Maltańska spółka pozwała gdański port. Sprzedaż PGE zamrożona

Najnowszy artukuł na ten temat

"Nasz zakład umiera". Pracownicy Portu Gdańskiego Eksploatacji znów protestują

Port Gdański Eksploatacja jest spółką operatorską, zajmującą się obsługą ładunków na obszarze wewnętrznego portu gdańskiego.
Port Gdański Eksploatacja jest spółką operatorską, zajmującą się obsługą ładunków na obszarze wewnętrznego portu gdańskiego. fot. PGE

Mariner Capital Limited sądownie zablokowała sprzedaż Portu Gdańskiego Eksploatacji. Maltańska spółka żąda od gdańskiego portu wywiązania się z wcześniejszej umowy. Zarząd portu uważa roszczenie za bezpodstawne. Miała być sprzedaż, a jest... sprawa w sądzie.


Co najbardziej utrudnia rozwój naszych portów morskich?

polityka gospodarcza kolejnych rządów 59%
mała liczba inwestycji 9%
czasochłonne i kosztowne procedury 21%
wysokie podatki 11%
zakończona Łącznie głosów: 193

W lipcu tego roku Zarząd Morskiego Portu Gdańsk poinformował, że podjął decyzję o odstąpieniu od dalszych negocjacji prowadzonych w sprawie zbycia akcji Port Gdański Eksploatacja.

- Wobec powyższego, ze skutkiem natychmiastowym została zakończona obecnie trwająca procedura zbywania akcji PGE, uruchomiona publicznym zaproszeniem z dnia 31 marca 2014 roku. Jednocześnie Zarząd ZMPG informuje, że podjął również uchwałę o wszczęciu kolejnego postępowania w celu zbycia akcji Port Gdański Eksploatacja z siedzibą w Gdańsku - poinformowano kilka tygodni temu w komunikacie. To była już czwarta próba sprzedaży tej portowej firmy.
Niestety, taka decyzja nie satysfakcjonuje władz spółki Mariner Capital Limited, która do tej pory miała wyłączność na negocjacje. Według władz portu proces został nierozstrzygnięty. Według Mariner Capital Limited jest odwrotnie. Dlatego postanowiono wystąpić na drogę sądową.

- Spółka Mariner Capital Limited złożyła najlepszą ofertę w przetargu i oczekuje jedynie wywiązania się z umowy - mówi Paweł Szutowicz z kancelarii Misiewicz, Mosek i Partnerzy, reprezentującej maltańską grupę.
Sądowa procedura ruszyła. Na początku sierpnia Sąd Okręgowy w Gdańsku postanowił udzielić powodowi Mariner Capital Limited zabezpieczenia przez ustanowienie zakazu zbywania i obciążania przez pozwany Zarząd Morskiego Portu Gdańsk akcji spółki Port Gdański Eksploatacja.

Przypomnijmy. Pod koniec ub. roku spółka Mariner Capital Limited otrzymała wyłączność na ustalenie z PGE szczegółów umowy przejęcia. Spółka była już pewna tej transakcji. Złożyła nawet w tej sprawie wniosek do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ogłosiła także wstępne plany inwestycyjne. Nawet porozumiała się w sprawie pakietu socjalnego ze związkami zawodowymi. Niestety, w lutym najpierw Rada Nadzorcza Zarządu Morskiego Portu Gdańsk nie zaopiniowała pozytywnie uchwały rekomendującej zbycie składników aktywów spółki, a potem w głosowaniu na Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu ZMPG zwołanym w tej samej sprawie uchwała nie uzyskała wymaganej większości głosów, w związku z czym nie została podjęta. Wiadomo, że przeciw opowiedzieli się przedstawiciele Skarbu Państwa.

W ocenie osób powołanych do Rady Nadzorczej z rekomendacji Skarbu Państwa, umowa nie zapewniała realizacji zaoferowanej przez Mariner długoterminowej strategii rozwoju spółki, a wykonanie zobowiązań inwestycyjnych przewidzianych w umowie było niewłaściwie zabezpieczone.

