• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Dlaczego miasto kupuje Saur Neptun Gdańsk? Poseł interweniuje w CBA

Ewelina Oleksy
15 września 2021 (artykuł sprzed 2 lat) 
Siedziba SNG przy ul. Wałowej w Gdańsku. Umowa na budynek i infrastrukturę w nim obowiązuje do 2032 r., mimo że kontrakt na dostawę wody wygasa już w 2023 r. Siedziba SNG przy ul. Wałowej w Gdańsku. Umowa na budynek i infrastrukturę w nim obowiązuje do 2032 r., mimo że kontrakt na dostawę wody wygasa już w 2023 r.

Poseł PiS, Kacper Płażyński, nazywa absurdem decyzję władz Gdańska o zakupie akcji Saur Neptun Gdańsk i zawiadamia w tej sprawie Centralne Biuro Antykorupcyjne. Jego zdaniem miasto zapłaci 45 mln zł za to, co i tak za 15 miesięcy by dostało. Tyle tylko, że to nieprawda. W środę decyzję o wykupie udziałów przez miasto pozytywnie ocenili związkowcy Saur Neptun Gdańsk.



Czyje argumenty ws. przejęcia SNG cię przekonują?

Po tym jak władze Gdańska ogłosiły, że nie przedłużą kończącej się w 2023 r. umowy z Saur Neptun Gdańsk i planują za 45 mln zł odkupić jej akcje, by przejąć zarządzanie wodą i ściekami, w mediach społecznościowych i tych prawicowych zawrzało.

Do tablicy poczuł się wywołany m.in. poseł PiS Kacper Płażyński, który od kampanii wyborczej w 2018 r. postuluje, aby "wodociągi wróciły do miasta". Czyli to, by władze Gdańska nie przedłużały umowy na dostawę wody i odbiór ścieków z francuskim SNG.

Ta umowa wygasa w 2023 r., ale - co ważne - przez kolejnych 9 lat od tego momentu, do 2032 r., obowiązywać będzie jeszcze umowa na użytkowanie wieczyste działki przy ul. Wałowej 46Mapka, gdzie mieści się siedziba SNG.

Taka umowa podpisana została jeszcze za czasów prezydenta Franciszka Jamroża, 30 lat temu.

Czytaj więcej:

SNG ma dłuższą umowę na działkę niż kontrakt na wodę



Dwa lata temu poseł Płażyński sam nagłośnił tę sprawę.

- Na podstawie jakiejś umowy dzisiejsza siedziba SNG i zarazem sterownia przy ul. Wałowej podlega dłuższemu okresowi dzierżawy niż 30-letni okres trwania głównej umowy z SNG. Okazuje się więc, że de facto jesteśmy postawieni pod ścianą, żeby umowę z SNG przedłużyć. Na Wałowej jest przecież część infrastruktury zarządzającej całym systemem, która, jak rozumiem, pozostanie pod kontrolą francuskiej spółki - mówił wtedy poseł Płażyński.
Teraz, gdy miasto - poniekąd realizując postulat posła - zdecydowało, że umowy z SNG nie przedłuży, a udziały firmy wykupi (m.in. właśnie po to, by przejąć wspomnianą przez posła infrastrukturę), ten zaczął bić na alarm. Twierdzi bowiem, że wraz z wygaśnięciem kontraktu na dostawę wody, cały majątek SNG i tak przeszedłby na własność miasta.

W środę w Sejmie poseł Płażyński poinformował, że chce, by CBA przyjrzało się transakcji związanej z wykupieniem SNG. W środę w Sejmie poseł Płażyński poinformował, że chce, by CBA przyjrzało się transakcji związanej z wykupieniem SNG.
- Prezydent Dulkiewicz chce za 45 mln zł odkupić od Francuzów 51 proc. udziałów w firmie SNG [pozostałe 49 proc. udziałów już jest w rękach miasta - dop.red.]. SNG to firma, która dzierżawi od Gdańska infrastrukturę wodociągowo-kanalizacyjną i której 30-letnia umowa na dzierżawę kończy się za 15 miesięcy. Jasne, po co czekać, niech nas miło wspominają. Za 45 mln zł kupujemy coś, co jest nasze. Pani prezydent tuż przed końcem długoletniej umowy, zamiast poczekać rok, chce napchać Francuzom kabzę - napisał na Twitterze poseł Płażyński.

