ślubu. Jesteśmy też na etapie kontaktowania się z usługodawcami, trochę obawiamy się tego, że wpłacone zaliczki mogą nam przepaść.
Czy rzeczywiście tak jest?

- Odwołanie tego typu imprez można rozpatrywać m.in. w kontekście zajścia przypadku siły wyższej lub nawet niemożliwości świadczenia. Pojęcie siły wyższej, często używane w powszechnym obrocie, nie zostało jednak prawnie zdefiniowane. W doktrynie uznaje się, że siłą wyższą można uznać zdarzenie zewnętrzne, niemożliwe do przewidzenia, którego skutkom nie można zapobiec. Przesłanki te powinny występować łącznie. Pomiędzy niewykonaniem umowy a stanem siły wyższej musi jednak istnieć związek przyczynowy. W umowach występujących w powszechnym obrocie siła wyższa bywa zazwyczaj określana jako okoliczność wyłączająca odpowiedzialność stron za brak realizacji zobowiązań, jej skutki należy oceniać jednak w zależności od warunków określonych w konkretnej umowie - mówi Przemysław CzaickiKancelarii Adwokackiej Przemysław Czaicki.
W obecnej sytuacji dla Marty i Arka, a także innych par młodych i osób planujących imprezy w najbliższych tygodniach najważniejszym punktem odniesienia powinna być umowa podpisana z usługodawcą. W pierwszej kolejności należy sprawdzić zapis o niemożności wykonania świadczenia z powodu siły wyższej.

Koronawirus w Trójmieście - raport


- W przypadku braku uregulowania w umowie następstw wystąpienia siły wyższej należy sięgnąć do regulacji ogólnych. Zgodnie z art. 471 Kodeksu cywilnego dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Strona zobowiązana do konkretnego świadczenia, która go nie wykonała na skutek okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w przypadku jego otrzymania, obowiązana jest do jego zwrotu zgodnie na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.

Jeżeli świadczenie stało się niemożliwe na skutek okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności, zobowiązanie wygasa. Niemożliwość świadczenia skutkująca wygaśnięciem zobowiązania obejmuje sytuacje, gdy po powstaniu zobowiązania istnieje stan zupełnej, trwałej i obiektywnej niemożności zachowania się strony w sposób wynikający z treści zobowiązania, a nie jedynie przejściowa trudność w spełnieniu świadczenia - mówi Przemysław Czaicki.

Sale wynajmowane na imprezy okolicznościowe już stoją puste.
Sale wynajmowane na imprezy okolicznościowe już stoją puste. fot. 123rf / ivashstudio
Oznacza to ni mniej, ni więcej to, że konsumenci, którzy rezerwowali terminy imprez na termin przypadający w okresie zagrożenia epidemicznego, nie powinni ponosić negatywnych konsekwencji finansowych odwołania tego typu okoliczności, nie będą jednak też w stanie dochodzić dodatkowych odszkodowań za brak ich organizacji od przedsiębiorców, którym zakazano działalności tego rodzaju.

- Należy zauważyć, że w przypadku braku możliwości organizacji takich imprez okolicznościowych, a więc w sytuacji niewykonania zobowiązania z przyczyn niezależnych od stron, ewentualne wcześniej wręczone zaliczki czy zadatki podlegać powinny zwrotowi. Druga strona w takiej sytuacji nie będzie mogła się jednak domagać zwrotu zadatku w podwójnej wysokości, a jedynie świadczenie wcześniej wręczone - tłumaczy Przemysław Czaicki.
Sprawa nie jest jednak tak prosta, ponieważ w świetle prawa, mimo ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego w dalszym ciągu możliwe jest zorganizowanie uroczystości ślubnych, zarówno kościelnych, jak i świeckich, jak również uroczystości bierzmowania lub chrztu, w których udział weźmie mniej niż 50 osób. Wątpliwości może budzić też fakt rozgraniczenia zgromadzeń publicznych i uroczystości prywatnych.

- Zakaz zgromadzeń powyżej 50 osób dotyczy jedynie zgromadzeń, o których mowa w art. 3 ustawy o zgromadzeniach, tj. zgromadzeniach publicznych dostępnych dla nieokreślonych imiennie osób. Uroczystości prywatne, jak wesela, chrzty, jubileusze obejmują natomiast zgromadzenia osób znanych imiennie, które są na daną uroczystość zaproszone, one zatem nie wchodzą pod zakres tego zakazu. Oczywistym problemem pojawiającym się przy ich organizacji może okazać się natomiast miejsce odbywania się takiej uroczystości, jak już bowiem wspomniano zakazano działalności lokali gastronomicznych w tym zakresie. Uroczystości takie mogłoby się zatem odbyć w przypadku przygotowania posiłków w zakresie własnym lub dostarczenia ich przez usługodawcę zewnętrznego (firmę cateringową, restaurację z jedzeniem na wynos) bez korzystania z usługi kelnerskiej - mówi Przemysław Czaicki.
Biorąc pod uwagę ten fakt, Marta i Arek mogliby samodzielnie zorganizować przyjęcie wesele samodzielnie organizując catering. Co jednak z umowami z fotografem, florystką czy dekoratorką sali?