- Poza tym oczekiwaniem większości członków RN było również zapewnienie mechanizmu umownego, który zapewniłby, iż wyłoniony kontrahent i jego struktura kapitału pozostanie pod kontrolą podmiotów z siedzibą w państwach członkowskich albo skupionych wokół WTO - wyjaśniała wówczas Ewa Pawlak, wiceprzewodnicząca RN.
Z taką oceną sytuacji nie zgadzały się władze maltańskiej spółki.

- Malta jest członkiem założycielem WTO. Od prawie 20 lat mamy terminal w Rydze, od ponad 10 w Wenecji, jesteśmy też w Szkocji i Albanii. Dlaczego w Gdańsku miałoby być inaczej? Chętnie odpowiem na każde pytanie. Oby jednak ktoś z władz chciał takie zadać - mówił w połowie maja na spotkaniu z dziennikarzami Marin Hili, prezes Mariner Capital Limited. - Brałem udział w różnych postępowaniach przetargowych i mam różne doświadczenia. Jednak pierwszy raz spotkałem się z sytuacją, w której problemy zaczęły się już po podpisaniu umowy. Wciąż też nie wiem dlaczego - dodał i stwierdził, że do końca czerwca oczekuje na zatwierdzenie umowy przez akcjonariuszy.
Nie doczekał się, więc zdecydowano o wystąpieniu na drogę sądową. Zresztą nie doczekano się też oficjalnego wytłumaczenia, dlaczego podjęto decyzję o odstąpieniu od dalszych negocjacji i dlaczego podjęto decyzję o wszczęciu kolejnego postępowania.

- Władze spółki otrzymały jedynie krótką informację o odstąpieniu, bez żadnego wytłumaczenia. Nie dano im też okazji do wytłumaczenia jakichkolwiek wątpliwości, jakie podobno mieli przedstawiciele Skarbu Państwa - dodaje mecenas Szutowicz.
Co na to władze portu? Uważają roszczenie Mariner Capital Limited za bezpodstawne. Spółka ZMPG wniosła zażalenie na postanowienie Sądu o udzieleniu Mariner Capital Limited zabezpieczenia. Postanowienie o zabezpieczeniu jest nieprawomocne.

- Zarząd zamierza podjąć działania, które doprowadzą do zbycia posiadanych przez ZMPG akcji w kapitale zakładowym Port Gdański Eksploatacja, do czego spółka ZMPG jest zobowiązana na mocy ustawy. Prowadzenie takich działań jest oczywiście uzależnione od przebiegu i wyników procesu wszczętego przez Mariner Capital Limited - poinformowała Monika Wszeborowska, dyrektor biura marketingu gdańskiego portu.
Czy ZMPG ma sobie coś do zarzucenia w związku z prowadzonym procesem zbycia PGE? Czy dokonano staranności?

- ZMPG nie zamierza komentować oświadczeń lub twierdzeń przedstawicieli Mariner Capital Limited - dodała Monika Wszeborowska.
O komentarz poprosiliśmy też resort Skarbu Państwa, czyli większościowego udziałowca gdańskiego portu. Niestety, nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi.

Oprócz oficjalnych powodów odstąpienia od dalszych negocjacji w tle pojawia się też wątek działań konkurencji, czyli konsorcjum PKP Cargo i Węglokoksu. Według medialnych doniesień właśnie konkurencja miała działać na rzecz zablokowania oferty maltańskiej spółki. W tej sprawie zresztą prezes Mariner Capital Limited też poprosił o wyjaśnienie ministra skarbu. Czy sprzedaż została wstrzymana przez Ministerstwo Skarbu Państwa na skutek zainteresowania nową ofertą złożoną przez konsorcjum PKP Cargo i Węglokoks poza procedurą prywatyzacyjną, tj. po dniu 30 września 2014 roku? Czy wstrzymanie sprzedaży akcji spółki Port Gdański Eksploatacja na rzecz Mariner Capital Limited - ergo udaremnienie publicznej procedury prywatyzacyjnej - nastąpiło w rezultacie skutecznej interwencji podjętej przez konsorcjum PKP Cargo i Węglokoks? - takie pytania postawił w swoim liście do ministra. Te też zostały bez odpowiedzi. Teraz sprawą zajmie się sąd.