Za co płaci miasto w ramach wykupu?



W ramach transakcji, która ma się zamknąć w kwocie 45 mln zł, jest też wspomniany wcześniej grunt z siedzibą przy ul. Wałowej. Gdyby miasto nie wykupiło udziałów SNG, ta siedziba - wraz z jej wyposażeniem technicznym - pozostałaby nadal własnością francusko-gdańskiej spółki. Bo wygaśnięcie kontraktu na dostawę wody w 2023 r. nie oznacza rozwiązania spółki SNG, która istniałaby dalej.

Historia współpracy Gdańska z SNG



- W styczniu 2023 roku wygasa kontrakt ze spółką, ale spółka nadal istnieje. Co to oznacza? SNG nie ma już prawa obsługiwać mieszkanek i mieszkańców Gdańska. Przeanalizowaliśmy kilka scenariuszy i wybraliśmy wariant najbardziej korzystny. Zdecydowaliśmy o zakupie 51 proc. akcji. Wartość bilansowa spółki, ujawniona w dokumentach złożonych w sądzie, wynosi ponad 122 mln zł. - informuje nas wiceprezydent Piotr Grzelak. - Poseł Kacper Płażyński twierdząc: "wystarczy, że poczekamy 15 miesięcy" proponuje, abyśmy 1 stycznia 2023 roku pozostali z doskonałą infrastrukturą, wykwalifikowanymi kadrami, ale bez możliwości korzystania z nich - komentuje i porównuje tę sytuację do tramwaju, tyle że bez motorniczego i operatorów trakcji czy zajezdni.
Poseł Płażyński przypomina z kolei, że jeszcze w 2020 r. wiceprezydent Grzelak - na piśmie, bo w odpowiedzi na poselskie zapytanie - twierdził, że pozyskanie nieruchomości przy ul. Wałowej nie stanowi warunku koniecznego dla funkcjonowania całego systemu wodno-kanalizacyjnego.

- Teraz prezydent Grzelak zwyczajnie zmienia optykę, żeby usprawiedliwić tę niemądrą transakcję - mówi poseł.
Co miasto przejmie po wykupieniu wszystkich udziałów w SNG? M.in:

  • centrum operacyjne wraz z całym systemem sterowania pracą,
  • zasoby monitorujące sieć - dwa specjalistyczne pojazdy do telewizyjnego monitoringu wyposażone w sterowane wózki z kamerami wjeżdżające do kanałów,
  • akredytowane laboratorium, które prowadzi analizy wody sieciowej, może działać także na zlecenie podmiotów zewnętrznych,
  • bazę transportową, czyli ok. 100 samochodów, w tym m.in. beczkowozy czy sześć pojazdów czyszczących kanały.

Przypomnijmy: miasto nie płaci za wodociągi, oczyszczalnię Wschód czy przepompowanie ścieków, bo one są własnością miejskiej spółki GIWK. SNG je tylko dzierżawi.

  • Własność SNG to m.in. specjalistyczne wozy, które miasto przejmie w ramach transakcji.
  • Centrum działań operacyjnych będące w majątku SNG.
  • Laboratorium będące w majątku SNG.
  • W SNG pracuje ok. 550 osób - po przejęciu spółki przez miasto, mają gwarancję zatrudnienia.
Jak tłumaczą nam pracownicy SNG, gdyby miasto nie zdecydowało się na zakup, to zarówno pracownicy, jak i cały strategiczny dla systemu sprzęt, pozostałyby nadal w spółce SNG. Umowa spółki zawiązana była bowiem bezterminowo, tylko kontrakt na dostawę wody i odbiór ścieków wygasa w styczniu 2023 r.

Decydując się na zakup akcji miasto kupuje więc tak naprawdę dostęp do wszystkiego, czego SNG dorobiło się w ciągu ostatnich 30 lat.

