Dąbrowski: Transformacja energetyczna. Farmy wiatrowe, OZE i elektrownia jądrowa

Najnowszy artukuł na ten temat Przetarg na port instalacyjny w Gdyni
- Rozwój nowego sektora w Polsce, jakim będzie morska energetyka wiatrowa, stwarza ogromny potencjał rozwoju dla polskich firm. Wiele z nich może odnaleźć swoje miejsce w łańcuchu dostaw - twierdzi Wojciech Dąbrowski, prezes Grupy PGE.
- Rozwój nowego sektora w Polsce, jakim będzie morska energetyka wiatrowa, stwarza ogromny potencjał rozwoju dla polskich firm. Wiele z nich może odnaleźć swoje miejsce w łańcuchu dostaw - twierdzi Wojciech Dąbrowski, prezes Grupy PGE. mat.prasowe

Grupa PGE chce w najbliższych latach sfinansować 24 projektów o łącznej wartości ok. 74 mld zł. Wśród tych inwestycji znalazły się dwa projekty morskich farm wiatrowych Baltica 2 i Baltica 3 o łącznej wartości 35 mld zł. Jakie znaczenie te projekty mają dla rozwoju polskiej energetyki i kiedy zielona energia zastąpi węgiel, jaki wpływ morskie inwestycje PGE będą miały na Pomorze oraz rozwój branży offshore i lokalnych firm - rozmawiamy z Wojciechem Dąbrowskim, prezesem Grupy PGE.



W najbliższych latach PGE Polska Grupa Energetyczna ma zamiar zainwestować miliardy w rozwój energetyki wiatrowej na morzu. Na jakim etapie są te projekty i kiedy pierwsze farmy wiatrowe staną na Bałtyku?
Wśród wyzwań, przed jakimi stoi polska energetyka, jest konieczność inwestycji w polskie źródła odnawialne, ale również musimy dysponować stabilnymi źródłami energii. Takim źródłem będą elektrownie jądrowe.

Wojciech Dąbrowski: - Grupa PGE będzie jednym z pierwszych polskich podmiotów, który uruchomi morskie farmy wiatrowe na Bałtyku. Dla nas to najważniejszy projekt inwestycyjny w Grupie PGE. Do 2030 r. na Bałtyku wybudujemy 2,5 GW mocy wiatrowych. Pierwsza energia elektryczna z Morskiej Farmy Wiatrowej Baltica, realizowanej w dwóch etapach Baltica 2 i Baltica 3, popłynie już w 2026 r. Po 2030 r. zrealizujemy dodatkowy projekt morski o mocy 1 GW, a w planach mamy kolejne inwestycje w tej technologii.

Baltica 2 i Baltica 3 otrzymały już pozwolenia środowiskowe i podpisały umowy przyłączeniowe do sieci, a 7 kwietnia 2021 r. uzyskały decyzję prezesa Urzędu Regulacji Energetyki w sprawie tzw. I fazy wsparcia dla morskich farm wiatrowych i prawo do pokrycia ujemnego salda dla energii elektrycznej - tzw. kontraktu różnicowego. W zależności od ostatecznych decyzji inwestycyjnych Baltica 3 (1 GW) może zostać uruchomiona w 2026 r., a Baltica 2 (1,5 GW) przed 2030 r.

Jakie płyną z tego korzyści, w szczególności dla Pomorza?

- Rozwój nowego sektora w Polsce, jakim będzie morska energetyka wiatrowa, stwarza ogromny potencjał rozwoju dla polskich firm. Wiele z nich może odnaleźć swoje miejsce w łańcuchu dostaw takiego przedsięwzięcia w wielu kluczowych elementach, takich jak łopaty, generatory, przekładnie, systemy odbioru mocy, systemy kontroli kąta natarcia, konstrukcje wsporcze, osprzęt elektryczny, okablowanie. Planując morskie farmy wiatrowe w PGE, postawiliśmy sobie jeden ważny cel: aby z tych inwestycji polska gospodarka i polskie firmy zyskały jak najwięcej. Wspieranie polskich przedsiębiorstw i współpraca z nimi jest dziś kluczowym zadaniem dla takich inwestorów jak PGE. Będziemy zapraszać i zachęcać kolejnych przedsiębiorców, aby jak najwięcej polskich firm wzięło udział w tym procesie. Będzie to istotny impuls dla rynku pracy i przedsiębiorczości lokalnej, zwłaszcza w województwie pomorskim i zachodniopomorskim.

Nowy port w Trójmieście. Port instalacyjny na potrzeby farm wiatrowych



Czy w projektach offshore zaangażowane zostaną lokalne firmy?