Port Gdański Eksploatacja jest głównym operatorem przeładunkowym na terenie Portu Gdańsk w części portu wewnętrznego, umiejscowionego wzdłuż odcinka Martwej Wisły i Kanału Portowego i wyłącznym przeładowcą na Gdańskim Terminalu Kontenerowym i Wolnym Obszarze Celnym. Spółka powstała w 1991 roku w wyniku przekształceń własnościowych przedsiębiorstwa państwowego Morski Port Handlowy Gdańsk. Z kolei w wyniku uchwały podjętej przez Zgromadzenie Wspólników o przekształceniu spółki, w dniu 15 września 2010 roku spółka Port Gdański Eksploatacja została zarejestrowana jako spółka akcyjna.

Mariner Capital Limited
jest niezależnym inwestorem, developerem i operatorem portowym, częścią Marin Hili Holdings. Firma powstała w 1923 roku na Malcie. Początkowo zajmowała się handlem zbożem, potem zajęła się również czarterem statków do przewozu zboża. W portfolio firmy znajdują się morskie terminale kontenerowe: Baltic Container Terminal Riga na Łotwie (od 1996 roku), Terminal Intermodale Venezia we Włoszech (od 2002), Durres Container Terminal w Albanii (od 2012). Dziś Marin Hili Holdings jest międzynarodową grupą przedsiębiorstw z siedzibą na Malcie, która operuje w sektorze logistycznym, nieruchomościach i zarządzaniu inwestycjami.

Opinie (54) 3 zablokowane

  • Ciąg dalszy katastrofy ... (3)

    I mamy maleńki przykład dalszego ciągu katastrofy gospodarczej w Polandii po 1989 roku . Ciekawe skąd ci mądrzy sędziowie będą wkrótce dostawać fundusze na wypłaty ? Może z Malty ?

    • 29 14

    • Gdy już przeobrażą ten kraj w pół dziki rezerwat, sędziowie nie będą potrzebni.

      Wtedy będzie obowiązywać prawo pięści.

      • 1 4

    • JMK (1)

      ..Jaki Mądry.. Kafar..

      • 1 0

      • Portowcy to złodzieje i pijacy
        bo każdy pijak to złodziej

        • 1 5

  • Za pewne kolesie mają swojego kolesia na tą spółkę, po "preferencyjnych" cenach. (7)

    Dlatego trzeba było wykopać tych z Malty i zbyć ich jakąś brednią o tym, że współzałożyciel WTO nie jest jej członkiem.

    To co obserwujemy to kryzys systemu politycznego. System przedstawicielski się nie sprawdza, to tylko wylęgarnia złodziei i kłamców. Przy obecnym rozwoju technologicznym nie musimy być skazani na polityków, wybory, rządy przedstawicielskie. Społeczność może podejmować decyzje głosowaniem na forum internetowym a zatrudnieni urzędnicy wykonywali by tylko nasza wolę.

    Miejcie świadomość, że od dłuższego czasu staliśmy się zakładnikiem dyktatu władzy, Bóg wie czyich elit.

    • 45 8

    • (6)

      Wszystko się zgadza tylko "władze" są na usługach elit finasowych i w ich imieniu "zarządzają" społeczeństwem. Polityką zakurtunowo steruje wielki kapitał, urzędnicy to jedynie marionetki. Oczywiście nie przeszkadza im to w okradaniu społeczeństwa na własną rękę czyli jesteśmy okradani podwójnie. Po raz pierwszy przez kapitalistów po raz drugi przez tzw władzę. Ani jedni ani drudzy ot tak po prostu nie ustapią z dobrego serca :) Trzeba ich będzie dość zdecydowanie przekonać :)

      • 8 1

      • Siła po ich stronie, wpierw musiała by nadejść apokalipsa. (5)

        • 2 0

        • (4)

          Siła po naszej stronie, trzeba to sobie dobrze uświadomić. Zajmie to lata, ale jest szansa że nastąpi.