- Na jego majątek składają się wiedza, doświadczenie, doskonałe kadry i m.in. grunty, budynki, specjalistyczny sprzęt transportowy i laboratoryjny, oprogramowanie informatyczne oraz środki pieniężne - mówi Grzelak. - SNG to 550 gdańszczan, którzy pracują, żeby dostarczyć wodę i odebrać ścieki. Operatorzy ujęć wody, operatorzy oczyszczalni ścieków, dyspozytorzy systemu, mistrzowie i inżynierowie odpowiadający za naprawy i utrzymanie sieci, laboranci, obsługa klienta, pracownicy pogotowia wodociągowo-kanalizacyjnego, zespoły automatyków, energetyków. Pan poseł proponuje ich zwolnić i budować zespół od nowa. Nieodpowiedzialność sięgająca zenitu - komentuje słowa Płażyńskiego.

Poseł zawiadamia CBA



W środę na konferencji prasowej w Sejmie Płażyński poinformował, że zwrócił się do szefa
Centralnego Biura Antykorupcyjnego o "objęcie monitoringiem" planowanej przez władze Gdańska transakcji zakupu akcji SNG.

Pismo posła Płażyńskiego do CBA. Pismo posła Płażyńskiego do CBA.
- Ta transakcja to nic innego, jak wyprowadzenie z kieszeni mieszkańców Gdańska kolejnych dziesiątek milionów za granicę - stwierdził w Sejmie Płażyński. - SNG nie posiada żadnych cennych aktywów. Jedyne, co realnie posiada, to umowa dzierżawy infrastruktury miejskiej, która kończy się za 15 miesięcy. W SNG miasto ma 49 proc., mamy więc wszelki dostęp do dokumentów, pracowników, danych, know-how. Co więcej, Sopot, który nie miał żadnych udziałów w SNG (a więc i know-how), w tym roku rozwiązał z SNG umowę, a obsługę wodociągów przejęła nowa powołana spółka miejska Aqua Sopot - wskazał.
Płażyński uważa, że pracownicy SNG powinni być zatrudnieni w spółce Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna już pierwszego dnia po zakończeniu umowy z SNG, na tych samych warunkach.

- To ludzie stąd, nie wyjadą do Francji, jeśli nie wykupimy tych udziałów. To absurdy opowiadane przez władze Gdańska usprawiedliwiające mętną transakcję - mówi poseł.

Związkowcy pozytywnie oceniają decyzję o wykupie udziałów przez miasto



Przedstawiciele obu związków zawodowych, NSZZ Solidarność SNG oraz NSZZ Pracowników SNG, a także Rady Pracowniczej w SNG poparli wariant odkupienia 51 proc. udziałów przez miasto od grupy Saur i uznali, że jest on najbezpieczniejszy z punktu widzenia zarówno pracowników spółki, jak i mieszkańców.

Przedstawiciele związków zawodowych działających w SNG pozytywnie ocenili decyzję miasta. Przedstawiciele związków zawodowych działających w SNG pozytywnie ocenili decyzję miasta.
Do spotkania związkowców z władzami miasta doszło w środę, 15 września. Podczas niego miasto zadeklarowało chęć dalszego rozwoju spółki.

- To dla nas bardzo ważne. Informacja o wykupie udziałów i utworzenie spółki ze 100 proc. udziałem miasta uspokoiła nastroje osób, które do tej pory obawiały się, że w styczniu 2023 stracą pracę - podkreślał członek Rady Pracowników SNG.

Ostateczną decyzję podejmą radni



Ostateczna decyzja ws. zakupu przez miasto SNG leży teraz w rękach radnych. Na wrześniową sesję Rady Miasta Gdańska trafi uchwała ws. zmian w wieloletniej prognozie finansowej, która pozwoli na pozyskanie środków na transakcje. Miasto na ten cel chce zabezpieczyć w sumie 45 mln zł. Środki na ten cel miasto zamierza pozyskać z emisji obligacji.

Pełna treść oświadczenia wiceprezydenta Piotra Grzelaka w odniesieniu do zarzutów stawianych przez posła Kacpra Płażyńskiego

Wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak odniósł się do zarzutów stawianych przez posła Kacpra Płażyńskiego. Wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak odniósł się do zarzutów stawianych przez posła Kacpra Płażyńskiego.
"Gdańszczanki, gdańszczanie - w sprawie wody nie można lać wody. Poseł Kacper Płażyński wprowadza Was w błąd, zarzucając miastu niegospodarność w sprawie przyszłości spółki Saur Neptun Gdańsk S.A. Co gorsza, trudno sobie wyobrazić, aby wynikało to z niewiedzy, skoro ma wykształcenie prawnicze.

