Obajtek: To był ostatni moment na przejęcie Energi

Najnowszy artukuł na ten temat

Poseł Rutka nie odpuszcza, pyta o premie dla zarządów w Enerdze

- W ciągu dwóch najbliższych  miesięcy przedstawimy plany dotyczące synergii z Grupą Energa po jej przejęciu kapitałowym, które sfinalizowane zostanie 30 kwietnia 2020 roku - zapowiedział Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen. - Wdrożenie planu konsolidacji zajmie około roku.
- W ciągu dwóch najbliższych miesięcy przedstawimy plany dotyczące synergii z Grupą Energa po jej przejęciu kapitałowym, które sfinalizowane zostanie 30 kwietnia 2020 roku - zapowiedział Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen. - Wdrożenie planu konsolidacji zajmie około roku. mat.prasowe

Przejęcie kontroli nad Energą przez PKN Orlen stało się faktem. Koncern, w ramach wezwania, przejął akcje Energi stanowiące ok. 80 proc. kapitału zakładowego oraz około 85 proc. ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniu spółki, a docelowo chce mieć 100 proc. udziałów w Enerdze. O tym, czy Pomorze straciło, czy zyskało na przejęciu Grupy Energa przez PKN Orlen, czy to dobry czas na tak duże akwizycje i czy Orlen ma na to wystarczającą ilość pieniędzy, rozmawiamy z Danielem Obajtkiem, prezesem zarządu PKN Orlen.



Czy obecne czasy są dobrą porą, aby stawiać na tak duże akwizycje, jaką jest przejecie Grupy Energa?

Daniel Obajtek: - To ostatni moment, żeby takie inwestycje przeprowadzać. Zgodnie z prognozami popyt na paliwa tradycyjne od 2040 r. będzie spadać. Jednocześnie będzie rosła rola energii elektrycznej czy odnawialnych źródeł energii. Mądra i skuteczna strategia to taka, która nie tylko pozwala na przetrwanie tu i teraz, ale wzmacnia wartość firmy w perspektywie długoterminowej. My to rozumiemy. Dlatego dążymy do budowy silnego koncernu multienergetycznego, który będzie odporny na wahania rynkowe i umożliwi skuteczne konkurowanie, nie tylko na europejskim, ale też globalnym rynku. W dobie kryzysu gospodarczego wyraźnie widać, jak bardzo polska gospodarka potrzebuje silnych państwowych koncernów, które mogą być kołem zamachowym, źródłem inwestycji, gwarancją zabezpieczonego dostępu do podstawowych mediów, jak energia elektryczna. Co więcej, właśnie w dłuższej perspektywie czasowej tego typu inwestycje z pewnością okażą się korzystne i dla samych firm, i dla krajowej gospodarki, i dla mieszkańców Polski. Co istotne rozumieją to również nasi akcjonariusze i wspierają nas w tych działaniach.
Jestem przekonany, że to właśnie narodowe czempiony, jak Orlen, będą stanowiły siłę napędową do gospodarczego odbicia. Tak to zresztą funkcjonuje wszędzie na świecie. Kapitał ma narodowość i teraz widać to najlepiej.

Powtarza pan często, że chce stworzyć multienergetyczny koncern. Co to tak naprawdę oznacza i czy nie jest równoznaczne z  tworzeniem monopolu na rynku?