          • 4 1

          • Chyba tylko wariant pomarańczowej rewolucji ma jeszcze szansę realizacji. (3)

            Rewolucja z kwiatami w ręce, zamiast karabinów, nie prowokuje agresji a wręcz wzbudza sympatię.

            Natomiast otwarta konfrontacja to to, co establiszment lubi najbardziej, bo ma na tym polu kolosalną przewagę. Wtedy ulice spłyną krwią. Później, nie wiadomo skąd wyłoni się lider rewolucji (władza przedstawiciela, tak na prawdę pionka systemu). Da ludziom znów złudną nadzieję i wszystko będzie się kręcić od początku.

            Wraz z rewolucją władza musi być sukcesywnie przejmowana. W obszarze zajętym, musi zostać ustanowiona władza społeczna. Nie może być żadnych przedstawicieli, tylko urzędnicy wykonujący wolę społeczności.

            • 0 1

            • (2)

              Nie da rady pokonać systemu w obrębie samego systemu, ponieważ na tym polu zawsze wygrają pociągający za sznurki, w końcu oni ten system projektowali. Krawa rewolucja na nic się zda, ewentualnie pogorszy jeszcze sytuację. To nie jest rozwiązanie.
              Na obecnym etapie ludzie muszą zrozumieć jak to wszystko faktycznie działa oraz w jaki sposób są manipulowani i oszukiwani. To bardzo trudne i długotrwałe zadanie tym bardziej, że sytem robi wszystko żeby społeczeństwo dzielić, ogłupiać i zarażać konsumpcją która dziś staje się właściwie jedyną wartością, religią nawet.
              Tylko świadomi obywatele mogą coś zmienić a nie poraz kolejny dać się nabrać na te same sztuczki, przy czym zmiana wcale nie musi oznaczać zamieszek czy przelewu krwi a zwyczajną zmianę wartości, która pociągnie za sobą całą resztę.
              Dzieję się tak jak obecnie ponieważ na to pozwalamy, pozwalamy ponieważ jestesmy kompletnie nieświadomi realnych procesów jakie tym wszystkim kierują. (ile osób rozumie bankowy mechanizm kreacji pieniądza dłużnego i jego długofalowe konsekwencje?)
              Czy świadoma i odpowiedzialna głowa rodziny będzie zapożyczać się bez końca ponad swoje możliwości spłaty tylko po to, żeby przez ograniczony czas zaznać rodzinnie rozkoszy konsumpcji a w efekcie okupić to kompletną rozwałką, biedą i rozpadem???
              Tak postąpili Grecy (prawdę powiedziawszy pod dyktando EU a właściwie karteli bankowych) i tak postępujemy teraz my. Przyrost zadłużenia jest znacznie wyższy od tempa przyrostu PKB (kiepski wskaźnik ale niech będzie), więc nie trudno zgadnąć do czego to prowadzi.

              • 5 0

              • To jakby oczekiwać, że każdy połknie tą czerwoną pigułkę w Matriksie. (1)

                Większość ludzi przyjmuje rzeczywistość taką jaka jest. Nie doszukują się drugiego dna, a wszelkie niedogodności tłumaczą tak jak zostali wyuczeni.

                Nie oczekuj zbytnio oświecenia na masową skalę. Mało ludzi dostrzega choćby pęknięcia w wyidealizowanym świecie a informacja o tym, że są tylko hodowani dla zysku garstki najbogatszych wywoła tylko salwę śmiechu.

