• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Coraz więcej zboża w trójmiejskich portach

Wioletta Kakowska-Mehring
20 maja 2024, godz. 08:00 
Opinie (103)
Obecnie w Porcie Gdańsk przeładunkiem zbóż zajmują się terminale: GBT/Malteurop, Port Gdański Eksploatacja, Magrol, Gdańskie Młyny, Speed i Siark-Port.
Obecnie w Porcie Gdańsk przeładunkiem zbóż zajmują się terminale: GBT/Malteurop, Port Gdański Eksploatacja, Magrol, Gdańskie Młyny, Speed i Siark-Port.

Spółki operujące w trójmiejskich portach przeładowały w ub. roku prawie 10 mln ton zboża, czyli aż o 3,3 mln ton więcej niż w 2022 roku. Udało się osiągnąć taki wynik, choć wciąż nie powstał specjalistyczny terminal agro w Porcie Gdańsk. Budowę takiego obiektu rząd obiecał w 2021 roku i nawet wpisał go w "Strategię Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej". Niestety, jeden przetarg odwołano w 2022 roku, drugi - jak już informowaliśmy - 15 maja tego roku. Dlaczego? Czekamy na komunikat w tej sprawie.



Port Gdańsk tłumaczy dlaczego podjęto taką decyzję



Wbrew alarmistycznym informacjom w mediach, porty trójmiejskie wciąż przeładowują produkty zbożowe i radzą sobie całkiem nieźle. W ubiegłym roku spółki operujące w Porcie Gdynia w sumie przeładowały 6,8 mln ton zbóż. W tym samym okresie Port Gdańsk osiągnął wynik 3,1 mln ton. Razem przeładowały prawie 10 mln ton, czyli więcej aż o 3,3 mln ton niż w 2022 roku. Dla porównania, w 2019 roku oba porty przeładowały tylko... 3,8 mln ton zbóż.

Odwołano przetarg na terminal agro w Porcie Gdańsk Odwołano przetarg na terminal agro w Porcie Gdańsk

W Gdyni przeładowuje się najwięcej zbóż w polskich portach. Zajmują się tym 4 terminale: HES Gdynia Bulk Terminal, OT Port Gdynia, Speed oraz Mondry Terminal Gdynia. Ta ostatnia spółka pracuje w oparciu o infrastrukturę słynnego już terminalu zbożowegoMapka. To ten terminal, na którego dzierżawę przetarg niedawno unieważniono, pod naciskami środowisk rolniczych, a także polityków, wszystkich opcji.


Pod koniec listopada ub. roku Michał Kołodziejczak, poseł KO, z mównicy sejmowej i w mediach kilkukrotnie nawoływał do unieważnienia przetargu. A na początku grudnia na posiedzeniu sejmowej komisji minister rolnictwa i rozwoju wsi rządu PiS Anna Gembicka zaznaczyła, że "nie ulega wątpliwości, że ten terminal musi być w rękach polskich, musi być w rękach podmiotu z udziałem większościowym Skarbu Państwa". Aby tak się stało, potrzebny jest drugi przetarg. Zarząd Portu Gdynia spełnił te oczekiwania.

Brak rozstrzygnięcia nie przeszkadza jednak w samych przeładunkach i rozbudowie, która cały czas trwa. Firma Mondry pozostaje dzierżawcą tymczasowym i dalej pracuje.


- Zapadła decyzja o ogłoszeniu, w maju bieżącego roku, nowego przetargu na 30-letnią dzierżawę terminalu zbożowego. Do czasu rozstrzygnięcia nowego postępowania przetargowego nadal obowiązuje współpraca z dotychczasowym operatorem Mondry Sp. z o.o. Spodziewane rozstrzygniecie nowego przetargu powinno nastąpić do 31 grudnia 2024 r. - poinformowało biuro prasowe Portu Gdynia.
Terminal zbożowy w Gdyni stał się gorącym kartoflem Terminal zbożowy w Gdyni stał się gorącym kartoflem
A jak jest w Gdańsku? Ten port ma zdecydowanie mniejsze zdolności przeładunkowe zbóż. Obecnie przeładunkiem zajmują się terminale: GBT/Malteurop na nabrzeżu Bytomskim, Port Gdański Eksploatacja na nabrzeżu Szczecińskim, Magrol Zakręt Pięciu Gwizdków, Gdańskie Młyny na nabrzeżu Zbożowym, Speed na nabrzeżu Wiślanym i Siark-Port na nabrzeżu OPP.

