• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Terminal zbożowy w Gdyni stał się gorącym kartoflem

Wioletta Kakowska-Mehring
9 lutego 2024, godz. 09:35 
Opinie (93)
Terminal zbożowy ma być wydzierżawiony na 30 lat. Terminal zbożowy ma być wydzierżawiony na 30 lat.

Resort infrastruktury poważnie rozważa unieważnienie. Były zarząd Port Gdynia, nie zważając na apele posłów, przyspiesza z postępowaniem. Wygrany w przetargu szachuje wnioskiem do KE, a pozostali uczestnicy wcale nie mają zamiaru rezygnować, wyciągając asy z rękawa. Przetarg na dzierżawę terminalu zbożowego w gdyńskim porcie stał się gorącym kartoflem.



W środę, 7 lutego, po raz kolejny sprawa przetargu na dzierżawę terminalu zbożowegoMapkaPorcie Gdynia była przedmiotem obrad sejmowej komisji. Tym razem komisji gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. Przypomnijmy, że wcześniej, bo w listopadzie 2023 r., sejmowa komisja, ale rolnictwa i rozwoju wsi, wezwała do unieważnienia postępowania. Po spotkaniu kolejnej komisji wniosków nie było, tylko raczej konsternacja. Okazało się bowiem, że resort i posłowie nie wiedzieli, że w sposób pośredni, ale jednak w przetargu, pojawia się podmiot reprezentujący Skarb Państwa. Do tej pory głównie jego brak niepokoił posłów, tak jak i fakt, że przetarg wygrał rynkowy monopolista.

Sprawa się komplikuje, bo nikt nie chce zrezygnować z dopiero co pogłębionego nabrzeża, a każdy kolejny głos decydentów w tej sprawie daje każdej z firm zaangażowanych w przetarg nadzieję na wygraną. Przetarg na dzierżawę terminalu zbożowego w gdyńskim porcie stał się gorącym kartoflem podrzuconym rządowi. Mamy pat i pole dla prawników, którzy specjalizują się w zabawach z "gorącym kartoflem".

Komisja i resort chcą unieważnienia przetargu na Terminal Zbożowy Komisja i resort chcą unieważnienia przetargu na Terminal Zbożowy

Przypomnijmy: w październiku 2022 r. ogłoszono przetarg na dzierżawę nabrzeży po Bałtyckim Terminalu Zbożowym. Postępowanie rozstrzygnięto dopiero w listopadzie 2023 r. m.in. z powodu prośby dwóch oferentów o dodatkowy czas na złożenie ofert wiążących. Zgłosiło się czterech chętnych: obecny tymczasowy dzierżawca, czyli firma Mondry, razem z przedsiębiorstwem Chemirolem oraz Agrolokiem, dystrybutorem płodów rolnych, OT Port Gdynia, czyli firma już zarządzająca jednym z terminali w Gdyni, Szczecin Bulk Terminal, który złożył ofertę razem z warszawskimi firmami doradczymi TapiniRibera oraz gdyńskie firmy Speed, AstarNTA wraz z Tridente z Warszawy.


W wyniku postępowania zarząd Portu Gdynia za najkorzystniejszą uznał ofertę złożoną przez konsorcjum Szczecin Bulk Terminal. Za tym podmiotem stoją światowi potentaci na rynku, czyli holenderska Viterra i duński Copenhagen Merchants.

Po tej decyzji pojawiły się głosy, że "oddajemy" terminal w ręce monopolisty, który ma większościowy udział w handlu zbożem w Polsce, a to zagraża równowadze rynkowej. Zarząd Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej ogłosił, że "spowoduje to istotne ograniczenie konkurencji na rynku przeładunku zbóż w terminalach morskich i na rynku eksportu zboża z terytorium Rzeczpospolitej Polskiej".

Wygrany kieruje wniosek do KE, a zarząd portu przyspiesza



Sprawa trafiła na posiedzenie sejmowej komisji rolnictwa. Posłowie różnych opcji, także - co ciekawe - z PiS, zawnioskowali za unieważnieniem przetargu. Pojawiły się głosy, że monopol to jedno, a poza tym dociekano, dlaczego wśród oferentów nie ma podmiotu kontrolowanego przez Skarb Państwa, a przecież chodzi o bezpieczeństwo żywnościowe kraju. Zarząd Morskiego Portu Gdynia cały czas utrzymywał jednak, że wszystko jest zgodne z procedurą. Uspokajano, że potrzebny jest jeszcze głos Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W tym momencie wygrany oferent ogłosił, że w związku z wysokimi obrotami, jakie osiąga w ramach całej grupy, kompetencje w zakresie kontroli koncentracji w tym przypadku przysługują Komisji Europejskiej, a nie UOKiK. Koncentracja ma wymiar wspólnotowy, gdy łączny światowy obrót wszystkich zainteresowanych przedsiębiorstw wynosi więcej niż 5 mld EUR oraz łączny obrót przypadający na wspólnotę każdego z co najmniej dwóch zainteresowanych przedsiębiorstw wynosi więcej niż 250 mln EUR. Wniosek o podjęcie badania do KE występuje sam oferent. Z tego co wiadomo - jeszcze tego nie zrobił. Takie postępowanie może niestety trwać nawet dwa lata. Dziś prawnicy nie są zgodni co do tego, czy trzeba czekać na to rozstrzygnięcie.