- Realizację usług towarzyszących organizacji wyżej omówionych imprez okolicznościowych, np. usług cateringowych lub fotograficznych, również możemy analizować w kontekście zajścia okoliczności siły wyższej czy niemożliwości świadczenia. Możliwości w tym zakresie rozpatrywać należałoby jednak w realiach konkretnej sprawy, oceny warunków umowy z wykonawcą danej usługi, przedmiotu tej umowy. Nie każda bowiem usługa w ramach takiej umowy na skutek zajścia siły wyższej faktycznie nie mogłaby zostać wykonana. Przyjmując za przykład usługi fotograficzne, przy założeniu spowodowanego siłą wyższą braku możliwości zorganizowania uroczystości weselnych, których fotografowanie miało być przedmiotem usługi, można byłoby próbować powoływać się na tego typu okoliczność. W przypadku zaś fotografowania uroczystości ślubnych, których organizacja jak wskazano wyżej nadal pozostaje możliwa, sytuacja powołania się na okoliczność siły wyższej może nie znaleźć zastosowania.
Oznacza to, że usługodawca może stwierdzić, że uroczystość mogła się odbyć i odmówić zwrotu zaliczki. Czy w tym przypadku chronią nas inne przepisy?

- W niektórych przypadkach, w których powoływanie się na siłę wyższą nie byłoby możliwe, rozważenia wymagałoby ewentualne powoływanie się również na nadzwyczajną zmianę stosunków (rebus sic stantibus), przewidzianą w art. 357(1) Kodeksu cywilnego. Przepis ten przewiduje, że jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami lub groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę, sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron. Należy jednak zauważyć na bardzo ograniczoną praktyczność tego typu rozwiązań, z uwagi na konieczność oceny okoliczności w tym zakresie przez sąd, co prowadzić musiałoby do powstawania kosztów, znacznie dłuższego czasu stanu niepewności stron co do stosunków między nimi itp. - mówi Przemysław Czaicki.
Jak widać, trudno w tej kwestii o jednoznaczne rozwiązanie, dlatego pierwszym krokiem powinno być dokładne przeczytanie umowy, a następnie kontakt z usługodawcą i próby negocjacji. Sytuacja związana z koronawirusem dla wielu małych firm może być gwoździem do trumny - może warto zamiast zwrotu pieniędzy, spróbować umówić się na alternatywny termin? Takie rozwiązanie wybrali Marta i Arek.

- W przypadku tego typu umów, w związku z obecnie zachodzącym stanem zagrożenia epidemicznego, rekomendowanym działaniem byłoby jednak prowadzenie pomiędzy stronami negocjacji przy poszanowaniu interesów obu stron w celu rozwiązania ewentualnych punktów spornych, ewentualnego rozwiązywania tych umów za porozumieniem stron lub też zmiany terminów lub warunków ich wykonania. Trudno jednak wskazać uniwersalne wskazówki, które mogłyby posłużyć w każdym przypadku - podsumowuje Przemysław Czaicki.

Skąd zamówić jedzenie na telefon?


- Każda z Par ma inną sytuację, inne wymagania i priorytety. Dla jednych przełożenie wesela na rok 2021 nie będzie problemem, a drudzy nie wyobrażają sobie kolejnego roku organizacji i myślenia o ślubie. Dlatego tak ważna jest teraz nasza rola - wedding plannerów, aby wspierać pary, które nam zaufały, żeby pomóc im przejść przez jakże trudny okres. Oczywiście przełożenie wesela to poniekąd organizacja wesela od nowa, gdyż nasi usługodawcy mogą mieć zajęty już termin - mówi Karolina Wereszczyńska, Weselmy się razem. - Wszyscy usługodawcy w branży są "w zawieszeniu", nie wiedząc, jak poukładać kalendarz na najbliższe miesiące. Wesela kwietniowe i majowe są odwoływane. A pamiętajmy, że większość z nas otrzymuje zapłatę po wykonanym zleceniu... Bardzo trudno będzie przeczekać ten czas, nie wiedząc, co dalej. Niemniej jednak jestem zdania, aby nie rezygnować, jeśli jest taka konieczność przenieść, ale nie skreślać tego dnia definitywnie. Rok 2021 ma jeszcze sporo wolnych terminów, a może warto wziąć pod uwagę miesiące zimowe, aby nie czekać kolejnego roku? Zimowe dekoracje są równie piękne! A oferty na usługi atrakcyjniejsze.

Opinie (89) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Monika Płocke

Banking Technology, Head of Change and Technology Capabilities w Nordea Bank AB. Absolwentka...