Halbryt: Przedsiębiorca to nie zawód, a sposób na życie

- Przedsiębiorca to nie zawód, a raczej sposób na życie. To nie jest wyłącznie ciężko i długo pracujący człowiek. Przedsiębiorcą jest się cały czas, 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, w dzień i w nocy - twierdzi Sławomir Halbryt, prezes Regionalnej Izby Gospodarczej Pomorza.
- Przedsiębiorca to nie zawód, a raczej sposób na życie. To nie jest wyłącznie ciężko i długo pracujący człowiek. Przedsiębiorcą jest się cały czas, 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, w dzień i w nocy - twierdzi Sławomir Halbryt, prezes Regionalnej Izby Gospodarczej Pomorza. mat. prasowe

Już od 10 lat działa zrzeszająca przedsiębiorców z Trójmiasta i Pomorza organizacja - Regionalna Izba Gospodarcza Pomorza. O potrzebie, chęci do zrzeszania i korzyściach ze wspólnego działania, postrzeganiu przedsiębiorców przez społeczeństwo i o ich wizerunku w mediach rozmawiamy ze Sławomirem Halbrytem, prezesem Regionalnej Izby Gospodarczej Pomorza.



Izba powstała ponad 10 lat temu. Wówczas istniało już w Trójmieście i na Pomorzu kilka organizacji zrzeszających od lat przedsiębiorców. Czy łatwo było wejść z nowym pomysłem w środowisko?

Sławomir Halbryt: - Izba powstała z potrzeby włączenia się w dialog z samorządem terytorialnym, szczególnie wojewódzkim na temat rozwoju gospodarczego. Nie chcieliśmy być i nie jesteśmy konkurencją dla pozostałych pomorskich organizacji zrzeszających biznes. Naszym celem było, aby stać się wyrazicielem potrzeb i oczekiwań przedsiębiorców. Postawiliśmy na merytoryczne wspieranie działalności samorządu województwa w obszarze gospodarki, która ma kluczowe znaczenie także dla rozwoju społecznego. Braliśmy udział w kształtowaniu strategii rozwoju Województwa Pomorskiego współinicjując szereg projektów, które zostały zrealizowane lub są w trakcie realizacji. Takim projektem jest chociażby Pomorski Broker Eksportowy. Izba daje przestrzeń, w której wszyscy interesariusze środowiska gospodarczego mogą szukać kreatywnych rozwiązań. Pomagamy w zdefiniowaniu potrzeb oraz wskazujemy możliwości, jakie daje budowanie partnerstw i nowych modeli współpracy.
Zdecydowanie przedsiębiorcy to ludzie odważni i z wyobraźnią, podejmujący wyzwania, zaradni, zdolni do poświęceń. Doceniający ciężką pracę.

Dobrym przykładem jest Klaster Technologii Wodorowych i Czystych Technologii Węglowych utworzony wspólnie z przedsiębiorstwami i partnerami społecznymi, którzy są zainteresowani wykorzystaniem technologii wodorowych w transporcie czy energetyce, a to nie są jedyne zastosowania wodoru. Kolejnym przykładem, który ukazuje charakter Izby, jest powołanie Pomorskiego Centrum Arbitrażu i Mediacji. To przedsięwzięcie powstało dzięki partnerstwu wielu organizacji przedsiębiorców i pracodawców naszego regionu. Uważamy, że Regionalna Izba Gospodarcza Pomorza posiada mandat do podejmowania działań w imieniu wszystkich interesariuszy życia gospodarczego Pomorza, ponieważ korzysta z doświadczeń przedsiębiorców oraz włącza się aktywnie w ich realizację.

Dlaczego postanowiliście stworzyć własną organizację zamiast rozwijać czy zmienić już istniejące?

- Na Pomorzu nie było wówczas organizacji przedsiębiorców o zasięgu regionalnym, która mogłaby być partnerem dla samorządu lokalnego w dyskusji na temat rozwoju gospodarczego regionu. Pomorze jest bardzo zróżnicowanym regionem, mamy silne Trójmiasto i kilka mniejszych satelickich ośrodków miejskich oraz gmin wiejskich. Lokalnie powstało wiele aktywnych i świetnie działających organizacji gospodarczych skoncentrowanych na problemach środowiska danego miasta czy aglomeracji. To silne organizacje, które stały się wymagającym i konstruktywnym partnerem dla lokalnych samorządów.