- Morskie farmy wiatrowe generują szereg usług dodatkowych, które potrzebne są w okresie budowy i eksploatacji, takich jak baza hotelowa i gastronomiczna, transport morski i śródlądowy, dostawy paliw dla transportu morskiego i lądowego, dostawy energii, ubezpieczenia majątku i kontraktów czy szkolenia i certyfikacja.

Zależy nam na tym, aby zaangażować w proces budowy i eksploatacji polskie podmioty z różnych branż. Między innymi dlatego też Grupa PGE stworzyła Plany Łańcucha Dostaw dla etapów Baltica 2 i Baltica 3, które zawierają wszystkie najważniejsze informacje dotyczące zarówno inwestycji, inwestorów, jak i planów inwestycyjnych. Zebrane w dokumencie informacje pomogą przygotować lokalnym, regionalnym i krajowym dostawcom dostosowane do naszych potrzeb oferty.

Transformacja energetyczna w Polsce jest faktem. Polskie firmy energetyczne coraz szybciej zmierzają w stronę bezemisyjnej produkcji energii.

Jakich kontrahentów, podwykonawców będziecie szukali? Na co mogą liczyć wasi potencjalni partnerzy i jaki może być udział lokalnych firm w tych projektach?

- Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej zidentyfikowało ponad 100 polskich podmiotów, które z powodzeniem mogą zostać włączone w procesy przygotowania, budowy i eksploatacji farm wiatrowych w polskiej części Bałtyku.

Do zrealizowania tak ogromnej inwestycji jak budowa morskich farm wiatrowych potrzebne będą odpowiednio przystosowany port do obsługi jednostek instalacyjnych oraz porty z przygotowanym zapleczem operacyjno-serwisowym. Projekty tej skali mają szansę zaktywizować cały szereg branż, w tym przede wszystkim portową i stoczniową.

Morskie farmy wiatrowe będą wymagały zaangażowania znacznej liczby specjalistycznych jednostek pływających. Polskie biura projektowe mają już doświadczenie w ich projektowaniu, a polskie stocznie w ich budowie. Program rozwoju offshore będzie więc silnym impulsem dla branży stoczniowej. Z rozwoju sektora skorzystają także porty, w których potrzebne będą nowe nabrzeża i baseny. Dotyczy to zarówno największych portów, takich jak m.in. Gdynia, jak i mniejszych przystani, takich jak Ustka, Darłowo, Kołobrzeg, Władysławowo czy Łeba.

- Morskie farmy wiatrowe będą wymagały zaangażowania znacznej liczby specjalistycznych jednostek pływających. Polskie biura projektowe mają już doświadczenie w ich projektowaniu, a polskie stocznie w ich budowie. Program rozwoju offshore będzie więc silnym impulsem dla branży stoczniowej - twierdzi prezes Grupy PGE.
- Morskie farmy wiatrowe będą wymagały zaangażowania znacznej liczby specjalistycznych jednostek pływających. Polskie biura projektowe mają już doświadczenie w ich projektowaniu, a polskie stocznie w ich budowie. Program rozwoju offshore będzie więc silnym impulsem dla branży stoczniowej - twierdzi prezes Grupy PGE. mat.prasowe

Spółka przygotowuje się też do budowy, tzw. portu instalacyjnego, który ma też służyć w przyszłości do obsługi inwestycji offshore na Bałtyku. Kiedy może ruszyć budowa nowego terminalu?

- Przygotowuje się do tworzenia portu instalacyjnego na potrzeby budowy farm wiatrowych na Bałtyku. Jesteśmy w stałym kontakcie z zarządami polskich portów oraz instytucjami państwowymi w tym zakresie.

W przypadku portu instalacyjnego istotny jest dla nas potencjał, możliwość rozbudowy, a przede wszystkim bliskość do obszarów morskich, na których PGE zainstaluje turbiny wiatrowe. Ze względu na to ostatnie kryterium - odległość od morskich farm wiatrowych - porty w Gdańsku i Gdyni mają największy potencjał. PGE prowadzi również rozmowy z władzami samorządowymi Ustki i Łeby.

PGE inwestuje w innowacyjne technologie w Gdańsku




Biorąc pod uwagę termin wyprowadzenia pierwszej mocy z Baltica 3 w 2026 r., instalacja portowa potrzebna będzie w 2025 r., ale będzie to zależało od wielu czynników i szczegółowy harmonogram jest na bieżąco aktualizowany.
Morskie farmy wiatrowe będą wymagały zaangażowania znacznej liczby specjalistycznych jednostek pływających. Polskie biura projektowe mają już doświadczenie w ich projektowaniu, a polskie stocznie w ich budowie.

Czy energetyka morska i inne czyste źródła energii są w stanie zastąpić węgiel? Kiedy może to nastąpić?