30 lat temu miasto Gdańsk w osobie prezydenta Franciszka Jamroża, powołało z francuską korporacją - specjalistami w obszarze usług wodno-kanalizacyjnych - spółkę SNG. 49 proc. akcji należy do Gdańska, 51 proc. do korporacji francuskiej. Dziś to doskonale funkcjonujący podmiot. Na jego majątek składają się wiedza, doświadczenie, doskonałe kadry i m.in. grunty, budynki, specjalistyczny sprzęt transportowy i laboratoryjny, oprogramowanie informatyczne oraz środki pieniężne.

Woda dostarczana mieszkańcom w 100 proc. spełnia wszelkie normy. 90 proc. mieszkańców pozytywnie ocenia jakość wody, a co druga gdańszczanka i gdańszczanin pije wodę z kranu! To jedne z najlepszych wyników w Polsce.

W styczniu 2023 roku wygasa kontrakt ze spółką, ale spółka nadal istnieje. Co to oznacza? SNG nie ma już prawa obsługiwać mieszkanek i mieszkańców Gdańska. Przeanalizowaliśmy kilka scenariuszy i wybraliśmy wariant najbardziej korzystny. Zdecydowaliśmy o zakupie 51 proc. akcji. Wartość bilansowa spółki, ujawniona w dokumentach złożonych w sądzie, wynosi ponad 122 mln zł.

W ten sposób Gdańsk stanie się jedynym właścicielem spółki zapewniającej wszystkim nam bezpieczeństwo. Ten wariant zapewnia nie tylko ciągłość dostaw wody i odbioru ścieków, ale i pracy 550 pracowników, świetnych fachowców, w tym: operatorów ujęć wody, odpowiadających za bezpieczeństwo dostaw, operatorów oczyszczalni ścieków, dyspozytorów systemu, mistrzów i inżynierów odpowiadających za naprawy i utrzymanie sieci, laborantów, osób obsługujących klientów, pracowników pogotowia wodociągowo-kanalizacyjnego, zespołów automatyków, energetyków dbających o bezpieczeństwo funkcjonujących obiektów.

Poseł Kacper Płażyński twierdząc: "wystarczy, że poczekamy 15 miesięcy" proponuje, abyśmy 1 stycznia 2023 roku pozostali z doskonałą infrastrukturą, wykwalifikowanymi kadrami, ale bez możliwości korzystania z nich."

Piotr Grzelak, zastępca prezydent Gdańska ds. zrównoważonego rozwoju

Miejsca

Opinie (446) ponad 20 zablokowanych

  • To jest skandal! (17)

    Pani Dulkiewicz nie ma co z pieniędzmi robić? Za 15 miesięcy, Miasto by miało tą spółkę za darmo!!! Niech ktoś ją powstrzyma! Wiadomo, nie swoje pieniądze łatwo sie wydaje, ale to już jest przesada.

    • 186 121

    • bredzisz (7)

      spółka za darmo,chyba twoja ze szwagrem i to tylko dla teściowej w szklanej karafce pod cristalem.

      • 22 19

      • Pragmatyk (6)

        Jeżeli Spółka za 15 m-cy straci kontrakt to i straci przychody - z czego będzie utrzymywać pensje pracowników i inne koszty stałe???
        Wtedy odda pracowników i cały podstarzały majątek za grosze!!!
        Pracownicy sami będą przechodzić do nowej miejskiej spółki!
        Proponuję również zakupić nowy sprzęt, bo ten obecny jest stary i nieodnawiany od 2 lat, odkąd wiadomo, że Miasto nie przedłuży kontraktu.
        Jak raz p. Kacper dobrze działa.

        • 28 26

        • ale z Ciebie pragmatyk....jak z koziej d... trąba (1)

          chłopaku... Spółka nie mając przychodów sprzedałaby działkę deweloperowi, ale wcześniej cały sprzęt, dajmy na to Niemcom, tym z Lipska ;) Skąd brałbyś wodę? Co by ją tłoczyło? Skąd by tym kierowano? Dam Ci radę, pragmatyku, Wysypiaj się lepiej, wtedy w szkole nie będziesz miał problemów. Pan Kacper działa w tej sprawie mniej więcej tak, jak w sprawie pobranej przez siebie dotacji...