Na poziomie województwa brakowało takiej organizacji i stąd pomysł, aby taką lukę wypełnić. Regionalna Izba Gospodarcza Pomorza w zamyśle jej założycieli nie miała konkurować z innymi organizacjami, a być wspólnym głosem środowiska we współtworzeniu warunków rozwoju gospodarczego reprezentując środowisko przedsiębiorców. Cały czas pracujemy nad stwarzaniem coraz to nowych możliwości budowania wspólnych przedsięwzięć, które mogą przysłużyć się całemu środowisku gospodarczemu. Świetnymi przykładami, o których już wspominałem są Centrum Arbitrażu i Mediacji oraz Pomorski Broker Eksportowy. To projekty wyjątkowe na skalę całej Polski.
W ostatnich latach za sprawą nowego w Polsce zjawiska start-upów przedsiębiorczość stała się sposobem na życie bardzo młodych ludzi, pełnych pasji, energii, otwartości na świat.

Jakie stały za wami atuty? Czym przekonywaliście biznesmenów, aby wstąpili właśnie w wasze szeregi?

- Izba jest wciąż młodą organizacją, która ciężko pracuje nad budowaniem swojej tożsamości. Założyciele mieli świadomość, że nie będzie ona posiadała majątku, który pozwoli na jej funkcjonowanie i utrzymanie chociażby stałych niewielkich kosztów. A mimo to powstała, żeby realizować ambitne cele. Taka była potrzeba chwili. Polska zaledwie kilka lat wcześniej została członkiem Unii Europejskiej i rodziły się szanse na intensywny rozwój społeczny i gospodarczy. Nikogo nie trzeba było namawiać. Wszyscy rozumieli, że potrzebne jest wsparcie i to wsparcie okazali. Ten entuzjazm towarzyszy nam do dziś. Nikt wtedy nie pytał o korzyści dla siebie, czy swojej firmy, wszyscy rozumieli, że całe środowisko na tym skorzysta. Ta idea jest ważna także obecnie, a może nawet dziś jest jeszcze ważniejsza.

Czy w obecnych czasach przedsiębiorcy chętnie się zrzeszają? Czy może bardziej stawiają na indywidualność i są niechętni organizacjom biznesowym czy płaceniu składek?

- Obecnie przedsiębiorcy maja bardzo wiele możliwości zrzeszania się lub przynależności. Każdy może należeć do wielu grup i organizacji. Popularne są portale społecznościowe, branżowe, a także stowarzyszenia, związki pracodawców, izby. Powstają ekosystemy wokół inkubatorów i parków technologicznych. Jednak liczba przedsiębiorstw, które przystępują do organizacji biznesowych moim zdaniem nie przekracza kilku procent wszystkich przedsiębiorstw zarejestrowanych w Polsce, czyli jest niewielka, i tak jest od wielu lat. Wydaje się, że masowa reprezentacja środowiska nie jest obecnie możliwa.

Zmienia się jednak charakter polskich przedsiębiorstw, stają się bardziej otwarte. Okoliczności rynkowe wymuszają postęp technologiczny i organizacyjny, do biznesu wchodzi nowe pokolenie, które swobodnie porusza się w nowych technologiach, ale też nie widzi barier w wychodzeniu z biznesem w świat. Organizacje biznesowe także muszą się transformować i dostosowywać do realiów. Z pewnością Izba i podobne organizacje w Polsce są miejscem dla przedsiębiorców i pracodawców świadomych otoczenia, w którym funkcjonują ich przedsiębiorstwa. Widzących wartość w przynależności do takiej "sieci". Moim zdaniem pytanie powinno brzmieć: czy obecnie przedsiębiorcy chcą to środowisko współtworzyć czy tylko z niego korzystać?
Liczba przedsiębiorstw, które przystępują do organizacji biznesowych moim zdaniem nie przekracza kilku procent wszystkich przedsiębiorstw zarejestrowanych w Polsce, czyli jest niewielka, i tak jest od wielu lat.

Jakie korzyści uzyskuje przedsiębiorca przystępując do organizacji zrzeszającej przedsiębiorców? Nie chodzi zapewne jedynie o integrację środowiska? 