Ostry komunikat władz Portu Gdynia w sprawie Ostry komunikat władz Portu Gdynia w sprawie "zbożowego"

Władze Portu Gdynia jeszcze niedawno twierdziły, że czekają na przedstawienie przez zwycięskiego oferenta dokumentów wskazanych w specyfikacji postępowania przetargowego, w tym decyzję UOKiK. Na komisji 7 lutego okazało się jednak, że pomimo apeli środowisk rolniczych i posłów umowę podpisały, przyjęły i odesłały ją do Ministerstwa Infrastruktury, które teraz musi zadecydować, czy wydać ostateczną zgodę. Jak powiedział na spotkaniu Arkadiusz Marchewka, wiceminister infrastruktury, poprzednie władze Portu Gdynia zrobiły to, choć zgodnie z klauzulą tylko one mogły zakończyć postępowanie bez podania przyczyny. Tym sposobem ten gorący kartofel trafił do resortu.

- Poprzedni zarząd [odwołany 6 lutego dod red.] wypchnął tę umowę bez informacji o koncentracji. Nie wiem, skąd ten pośpiech - powiedział Arkadiusz Marchewka.
Minister Marchewka przypomniał, że z zapisów ustawy o portach i przystaniach morskich wynika, że są cztery przesłanki, w których minister może odmówić udzielenia zgody na dzierżawę: są to m.in. zagrożenie obronności państwa, bezpieczeństwa publicznego; niezgodność przewidywanego sposobu zagospodarowania nieruchomości ze strategiami rozwoju; stwierdzenie niezgodności z planem rozwoju portu; inny ważny interes publiczny.

Czy któraś przesłanka zachodzi? Trwają ustalenia międzyresortowe. Wniosek o zbadanie sprawy trafi też do ABW.



Oferenci nie mają zamiaru rezygnować z terminalu



Co na to wszystko oferenci, czyli firmy chętne na dzierżawę gdyńskiego terminalu? Sprawy nie chce komentować OT Port Gdynia, pozostali odpowiedzieli na naszą prośbę.

- Przetarg został wygrany, co przyjęliśmy z optymizmem, ponieważ Polska potrzebuje dużego specjalistycznego terminalu rolnego, aby poradzić sobie z nadwyżką zboża i rosnącymi potrzebami eksportowymi w kraju. Zgodnie z obowiązującymi przepisami jesteśmy obecnie w trakcie uzyskiwania opinii i decyzji z Komisji Europejskiej o dokonaniu koncentracji. Cała procedura przetargowa jest transparentna i dostępna na stronie Portu. Wszelkie kroki podjęte przez nas w ramach umowy na dzierżawę Terminala Zbożowego są zgodne z obowiązującym prawem oraz spełniają wymagania antymonopolowe. Z naszej strony wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z prawem, a procedury związane z KE są standardową formalnością w takich projektach - poinformował nas Rafał Różański, terminal manager Szczecin Bulk Terminal.
Wygrane konsorcjum szykuje wniosek do KE.

Ostra rywalizacja o zbożowy terminal w Gdyni Ostra rywalizacja o zbożowy terminal w Gdyni

O doprowadzenie przetargu do końca bez unieważnienia apelują przedstawiciele oferenta, który uplasował się na drugiej pozycji w przetargu, czyli spółka Mondry, razem z przedsiębiorstwem Chemirolem oraz Agrolokiem. Wnioskują jednak o zastosowanie punktu w regulaminie, który mówi o tym, że jeżeli wygrany nie dostarczy któregokolwiek z dokumentów wymaganych w specyfikacji, to możliwe jest podpisanie umowy z kolejnym. Tym dokumentem, którego nie ma, ma być właśnie opinia KE.

- Konsorcjum reprezentowane przez Mondry ma w 100 proc. polski kapitał i posiada silne powiązania i dobre relacje z ponad 100 tys. rolników i producentów na polskim rynku, dla których prowadzi przeładunki. Jako obecny dzierżawca terminalu zbożowego z powodu tych zobowiązań, jak i zobowiązań w stosunku do załogi jesteśmy za jak najszybszym rozstrzygnięciem tego przetargu. Dziś zatrudniamy ponad 50-osobową załogę, w tym pracowników przejętych po poprzednich dzierżawcach. Wielu z nich pracuje tam od 30 lat. Dalsze przeciąganie tej sprawy byłoby niekorzystne dla wszystkich uczestników tego rynku, dla polskiej gospodarki. Co ważne, unieważnienie przetargu nie jest jedynym wyjściem w przypadku braku uzyskania przez obecnego lidera przetargu zgody na koncentrację przez KE czy zgody właściwych ministerstw. Zgodnie z regulaminem przetargu, zgodnie ze specyfikacją w tej sytuacji umowę można zawrzeć z podmiotem, którego oferta w postępowaniu uzyskała drugą lokatę. O przyjęcie takiego rozwiązania wnioskujemy - powiedział nam Pierre Pages, prezes zarządu Mondry.


