Wirus zmienia biznes. Jest nadzieja, że firmy złapią oddech

Najnowszy artukuł na ten temat

Wirus zmienia biznes. Pomoc i restrykcje w granicach zdrowego rozsądku

- Firmy doświadczają trudnych wyborów w zakresie polityki personalnej. Przekłada się to zdecydowanie na zdolność nabywczą społeczeństwa. Ważne jednak jest to, że 72 proc. firm planuje utrzymanie dotychczasowego stanu zatrudnienia - twierdzi Artur Sznek.
- Firmy doświadczają trudnych wyborów w zakresie polityki personalnej. Przekłada się to zdecydowanie na zdolność nabywczą społeczeństwa. Ważne jednak jest to, że 72 proc. firm planuje utrzymanie dotychczasowego stanu zatrudnienia - twierdzi Artur Sznek. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Restrykcje związane z pandemią spowodowały, że wiele firm z dnia na dzień zostało postawionych przed trudnymi wyborami. Brak pracy, zamówień, do tego niepewność co do dalszych losów. W kolejnym odcinku cyklu "Wirus zmienia biznes" o tym, jak pandemia wpłynęła na jego firmę, opowiada Artur Sznek, dyrektor sprzedaży, członek zarządu Gemini Polska. W poprzednim tygodniu rozmawialiśmy z Jarosławem Malcem, współwłaścicielem i prezesem zarządu Skim Gabinety Stomatologiczne. Za tydzień rozmowa z Kazimierzem Lewandowskim, współwłaścicielem i przewodniczącym Rady Nadzorczej spółki Cemet.



- Pierwsze dni pandemii pamiętam doskonale, bo zbiegły się one z początkiem mojej pracy w Gemini. Od początku wiedzieliśmy, że nie możemy ulegać panice i opiniom opartym na niepełnej wiedzy. Stosowaliśmy się do zaleceń WHO, Ministerstwa Zdrowia i Głównego Inspektoratu Sanitarnego. W pierwszych dniach powołaliśmy sztab, który opracował zasady postępowania naszych pracowników. Bardzo szybko wprowadziliśmy reżym sanitarny w aptekach stacjonarnych, w Dziale Dystrybucji w aptece internetowej i w biurach. Zespół ten na bieżąco monitoruje sytuację oraz reaguje na zmieniające się wytyczne związane z rosnącą liczbą zakażeń - opowiada Artur Sznek.

Spadek sprzedaży i ogromne straty



Głęboki spadek sprzedaży detalicznej spowodował ogromne straty dla polskiej gospodarki.

- Co prawda w pierwszej fazie pandemii w marcu nasza branża odnotowała wzrost sprzedaży detalicznej średnio na poziomie 12 proc. Wzrost ten był podyktowany strachem oraz wprowadzeniem restrykcji, co wpłynęło na zwiększenie popytu na dobra pierwszej potrzeby oraz kupowanie wielu produktów na zapas. Był to dla nas czas intensywnego zaangażowania się w pracę oraz zapewnienia odpowiedniego poziomu zatowarowania aptek, pozwalającego nam na pełnienie ważnej misji w tak trudnym czasie - mówi Sznek.
Pomimo początkowego wzrostu sprzedaży firma zaczęła się jednak przygotowywać na cięższe czasy.

- Na prowadzenie każdej działalności ma wpływ obecna sytuacja gospodarcza, mocno korelująca z rynkiem pracy, który bezpośrednio dotyka pracowników - twierdzi Artur Sznek, dyrektor sprzedaży, członek zarządu Gemini Polska.
- Na prowadzenie każdej działalności ma wpływ obecna sytuacja gospodarcza, mocno korelująca z rynkiem pracy, który bezpośrednio dotyka pracowników - twierdzi Artur Sznek, dyrektor sprzedaży, członek zarządu Gemini Polska. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

- Od początku nie mieliśmy wątpliwości, że po dużych zakupach pacjentów dokonanych w pierwszych tygodniach marca nie pozostaniemy wyspą szczęśliwości na oceanie pełnym burz, utraty pracy i dochodów dla tak wielu rodzin - dodaje Sznek. - Jest bowiem naturalne, że po zmagazynowaniu niezbędnych na kilka miesięcy zapasów pacjenci, pozbawieni pracy i części lub całości dochodów i/lub przy niejasnej perspektywie, będą ze szczególną ostrożnością wydawać pieniądze tylko na całkowicie niezbędne rzeczy i to po jak najniższej cenie.

Planujemy utrzymanie zatrudnienia



Jak ograniczenia spowodowane pandemią wpłynęły na prowadzenie działalności?

