Rząd obniża czynsze sieciom na koszt centrów handlowych

W ubiegłym roku najemcom i centrom handlowym udało się wypracować kompromis w sprawie czynszów. Czy rządowa propozycja nie zburzy tego porozumienia?
W ubiegłym roku najemcom i centrom handlowym udało się wypracować kompromis w sprawie czynszów. Czy rządowa propozycja nie zburzy tego porozumienia? fot. materiały prasowe

Rada Ministrów zdecydowała wczoraj, że najemcy galerii handlowych mogą domagać się obniżki czynszu w czasie lockdownu w wysokości nawet 80 procent. A to wszystko z mocy ustawy i do tego pod hasłem rządowej pomocy. Problem w tym, że ową "pomoc" dla najemców, czyli sieci handlowych, sfinansują właściciele centrów handlowych, którym pomocy nie zaoferowano. Szykuje się kolejny pozew zbiorowy przeciwko Skarbowi Państwa i wojna w branży handlowej.



Aktualizacja, 30.04.2021

Sieci handlowe, czyli najemcy, już zacierały ręce, a właściciele centrów handlowych szykowali się do sądowych batalii. Wszystko jednak wskazuje na to, że na razie nie będzie żadnej obniżki czynszów. Na stronie internetowej KPRM ukazał się zarys nowych przepisów. Wynika z niego, że pomysł obniżek ma dotyczyć ewentualnych przyszłych "lockdownów", a nie tych, które mamy za sobą.

Co znalazło się w zarysie projektu, który jest dostępny na stronie rządowej?

Zmiany dotyczące relacji pomiędzy wynajmującymi i najemcami w obiektach handlowych o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 m kw.
  • Uregulowano relacje pomiędzy udostępniającymi powierzchnię handlową a uprawnionymi do jej używania na podstawie umowy najmu, dzierżawy albo innej podobnej umowy. Chodzi o okresy obowiązywania zakazu prowadzenia działalności w obiektach handlowych o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 m kw. (zakaz) od dnia wejścia w życie nowelizacji.
  • W okresach obowiązywania zakazu umowy ulegają obniżeniu do 20 proc. wysokości świadczeń z tego tytułu należnych udostępniającemu na podstawie umowy sprzed 14 marca 2020 r. Natomiast w okresie trzech miesięcy od dnia zniesienia każdego zakazu po dniu wejścia w życie nowelizacji, wysokość tych świadczeń ulega obniżeniu do 50 proc. wysokości tych świadczeń. Doprecyzowano, że przepis ma zastosowanie do wszystkich kolejnych okresów obowiązywania zakazu (od dnia wejścia w życie nowelizacji), gdyż dynamiczna sytuacja epidemiczna może wymagać wprowadzania i znoszenia zakazu po dniu wejścia w życie nowelizacji.

Nowe rozwiązania mają wejść w życie po upływie 21 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem niektórych przepisów, które zaczną obowiązywać w innych terminach.


Aktualizacja: od 4 maja otwarte będą centra handlowe, sklepy budowlane i meblowe.
Sklepy wielkopowierzchniowe, w tym także galerie handlowe, wznowią działalność 4 maja.
Sklepy wielkopowierzchniowe, w tym także galerie handlowe, wznowią działalność 4 maja.



Czy ustawowa regulacja obniżek czynszów to dobry ruch?

tak, taka regulacja jest potrzebna 15%
nie, strony powinny same się porozumieć 38%
tylko wówczas, gdy centra handlowe również otrzymają pomoc 47%
zakończona Łącznie głosów: 553
Kiedy 1 kwietnia premier Mateusz Morawiecki na konferencji ogłosił, że rząd ustawowo ureguluje obniżki czynszów w galeriach handlowych, jedni uznali, że to prima aprilis, a inni, że skoro tak, to pewnie właściciele tych obiektów dostaną rekompensaty od państwa. Chyba nic z tego.