          • 5 6

          • spółka nie ma sprzętu

            poza tymi rupieciami które i tak wymagają wymiany lub serwisu, za 45 baniek kupisz nowy od producenta z gwarancją.

            • 5 3

        • Aha (1)

          A Francuzi tak się przejmą że hoho... Napewno nie puszcza na wolny rynek sprzętu, co lepszych speców nie przygarną a siedzibę wynajmą komis innemu. Lepiej zainwestować setki milionów w nowy sprzęt, bo pan Kacperek teraz tupie nóżką... Nie trawie tego kolesia, jedyne co potrafi to wsadzać kij w mrowisko i rzucać błotem...

          • 11 14

          • ma to po tacie...

            • 0 6

        • a Ty przez ileś dni będziesz kupował wodę z marketu

          • 12 5

        • Z niego taki pan jak że mnie sołtys

          • 8 15

    • Nie mialoby, spolka dzialalaby dalej, tylko miala zerowe przychody (3)

      Jej majątek by niszczał niewykorzystywany, a miasto musiałoby kupić nowe samochody do czyszczenia gdanskich kanałów, cały drogi sprzęt, na który czeka się kilkanaście od zamówienie albo i dłużej. No i musiałoby na nowo zatrudnić u siebie 550 osób z Saura, być może płacąc im więcej forsy

      • 23 21

      • 49% + 2% = 51%

        I miasto wymienia Zarząd na Swój i dysponuje majątkiem, tymi samochodami etc. Te 45 mln to wałek.

        • 5 2

      • za co więcej nie mają konkurencji (1)

        można ich przyjąć za mniejsze pieniądze

        • 5 15

        • To ty sie moze zgłosisz za mniejsza kasę

          • 14 3

    • 51%

      We wszystkich samorządach kierowanych przez PO jęczą że nie ma pieniędzy,rząd chce im zabierać,a tu proszę p. Dulkiewicz ma nadmiar i zrobi prezent Francuzom
      Ciekawe czy już się dogadała ile z tego dla niej? Machlojki -domena PO

      • 6 1

    • (1)

      skad te 15 tys?? zrozum ze spolka posiada sprzet komputerowy, samochody, laboratorium ird. fakt ze miasto posiada 49% udzialow ale francuzi posiadaja 51% tego sprzetu. teraz policz raz jeszcze na oko ile moze wynosic wartosc tych aktywow. za 15 tys to jednego vana nie kupisz, ale pisowcy maja problem z mysleniem.

      • 6 9

      • Mowa jest o 15 miesiacach

        a nie 15 tysiącach... Myslicielu.

        • 10 1

    • Przeczytaj jeszce raz, ze zrozumieniem (1)

      • 46 31

      • przecież on nie czyta, tylko leci przekazem od parkingowego

        • 27 11

  • Kacperek dostal zlecenie od Jarka (1)

    Wybory w Gdansku zblizaja sie, zatem Pis chce rozdmuchac na sile afere, ktorej nie ma... na darmo wasz trud.. :) i tak w Gdansku nie bedziecie rzadzic. NIGDY

    • 8 23

    • Się zdziwisz

      • 1 0

  • Kapitał wlasny spółki to 30 mln zł (29)

    Jak można za połowę spółki płacić 45 mln, jeżeli bilansowo są one warte 15 mln. Chyba jasne to jest.

    • 149 58

    • (9)

      słyszałeś o czymś takim jak wartość firmy?
      Często kapitał spółek wynosi 5 czy 50 tys. a przejmowane są przez inne firmy za miliony.

      To że czegoś nie rozumiesz, nie oznacza od razu, że jest tam jakaś afera.

      • 44 19

      • Jaka jest wartość firmy która nie ma przychodów, bo umowy brak (5)

        tak z ciekawości. Obronić swoich - bez cenne. Za wszystko inne zapłacą podatnicy.

        • 32 16

        • Narazie robimy zrzutem na beneficjentów 500+ (2)

          Głównie patologii... A dla sprostowania, tym pracującym nie żałuję tego benefitu...

