stat

Kryzys trwa. Przed nami dekada niepokojów

Moim zdaniem kryzys nadal trwa – twierdzi prof. Orłowski. - Najpoważniejszy, ponieważ jest to kryzys zaufania. Czy w normalnych czasach rynek zareagowałby na aresztowanie szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego?
Moim zdaniem kryzys nadal trwa – twierdzi prof. Orłowski. - Najpoważniejszy, ponieważ jest to kryzys zaufania. Czy w normalnych czasach rynek zareagowałby na aresztowanie szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego? fot. Andrzej Gojke/KFP

Czy firma z Trójmiasta może przygotować się na gospodarcze konsekwencje trzęsienia ziemi na drugim końcu świata lub skandal obyczajowy na wysokich szczeblach finansiery? Niestety, w dobie gospodarki globalnej jest to trudne. Dlatego żaden przedsiębiorca nie może myśleć o swoim biznesie w oderwaniu od globalnych realiów.


Czy to, co się dzieje na świecie, może mieć wpływ na lokalną firmę?

tak, nie da się uniknąć skutków wahania kursów czy spekulowania cenami surowców 67%
mam wrażenie, że nawet na globalnym rynku każdy rynek lokalny ma własny charakter 22%
nie, nie ma to dużego znaczenia 11%
zakończona Łącznie głosów: 187

O tym, czy w ogóle możliwa jest ochrona przed ryzykiem systemowym, rozmawiano na konferencji "Zarządzajmy ryzykiem" zorganizowanej przez Regionalny Oddział Krajowej Izby Biegłych Rewidentów w Gdańsku oraz Uniwersytet Gdański, pod patronatem Gdańskiego Klubu Biznesu. O praktycznych aspektach zarządzania ryzykiem oraz audycie zorientowanym na ryzyko biznesowe dyskutowali eksperci i praktycy, czyli przedstawiciele biznesu.

- W gospodarce zawsze mamy do czynienia z ryzykiem. Najtrudniejsze do oszacowania jest jednak tzw. ryzyko systemowe. Choćbyśmy się starali, nie jesteśmy w stanie tego ryzyka kontrolować, ale możemy się przygotować i dostosować - ocenił obecny na spotkaniu prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny w PwC. - Trzęsienie ziemi i tsunami w Indonezji pochłonęło dużo więcej ofiar niż podobny kataklizm w Japonii. Dlaczego? Dlatego, że Japonia była dużo lepiej przygotowana na takie wydarzenia. Podobny mechanizm powinien funkcjonować w biznesie.

- Żyjemy w czasach, w których gospodarka jako konstrukcja osiągnęła stan dużego napięcia. Dziś nawet niewielki impuls powoduje, że ta konstrukcja drży - stwierdził prof. Dariusz Filar, członek Rady Gospodarczej przy Prezesie Rady Ministrów.

Jak oceniają eksperci, dziś - w dobie gospodarki globalnej - na kondycję firm wpływa częściej to, co się dzieje na świecie, niż to, co wydarzyło się w najbliższym otoczeniu. Na wydarzenia w Nowym Jorku z 11 września rynek finansowy zareagował zanim większość ludzi dowiedziała się o ataku na dwie wieże. A co, gdy te wydarzenia mają bezpośredni związek z gospodarką? Tak było, gdy kilka lat temu rozpoczął się kryzys finansowy.

- Powodem kryzysu był niewiarygodny rozwój rynku instrumentów pochodnych. Okazało się jak duży jest rozdźwięk między światem finansów a realną gospodarką. Na to nałożyły się błędy rządów, banków centralnych i właścicieli banków. Lewarowanie powodowało rozwój rynków finansowych, teraz przed nami długie lata delewarowania - twierdzi prof. Orłowski.

- Niestety, dopuściliśmy do tego, aby sługa, czyli bank, stał się panem - stwierdziła z kolei prof. Elżbieta Mączyńska z Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego. - A wszystko stało się na plecach strefy realnej. Jednak jeżeli tygrys ucieka z klatki i sieje spustoszenie, to nie on jest winny. Winny jest ten, kto wykonał klatkę lub ten, kto jej nie domknął. Niestety, regulacje dostosowane są do najsilniejszych. Dziś najsilniejszy jest sektor finansowy. A on potrzebuje wahań. Z kolei sektor realny potrzebuje stabilizacji.