- Jeszcze przed otrzymaniem oficjalnych zaleceń Naczelnej Izby Aptekarskiej podjęliśmy szereg działań zmierzających do zminimalizowania ryzyk epidemicznych dla naszych pracowników, partnerów i pacjentów. Wdrożyliśmy restrykcyjne procedury i szczególny nadzór sanitarny. Zmiany, które wprowadziliśmy, spotkały się z dużym zrozumieniem, a organizacja sprawnie przestawiła się na funkcjonowanie w nowych okolicznościach - mówi Artur Sznek.
Na prowadzenie każdej działalności ma wpływ obecna sytuacja gospodarcza, mocno korelująca z rynkiem pracy, który bezpośrednio dotyka pracowników.

- Firmy doświadczają trudnych wyborów w zakresie polityki personalnej. Przekłada się to zdecydowanie na zdolność nabywczą społeczeństwa. Ważne jednak jest to, że 72 proc. firm planuje utrzymanie dotychczasowego stanu zatrudnienia i utrzymanie obecnych warunków zatrudnienia. W tym obszarze znajduje się również nasza firma - dodaje Sznek.

Najważniejsze jest utrzymanie płynności



Od samego początku pandemii apteki Gemini postawiły na znaczne zwiększenie zakupów leków i środków niezbędnych do dezynfekcji. Tak aby klienci mieli do nich nieprzerwany dostęp.

- W tym celu dokonaliśmy zwiększonych zakupów leków, środków higieny, w tym pielęgnacji niemowląt i małych dzieci, żywności dla niemowląt i dzieci, maseczek i środków dezynfekcyjnych po to, żeby zapewnić pacjentom dostępność tych produktów na odpowiednim poziomie - twierdzi Sznek.
Równolegle bardzo szczegółowo firma dokonała rewizji kosztów, jakie ponosi.

- Nasz wysiłek od początku był podporządkowany utrzymaniu płynności finansowej i zabezpieczeniu bieżących wypłat pensji dla pracowników. Bardzo ważne dla nas było również zapewnienie pracownikom bezpieczeństwa i komfortu pracy w tej trudnej sytuacji. W tym celu zorganizowaliśmy środki higieny osobistej, co w początkowym okresie pandemii nie było wcale takie łatwe. Brakowało m.in. środków do dezynfekcji rąk, maseczek i rękawiczek - wyjaśnia Sznek.

Trzeba zmienić sposób myślenia



Jak twierdzi Artur Sznek, każda zmiana zaczyna się od przestawienia sposobu myślenia.

- W obecnej sytuacji związanej z pandemią COVID-19 bardzo łatwo jest wpaść w pułapkę paniki oraz działać nerwowo i chaotycznie. Warto jednak na chwilę się zatrzymać, sięgnąć do strategii, poświęcić trochę czasu na analizę i spojrzeć na obecną sytuację przez pryzmat szans, jakie stawia przed nami nowa sytuacja - stwierdza Sznek.
Podczas pandemii bardzo zmieniły się zwyczaje zakupowe klientów aptek Gemini.

- Spora część z nich w obliczu restrykcji dotyczących poruszania się chętnie robiła zakupy w naszej aptece internetowej. Dla nas niezwykle ważne było pamiętanie o tym, że po drugiej stronie ekranu siedzi człowiek, który może mieć odmienne przyzwyczajenia zakupowe niż te, do których przywykliśmy w aptekach stacjonarnych - dodaje Sznek.

Pomoc państwa jest potrzebna



Pandemia koronawirusa zmusiła władze wielu krajów do podjęcia kroków, których skutki odczuwamy wszyscy.

- Największy kryzys dotyka m.in. branżę turystyczną, gastronomiczną, hotelarską, transportową, szkoleniową czy eventową, ale tak naprawdę każdy biznes ponosi dzisiaj większe lub mniejsze konsekwencje wszechobecnej epidemii. Przedsiębiorcom w trudnej sytuacji pomoc państwa jest potrzebna - ocenia Sznek. - W Polsce mamy 650 tys. przedsiębiorstw. Ten kryzys ma niszczycielski wpływ na firmy, ale też stwarza szanse na wprowadzenie w nich zmian. Jeżeli kryzys będzie dobrze wykorzystany, to może dać impuls rozwojowy dla każdej firmy. Trzeba mieć nadzieje, że firmy złapią oddech.

Opinie (34) 1 zablokowana

Wszystkie opinie

  • (4)

    Jedne firmy maja straty, inne mają zyski. Taki nieprzewidywalny jest nasz "fantastyczny" kochany kapitalizm;) Dla ludzi pracujących złe w skutkach jest przede wszystkim to, że wzrosła liczba szukających pracy, więc w sytuacji gdzie na miejsce jednej zwolnionej osoby znajdzie się inna chętna do pracy na frajerskich warunkach to oznacza to, że obecnie mamy chwilowy powrót rynku pracodawcy.
    Przykład? Moja przyjaciółka pracuje w pewnej sieci sklepów na L. Polski kapitał. W okresie gdzie gdzie ludzie robili wzmożone zakupy miała istny sajgon, sklep zaś miał rekordowe obroty. Czy dostała z tego powodu choć złotówkę podwyżki? Zgadnijcie;) No i niestety, delikatnie wzrosło bezrobocie to i już zaczeło sie Januszowanie i teksty o bezrobotnych na wasze miejsca.