Wczoraj ogłoszono, że rząd przyjął przepisy, które przewidują, iż w okresie obowiązywania zakazu działalności galerii handlowych o powierzchni powyżej 2 tys. m kw. czynsz dla najemców zostanie obniżony o 80 proc., natomiast przez 3 miesiące po zniesieniu zakazu prowadzenia działalności będzie to 50 proc. "Pomoc", jak to określono w komunikacie, będzie przyznawana także we wszystkich kolejnych okresach ewentualnego obowiązywania zakazu handlu oraz ma dotyczyć umów najmu zawieranych przed dniem wprowadzenia stanu zagrożenia epidemicznego, tj. 14 marca 2020 r.

Centra handlowe w Trójmieście



- Przyjęte przez Radę Ministrów instrumenty pomocy wynikają z nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych przygotowanej w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii. Nowelizacja zostanie teraz przesłana do Sejmu - poinformowano w komunikacie.

Dla jednych ustawa, dla drugich... sąd



Decyzja rządu znów skłóci środowisko, bo w komunikacie nie ma ani słowa o rekompensatach dla właścicieli centrów. A przecież oni też mają koszty stałe i często wielomilionowe kredyty w bankach, które bez względu na obecną sytuację muszą być regularnie spłacane. Już rok temu obie strony, czyli najemcy i właściciele lokali, musiały usiąść do negocjacji. Sieci handlowe domagały się obniżek czynszów i większości się udało. Dziś dostają do ręki... kartę przetargową, a może nawet broń, czyli ustawę regulującą czynsze.

Czytaj też:

W centrach handlowych trwa walka o klienta i czynsze



- Właściciele centrów handlowych nie dostali nic, ani ulg, ani tarczy, a przecież też są przedsiębiorcami. Rząd mówi o "pomocy", ale tak bym tego nie nazwał. To rekompensata strat lub korzyści. Tylko dlaczego dla jednych, kosztem drugich. Nie rozumiem, dlaczego właśnie sieci handlowe są takim oczkiem w głowie rządu. Kluczowym słowem w tej sprawie jest... sprawiedliwość. Jej tu nie widzę. Centra handlowe mają długi katalog kosztów stałych, które wciąż musimy regulować - mówi Łukasz Tomczak, dyrektor zarządzający w GCH Manhattan.
Jak zwraca uwagę dyrektor Tomczak, nie wiadomo, czy proponowane regulacje nie będą działały wstecz, a przecież obie strony, zarówno sieci, jak i centra już mają rozliczony 2020 rok. Kolejna sprawa to uwzględnienie indywidualnej sytuacji finansowej i biznesowej danego przedsiębiorcy. Tak samo traktuje się małych i średnich przedsiębiorców, franczyzobiorców czy najemców prowadzących pojedyncze lokale oraz duże sieci handlowe, zarówno polskie, jak i zagraniczne, a przecież skala potrzeb i zgłaszanych problemów poszczególnych firm jest zupełnie inna.

Czytaj też:

Akcesoria dla zwierząt w sklepie z naczyniami, spożywcze w RTV AGD



Tu rząd ma propozycję. Sprawy mają rozstrzygać... sądy.

- Wynajmujący i najemcy będą mieli prawo skorzystania z kontroli sądowej i ustalenia innej wartości czynszu niż wynikająca z przepisu o obniżce, w przypadku wykazania, że skala obniżki jest nieuzasadniona - czytamy w komunikacie rządu.