Tu warto zauważyć, że wśród tych wszystkich spółek operujących w Porcie Gdynia i Porcie Gdańsk tylko jedna jest państwowa, jest nią Port Gdański Eksploatacja.

Podczas gdy w przetargu na terminal w Gdyni mówimy o wyborze dzierżawcy, to w wypadku Gdańska mówimy o budowie terminalu wraz z całą infrastrukturą. To zupełnie inna skala. Oczywiście dzierżawcę w Gdyni też czekają duże wydatki na wzmocnienie infrastruktury, ale to nie to samo, co budowa terminalu od podstaw.


Historia "powstawania" tzw. terminalu agro w GdańskuMapka jest długa i wciąż bez szczęśliwego zakończenia. Terminal miał działać już wiele lat temu bezpośrednio przy Pirsie Rudowym w Porcie Północnym. Tam, gdzie stoją charakterystyczne betonowe silosy. Początkowo inwestorem była kanadyjska spółka Euro Port Poland, która rozpoczęła budowę w 1998 r. na terenie wydzierżawionym od Zarządu Morskiego Portu Gdańsk. Do zakończenia budowy nie doszło. Dopiero po latach sądowych batalii udało się odblokować ten atrakcyjny teren w obrębie głębokowodnej części portu.

Port Gdańsk, który jest właścicielem działki, posiada aktywne pozwolenie na budowę terminala zbożowego na tym terenie. Port Gdańsk, który jest właścicielem działki, posiada aktywne pozwolenie na budowę terminala zbożowego na tym terenie.

Pod koniec 2015 r. ZMPG wydzierżawił go szczecińskiej firmie OT Logistics. Miał tam powstać największy w regionie terminal przeładunkowo-składowy wyspecjalizowany w ładunkach agro. Niestety nigdy nie doszło nawet do rozpoczęcia budowy. Ostatecznie w 2020 r. spółka OT Logistics podpisała z ZMPG porozumienie w sprawie przedterminowego rozwiązania 30-letniej umowy dzierżawy nieruchomości. Port Gdańsk znów wystawił te tereny na przetarg. Stało się to w grudniu 2021 roku.

Niestety, 30 grudnia 2021 roku ówczesny wiceminister infrastruktury Grzegorz Witkowski niespodziewanie ogłosił, że w Porcie Gdańsk państwo zbuduje terminal agro. Inwestorem miała być spółka powołana przez ministra rolnictwa o nazwie Agroport SA, która miała zainwestować w ten projekt w sumie 500 mln zł.


- W przyszłym roku planujemy rozpocząć prace, tak aby docelowo mieć dwa Agroporty dedykowane Ministerstwu Rolnictwa - powiedział w grudniu 2021 roku wiceminister Grzegorz Witkowski i dodał, że resort "chce tym przedsięwzięciem zainteresować też port w Świnoujściu".
A "niestety", bo od tej porty impet w sprawie działki przy Pirsie Rudowym jakby osłabł. Wprawdzie na początku stycznia 2022 roku ogłoszono, że wpłynęły dwie oferty, ale 25 marca 2022 roku przetarg odwołano bez podania przyczyny.

Silosy czekają na zboże. Terminal agro ma być, tylko kto go zbuduje Silosy czekają na zboże. Terminal agro ma być, tylko kto go zbuduje

Stało się tak, choć zainteresowana była firma CM Partner A/S, czyli spółka należąca do Copenhagen Merchants Holding A/S (specjalizująca się w przeładunkach agro) oraz Baltic Hub (wówczas jeszcze DCT), czyli terminal kontenerowy, który działa w sąsiedztwie działki, o której mowa. Dlaczego odwołano? Bo ówczesny rząd miał swój projekt.

W lipcu 2022 roku rząd przyjął nawet uchwałę w sprawie budowy terminalu produktów rolno-spożywczych w gdańskim porcie, uznając, że wynika to ze "Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej" i będzie działać w celu zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego. Mijały kolejne miesiące, a nawet lata i nic się w tej sprawie nie wydarzyło. Nie powstał nawet zarys projektu.

Ostatecznie w połowie stycznia tego roku znów ogłoszono kolejny przetarg na budowę terminalu. Tym samy dano sygnał, że inwestorzy są jednak potrzebni. Okrojono jednak działkę o 7 ha. To była sugestia środowiska, które zgłaszało, że teren jest za duży jak na wymagania terminalu produktów agro. Tym razem wyraźnie określono w warunkach, że ma być terminal agro, określono też minimalną ilość przeładowywanego zboża (ilość ta nie może być niższa niż 2 mln t rocznie, w tym przynajmniej 500 tys. t zboża).