- To podstawowe i często pierwsze pytanie, jakie zadaje przedsiębiorca rozważający przystąpienie do organizacji jaką jest Izba. W moim przekonaniu przedsiębiorca przystępując do organizacji sam dostrzega korzyści. Dla części sama przynależność jest już ważna, dla innych możliwości networkingu. Wielu przedsiębiorców ma potrzebę podejmowania działań o charakterze społecznym w otoczeniu swojej firmy, wspierania określonych inicjatyw gospodarczych. Dla innych istotą jest bliskość współpracy z samorządem i administracją, aby w jakimś stopniu móc wpływać na decyzję, które najbardziej ich dotyczą. Mówimy tu o wysokości lokalnych podatków, skierowaniu środków z budżetów na określone cele inwestycyjne czy też wpływanie na regulacje administracyjne. Czasem chodzi po prostu o potrzebę pracy społecznej.

Moim zdaniem chodzi jednak o coś więcej. Izba daje swoim członkom poczucie bezpieczeństwa, tworzy więzi i spełnia potrzebę satysfakcji. W naszej społeczności przepływ informacji jest dużo szybszy, można dzielić się doświadczeniem, pozyskiwać kooperantów, unikać ryzyka, korzystać z oferty wsparcia dla przedsiębiorców czy chociażby dowiadywać się na bieżąco o zmianach w przepisach.. Centrum Arbitrażu i Mediacji zwiększa szanse na szybkie i przyjazne zakończenie sporu. Pomorski Broker Eksportowy to szereg wsparcia i możliwości dla eksporterów. Klaster Technologii Wodorowych i Czystych Technologii Węglowych to wspólne pole na działania na rzecz promocji i wdrożenie rozwiązań w zakresie podniesienia poziomu technologicznego gospodarki polskiej. Nowe możliwości biznesowe, mała społeczność budująca więzi kooperacyjne, a więc i większe bezpieczeństwo wchodzenia w nowy i ryzykowny biznes.

Czy można mieć satysfakcję z takich relacji, które udostępnia Izba? Ja nie mam wątpliwości. W dużej części działania Izby są skorelowane ze strategią rozwoju gospodarczego naszego województwa, ale też korespondują z wyzwaniami stawianymi przedsiębiorcom przez rynki globalne i politykę państwa. Izba posiada mandat do budowania przedsięwzięć, które odpowiadają na bieżące potrzeby wszystkich interesariuszy środowiska gospodarczego, a przecież to ogromne środowisko wychodzące daleko poza samych przedsiębiorców. Takie projekty dotyczyły rynku pracy, przeprowadzenia wielu ludzi od bezrobocia do przedsiębiorczości, w projekcie szkolnictwa zawodowego wspieramy środowisko edukacji ponadpodstawowej ucząc przedsiębiorczości i przyszłe kadry poprzez staże i projekty. Jak ważna jest dziś, kiedy brakuje rąk do pracy, właściwa edukacja zawodowa. Sądzę, że nikogo nie trzeba przekonywać. Warto należeć do Izby i wspierać jej działania, bo to jest bardzo ważna społecznie organizacja.

Jeszcze w 2007 roku, podczas kampanii wyborczej, pojawiła się cała seria spotów "Mordo ty moja", gdzie przedsiębiorcy pokazani byli jako pazerni i nie dbający o nic innego poza zyskiem ludzie. Jak od tego czasu zmienił się wizerunek przedsiębiorcy w mediach, społeczeństwie? Czy nadal jest on postrzegany jako "wyzyskiwacz" czy raczej przedsiębiorczy, ciężko pracujący człowiek. 
Izba daje przestrzeń, w której wszyscy interesariusze środowiska gospodarczego mogą szukać kreatywnych rozwiązań. Pomagamy w zdefiniowaniu potrzeb oraz wskazujemy możliwości, jakie daje budowanie partnerstw i nowych modeli współpracy.

- Wizerunek przedsiębiorcy zależy od punktu widzenia. Inaczej patrzą oni sami na siebie, inaczej postrzegani są przez pryzmat pracowników czy świat administracji państwowej i samorządowej. Zupełnie odrębną i pomijaną perspektywę zapewne uzyskalibyśmy od ich rodzin. Przedsiębiorca to nie zawód, a raczej sposób na życie. To nie jest wyłącznie ciężko i długo pracujący człowiek. Przedsiębiorcą jest się cały czas, 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, w dzień i w nocy. Równowaga pomiędzy życiem biznesowym a rodzinnym przedsiębiorcy jest niezwykle trudna, ale możliwa. Jeśli postrzegamy to przede wszystkim jako "wybór", pasję a nie "robotę".

Obraz przedsiębiorcy w mediach i społeczeństwie został bardzo zniekształcony poprzez nagłośnienie różnych afer, które łatwo rodziły się we wczesnym okresie transformacji gospodarczej. Był to jednak niewielki odsetek całej populacji. Wciąż słyszymy o przypadkach wątpliwych etycznie, ale są to marginalne przypadki biorąc pod uwagę skalę przedsiębiorczości w Polsce.