                Od najmłodszych lat w szkole wpaja im się posłuszeństwo, kult stanowisk i pozycji, brak indywidualności, brak głosu. Dorastają w przekonaniu, że miarą sukcesu jest grubość portfela. Mało kto wyprowadza ich z tego błędu. Wchodzą w dorosłe życie z przekonaniem, że system jest sprawiedliwy i dzięki ciężkiej pracy i pochyleniu karku coś osiągną. W rzeczywistości ścigają tylko marchewkę zawieszoną przed nosem na kiju. Bo system nie ma gwarantować im sukcesu, tylko bogactwo klasy posiadającej. A biorąc udział w wyścigu szczurów tylko nabijają im kabzę.

                Stawiam jednak na to, że zasady na jakich opiera się obecny świat w końcu się skończą. Bo jest on jak rosnący, ropiejący wrzód, który w końcu musi się rozerwać. Zakładam, że elitom się wydaje, że można uciskać masy do poziomu z Korei Północnej.

                Zobaczymy, jak to się wszystko potoczy. Jestem dobrej myśli, uważam, że nie jesteśmy skazani by przeboleć wszystko przez kolejne tysiąclecia.

                • 6 0

              • Przywracasz mi wiarę w ludzi gundek, dzięki. Oby więcej takich jak Ty!

                • 4 0

  • No cóż polska w ruinie !!!... (5)

    Potwierdzeniem tego że nawet taka mikroskopijna malta wykupuje nasze podmioty gospodarcze...A malta to przecież tylko kilometry skały i piachu...

    • 34 16

    • Kapitał nie zna granic.... (4)

      a co powiesz o potężnych funduszach z miliardowym kapitałem rejestrowanych na maleńkich wyspach ? matołku....

      • 6 8

      • no właśnie... (1)

        tym bardziej nie należy się wyprzedawać takim szachrajskim funduszom..nie należy wcale pozbywać się swoich strategicznych podmiotów DURNIU !!! możecie sobie sprzedać..ale śmietnisko, NIEMCY nie wyprzedają !...

        • 3 3

        • brak wiedzy

          wiekszosc stoczni niemieckich jest juz w rekach rosyjskich, prawie wszystkie stocznie wschodnio-niemiecki i jedna w hamburgu. Kilka stoczni jest w rekach Abu Dabi. Nie ma ani jednej stoczni panstwowej

          • 1 1

      • (1)

        to tylko świadczy o waszym prawodawstwie że ludzie wolą rejestrować firmy na bahamach, tobago, malcie czy cyprze, matoły

        • 2 0

        • To nie jest nasze (polskie) prawodawstwo. To cholerstwo powstało na zamówienie koncernów i kareteli bankowych żeby chronić i pomnażać ich interesy kosztem społeczeństwa. To się nazywa neokolonializm lub kapitalizm neoliberalny, bardzo groźna chororoba, która toczy polską tkankę społeczną od 25 lat.

          • 0 1

  • za mało dali??

    pod stołem oczywiście
    pewnie chcieli po prostu zwyczajnie kupić

    • 28 4

  • Nie (4)

    O k... wszystko w tym kraju się wysprzedaje!!!
    Jestesmy już tylko wyrobnikami. Daleko tak nie zajedziemy.

    • 28 9

    • nie trzeba było głosować na tych co ładnie w TV wyglądają i dużo obiecują (2)

      widzę że ci sami wyborcy najpierw nam zafundowali SLD a potem PO, aż strach co teraz nam zafundują. Wystarczy że tv postraszy idiotów trochę PISem i ci już świata nie widzą poza tymi 2 partiami. Najlepsze jest to że to niby inteligenci a jak się takiego przemądrzałego inteligenta spyta o to skąd bierze informacje to wymienia durczoka. lisa, olejnik i gazete wyborczą....

      • 6 5

      • (1)

        Będzie twój PiS u władzy to nic nie bedą prywatyzować..... Będzie lepiej

        • 2 3

        • Gdzie ja napisałem że głosuję na PIS?

          widzę że albo czytać nie umiesz albo jesteś jednym z tych szczekaczy PO, pieniądz nie śmierdzi mówią, ale nie masz problemów z patrzeniem w lustro?

