stat

Platforma na Yme zdemontowana. 13,5 tys. ton na katamaranie

Wadliwa platforma MOPU została usunięta z norweskiego złoża Yme, którego częściowym właścicielem jest Grupa Lotos. Konstrukcje pokładów platformy zostały zdemontowane przy użyciu jednostki "Pioneering Spirit", największego na świecie statku, przeznaczonego do instalacji i demontażu platform wydobywczych.



Cała operacja została zlecona szwajcarskiej spółce Allseas. Jest ona właścicielem specjalistycznego statku "Pioneering Spirit", który używany jest właśnie przy pracach demontażowych platform oraz do układania rurociągów podmorskich. Długość całkowita statku wynosi 382 metry, z urządzeniami do układania rurociągu wzrasta do 477 metrów. Szerokość statku wynosi 124 metry. Zanurzenie operacyjne, w zależności od prac zmienia się od 10 do 25 metrów. Pojemność brutto wynosi 403 342, a nośność 50 tys. ton.

Czytaj też: Lotos usunie platformę ze złoża Yme

"Pioneering Spirit" to katamaran. Pierwotnie do jego budowy planowano wykorzystać kadłuby dwóch supertankowców. Przestrzeń między dziobowymi częściami statku wyposażona jest w osiem podnośników hydraulicznych, przeznaczonych do chwytania i podnoszenia nadwodnej części platformy. Na rufie zamontowano też specjalną wychylną konstrukcję do wydobywania i ustawiania podwodnych części platform.

Udziały w złożu Yme Lotos kupił w 2008 roku. Złoże położone jest w południowej części norweskiego sektora Morza Północnego, 110 km od brzegu. W przeszłości było ono eksploatowane przez koncern StatoilHydro. Wydobycie miało ruszyć pierwotnie w 2009 roku. Jednak termin rozpoczęcia prac kilka razy przekładano, ponieważ nierozwiązany pozostawał problem niesprawnej platformy wiertniczej.

W lipcu 2014 roku ewakuowano pracowników z powodu poważnego pęknięcia platformy. A to oznaczało kłopoty także dla Lotosu. W drugim kwartale 2012 roku Lotos odnotował ponad 500 mln złotych straty netto. Czynnikiem, który miał kluczowy wpływ na wyniki grupy był właśnie odpis na złoże Yme. Lotos, który na inwestycję wyłożył około 2 mld złotych, został zmuszony do kolejnego odpisu na złoże, które miało potroić jego wydobycie ropy. Pojawiły się nawet informacje, że Lotos rozważa sprzedaż tej koncesji. Straszono też sądem, ale ostatecznie udało się usiąść do stołu.

Więcej: Największa platforma Lotosu gotowa do drogi z Emiratów Arabskich do Norwegii

Negocjacje między stronami zostały rozpoczęte w czerwcu 2012 w Gdańsku z inicjatywy Grupy Lotos. 2 lipca 2015 roku konsorcjanci otrzymali decyzję norweskiego Ministerstwa ds. Ropy i Energii, która zwalniała ich z konieczności dostarczenia zrewidowanej koncepcji zagospodarowania złoża i zobowiązywała konsorcjantów do przedstawienia planu likwidacji złoża lub innego sposobu jego zagospodarowania w przypadku zmiany decyzji. Konsorcjum, którego spółka Lotos Exploration & Production Norge jest 20-proc. udziałowcem, pozyskało środki finansowe na dokonanie operacji demontażu platformy w ramach porozumienia zawartego z dostawcą platformy - spółką Single Buoy Moorings.

Obecnie trwają prace nad przygotowaniem ponownego planu zagospodarowania złoża YME. Ma on być gotowy na początku 2017 roku. Wówczas Lotos podejmie decyzję, czy chce dalej uczestniczyć w projekcie, czy też go sprzedać i inwestować w inne złoża w Norwegii.

Platforma Baltic Beta od środka

Opinie (24)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Piotr Maria Śliwicki

Od 1991 jest prezesem Grupy Ergo Hestia. Kieruje dwoma towarzystwami ubezpieczeniowymi Grupy -...