Zdecydowanie przedsiębiorcy to ludzie odważni i z wyobraźnią, podejmujący wyzwania, zaradni, zdolni do poświęceń. Doceniający ciężką pracę. Podejmują działania ryzykując swoim majątkiem, realizując cele w nienormowanym czasie, często nadwyrężając swoje zdrowie. Stawiają czoła skomplikowanej machinie prawnej i podatkowej. W ostatnich latach za sprawą nowego w Polsce zjawiska start-upów przedsiębiorczość stała się sposobem na życie bardzo młodych ludzi, pełnych pasji, energii, otwartości na świat. Dzięki mediom społecznościowym oraz ekonomii współdzielenia rozwija się kultura kooperacji, wymiany doświadczeń. Podziwiam przedsiębiorców, którzy prowadzą swoje małe warsztaty, sklepy, zakłady, bo wiem, jaki ogrom ciężkiej pracy i poświęcenia wkładają w swoje firmy.

Co udało wam się zmienić na lepsze w ciągu ubiegłych 10 lat? Co jest jeszcze do zrobienia?  
W dużej części działania Izby są skorelowane ze strategią rozwoju gospodarczego naszego województwa, ale też korespondują z wyzwaniami stawianymi przedsiębiorcom przez rynki globalne i politykę państwa.

- Pokazaliśmy, że środowisko przedsiębiorców może być zintegrowane i być partnerem dla samorządu lokalnego we wspólnych działaniach na rzecz gospodarki Pomorza. Wiem, że także nasi partnerzy samorządowcy i urzędnicy wiele czerpią i uczą się od nas, to jest dla nas ogromna satysfakcja. Sami również odbieramy od nich wiele lekcji. Tak się buduje partnerstwo i to jest niezwykle cenne.

Pokazaliśmy, że możemy być wartościowym i odpowiedzialnym partnerem w rozwiązywaniu problemów gospodarczych regionu i jego rozwoju. Dynamika zmian w życiu społecznym i gospodarczym jest bardzo duża. Ujawniają się nowe wyzwania. Doszliśmy do ogromnego problemu sukcesji w biznesie. Firmy rodzinne radzą sobie z tym wyzwaniem, trudniej o pomyślnym rozwiązaniem w przypadku, gdy w rodzinie nie ma sukcesora.

Dziś skupiamy się na czterech filarach, które tworzą ofertę dla przedsiębiorców: rozwiązywanie sporów poprzez mediacje, umiędzynarodowienie pomorskich firm, małe partnerstwa we wspólnych przedsięwzięciach biznesowych, szkolnictwo zawodowe na różnych poziomach edukacji. Piątym filarem jest nasza deklaracja współpracy z samorządem terytorialnym w kształtowaniu rozwoju gospodarczego Pomorza.

Na przyszłość najważniejsza jest konsekwencja w działaniu i zaufanie. Jesteśmy na właściwym torze, teraz tylko musimy intensyfikować nasze działania i zwiększać ich efektywność.
 

Opinie (92) 2 zablokowane

  • Kwintesencja kapitalizmu. (5)

    Odnaleźć sposób na to aby inni pracowali na Ciebie....

    • 43 28

    • Niczego nie zrozumiałeś. Zostań przedsiębiorcą .To najlepszy trening dla ciebie.

      • 23 10

    • kwintesencja socjalizmu. nie robic a wyciagac rece po kase.

      • 31 10

    • odnalazłam się w kapitalizmie, pracuję sama na siebie od kilkunastu lat,

      uważam, że polskie ustawodawstwo jak może utrudnia takim jak prowadzenie działalności.

      • 17 4

    • to że ktoś pracuje na ciebie jest niezależne od ustroju

      • 2 1

    • Jakie to proste.

      Robisz tak samo jak my? Nie? Dlaczego?

      • 1 1

  • (25)

    Dlaczego przy tych samych przychodach przedsiębiorca płaci mniejsze składki ZUS i niższy podatek dochodowy w porównaniu z pracownikiem na etacie ?

    • 17 37

    • Bo pracodawca ponosi całe ryzyko?

      • 19 7

    • (21)

      A powinien wyższy? Tobie pracodawca da do ręki 3000 zł, a jego koszty (tzn tylko twojej pensji) to ponad 5000 zł. Mało?