Polska Rada Centrów Handlowych protestuje



- Wyrażamy sprzeciw przeciwko polityce nieuwzględniania głosu właścicieli i zarządców centrów handlowych w tematach, które ich dotyczą. Mimo naszych wielokrotnych apeli i próśb o spotkanie z osobami decyzyjnymi po stronie rządu jesteśmy nieustająco pomijani w dyskusji i decyzjach, których dotychczasowym skutkiem jest pozbawienie branży 5,5 mld zł przychodów, a biorąc pod uwagę zapowiedzi rządu, to jeszcze nie jest koniec. W innych demokratycznych, europejskich państwach rządy dopłacają do czynszów najemcom, aby oni mogli regulować swoje zobowiązania wobec wynajmujących, a ci z kolei wobec banków. Odgórne decyzje nakładające na jedną stronę koszty finansowania obostrzeń epidemicznych są przejawem dyskryminacji i nierównego traktowania podmiotów - apeluje Polska Rada Centrów Handlowych.
Branża nadal nie otrzymała propozycji legislacyjnych do nowego rozwiązania zapowiadanego przez premiera 1 kwietnia br. Na bazie posiadanych medialnych informacji szacuje jednak, że wprowadzenie nowych ustawowych regulacji czynszowych znacząco zwiększy koszty finansowania wsparcia dla najemców ponoszone przez wynajmujących, w porównaniu do dotychczas obowiązującej abolicji czynszowej (art. 15 ze). Jak wylicza PRCH, jeśli zapowiedziane zmiany weszłyby w życie, to obniżki czynszów o 50 proc. przez trzy miesiące po lockdownie kosztowałyby wynajmujących ok. 1,15 mld zł, a koszt każdego jednego tygodnia lockdownu obciążyłby budżety wynajmujących kwotą ok. 140 mln zł. Przy stosowaniu abolicji czynszowej tydzień lockdownu kosztuje wynajmujących ok. 190 mln zł.

Czytaj też:

"Solidarność" nie odpuszcza. Skoro punkt pocztowy, to bez sprzedaży alkoholu



- Jednocześnie brak jest jakichkolwiek informacji dotyczących możliwego wsparcia dla właścicieli i zarządców centrów handlowych, rekompensującego uprzywilejowanie jednych z uczestników rynku - najemców, względem drugich - wynajmujących. Te działania zmuszają wynajmujących do sięgnięcia po wszelkie dostępne kroki prawne w obronie naszych interesów - informuje Polska Rada Centrów Handlowych.
Taki spór może się skończyć pozwem zbiorowym, a siła jest duża. W Polsce działa 570 obiektów handlowych (powyżej 2 tys. m kw.), z czego ok. 300 należy do polskich właścicieli.

Związek Polskich Pracodawców Handlu i Usług zadowolony



Po drugiej stronie są najemcy, a ich w rozmowach z rządem reprezentuje Związek Polskich Pracodawców Handlu i Usług, który zrzesza ponad 160 firm.

- Przyjmujemy z zadowoleniem dostępną w przestrzeni publicznej propozycję rządu, która jest wyrazem zrozumienia dla polskich przedsiębiorców. Nadal jednak z uwagą przyglądamy się szczegółom tej koncepcji, bo w przepisach wykonawczych tkwić będzie sukces lub porażka proponowanych rozwiązań. Czekamy na więcej konkretów. Według artykułu 495 Kodeksu cywilnego korzystający z przestrzeni handlowej w galeriach i tak są zwolnieni ze świadczeń za czas lockdownu. Cieszy ruch rządu mogący uchronić nas od wieloletniego braku rozstrzygnięć w czasie trwania procesów sądowych. Rozumiemy uwarunkowania rządu i akceptujemy zasady rozłożenia obciążeń pomiędzy strony - my płacimy 20 proc. świadczeń za okres lockdownu, co traktujemy jako ukłon w stronę udostępniających przestrzeń handlową i pomoc dla nich, a przez trzy miesiące po zakończeniu lockdownu nasze obciążenia zostaną obniżone o 50 proc. - powiedziała Zofia Morbiato, dyrektor generalna ZPPHiU.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (151)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Ludzie biznesu

Waldemar Kucharski

współzałożyciel i były prezes zarządu Young Digital Planet SA. Obecnie członek Rady Nadzorczej...

Najczęściej czytane