- Koncern multienergetyczny definiujemy jako firmę, która swoją działalność prowadzi w wielu segmentach, jak produkcja i przerób ropy i gazu, produkcja i sprzedaż produktów rafineryjnych i petrochemicznych, (produkcja, sprzedaż i dystrybucja energii elektrycznej. Sama aktywność w określonych segmentach nie jest jednak wystarczająca. Do tego trzeba zapewnić zrównoważone źródła przychodów i zysków. Tylko w ten sposób możemy zwiększyć odporność na ryzyka i wahania rynkowe. Ważna jest też mocna pozycja na rynkach zagranicznych, bo to pozwala na uodpornienie się na lokalne szoki gospodarcze. Grupa Orlen rozwija się w kierunku koncernu multienergetycznego poprzez swoje ambitne działania. Dywersyfikujemy obszary działalności oraz budujemy międzynarodową pozycję. W 2019 r. udział energetyki w naszym EBITDA wyniósł 17 proc. w porównaniu do 7 proc. w 2018 r. To pokazuje, jak istotny jest dla nas już dzisiaj sektor energetyczny. Do pełnego rozwoju w kierunku pozycji koncernu multienergetycznego niezbędna jest dalsza dywersyfikacja portfela przychodów i zysków oraz wchodzenie w kolejne obszary działalności. I takie są też realizowane przez nas długoterminowe plany rozwojowe. Polskie firmy energetyczne potrzebują wzmocnienia, gdyż w odróżnieniu od innych branż energetyka nie przeszła jeszcze systemowej transformacji. Wiele europejskich spółek energetycznych ma już za sobą procesy konsolidacyjne. Wspierane były one przez rządy państw, w których działają. W każdym przypadku były one korzystne dla krajowego rynku. W naszym przypadku nie będzie inaczej.

Jaka jest obecnie sytuacja finansowa Orlenu? Czy koncern odczuje w najbliższym czasie spowolnienie gospodarcze?

- W ciągu czterech lat wypracowaliśmy 23 mld złotych zysku. Nasza sytuacja finansowa jest więc stabilna. Podjęte w ostatnich latach działania, jak inwestycje w rafinerię, petrochemię, w tym rozbudowę nawozów, plany dotyczące rozwoju morskich farm wiatrowych zapewnią nam wymierne korzyści w długiej perspektywie. Jestem spokojny o kondycję Orlenu, bo ciężko pracowaliśmy, żeby rozwijać firmę i móc skutecznie funkcjonować nawet w trudniejszych czasach. Jestem przekonany, że to właśnie narodowe czempiony, jak Orlen, będą stanowiły siłę napędową do gospodarczego odbicia. Tak to zresztą funkcjonuje wszędzie na świecie. Kapitał ma narodowość i teraz widać to najlepiej. Wzmacniamy polską gospodarkę, bo w końcu sami też korzystamy na jej rozwoju. Jesteśmy solidną, zintegrowaną grupą, która ma olbrzymie możliwości inwestycyjne.

PKN Orlen zakupił akcje Grupy Energa stanowiące ok. 80 proc. kapitału zakładowego oraz ok. 85 proc. ogólnej liczby głosów na walnym. Na tym jednak nie koniec i jak zapowiedział minister aktywów państwowych Jacek Sasin (na zdjęciu z Danielem Obajtkiem, prezesem PKN Orlen), to nie koniec pomysłów na rozwój Orlenu.
PKN Orlen zakupił akcje Grupy Energa stanowiące ok. 80 proc. kapitału zakładowego oraz ok. 85 proc. ogólnej liczby głosów na walnym. Na tym jednak nie koniec i jak zapowiedział minister aktywów państwowych Jacek Sasin (na zdjęciu z Danielem Obajtkiem, prezesem PKN Orlen), to nie koniec pomysłów na rozwój Orlenu. mat.prasowe

Orlen ma imponujące plany dotyczące akwizycji - Ruch, Lotos, Energa. Czy na wszystko starczy pieniędzy?

- Mamy zabezpieczone finansowanie naszych inwestycji. Tego typu kwestie rozstrzyga się zresztą już na etapie planowania projektów, a nie ich finalizacji. Zbudowaliśmy solidne fundamenty i dzięki temu możemy się rozwijać, konsekwentnie wzmacniając naszą pozycję na coraz bardziej konkurencyjnym rynku. Realizowane przejęcia to racjonalny krok biznesowy. I tak należy je postrzegać.
Wszystkie spółki przejmujemy po to, żeby je rozwijać, wzmacniać najbardziej perspektywiczne obszary i budować ich wartość w ramach całej Grupy.

Przejmowanie najważniejszych i największych spółek na Pomorzu wzbudza obawy wielu mieszkańców. Czy rzeczywiście mamy się czego obawiać? Czy Pomorze i Trójmiasto "stracą" Energę?