      • 18 4

      • Nie wiem jak liczysz (6)

        Ale aby pracownik dostal do reki 3K to pracodawca na niego potrzebuje 7k przychodu w uproszczeniu.

        • 8 5

        • (1)

          Bez kozery powiem pińcet!

          • 6 0

          • pincet pisiont

            • 2 0

        • To tzw "brutto brutto"

          Można liczyć i więcej, bo de facto zatrudnienie kosztuje jeszcze księgowość, hr, lokal, sprzęt, amortyzacje etc. to i można wyliczyć 10 tys.

          • 9 3

        • to nie jest sprawa płac pracownika (1)

          A efektywności kontraktu i jego realizacji.
          Po prostu nie stać cię na pracownika i za tanio się cenisz. Próg wejścia do grona "przedsiębiorców" rośnie, trzeba mieć tego świadomość i rozumienie.

          Pracownik ma zapłacić za twój rozwój?

          • 2 1

          • jeśli próg rośnie to i pracownik zyskuje

            wydajniejsza gospodrka to wyższe pensje

            • 1 2

        • jak to policzyłeś?

          3000 netto => 4285 brutto
          narzuty na zus chorobowe itd. to 21%
          czyli koszt pracodawcy który płaci 3000 "na łapę" wynosi 5185 zł...
          Te 7k to chyba przy założeniu że prawie 1,5 tysia już po podatku chcesz na jednym pracowniku zarabiać do własnej kieszeni...
          Takie Twoje uproszczenie jest?

          • 0 0

      • (3)

        Pracodawca zdecydowanie powinien płacić wyższe składki ZUS za siebie ponieważ jak przejdzie na emeryturę to będzie narzekał, że ma niska emeryturę.

        • 2 18

        • (2)

          Tak, tak. Więcej opłat na przedsiębiorców, to na pewno w czymś pomoże.

          • 15 0

          • Straszyć to ty możesz ale dzieci na dobranoc (1)

            • 1 10

            • Po co straszyć? :D Skoro tak lubicie mieć niskie pensje to spoko :D

              • 9 0

      • (8)

        Możesz mi wykazać związek pomiędzy składkami ZUS płaconymi za pracowników, a składkami ZUS płaconymi przez pracodawcę za samego siebie ?

        • 4 0

        • (7)

          Mogę wskazać związek pomiędzy kolejnym okradaniem przedsiębiorców a ich aktywnością w Polsce.

          • 7 3

          • (6)

            Służbę zdrowia chcesz mieć za darmo dla całej rodzinki, naukę dla swoich dzieci w szkole chcesz mieć za darmo, no to trzeba płacić podatki i składki od dochodu tak jak jest wszędzie na świecie.

            • 8 1

            • (5)

              Więc twierdzisz, że przedsiębiorcy nie płacą podatków... No ciekawe, ciekawe...

              • 2 6

              • Przedsiębiorcy podatki i składki płacą, ale niektórzy stanowczo za niskie (4)

                • 5 9

              • nikt nie płaci za niskich (3)

                każdy płaci za wysokie. Tyle ile zapłacisz, tyle dostaniesz. Prblemem nie jest wysokość tylko przymus składek. Jak nie chcę emerytury to czemu mnie się zmusza do płacenia? Niby wolność i demokracja ale nie mogę umrzeć pod płotem tak jakbym chciał. Juha macie, jesteście niewolnikami i nawet o tym nie wiecie co jest jeszcze bardziej przykre i uwłaczające.

                • 8 3

              • (2)

                Mamy przymus, bo mamy państwo i system emerytalny oparty na solidarności międzyludzkiej. Jak zbudujesz kiedy z dziećmi JKM narodowo-leseferystyczną dyktaturę, to uda się rozwalić ten solidarnościowy system i będziesz miał tych zdychająch pod mostem. 100% wolności i indywidualizmu.

                • 5 5

              • Bardzo wartosciowa opinia, wlasnie sie douczam czym jest leseferyzm, dziekuje.