- Transformacja energetyczna w Polsce jest faktem. Polskie firmy energetyczne coraz szybciej zmierzają w stronę bezemisyjnej produkcji energii. W kolejnych dekadach będziemy obserwować dynamiczny wzrost inwestycji w odnawialne źródła energii.

Transformacja energetyczna jest procesem złożonym, wymagającym kapitałochłonnych inwestycji. Obecny portfel wytwórczy Grupy PGE jest w ponad 80 proc. oparty na węglu kamiennym i brunatnym.

PGE Polska Grupa Energetyczna w ogłoszonej jesienią zeszłego roku strategii przedstawiła plan transformacji Grupy i drogę do dekarbonizacji wytwarzania oraz ogłosiła cel osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. W tym celu do 2030 r. Grupa PGE zamierza wybudować 2,5 GW nowych mocy w morskich elektrowniach wiatrowych, 3 GW w fotowoltaice oraz rozbudować portfel lądowych farm wiatrowych o co najmniej 1 GW. Wielkoskalowym projektom będzie towarzyszyć komplementarny program magazynowania energii na co najmniej 0,8 GW, co pozwoli na wsparcie bezpiecznej i elastycznej pracy systemu elektroenergetycznego.

PGNiG chce integrować rynek ciepłowniczy. Będzie oferta na GPEC?



Czy inwestycje PGE wpłyną na obniżenie cen energii elektrycznej w Polsce? Czy nie ma już szans na "tańszy prąd"?

- Wzrost cen uprawnień do emisji CO2 jest faktem i jest to czynnik, który jest niezależny od PGE. Jednakże zadziałać możemy i robimy to, ograniczając koszty CO2 właśnie naszymi inwestycjami - w źródła odnawialne i niskoemisyjne. Jest to przede wszystkim wyraz naszej odpowiedzialności wobec naszych klientów, odbiorców energii elektrycznej.

Elektrociepłownie w Trójmieście rezygnują z węgla. PGE stawia na gaz i OZE



Jeżeli ktoś mówi, że przez nasze inwestycje w morskie farmy wiatrowe prąd będzie droższy, to jest dokładnie odwrotnie. Maksymalna cena, która jest przewidziana dla realizacji projektów offshore, to niespełna 320 zł/MWh, gdy dzisiaj energia elektryczna kosztuje na rynku hurtowym przeszło 350 zł/MWh. To pewne uproszczenie, ale te 30 zł różnicy to szansa na niższe ceny energii dla klientów.

Jak ocenia Pan projekt dotyczący energetyki jądrowej? Co oznacza ta inwestycja dla naszego rynku i  czy rzeczywiście jest niezbędna?

PGE przygotowuje się do tworzenia portu instalacyjnego na potrzeby budowy farm wiatrowych na Bałtyku. Jesteśmy w stałym kontakcie z zarządami polskich portów oraz instytucjami państwowymi w tym zakresie.

- Budowa elektrowni jądrowych została wpisana w Politykę Energetyczną Polski do 2040 r. To projekt, któremu jako Grupa PGE bardzo kibicujemy. Wśród wyzwań, przed jakimi stoi polska energetyka, jest konieczność inwestycji w polskie źródła odnawialne, ale również musimy dysponować stabilnymi źródłami energii. Takim źródłem będą elektrownie jądrowe. Do czasu ich powstania jednak musimy utrzymywać strategiczną rezerwę węglową, która w najbliższych latach będzie funkcjonowała w podstawie wytwarzania, a dzięki temu Polska zyska czas niezbędny na rozwój odnawialnych źródeł energii.

Jakie cele stoją w najbliższy latach przed Grupą PGE i polskim systemem energetycznym? W jakim kierunku będzie się rozwijał nasz rynek energii?

- Cel to przede wszystkim nisko- i zeroemisyjne inwestycje, które ograniczają wpływ CO2 na naszą działalność i na środowisko naturalne. Tak jak mówiłem, to nasza odpowiedzialność w stosunku do odbiorców energii elektrycznej. W ogłoszonej w październiku strategii wskazaliśmy nasz cel na 2050 r. - to neutralność klimatyczna i 100 proc. zielonej energii dla klientów. Ale transformacja to także wzmocnienie sieci dystrybucyjnej i dostosowanie jej do zmieniającego się rynku, rosnącej liczby rozproszonych źródeł energii, w tym prosumentów. Nasze inwestycje w obszarze dystrybucyjnym z pewnością to zapewnią.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (69)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Ludzie biznesu

Sławomir Kalicki

Absolwent Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni oraz Strathclyde University (MBA). Od początku pracy...

Najczęściej czytane