Nowoczesny komputer wielkości karty kredytowej stworzony w Gdańsku

Najnowszy artukuł na ten temat

Gdańska firma częścią prywatnej grupy z branży zbrojeniowej

Trzon 3City Elelctronics tworzą doświadczeni inżynierowie -   
Wojciech Rokacz, Paweł Czyżewski, Kamil Skowroński, Marek Wilczewski i Zbigniew Niemcunowicz.
Trzon 3City Elelctronics tworzą doświadczeni inżynierowie - Wojciech Rokacz, Paweł Czyżewski, Kamil Skowroński, Marek Wilczewski i Zbigniew Niemcunowicz. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Firma działa na rynku dopiero od roku, a już na swoim koncie ma zaawansowany technologicznie komputer jednopłytkowy do zastosowań przemysłowych. Gdańską spółkę - 3City Electronics - stworzyli doświadczeni inżynierowie, którzy postanowili zmienić polski rynek branży elektronicznej. O zaawansowanych technologiach, lokalnym rynku i ambitnych planach na przyszłość rozmawiamy ze Zbigniewem Niemcunowiczem - prezesem zarządu i Wojciechem Rokaczem - dyrektorem finansowym 3City Electronics.


Produktem 3City Elelctronics jest komputer, który pobiera jedynie 2,5 W energii. Działa też w bardzo szerokim zakresie temperatur. W tak małym urządzeniu, o wymiarach 50 na 86 milimetrów, mamy pamięć podręczną do 8 GB, podłączenie do internetu, możliwość podłączenia wyświetlacza, czy używania komunikacji bezprzewodowej.
Produktem 3City Elelctronics jest komputer, który pobiera jedynie 2,5 W energii. Działa też w bardzo szerokim zakresie temperatur. W tak małym urządzeniu, o wymiarach 50 na 86 milimetrów, mamy pamięć podręczną do 8 GB, podłączenie do internetu, możliwość podłączenia wyświetlacza, czy używania komunikacji bezprzewodowej. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Jesteście twórcami komputerów jednopłytkowych. Czym są te urządzenia?

Zbigniew Niemcunowicz: - To komputery głównie stosowane w przemyśle. Bardzo małe, energooszczędne, a z drugiej strony zaspokajające duże wymagania klienta. Jest to narzędzie, które ma zastąpić duże komputery w firmach. Obecnie przedsiębiorstwa poszukują czegoś małego o gabarytach karty kredytowej. Można takie urządzenia zapakować w obudowę i zainstalować w samochodzie czy fabryce.

Wojciech Rokacz: Małe rozmiary i przede wszystkim energooszczędność są obecnie bardzo pożądane na rynku. Bardzo poszukiwane są rozwiązania charakteryzujące się małym poborem prądu.

ZN: Nasze komputery można porównać do żarówek LED. Naszym produktem jest komputer, który pobiera jedynie 2,5 W energii. To urządzenie, które może działać na baterię, przy zasilaniu słonecznym. Działa też w bardzo szerokim zakresie temperatur. W tak małym urządzeniu, o wymiarach 50 na 86 milimetrów, mamy pamięć podręczną do 8 GB, podłączenie do internetu, możliwość podłączenia wyświetlacza, używania komunikacji bezprzewodowej.

Nasz komputer pojawił się na kilku stronach internetowych jako ciekawostka. Pojawił się także na stronach Ministerstwa Gospodarki w zakładce "Wspieranie przedsiębiorczości" jako oryginalny produkt firmy z Polski. Należy wspomnieć, że do tej pory nie skorzystaliśmy z żadnej pomocy finansowej ze strony samorządu czy MG.

WR:- To prawda, nie uzyskaliśmy wsparcia finansowego, ale jest to satysfakcjonujące, że pisze o nas MG.

Jakie branże wykorzystują takie właśnie urządzenia i po co im wytrzymałość na szeroki zakres temperatur?


ZN: - Przykładem może być najzwyklejsza szafka do rozdziału energii. Nie ma w niej nic szczególnego, a temperatury we wnętrzu mogą dochodzić zimą do -40 st C. Natomiast latem, gdy przygrzeje słońce, temperatura wewnątrz takiej skrzynki może dochodzić do 100 stopni Celsjusza. Niektóre firmy chcą kontrolować, co dzieje się w takiej szafie rozdzielczej umieszczone w nieogrzewanej hali lub na zewnątrz budynku. Tak samo komputery mogą być stosowane w samochodach, które do czasu uruchomienia silnika działają w temperaturze otoczenia.

Zwykłego komputera nie postawimy też na skrzyżowaniu, aby kontrolował działanie świateł. Tam właśnie potrzebne są komputery o wyszukanych parametrach. Nie ma potrzeby, aby światła lub tablice informacyjne obsługiwał komputer z procesorem 3 GHz. Tylko komputer z mniejszym procesorem, który wykona kilka określonych zadań.
Mamy praktyczne podejście do projektowania. Nie jest to tylko projektowanie na papierze. Nasze produkty naprawdę powstają w naszej firmie i są to projekty bardzo zaawansowane jeśli chodzi o elektronikę.

WR: - Jesteśmy firmą projektową działająca na rynku od roku. Nasz pierwszy komputer to produkt, z którym wchodzimy właśnie na rynek. Będzie on dostępny w sprzedaży pod koniec 2014 roku. Mamy już zainteresowanych nim klientów. Głównie z branży produkcji elektroniki i przemysłu. Od dłuższego czasu współpracujemy też z firmą Mikro-automatyka z Gdańska, która ma bardzo dobrą technologię i montuje nasze urządzenia.