                • 3 0

              • JKM nie jest potrzebny do reformy ZUSu

                system oparty na solidarności międzyludzkiej bankrutuje bo starszemu pokoleniu się nie chciało robić dzieci. Temu też sie nie chce i nie uzyskujemy zastępczości pokoleniowej. Społeczeństwo się starzeje. Masz swoją solidarność międzyludzką. Wolisz ładne określenia czy skuteczność? Pisałem o umieraniu pod płotem nie dlatego że sam zamierzam tylko dlatego że chcę mieć wybór. Bo mając wybór będę też mógł sam zdecydować jak zainwestuję te pieniądze. Jesteśmy dorośli i odpowiedzialni. Skoro potrafimy wybrać tych którzy nas do czegoś zmuszają, potrafimy też zadbać o siebie niegorzej niż oni o nas "dbają". Tylko mi nie pisz o ludziach pokrzywdzonych przez los jak np. kaleki. Im można wypłacać rentę dożywotnią z podatków. ZUS w obecnej formie nie jest do tego potrzebny.

                • 2 0

      • powinien taki, jaką chce mieć emeryturę

        każdy sam powinien decydować

        • 1 0

    • za ten niższy ZUS dostanie niższą emeryturę

      a podatki płaci takie same, chyba że wybierze 19% bezprogowy jeśli wchodzi w drugi próg. To dotyka klasę średnią i oni również powinni płacić niższy podatek dochodowy.

      • 1 0

    • Bo jak sama nazwa wskazuje...

      ... jest przedsiębiorczy i nie daje się tak dymać państwu jak etatowcy.

      • 2 0

  • Tak to prawda, w Polsce przedsiębiorca to nie zawód - to handlarz ! (2)

    i stan umysłu.

    • 23 25

    • bez przedsiębiorcy twój stan umysłu to nędzarz (1)

      i nierób

      • 6 1

      • raczej żołnierz

        i patriota, głupcze i blokgerze polski złośliwcze

        • 0 0

  • Mój mąż z zawodu jest dyrektorem :) (1)

    I co mi zrobicie :)

    • 22 7

    • dobrze...

      Bo pewnie nie ma dla ciebie czasu...

      • 1 0

  • Oczywista bzdura ten podpis pod zdjęciem (14)

    sposób na życie ?? Może tak - jeśli uznamy, że w czasie kiedy pracownicy pracują na dochód firmy ( czyli przedsiębiorcy ), on bardzo często załatwia sprawy "na mieście". A pojęcie załatwiania spraw jest bardzo szerokie - od wizyty w US czy ZUS, po wizytę na siłowni lub kupno nowych nart na wyjazd zimowy. To jest oczywiście integralna część życia przedsiębiorcy, że czasem pracuje do późnych godzin wieczornych, a czasem może pospać do południa. Ale jedno pytanie - przecież liczba przedsiębiorców rośnie - więc skoro to byłby taki ciężki i niewdzięczny kawałek chleba, to ludzie by się na to decydowali ?? No chyba jest jednak więcej plusów, no nie ??

    • 27 22

    • dlaczego Ty nie jesteś przedsiębiorcą? (9)

      To proste, łatwe, przyjemne, zarabia się kupę hajsu, samochody w leazing dają a w dzień można wyskoczyć na basen czy squasha bo pracownicy na Ciebie zarobią.
      Żyć nie umierać.

      • 24 5

      • (3)

        Nie jestem przedsiębiorca, bo ktoś musi płacić wyższe składki emerytalne do ZUS żeby było na wypłaty emerytur.

        • 3 13

        • no to gratuluję (2)

          jesteś idealistą, pracujesz po to żeby innym było lepiej

          • 12 3

          • ty istniejesz jedynie dla siebie (1)

            więc jesteś chwastem.

            • 2 6

            • nie, on jest pragmatyczny

              a ty znalazłeś wymówkę na swoją nieporadność

              • 6 1

      • (3)

        A co obowiązek jakiś jest? To że ktoś nazywa siebie przedsiębiorca nie znaczy jeszcze ze nie podlega krytyce i że mu wszystko wolno.

        • 4 7

        • tak samo nie ma obowiązku pracować (2)

          w swojej firmie może robić co chce, pracować nie pracować to nie jest Twoja sprawa, skoro zarabia pieniądze to znaczy, że firma działa dobrze a jak pracownikom u niego źle bo ciężko pracują na tego złodzieja to mogą sobie znaleźć inną pracę albo założyć swoją firmę i też nic nie robić zarabiając pieniądze bo jak wiadomo otwarcie firmy i zatrudnienie ludzi daje od razu pieniądze bo tak.