          • 3 3

    • port gdansk

      K....y sprzedawczyki.....zlodzieje zlodzieje zlodzieje

      • 3 0

  • Jestem prostym człowiekiem (11)

    i nie rozumiem, czy oni chcą to sprzedać, czy muszą to sprzedać na mocy ustawy, jeśli tak to jakiej?
    Skoro maltańczyk złożył ofertę i nie została przyjęta to wywiązania z jakiej umowy się on domaga?
    Dla czego port po raz czwarty chce sprzedać, dla czego nie sprzedał wcześniej?

    Autorka pisze tak, żeby wyciągnąć jak największą wierszówkę, anie tak, żeby czytelnicy coś skumali.

    • 32 5

    • wyjaśniam (1)

      Ustawa o portach i przystaniach morskich nakłada na Zarząd Portu obowiązek sprzedaży spółek operatorskich - takich jak PGE (jest to już ostatnia taka spółka w Gdańsku).

      Oferta Maltańczyków została przyjęta - dali najwyższą cenę. Zawarli nawet z Zarządem Portu umowę przedwstępną.

      A potem Skarb Państwa uniemożliwił zawarcie umowy ostatecznej, bo przecież przetarg miała wygrać inna spółka Skarbu Państwa - PKP Cargo. Tylko, że dała niższą cenę niż Maltańczycy.

      Teraz już kumasz?

      • 14 2

      • no to teraz autorów ustawy i głosujących za nią polskojęzycznych posłów pociągnąć do odpowiedzialności

        • 0 3

    • dodatkowe wyjaśnienie

      Chcą po raz czwarty sprzedać, bo muszą - ustawa ich do tego zobowiązuje.

      Dlaczego nie sprzedali wcześniej - ano z różnych przyczyn. A to nie było chętnych, a to chętni się wycofywali, a to mniejszościowi udziałowcy (którzy już zostali wykupieni) blokowali sprzedaż, bo chcieli więcej kasy. Normalnie - życie.

      • 5 2

    • Bo otóż

      Maltańczyk wygrał tą ofertą, ale nie posmarował i kolega z partyji nic nie zarobi. To mimo wszystko trzeba sprzedać taniej, ale tak żeby swoi zarobili. Ot partyjna gierka, wystarczy zwrócić uwagę na fakt iż to Państwowy większościowo podmiot.

      Tłumaczenia, że Maltanczycy nie wykazali planu na dostateczny rozwój firmy to bujda.
      Każda wolnorynkowa firma chce zarobic, a kazda swiadoma firma wie, ze zeby zarobic trzeba inwestowac.

      Tak kupi PKP Cargo z doswiadczeniem w przeladunku wagonow, ale swoj zarobi.

      • 8 3

    • Jak wczytasz się drugi raz to wiecej się rozumie. (1)

      Generalnie niezły przekręt musi być o duże pieniądze. Zagapili się i wyszło niespodziewanie, że muszą Maltańczykom zbyć akcje, więc zaczęli kręcić by do tego nie doszło. W między czasie chcieli uruchomić nową procedurę zbywania akcji by wygrała ją kolejna, tym razem ta właściwa i wskazana firma.
      Grają o duże pieniądze do łapy więc będą walczyć nieuczciwymi metodami na jakie zezwala prawo lub ze złamaniem prawa. Sąd sądem ale wygrana musi być po naszej stronie.

      • 9 2

      • Rozważania co autor miał na myśli

        są dobre na lekcjach języka polskiego.

        • 0 3

    • Najważniejsze prawo w Polsce, Konstytucja mówi o gospodarce społecznej. (4)

      Konstytucja RP rozdział 1, art. 20:
      "Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej."

      Wyprzedaż majątku obcemu kapitałowi jest więc zdradą stanu.

      Ale prawo jest tylko dla prostych ludzi, by nie robili konkurencji złodziejom z góry.