Co w tej sytuacji? Czy utknęliśmy w tym kryzysie? - Moim zdaniem kryzys nadal trwa - twierdzi prof. Orłowski. - Najpoważniejszy, ponieważ jest to kryzys zaufania. Czy w normalnych czasach rynek zareagowałby na aresztowanie szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego?

Jak ocenia prof. Orłowski, przed nami dekada niepokojów. Na rynku następuje zmiana sił gospodarczych. Nierównowaga na rynku finansowym wciąż trwa. Trzeba liczyć się z nierównowagą w realnej gospodarce. Musimy być przyzwyczajeni do raptownych zmian kursów czy notowań surowców. Z tym trzeba nauczyć się żyć. Mamy za sobą kryzys finansowy, recesję, teraz mamy do czynienia z kryzysem fiskalnym. Według ekspertów kończy się czas, kiedy byliśmy zieloną wyspą. To jest moment, gdy powinniśmy się zabezpieczyć. Utrzymywanie dużego deficytu jest bardzo ryzykowne. Musimy ograniczyć potrzeby pożyczkowe państwa i narodu.

- Przedsiębiorcy muszą się zabezpieczyć przed ekspozycją na ryzyko. Tam, gdzie się da, trzeba się ubezpieczyć i oczywiście ostrożnie planować. To czasem oznacza wolniejszą ekspansję, ale jest bezpieczniejsze - radzi prof. Orłowski.

- Dziś dla firmy najważniejsze jest utrzymanie się na rynku - ocenia prof. Filar. - W tej sytuacji najważniejsze jest skupienie się na swoim biznesie, a nie szukanie nadzwyczajnych i szybkich źródeł zysku. Zanim zdecydujemy się na wzięcie kredytu, musimy gruntownie zbadać, jaki kredyt jesteśmy wstanie obsłużyć. Musimy wiedzieć, ile wytrzymamy i gdzie jest granica naszych możliwości.

- Przestrzegam przed manipulowaniem w świecie rachunkowości. To kolejna bańka, która może któregoś dnia pęknąć i poczynić spustoszenie, jak ta bańka finansowa - stwierdziła prof. Mączyńska. - Ja już dziś przestaję rozumieć zapisy księgowe.

- Dlatego dążenie do upraszczania rachunkowości może pogłębić kryzys - oceniła Joanna Dadacz, Dyrektor Departamentu Rachunkowości Ministerstwa Finansów. - Żadne prawo, nawet najlepsze, nie uchroni nas przed popełnieniem błędów.

Z opinią pani Dadacz nie zgodził się obecny na spotkaniu Jan Zarębski, prezes Gdańskiego Klubu Biznesu. - To właśnie niespójne prawo i przepisy powodują problemy przedsiębiorców. Codziennie dowiadujemy się z mediów o przedsiębiorcach zniszczonych przez złe prawo.

"Zarządzajmy ryzykiem" to już II Konferencja z cyklu "Wyzwania Współczesnej Rachunkowości i Audytu". Organizatorzy cyklu - Regionalny Oddział Krajowej Izby Biegłych Rewidentów w Gdańsku, Katedra Rachunkowości Uniwersytetu Gdańskiego i Sopocka Szkoła Wyższa - stawiają sobie za cel stworzenie platformy umożliwiającej efektywną współpracę trzech sfer: nauki, biznesu oraz biegłych rewidentów. Cykl konferencji ma też sprzyjać budowaniu potencjału Trójmiasta jako prężnego ośrodka naukowego i gospodarczego, dysponującego doskonale przygotowanym zapleczem kadr dla biznesu.

Opinie (60) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Krzysztof Stepokura

Prezes formy Eurotel. W 1994 roku założył firmę telekomunikacyjną Martel, która od 1996 roku była...