Na trzecim miejscu jest konsorcjum firm Speed, NTA, Tridente i Astar. Firmy te reprezentują, obok oferty OT Port Gdynia, tzw. operatorów i od początku podkreślały, że w przetargu nie powinny startować firmy handlujące, które w pierwszej kolejności przepuszczają przez terminale swoją masę towarową i właśnie są monopolistami.

- Firmy handlujące zbożem zainteresowane są jedynie zwiększeniem marży handlowej, operatorzy portowi zwiększeniem przeładowywanego tonażu. To ceny na rynkach światowych decydują o cenach zakupu zboża w Polsce. Dysponując swoim miejscem przeładunku o dobrych parametrach umożliwiających eksport poprzez obsługę jak największych jednostek, firmy handlowe mogą dowolnie kształtować politykę zakupową, wymuszając na producentach rolnych zdecydowanie niższą cenę zakupu. Liczba tych miejsc jest kreowana przez Zarządy portów, jest mocno ograniczona i nie ulegnie szybkiemu zwiększeniu. Niższa cena skupu pozwoli firmom handlowym na pokrycie wysokich czynszów portowych, ale głównie na zwiększenie marż i zysku tych firm, ze szkodą dla polskiego producenta rolnego - powiedział nam Paweł Zastawny, prezes gdyńskiej firmy Speed.
Po pierwszym etapie oceny, która dotyczyła m.in. wysokości czynszu dzierżawnego, to właśnie to konsorcjum miało drugą lokatę, ale po ocenie tzw. części opisowej zostało wyprzedzone przez grupę na czele z firmą Mondry. Speed nie rezygnuje i powalczy o ponowną ocenę ofert oraz powrót na drugie miejsce.

Krajowa Grupa Spożywcza jednak w procesie



Jest jeszcze jednak kwestia, czyli wspomniany już udział Skarbu Państwa. Na komisji 7 lutego okazało się, a właściwie dowiedzieli się o tym przedstawiciele resortu i posłowie, że w przetargu pojawia się taki podmiot, czyli Krajowa Grupa Spożywcza. Według słów Piotra Pawłowskiego, reprezentującego na komisji m.in. Speed, NTA, Tridente i Astar, właśnie KGS ma podpisaną wstępną umowę wiążącą z tym konsorcjum. Część operacyjna miała być prowadzona przez konsorcjum do momentu osiągnięcia określonej skali przedsięwzięcia, po czym KGS miał prawo do przejęcia 100 proc. udziałów. Prawo do przejęcia udziałów miało pojawić się w momencie uruchomienia pełnej działalności operacyjnej spółki. O tej umowie miał być powiadomiony zarząd Portu Gdynia. Nie wiadomo, dlaczego nie wziął tego pod uwagę.

- Nie wiemy, dlaczego nie wystąpili w przetargu bezpośrednio, może nie mieli kadr, zasobów - powiedział Piotr Pawłowski.
- Pytałem władze KGS o to, dlaczego sami nie wystartowali w tym przetargu. Nie dostałem odpowiedzi. Tym bardziej nie poinformowano nas o tej umowie - powiedział obecny na komisji wyraźnie skonsternowany Zbigniew Ziejewski, wiceminister aktywów państwowych.


Koniec dzierżawy tymczasowej w czerwcu i co dalej?



Co teraz? Konsorcjum wygrane nie rezygnuje i szykuje wniosek do KE. Według niektórych opinii nie istnieją podstawy uzasadniające unieważnienie postępowania czy odrzucenie oferty konsorcjum Szczecin Bulk Terminal. Nie wiadomo też, jak terminal miałby działać w okresie oczekiwania na unijną decyzję.

Okazuje się, że poprzednie władze Portu Gdynia już wymówiły umowę tymczasowemu dzierżawcy, czyli firmie Mondry, która pozostaje operatorem terminalu do końca czerwca tego roku. Nie wiadomo, czy możliwe jest przedłużenie umowy, gdyby proces decyzyjny w tej sprawie się przedłużał. O tym zadecyduje już nowy zarząd Portu Gdynia, który ma być wybrany w drodze konkursu.

Spółka Mondry oczekuje dokończenia przetargu, konsorcjum Speed, NTA, Tridente i Asta złożyło odwołanie. Nowy rząd zapowiedział wnikliwe zbadanie sprawy, nowego zarządu Port Gdynia jeszcze nie ma, jest tylko członek delegowany z Rady Nadzorczej jako p.o.

- W tym momencie będziemy dalej z panem ministrem Marchewką (...) decydować o tym, co w sprawie tego przetargu mamy zrobić. Dzisiaj przetarg jest zakończony i czeka na decyzję. Możemy go unieważnić, ale będziemy się nad tym zastanawiać, jaką procedurę wybrać - powiedział Ziejewski i zapowiedział szybkie zmiany kadrowe w Krajowej Grupie Spożywczej.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (93)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Ewa Sowińska

Partner ESO Audit i Zastępca Prezesa Krajowej Rady Biegłych Rewidentów. Wcześniej Członek Zarządu...

Najczęściej czytane