      • 4 3

      • (3)

        a gdzie masz tam napisane że wyprzedaż jest zdradą stanu??
        przeciwnie, jest wspomniana wolność działalności gospodarczej, dla wszystkich

        • 3 5

        • Wyprowadzę cię z błędu. Obywatel czy grupa obywateli Malty nie jest polskim społeczeństwem. (2)

          Korwina trzeba słuchać na jedno ucho, oglądać na jedno oko i przyjmować do wiadomości połowę, wyrwaną z kontekstu. Mówiąc krótko, niewidzialna ręka rynku nas nie zbawi.

          • 4 3

          • (1)

            Dokładnie, mówiąc bardziej dosadnie, niewidzialna ręka rynku nas okradnie.

            • 0 2

            • A jeszcze dosadniej to taki jeden z drugim doker to za piwo się sprzeda.

              • 1 0

  • Malta - gigant 30 na 50 kilometrów. albo cos koło tego (1)

    • 7 2

    • za to maja cos czego my nie mamy

      duze pełne sejfy

      • 8 0

  • (2)

    Nie jestem zadnym ekonomista, ale co to znaczy miec wylacznosc na "zakup"???. Przy normalnych transakcjach obowiazuje zasada kto da wiecej (czyt, zainwestuje !).. Ta "wylacznosc" cuchnie przekretem na kilometr...Pozdrawiam

    • 10 7

    • widać, że nie jesteś...

      • 6 2

    • Kto da więcej

      No to właśnie Maltańczycy dali więcej - dlatego dostali wyłączność na dalsze negocjacje i zawarli umowę przedwstępną.

      • 11 0

  • Do Autora (3)

    Pani Wioletto.
    Jestem pod wrażeniem rzetelności i bezstronności Pani artykułu.
    Bardzo lakonicznie i bez zbędnych komentarzy przedstawiła Pani najważniejsze fakty pozostawiając wnioski czytającym.
    Bardzo dziękuję, że nie tracę czasu czytając Pani artykuły.
    Niestety prawie wszystkie komentarze wskazują na brak znajomości tematu.
    Ale to już inny temat.

    • 15 12

    • P.Tomaszu
      " Niestety prawie wszystkie komentarze wskazują na brak znajomości tematu"- ale Polska sie zwija i POzostanie hu. w du.... i kamieni kupa . Ale to już inny temat , tylko ze taki Tomasz i wielu innych będzie to spłacać i nich Pan zgadnie ile będziemy spłacać ....ale lat

      • 1 6

    • tomasz nie zajmuje się jakimiś bzdurami jak zadłużenie, wyprzedaż majątku narodowego, emigracja zarobkowa czy inne tego typu pierdoły. tomasz to wytrawny ekspert od neoliberalnej gry, rozumie wszelkie niuasne przejęć i sprzedaży, fuzji, transwerów, umów i kruczków prawnych. nie rozumie tylko jednego elementu, dość zasadniczego, tego mianowicie, że tomasz jest po stronie przegranej i przyjdzie mu za to wszystko jeszcze słono zapłacić a pozorna znajomość reguł w niczym kompletnie mu nie pomoże. przeto proszę was zostawcie tomasza w spokoju, niech śpi smacznie dalej. śpij tomaszu, śnij dalej słodkie neoliberalne sny.

      • 9 7

    • Do Autora

      Zgadzam się z panem Tomaszem. Rzetelnie napisany artykuł, większość komentatorów, nie wie o czym mowa stąd niemerytoryczne wpisy. Jeśli faktycznie PKP CARGO i WĘGLOKOKS zablokowały tę transakcję to nic tylko bić BRAWO.

      • 0 0

  • (1)

    głosować dalej matoły na PO

    • 16 12

    • Do paskudy:

      Świetny podpis, odpowiedni do poziomu intelektualnego wpisu.

      • 1 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Monika Płocke

Banking Technology, Head of Change and Technology Capabilities w Nordea Bank AB. Absolwentka...