stat

Pracownicy terminalu DCT znów protestują


"Ciężko pracujemy, czy do końca zmiany przeżyjemy?", "Swoich ganicie, a cudzych chwalicie?" - pod takimi hasłami pikietowali pod siedzibą terminala pracownicy DCT wsparci przez "Solidarność".



Osią związkowego sporu z zarządem Deepwater Container Terminal Gdańsk jest zatrudnianie do rozładunków osób z firm zewnętrznych na podstawie umów cywilnoprawnych, czyli tzw. kupowanie usług od agencji pracy tymczasowej i firm zewnętrznych. Kolejną sprawą podnoszoną przez związkowców są kwestie koniecznego rygorystycznego przestrzegania zasad BHP i specjalistycznego przeszkolenia pracowników, dopuszczanych do wykonania zadań na terenie terminalu. Pikietę zorganizowała Komisja Międzyzakładowa NSZZ "Solidarność" w DCT Gdańsk, ale akcję wsparli też pracownicy portowi z Gdyni.

To już kolejny protest w DCT na przestrzeni ostatnich lat. Choć zmienił się właściciel, bo od maja tego roku jest nim operator portowy PSA i australijski IFM Global Infrastructure Fund przy udziale państwowego Polskiego Funduszu Rozwoju, to - jak widać - problemy pozostały.

W 2017 roku załoga weszła w spór zbiorowy z zarządem, a postulaty protestujących dotyczyły respektowania pakietu gwarancji pracowniczych zapisanych w Zakładowym Układzie Zbiorowym Pracy oraz czytelnych i realnych zasad premiowania za efekty pracy. Wówczas udało się porozumieć. Jak będzie tym razem, zwłaszcza że jedną ze stron tej dyskusji jest podmiot państwowy z 30 proc. udziałem.

Czekamy na komentarz Deepwater Container Terminal Gdańsk.

Pikieta Solidarności i załogi DCT

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Ewa Bereśniewicz - Kozłowska

Prezes zarządu firmy Aplitt. Absolwentka Wydziału Elektroniki Politechniki Gdańskiej, studiów...