          • 10 15

          • masz jakieś statystyki, że tak piszesz ? (1)

            tak z ciekawości pytam. Bo z tego co zauważyłem to po te pińcet + pierwsi lecą z gębą pełną frazesów ci, którym jest to najmniej potrzebne i za 5 zł by w 4 litery pocałowali, a pracownikowi najchętniej minimum płacili...

            • 3 3

            • dokładnie

              • 1 1

        • (1)

          wartosc spolki ktora ma 0 dochodu i 0 perspektyw na dochod wynosi 0 plus wartosc jej aktywow minus wszystkie zobowiazania. Jezeli po sprzedazy aktywow zaspokoi roszczenia i cos zostanie to bedzie jej finalny zysk. W innym wypadku to bankrut.

          • 17 0

          • spokojnie, nim dojdzie do 0 będzie co sprzedawać...

            • 1 1

      • Energa

        Tu jest odwrotnie akurat

        • 5 0

      • Wartosc bilansowa spółki 122 mln,hahahaha

        Pół milionowego miasta. Sąd na 3 maja kosztował też 120 mln

        • 12 5

      • Rabini są niezdecydowani.

        • 15 8

    • Kacper - CBA (17)

      Może Pan poseł zawiadomi CBA o sprzedaży akcji Energii Orlenowi przez skarb Państwa, poniżej wartości rynkowej...

      • 135 96

      • (5)

        Czy Kacperek zawiadomił już prokuraturę o rozbiorze Lotosu?
        Ten mamisynek jest żenujący.

        • 37 24

        • (2)

          Rozbiór Lotosu jest nakazany przez Unię Jewropejska. Co? POmroczność jasna?

          • 5 14

          • wielu się spuszcza, że Lotos sprzedaje stacje

            a tak naprawdę większość stacji nie jest tak naprawdę firmy, to franczyza i znak towarowy. Na miejsce tych stacji powstaną nowe wg nowego standardu firmy

            • 2 1

          • To po co się brali za lotos?!

            Był osobna spółka to chcieli mieć go dla siebie chciwe obajtki

            • 6 1

        • mówisz o próbie prywatyzacji za czasów rudzielca ?

          • 3 4

        • Z twarzy widać że to miękka rurka..

          Kapusiem nawet nie można go nazwać bo głównie zmyśla i robi z igły widły... Mitoman, o to właściwie słowo

          • 29 12

      • z 4 liter porównanie

        przejęcia firmy państwowej przez państwową...hmm może jeszcze mieli od tego większy podatek zapłacić, co ?

        Bardziej mnie interesuje sprzedaż Ciechu SA za ułamek wartości i tajne do 2037 roku kontrakty na autostrady dla firmy pewnego pana, który wygrał kiedyś ni z gruch ni z pietruchy przetarg na radiowozy dla policji, gdy równolegle w wielu innych krajach takie przetargi szły bez żadnych ***** pośredników prosto z fabryki....

        • 2 4

      • dokładnie (1)

        to był przewał na maxa i Kacperek siedział wtedy cicho i nie bronił interesu swoich krajan.

        • 35 17

        • Kacperek wtedy do szkoły chodził

          • 4 0

      • jak tam oszusci podatkow Adamowicze

        • 4 10

      • (4)

        Kacperek a jak tam twoja sprawa z Gdanią ?

        • 20 12

        • Co to jest Gdania?

          Wrzesień. Do szkoły marsz. Nieuku!

          • 3 4

        • Cisza... Hehe (2)

          • 12 7

          • (1)

            Zmieni się władza będzie siedział

            • 9 9

            • Oby, jak oni wszyscy... Mam nadzieję że im się dobiorą do skóry (oczywiście pisowcom) za te machlojki

              • 9 7

      • ej tam... (1)

        ale ja pamiętam, że o jakiś parking ten pan walczył

        • 15 6

        • Niepełnosprawni w stopniu umiarkowanym

          Na sesji rady miasta Gdańska wystąpił z klubem PiS o bezpłatną komunikację dla niepełnosprawnych w stopniu umiarkowanym do jazdy w Gdańsku,mieście wolności i solidarności.Ale oczywiście klub PO nie zgodził się,argumentują NIE bo NIE.I tak niepełnosprawni w Gdańsku nie mają ulg,ani bezpłatnych przejazdów.

          • 7 11

    • Tak jak napisałeś, 30 mln to _tylko_ kapitał własny.