- W żadnym wypadku. Wielokrotnie podkreślałam, że naszym celem nie jest zabranie Energi z Pomorza. Wręcz przeciwnie. Wszystkie spółki przejmujemy po to, żeby je rozwijać, wzmacniać najbardziej perspektywiczne obszary i budować ich wartość w ramach całej Grupy. Mamy zresztą w tym obszarze bogatą historię. We włocławskim Anwilu rozbudowujemy moce nawozowe, stawiając na innowacyjne produkty. Spółkę Orlen Południe przekształcamy w nowoczesną biorafinerię. Realizujemy ważne inwestycje w czeskim Unipetrolu, żeby umocnić pozycję tej spółki w regionie. Tak będzie też w przypadku Energi. Stanie się ona częścią zintegrowanego koncernu multienergetycznego budowanego przez PKN Orlen. Tym samym zyska silnego większościowego właściciela, wspierającego realizację strategicznych inwestycji rozwojowych, jak dalszy rozwój w kierunku odnawialnych źródeł energii oraz digitalizacja obszaru dystrybucji. Dzięki przejęciu zwiększy się innowacyjność i rentowność spółek Grupy Energa.

A co planowane przejęcie oznacza dla klientów Energi?

- Połączenie bazy klientów wygeneruje potencjał do sprzedaży dodatkowych produktów i usług, szczególnie w segmencie mniejszych odbiorców. Dziś klient oczekuje przede wszystkim kompleksowej oferty, przy utrzymaniu jak najwyższej jakości usług. Jako zintegrowana grupa będziemy mogli zapewnić klientom jeszcze szerszy pakiet innowacyjnych usług i produktów. Wejście do zintegrowanej grupy to duża szansa rozwojowa dla samej spółki, ale też jej klientów. Tworzenie koncernów multienergetycznych wpisuje się w megatrendy i działania realizowane przez inne, międzynarodowe koncerny z branży paliwowej. Chodzi o to, żeby systematycznie zwiększać odporność na wahania rynkowe i zmiany w otoczeniu makroekonomicznym. A to jest możliwe tylko dzięki dywersyfikacji źródeł przychodów. Na tym niewątpliwie korzystają klienci, ale też akcjonariusze.
Tworzenie koncernów multienergetycznych wpisuje się w megatrendy i działania realizowane przez inne, międzynarodowe koncerny z branży paliwowej. Chodzi o to, żeby systematycznie zwiększać odporność na wahania rynkowe i zmiany w otoczeniu makroekonomicznym.

Czy nowy właściciel zmieni podejście Energi do sponsoringu? Czu koncern nadal będzie wspierał, np. lokalne drużyny sportowe?

- Oczywiście, że po przejęciu Energi przez Orlen będziemy nadal sponsorowali sport czy inne ważne wydarzenia. Mamy kryzys, jednak nikt z Orlenu nie wpadł na pomysł, żeby powiedzieć klubom, z którymi działamy od lat, że wycofujemy się nagle ze współpracy. Orlen jest solidnym partnerem.

Jakie plany wobec Energi ma PKN Orlen? Jakie projekty rozwijane w ramach Grupy mogą liczyć na wsparcie?

- Już na etapie porozumienia ze Skarbem Państwa zadeklarowaliśmy intencję dalszej realizacji strategicznych inwestycji Energi. Oczywiście najpierw będziemy musieli najszybciej jak to możliwe zweryfikować warunki ich kontynuacji. PKN Orlen zadeklarował również wykonanie istniejących na dzień podpisania porozumienia oraz przyszłych zobowiązań spółek z grupy kapitałowej Energa. Chodzi o m.in. utrzymywanie łącznej mocy zainstalowanej z OZE, świadczenie usług wytwarzania i zapewnienia ciągłości dostaw ciepła przy wykorzystaniu funkcjonujących w grupie jednostek wytwórczych oraz prawidłowego funkcjonowania i niezawodności sieci dystrybucyjnej zgodnie z zatwierdzanymi przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki planami rozwoju. Przede wszystkim planujemy jednak dalszy rozwój obszarów, w których Orlen i Energa są już aktywne, np. elektromobilność, ale też wejście w nowe projekty, np. morskie farmy wiatrowe.

Opinie (181) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Waldemar Kucharski

współzałożyciel i były prezes zarządu Young Digital Planet SA. Obecnie członek Rady Nadzorczej...