          • 14 3

          • taka postawa prowadzi donikąd (1)

            Możesz próbować zaspokajać się domniemaną "wyższością" przedsiębiorcy. Ale jest ona złudą. Obie strony przedsięwzięcia jadą na tym samym wózku a stawianie spraw na skrajnych i ekstremalnych pozycjach jest dowodem braku doświadczenia i dojrzałości. Szeroko rozumianej.
            Skutkiem komuszej (komunizm realny, wschodni -> pogarda dla jednostki, dla człowieka) pragmatyki zarządzania "z bramą jest 16 chętnych" jest "czarna dziura" gospodarcza, jakim jest nasz kraj. Długo jeszcze (jeśli kiedykolwiek) nie wyjdziemy z taniej kooperacji, której synonimem są przysłowiowe już "zbijanie palet".
            Bo to się mieści w głowach "podsiębiorcom".
            A co sie nie mieści, tego nie ma...

            • 2 0

            • obawiam się że obie strony nie dostrzegają swoich problemów

              pracownicy widzą krwiopijcę który płaci 2 na rękę (nie wiedzą natomiast że tak na prawdę płaci prawie 2 razy więcej tylko już na etapie wypłacania pensji musi potrącać na poczet danin), a pracodawca wychodzi z założenia "nie podoba sie to sam se załóż firmę". Prowadzenie firmy to proces złożony do którego potrzeba zaangażowania i trochę inteligencji. Niestety wielu ludzi nie jest w stanie podołać (mówię o tych popularnych "zbijaczach palet") takiemu wyzwaniu. Nie są oni tego winni, ale natura nie obdarza nas równymi szansami. A największy problem jest tu na etapie wypłaty wynagrodzenia. Gdyby pracownik dostał do ręki całą kwotę którą płaci za niego pracodawca i dopiero wtedy musiałby oddać do skarbówki połowę wypłaty to po pierwsze mniej by pomstował na pracodawcę, ludzie byliby mniej skłóceni, a po drugie zastanowiłby się przy urnie czy rzeczywiście istnieje potrzeba tak wysokich podatków.

              • 5 0

      • Kazdy przedsiębiorca może zostać pracownikiem.

        Nie jazdy pracownik ma kapitał by zostać pracodawca.

        To powinno wyjaśnić wszystkie wątpliwości.

        • 0 0

    • Umowa (2)

      Pracujesz w oparciu o umowę - o pracę, dzieło, albo wystawiasz fakturę na koniec miesiąca, jeśli jesteś na działalności (chyba jednak nie jesteś). Umowa polega na tym, że strony się na takie warunki umówiły, zgodziły. Możesz się nie zgadzać i nie podpisywać. Możesz też podpisywać jako pracodawca. Masz wybór. Tylko czy masz pomysł, możliwość?

      • 1 0

      • umówiłeś się, podpisałeś (1)

        A jak co do czego to... (tu długa lista wymówek i obietnic).
        Ewentualnie "z ręki do ręki"... ;)
        No i co z twoich umów i podpisów? Do sądu? Do arbitrażu?
        Może do Izby Gospodarczej?!

        Zmień podręczniki...

        • 1 0

        • do kogo innego, dziś łątwiej znaleść robotę niż pracownika

          ty w ogóle zacznij czytać jakiekolwiek podręczniki

          • 0 0

    • To dlaczego nie zostaniesz przedsiebiorca blaznie?

      • 1 2

  • Fota jak z portalu randkowego.

    • 21 0

  • Ale Pan smutny (5)

    Ja jestem również "Przedsiębiorcą" ale pracuje by żyć i spełniać marzenia a nie żyje dla pracy. To jest własnie ślepe koło. Kupuje Pan np: Dom na kredyt , potem kupuje Pan auto na kredyt tylko po to żeby jeździć do pracy , żeby spłacić ten samochód.
    Przecież można inaczej

    • 28 2

    • (2)

      Ślepe koło, hmmmm... Slowotworca nam tu się narodził.

      • 14 2

      • Ślepe koło z okiem pośrodku.

        • 7 0

      • "Ślepe koło" to "słowotwórstwo"? Następny ignorant :D

        • 2 2

    • oczywiście

      można rowerem i w namiocie i jeść odpadki ze śmietnika bo to jest eko :)

      • 1 0

    • Jeśli ten Pan kupuje

      coś na kredyt, to z pewnościa nie jest to ani dom, ani samochód. I nie jest to smutny Pan, jeden z weselszych jakich znam.

      • 0 0

  • W Polsce kraju gdzie wyzysk i traktowanie ludzi jak niewolników! (4)

    • 17 9

    • to jest najlepsze (2)

      Po 1 nie musisz pracować u złodzieja i wyzyskiwacza, po prostu zmień pracę. Po 2 możesz sobie otworzyć firmę i zatrudnić ludzi, płacić im godziwie będziesz najlepszym pracodawcą do tego będziesz bogaty bo każdy biznesmen jest bogaty. Po 3 jak 2 poprzednie opcje nie pasują możesz jechać za granicę skoro tu się nie da i wszyscy są źli.