      • 9 1

  • Przypomnijcie prosze pisowcom z jakiej partii byl ten pan prezydent i kto był jej szefem.. (3)

    • 1 11

    • Przypominam. Prezydent Jamroż był w PC Jarosława Kaczyńskiego (2)

      I dlatego, kiedy popełnił przestępstwo poszedł do więzienia. Nie oszukujmy się, gdyby jego szefem był pan Donald Tusk, włos by z głowy mu nie spadł

      • 7 0

      • Poszedł do wiezienia bo Kaczynski nie mial jeszcze "swojej" prokuratury (1)

        Dzis by pewnie nawet nie mial zarzutów

        • 0 6

        • Siedział by tak samo

          Gdyby był z partii pana Tuska to inna sprawa, uniknął by odsiadki

          • 2 0

  • Grzelak - "90 proc. mieszkańców pozytywnie ocenia jakość wody, a co druga gdańszczanka i gdańszczanin pije wodę z kranu!" - Jeszcze nochal ci nie urósł????

    • 2 1

  • Dlaczego kupuje , dlatego żeby uciąć jazgot że zyski z działalności firmy idą do Paryż, następny GPEC bo ta firma też spędza sen z oczu niezadowolonym że zyski idą do Niemiec

    • 0 0

  • kacper jak zwykle

    kolejny buldożek pisu

    • 0 7

  • Kiedy leje wodę wiceprezydent Grzelak?

    1. Słowa P. Grzelaka cytowane z trójmiasto.pl artykuł poprzedni: "Wariant z główną rolą GIWK-u jest jednak wariantem alternatywnym w przypadku gdyby doszło do fiaska rozmów ze stroną francuską. Cały czas mamy to rozpisane na nuty i wiemy, jakie przyciski nacisnąć, żeby w razie czego ten wariant alternatywny uruchomić - dodał."
    2. Obecnie "Przeanalizowaliśmy kilka scenariuszy i wybraliśmy wariant najbardziej korzystny. Zdecydowaliśmy o zakupie 51 proc. akcji. Wartość bilansowa spółki, ujawniona w dokumentach złożonych w sądzie, wynosi ponad 122 mln zł. W ten sposób Gdańsk stanie się jedynym właścicielem spółki zapewniającej wszystkim nam bezpieczeństwo. Ten wariant zapewnia nie tylko ciągłość dostaw wody i odbioru ścieków,..."
    To jak jak Francuzi się nie zgodzą to damy radę ale wolimy im dać 45 mln?
    Kto leje wodę ?

    • 8 0

  • (3)

    Odnoszę wrażenie, że poseł Kacper Płażyński nie bardzo rozumie na jakich zasadach działają spółki. No ale czegóż można oczekiwać po pracowniku Energii, pośle na sejm RP, oni generalnie w ogóle nie mają pojęcia jak się prowadzi w tym kraju biznes. Jedyne co im dobrze idzie to wyciąganie ręki po kasę z budżetu, która w tymże pojawia się w magiczny sposób.

    • 55 111

    • Hej lekarzu, masz doświadczenie w kopertowym biznesie?

      Przecież to cuchnie na 1559km, aż do Paryża!

      • 1 2

    • To co wyjaśnisz na jakich zasadach działają spółki czy ograniczymy się tylko do twoich wrażeń??

      • 21 11

    • ty i twoje wrażenia

      • 15 14

  • Kacperek to niech

    własnym ciałem (w masce) zasłania bilbordy, które mają się ponownie pojawić w mieście bo to mnie bardziej wku...

    • 0 5

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Zbigniew Canowiecki

Prezes Zarządu „Pracodawców Pomorza”. Jest absolwentem Politechniki Gdańskiej. Doktorat uzyskał na Uniwersytecie Gdańskim.W latach 1981-2007 Prezes Zarządu i dyrektor giełdowej spółki „Centrostal S.A.”. Sprawował społecznie wiele funkcji m.in. Prezydenta Pomorskiej Izby Przemysłwo-Handlowej, Przewodniczącego Sejmiku Gospodarczego Województwa Pomorskiego, Przewodniczącego Pomorskiej Rady Przedsiębiorczości. Członek Polskiego Forum Akademicko-Gospodarczego w Warszawie...

Najczęściej czytane