Firma działa od roku. Skąd pomysł na taką właśnie działalność?

ZN: - Firmę tworzy pięciu współwłaścicieli. Wcześniej współpracowaliśmy razem przez około sześć, siedem lat mając oddzielnie działalności gospodarcze. Obsługiwaliśmy jednak wspólnie jednego klienta. W pewnym momencie stwierdziliśmy, że dosyć już tych działalności gospodarczych, dodatkowo zyskaliśmy kolejnych poważnych klientów, którzy chętniej by nas widzieli jako spółkę. Założyliśmy ją w maju 2013 roku. Wystartowaliśmy z dosyć dobrej pozycji, bo mieliśmy już kilku poważnych odbiorców. Obecnie obsługujemy ok. 17 klientów. Mamy sporo projektów, jednak chcemy rozszerzyć trochę naszą działalność. Skupialiśmy się dotychczas na bardzo wyszukanych usługach elektronicznych.

WR: - Na całą Środkowo-Wschodnią Europę jesteście jedyną firmą, która może zajmować się projektami o tak dużym zaawansowaniu technologicznym.

ZN: - Nasza firma w ciągu roku rozrosła się z sześciu osób na samym początku do 22 zatrudnianych obecnie. W przyszłym roku chcemy zwiększyć zatrudnienie do ok. 30 osób.

WR: - Ponad 95 proc. naszych pracowników to absolwenci Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki Politechniki Gdańskiej. Cały czas mamy dobre relacje z PG. Na naszą siedzibę wybraliśmy punkt w pobliżu tej uczelni, choć mogliśmy wynająć tańsze biura za Obwodnicą Trójmiasta. Przyjmujemy cały czas praktykantów, stażystów którzy u nas zdobywają wiedzę, prowadzimy warsztaty. Wspólnie z wydziałem ETI starujemy we wspólnych projektach. Zaczęliśmy też współpracę z Centrum Transferu Technologii. Chcemy tę współpracę zacieśniać ponieważ na PG "urodziliśmy" się inżynierami.

ZN: - O naszej firmie chcielibyśmy przekazać ludziom to, że mamy praktyczne podejście do projektowania. Nie jest to tylko projektowanie na papierze. Nasze produkty naprawdę powstają w naszej firmie i są to projekty bardzo zaawansowane, jeśli chodzi o elektronikę. Wykorzystujemy technologię, która stosuje połączeniach o grubości 0,075 milimetra między elementami, czy układy Micro BGA. Chcemy budować naszą markę na bardzo wysokich kompetencjach technologicznych.
Naszym celem jest na pewno rozwój w branży elektronicznej i produkowanie coraz bardziej wyszukanych urządzeń. Chcemy budować zespół bardzo dobrych projektantów po to, aby rozwijać cała lokalną branżę i wspólnie coś osiągać. Chcemy zbudować coś co będzie chciał cały świat a będzie dostępne tylko u nas.

WR - Głównie chcemy sprzedawać wiedzę. Bardzo doświadczeni ludzie tworzą poszczególne działy naszej firmy. To jest nasza pasja, nie tylko zawód wykonywany.

Jak postrzegacie trójmiejski rynek związany z szeroko pojęta branżą elektroniczną?

ZN: - Przyjmujemy do pracy głównie studentów. Szkolimy ich i rozwijamy. Ci ambitni chcą się przede wszystkim uczyć. Trafiają do nas najlepsi z roku studenci Politechniki. Często sami wykładowcy polecają nas swoim studentom szukającym miejsca do odbycia praktyk.

Polska jest wciąż zbyt mało rozwiniętym rynkiem jeśli chodzi o elektronikę. Elektronika w naszym kraju zamknęła się na mikrokontrolerach. To są rzeczy, które wiele firm w Polsce robi bardzo dobrze. My natomiast wchodzimy w zaawansowane technologie wykorzystywane na zachód od Polski. Pracujemy głównie na procesorach firmy Intel. W Polsce, podejrzewam, nie ma takiej drugiej firmy projektującej komputery na tych procesorach. Co ciekawe, jeśli chodzi o pozyskiwanie klientów, to wygrywamy z największymi producentami w branży.

Pierwszy komputer marki 3City Electronics jest już gotowy i niebawem trafi na rynek. Co dalej?


WR: - Mamy już pomysły na kolejne urządzenia, ale oparte o inne procesory. Chcielibyśmy też pozyskać dofinansowanie na projekt komputera przeznaczony dla klientów z branży wydobywczej. Odpornego na wysokie ciśnienia i wysokie temperatury. Może on trafić do kopalni, hut, rafinerii, pracować przy wydobyciu gazu łupkowego. Odbiorcą takich komputerów może też być wojsko.

ZN: - Naszym celem jest na pewno rozwój w branży elektronicznej i produkowanie coraz bardziej wyszukanych urządzeń. Chcemy budować zespół bardzo dobrych projektantów po to, aby rozwijać całą lokalną branżę i wspólnie coś osiągać. Chcemy zbudować coś, co będzie chciał mieć cały świat a będzie dostępne tylko u nas.

WR: - Nie chcemy jednak "siedzieć" tylko w samych procesorach i komputerach. Głównym naszym zajęciem pozostanie jednak projektowanie i usługi elektroniczne. Tu jest prawdziwy rozwój i dzieją się prawdziwe "cuda" technologiczne.

Opinie (95) 1 zablokowana

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ważne adresy

Ludzie biznesu

Zbigniew Canowiecki

Prezes Zarządu „Pracodawców Pomorza”. Jest absolwentem Politechniki Gdańskiej....