Niestety, niespodziewanie kilka dni temu i ten przetarg odwołano bez podania przyczyny. Po prześledzeniu dokumentacji przetargowej i komunikatów zamieszczonych na stronie Portu Gdańsk, a dokładnie po zadawanych pytaniach można wnosić, że chętni byli. Dlaczego odwołano? Jak się dowiedzieliśmy, zarząd w tym tygodniu ma zabrać głos w tej sprawie.

Na razie tematem zajęli się politycy opozycji. Cóż, czas jest gorący, bo trawa kampania do Europarlamentu.

- Powstrzymanie tych procesów inwestycyjnych w naszych portach, może spotęgować destabilizację na polskim rynku zboża zapoczątkowaną przez wojnę w Ukrainie. Jest obawa, że nadwyżki polskiego zboża będą musiały być przewożone do nowego terminalu w niemieckim Murkan, którego otwarcie zaplanowano na wrzesień tego roku. Od miesięcy powtarzam, że w kwestii handlu zbożem w naszym regionie potrzebujemy szerokiego, międzynarodowego porozumienia tak jak w przypadku dostaw uzbrojenia i amunicji dla Ukrainy, przekraczającego format NATO-wski - powiedziała na specjalnie zwołanej konferencji Anna Fotyga, europosłanka PiS.
Powstanie Powstanie "agrorurociąg" z Ukrainy do Portu Gdańsk?

Pojawiły się spekulacje, że za odwołaniem stoi Krajowa Grupa Spożywcza. Jest to państwowy producent żywności w Polsce. Grupa powstała w 2022 r. i tworzy ją 15 podmiotów skupionych wokół Krajowej Spółki Cukrowej. Tu warto przypomnieć, że Krajowa Spółka Cukrowa ma już swój terminal przeładunkowy w Porcie Gdańsk w tzw. Porcie Wewnętrznym.


Według cytowanego przez "Rzeczpospolitą" Przemysława Błażejewskiego, brokera w BST Brokers, polskiej firmie brokerskiej z branży zbożowej, KGS zainteresowana jest objęciem terminalu w Gdyni. A jak nie Gdynia, to KGS widzi się w Gdańsku. Według Błażejewskiego, "nieoficjalnie branża szepcze, że mogą za tym stać interesy innych graczy z bardzo silnym politycznym poparciem, którzy także chcieliby na tym, z pomocą KGS, zarobić".

Węgiel z Kolumbii, zboże z Ukrainy. Wojna wpływa także na trójmiejskie porty Węgiel z Kolumbii, zboże z Ukrainy. Wojna wpływa także na trójmiejskie porty

Niestety, w unieważnionym przetargu na dzierżawę terminalu w Gdyni Krajowa Grupa Spożywcza nawet nie wystartowała.

Jak zauważa Błażejewski, skrajne upolitycznienie polskiego rolnictwa wpływa na decyzje inwestycyjne, które mogłyby poprawić potencjał eksportowy zboża.

- Tracimy czas i możliwość stania się znaczącym rynkiem zbożowym, bo wbrew pozorom to, że polskie porty (Gdynia, Gdańsk) przeładowywałyby ukraińskie zboże, pomogłoby też polskim rolnikom. Nawet jeśli oni to widzą jako zagrożenie. Większy obrót ściąga więcej klientów i więcej możliwości sprzedaży zboża. Mniejsza podaż zamyka nasz rynek, a statki trafiają do Hamburga - mówi Błażejewski.
Jak na razie, to ponad 90 proc. tranzytu zboża z Ukrainy odbywa się przez... Morze Czarne oraz Rumunię. Nic jednak tak nie ożywia dyskusji o polskich portach, jak hasło "Hamburg" czy teraz "Murkan".

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (103)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Marcin Lewandowski

Prezes zarządu Grupy GPEC, firmy z branży energetycznej. Doświadczenie zdobył na stanowiskach menedżerskich w firmach z branży utilities. Od 2010 roku związany z GPEC. Karierę w Grupie rozpoczął zarządzając obszarem dyspozycji, a następnie jako dyrektor ds. finansowych Grupy GPEC zajmował się m.in. organizacją struktury grupy kapitałowej, modelem biznesowym oraz nadzorem właścicielskim spółek zależnych. Przez ponad rok pełnił funkcję prezesa zarządu spółki Unikom (włączonej do struktury GPEC...

Najczęściej czytane