      Ty jesteś niewolnikiem, sam się tak traktujesz więc czemu się dziwisz, że inni traktują Cię tak samo?

      • 9 7

      • sam? na prawdę? (1)

        "sam się tak traktujesz więc czemu się dziwisz, że inni traktują".

        Zgodnie z ludową maksymą "Zanim gruby schudnie, to chudy zdechnie".
        Relacje "rynkowe" i społeczne bardzo intensywnie wykorzystują to uwarunkowanie i dbają, aby niewiele w tym względzie się zmieniło.

        Więc jesteś naiwny. Wyjechało 3-4mln ludzi. I co? I nic.
        Jak nóż n gardle, to Filipińczyków się sprowadzi...

        • 2 0

        • wyjechali, czyli zmienili pracodawcę

          problem nie jest w Januszach biznesu tylko w systemie któy Januszom nie daje wejść na poziom zachodni. W takim układzie oni nigdy nie zapłacą więcej.

          • 1 0

    • Ale wiesz, że "wyzysk i traktowanie ludzi jak niewolników" dotyczy też przedsiębiorców? To z nich zdziera się najwięcej kasy.

      • 5 3

  • Uczciwy przedsiębiorca działający zgodnie z prawem to rzeczywiście ciężka praca 7/24 (5)

    Tylko takich jest mniejszość. Reszta to lewirujacy między wierszami prawa kombinatorzy. Jak zarobić aby się nie narobić. Wiecznie w długach, wciąż w sporach. A przy wypłacie oczywiście sięgają do saszetki bo ich nie stać na etatowego pracownika. Takie są realia rekinów polskiego biznesu.

    • 25 5

    • (4)

      Przedsiębiorca walka z państwem i systemem plus walka z nieuczciwym klientem
      W tym kraju jednoosobowa działalność gopsodarcza to nie firma ....

      • 2 0

      • zatrudnianie po najniższej krajowej a reszta pod stołem to walka z państwem, nieuczciwa konkurencja czy po prostu zwykłe oszustw (3)

        bo odniosłem wrażenie po tym wpisie, że przedsiębiorca to strasznie zaszczuta osoba...

        • 5 6

        • W sumie tak... bo niby na co wolno narzekać przedsiębiorcy? (1)

          • 2 0

          • na to samo, co wszystkim

            Pytaniem jest, kto mu uwierzy...

            • 0 0

        • za najniższą krajową pracują głównie ludzie wykonujący najprostsze zawody

          taką mamy rzeczywistość. Janusz prowadzący swój mało efektywny kramik zatrudnia mało efektywnych ludzi. Jak ktoś szufluje łopatą to jasne że przewali mniej ziemii niż gdyby to robił koparką. Niestety to powoduje że płace są niskie również w innych sektorach bo skoro większość przemysłu u nas tak wygląda i jest mnóstwo ludzi pracujących na słabych warunkach to wielcy gracze zdolni płacić dużo więcej, na poziomie europejskim nie muszą się wysilać bo i tak znajdą zastępy ludzi gotowych pracować za niewiele większe pieniądze niż u Janusza. Kto jest tego winny? Janusz? A czemu? Janusz jest biedny, a jak sie wzbogaci to znajdzie sie w drugiej strefie tych niemuszących płacić. Pracownik? Tym bardziej nie. Winny jest system który utrudnia Januszom wejście na wyższy poziom. Dopiero jak większość Januszy się dorobi i będzie dysponowało dużą automatyką pracy, pensje wzrosną. Nie ma innej drogi.

          • 2 0

  • RIGP (2)

    1. Pan Sławomir bardzo miły fajny prezes
    2. "Izba daje swoim członkom poczucie bezpieczeństwa, tworzy więzi i spełnia potrzebę satysfakcji."
    - jako członek tejże Izby nie odczuwam żadnego z powyższych :(

    • 21 1

    • najwidoczniej (1)

      mówisz półprawdę, czyli jesteś tylko członkiem

      • 0 0

      • członkiem bez satysfakcji....

        :)
        :)
        :)

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ważne adresy

Ludzie biznesu

Anna Jakób

Członek zarządu Grupy GPEC, firmy z branży energetycznej. Wcześniej przez kilkanaście lat pełniła...