    • 21 2

    • to popatrz sobie na wyniki firm na gpw, skorzystali nieliczni, reszta stara sie przetrwać . Zdajesz sobie sprawę jakie firmy maja koszty stale

      • 4 0

    • super ten kapitalizm taki trochę sterowany przez rząd i kolesiów

      • 8 0

    • wazne zeby ci dobrzy znalezli prace

      • 0 1

    • Ja niestety nadal nie widzę efektów wzrostu bezrobocia, pracownika jest znaleźć bardzo ciężko, a nieprzychodzenie na umówione rozmowy kwalifikacyjne bez ich odwoływania, powiadomienia telefonicznego, czegokolwiek, stało się standardem.

      • 3 0

  • (1)

    Gemini, a jak tam moje dane które wypuściliscie z P1 w maju? Nie liczy się, bo koronawirus?

    • 16 2

    • A jakie Twoje dane zostały wypuszczone?

      I dokąd?

      • 3 1

  • (2)

    Polacy pod wpływem reklam stali się lekomanami kupując głównie suplementy czy leki przeciwbólowe bez recepty na potęgę. Także ta branża jest bezpieczna, najwyżej przeniesie sie do sieci.
    Do tego śmieciowe jedzenie, zły tryb życia, stres o sytuację materialną i tp. Idealny zloty klient apteki czy w ogólne biznesu lekarsko farmaceutycznego. Zdrowy czlowiek nie jest dla branży żadnym biznesem.

    • 26 1

    • (1)

      popieram.
      Glupota...w sumie to takie proste by pomyslec...ale coz wiekszasc spoleczenstwa nie ma rozumu

      • 6 0

      • Dlatego na takich robi się największa kasę!

        • 3 0

  • Chyba (1)

    Wirus zmienia się W biznes.

    • 16 0

    • Oczywiście

      Portal non stop zmienia tytułu,
      Co to za plaga?
      Mój komentarz był w nawiązaniu do bliźniaczo brzmiącego tytułu " wirus zmienia biznes", no ale oczywiście tytuł już musi być zmieniony.
      Co to ma na celu?
      Dotyczy to większości artykułów na tym portalu.

      • 1 0

  • Czytając nagłówek myślałam, (2)

    Że artykuł naprawdę traktuje o jakimś złotym środku na uratowanie upadających branż i ochronę miejsc pracy tysięcy pracowników. Zamiast tego, dowiaduję się, że sieć aptek ma się dobrze. No i fajnie. Już przynajmniej wiadomo, gdzie w razie czego należy szukać pracy. "Doświadczenie" wymagane, czy można "do przyuczenia"?

    • 27 1

    • aptek zawsze mialy sie dobrze...

      • 4 0

    • Kwestia kasy i klimatu

      17zl netto to absolutne minimum na zwykła pracę. No i musi być klimat a nie fabryka z target ami. Wszystkiego nie przerobi się 'na juz'. A co do zysków i start. Balans. Raz firma zarabia a raz traci. Jeśli przez X lat firma zarabia a nagle 3mcny kryzys grozi jej upadłością to coś jest nie tak.

      Wypracowane zyski inwestuje się i trzyma w rezerwie.

      • 0 0

  • To są żarty (1)

    Robić takie wywiady

    Będzie pogrom na rynku pracy, i to nie przez nastawienie pracodawców, tylko realny kryzys i brak zamówień...

    • 22 1

    • sam jestes brak zamowien

      • 0 5

  • Rzad wprowadza kolejne zakazy a ja sie pytam gdzie jest wsparcie dla firm?

    • 14 4

  • Hahaha

    Wszyscy wszystkich mają w nosie .

    • 8 0

  • Taa zwlaszcza transport hotele turystyka (1)

    Przewoznicy gastro eventy i silownie
    Oni juz zlapali taaaki oddech ze nie mogą wydechu zrobić

    • 10 1

    • W sezonie nahapali sie

      Zapytaj się ile knajpy miały dziennego utargu...

      • 0 0

  • (1)

    Ja wspomagam ulubione wydawnictwa i księgarnię internetową, sklepy internetowe z asortymentem dla zwierząt oraz dwa lokalne dyskonty i warzywniak.

    • 1 1

    • A ja inwestuje na giełdzie żeby zdzierać kasę z leszczy

      • 0 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Informacje

Reklama

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Włodzimierz Ziółkowski

W latach 1988-98 piastował stanowisko prezesa zarządu i dyrektora w spółce Morskie Domy Składowe...