Strzelczyk: Petrobaltic się zmienia. Przyszłością energetyka wiatrowa

Najnowszy artukuł na ten temat Wyniki Lotosu za 2020 r. Strata prawie 1,15 mld zł

Instalacje wodorowe, energetyka wiatrowa i flota statków przeznaczonych do instalacji turbin wiatrowych na morzu - to kierunek, w którym ma rozwijać się Lotos Petrobaltic. O tym, jak z firmy poszukiwawczo-wydobywczej przekształcić się w podmiot działający w obszarze energetyki wiatrowej na morzu, rozmawiamy z Grzegorzem Strzelczykiem, prezesem zarządu Lotos Petrobaltic.


Petrobaltic na jednym ze swoich złóż, w sąsiedztwie platformy wydobywczej, ma zamiar wybudować turbinę wiatrową, która będzie zasilała platformę w prąd. Czy to początek zielonej rewolucji w spółce?
Lotos Petrobaltic chce w najbliższych latach zająć pozycję narodowego operatora przy stawianiu i uruchamianiu, ale także serwisowaniu morskich farm wiatrowych.

Grzegorz Strzelczyk: - Lotos Petrobaltic w ramach poszerzenia spektrum swojej działalności planuje wybudować oraz zainstalować na jednym ze swoich złóż, w sąsiedztwie platformy wydobywczej, turbiny wiatrowe zainstalowane na pływających konstrukcjach.

Pływająca turbina wiatrowa oprócz zasilania platformy w energię elektryczną, w momencie zmniejszonego zapotrzebowania na prąd platformy, zasilać będzie elektrolizer przeznaczony do produkcji "zielonego" wodoru. Plany rozwojowe Lotos Petrobaltic wpisują się w światowy trend, jakim podążają najwięksi operatorzy naftowi.

Na jakim etapie są plany inwestycji? Kiedy może się rozpocząć budowa turbiny i kiedy zasili ona platformę w energię? Jak technologia zostanie wykorzystana?

- W tym momencie realizowany jest projekt koncepcyjny budowy, instalacji oraz wyprowadzenia energii elektrycznej na platformę. Budowa turbiny może rozpocząć się już w 2023 r., a rozwój instalacji wodorowej wstępnie zaplanowano na lata 2024-2025.

Pracująca na bałtyckim złożu B8 morska kopalnia ropy i gazu Petrobaltic. W październiku 2020 r., po teście produkcyjnym, przejęła ona produkcję z platformy Lotos Petrobaltic, przekształconej czasowo z platformy wiertniczej na centrum produkcyjne.
Pracująca na bałtyckim złożu B8 morska kopalnia ropy i gazu Petrobaltic. W październiku 2020 r., po teście produkcyjnym, przejęła ona produkcję z platformy Lotos Petrobaltic, przekształconej czasowo z platformy wiertniczej na centrum produkcyjne. mat.prasowe

Czy ekologiczna energia ma w niedalekiej przyszłości zasilać wszystkie platformy Petrobalticu? Jakie są plany spółki dotyczące działania w przyszłości na rynku zielonej energii?
Dążymy do przeobrażenia Lotos Petrobaltic z firmy poszukiwawczo-wydobywczej w podmiot, który będzie działał w obszarze energetyki wiatrowej na morzu.

- Pracujemy nad tym, by "zielona" energia w jak największym stopniu zasilała nasze instalacje morskie. Pływająca turbina wiatrowa nie jest jedynym "zielonym" projektem, jaki Lotos Petrobaltic zamierza realizować w ciągu najbliższych lat. Warto wspomnieć również o rozwoju projektu geologicznej sekwestracji dwutlenku węgla na koncesjach należących do spółki.

Kolejny temat to plany budowy przez Lotos Petrobaltic statków przeznaczonych do instalacji turbin wiatrowych na morzu, gdzie jednostki te mają być przystosowane do montażu instalacji zasilania ich wodorem, a docelowo LNG, co stanowi synergię z przeznaczeniem, w jakim jednostki będą budowane.

Czy łatwo pogodzić waszą działalność poszukiwawczo-wydobywczą z działaniem na rzecz ochrony środowiska?

- Działalność poszukiwawczo-wydobywcza nie jest obojętna dla środowiska, ale ten wpływ ograniczamy w maksymalny sposób. W centrach produkcyjnych oczyszczamy wodę zawartą w wydobywanym płynie złożowym i zatłaczamy ją z powrotem do złoża. 

Zagospodarowujemy gaz odpadowy wydobywany wraz z ropą, który jest transportowany podwodnymi rurociągami na ląd do elektrociepłowni we Władysławowie, gdzie spółka wytwarza z tego gazu energię elektryczną, cieplną, LPG i kondensat gazowy. Ale gaz traktujemy jako przejściowe źródło energii. W planach jest zainstalowanie na morzu wspomnianej już pierwszej siłowni wiatrowej, która wzmocni zaopatrzenie w prąd całej platformy. Przygotowujemy projekty rozwojowe, które wpisują się w trendy Europejskiego Zielonego Ładu.

Wszystkie koncerny zajmujące się wydobyciem czy też przetwórstwem ropy naftowej mówią o zmianach i przekształcaniu biznesu oraz odcedzeniu od dotychczasowego core biznesu. Czy to samo czeka też Petrobaltic?
Pracujemy nad tym, by "zielona" energia w jak największym stopniu zasilała nasze instalacje morskie.

- My też chcemy się rozwijać i dążymy do przeobrażenia Lotos Petrobaltic z firmy stricte poszukiwawczo-wydobywczej w podmiot, który będzie działał w szeroko pojętym obszarze energetyki wiatrowej na morzu.

Jako jedyna polska spółka operująca na polskim szelfie Morza Bałtyckiego od 30 lat pragniemy wykorzystać cały nasz dostępny potencjał oraz doświadczenie do realizacji nowych, innowacyjnych rozwiązań i aktywnie uczestniczyć w transformacji energetycznej, skutecznie przeciwdziałając zmianom klimatycznym.

Spółka ma też włączyć się w liczne projekty budowy morskich elektrowni wiatrowych na Bałtyku? Jaka będzie wasza rola?

- W ostatnich latach wszyscy operatorzy intensywnie budują nowy rynek związany z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii w oparciu o konstrukcje morskich farm wiatrowych. Lotos Petrobaltic również rozpoczął intensywne starania, by w najbliższych latach zająć pozycję narodowego operatora przy stawianiu i uruchamianiu, ale także serwisowaniu morskich farm wiatrowych w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej Morza Bałtyckiego.

Platforma wiertnicza Lotos Petrobaltic od środka.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (135)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Ludzie biznesu

Katarzyna Dobrzyniecka

Ekonomista, Absolwent Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Gdańskiego Od ponad 10 lat Dyrektor...

Najczęściej czytane