Wirus zmienia. Biznes lubi przewidywalność, chaos go niszczy

- Stawiamy na równe szanse. Państwo powinno zdecydowanie chronić pracodawcę i pracownika. Jeden bez drugiego nie przetrwa, chyba że prowadzi biznes bezosobowy - twierdzą Sławomir Kucharski i Michał Kułaczkowski z Devopsbay Group.
- Stawiamy na równe szanse. Państwo powinno zdecydowanie chronić pracodawcę i pracownika. Jeden bez drugiego nie przetrwa, chyba że prowadzi biznes bezosobowy - twierdzą Sławomir Kucharski i Michał Kułaczkowski z Devopsbay Group. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Inwestycje w nowe rozwiązania, produkty, usługi, a przede wszystkim w pracowników. Budowanie silnych zespołów i dywersyfikacja działań pozwalają na przetrwanie w trudnym czasie. W kolejnym odcinku cyklu "Wirus zmienia biznes" o tym, jak pandemia wpłynęła na ich firmę, opowiadają Michał Kułaczkowski, CEO Devopsbay Group, oraz Sławomir Kucharski, co-founder, Head Of Business and Marketing Devopsbay Group. Tydzień temu poznaliśmy historię Tomasza Kurcina, prezesa firmy Raiko - zajmującej się produkcją rynien i dachów. W następnym odcinku o tym, jak w trudnych warunkach funkcjonuje biznes, opowiedzą Mateusz Trzeciak i Paweł Wątor - właściciele lokalu Eliksir.



Jak w trudnych warunkach pandemii funkcjonować i mieć nadzieję na przyszłość? Pierwsze dni pandemii dla właścicieli Devopsbay Group to okres intensywnych działań - negocjacje z partnerami, rozmowy w gronie pracowników i starania, aby w tym trudnym okresie utrzymać zespół w niezmienionym składzie.

- Dla mnie zawsze najważniejsi są pracownicy, to oni są rdzeniem - dlatego w pierwszym kroku zadbaliśmy o ich spokój i komfort, gwarantując stabilne kontynuowanie kontraktów. Pierwsze dni spędziliśmy na rozmowach i negocjacjach z naszymi partnerami i klientami z praktycznie całego świata. Wiedzieliśmy, kto z nami zostanie, kto ze względu na inwestorów będzie musiał zamrozić środki, więc od razu zajęliśmy się korektą budżetu, żeby za wszelką cenę utrzymać nasz zespół w niezmienionym składzie - wspomina Michał Kułaczkowski, prezes Devopsbay Group. - Nasza infrastruktura zbudowana jest w taki sposób, aby praca zdalna mogła bez najmniejszego problemu zastąpić pracę stacjonarną z biura, więc od początku byliśmy przygotowani na kontynuowanie wydajnej pracy z domów. Przez długi czas zarząd oraz kadra kierownicza nie pobierała pełnych wynagrodzeń oraz dodatkowych benefitów, aby zapewnić w miarę możliwości stabilną sytuację finansową.
- Duży chaos z perspektywy komunikacyjnej. Trudno reagować, kiedy za dużo się nie wie. Pierwsze dni to była duża dawka spekulacji i wymiany informacji między ludźmi, które zakładały mnóstwo scenariuszy. Od zamknięcia miast (całkowitego lockdownu) do braku pieniędzy w bankomatach - co po części się sprawdziło przez panikę - dodaje Sławomir Kucharski, wspólnik w firmie. - Co do firmy, jak wcześniej powiedział Michał - my byliśmy na to gotowi. Przynajmniej z poziomu infrastruktury. Dla takich firm jak nasza praca zdalna to chleb powszedni. Pracujemy z klientami z USA/Europy czy też południowo-wschodniej Azji, więc czy chcemy, czy nie rozmowy wideo i praca zdalna to nasza codzienność. W takich sytuacjach podział kompetencji, który był wypracowany w strukturze, zadział u nas bezbłędnie. Każdy z nas wiedział, co musi zrobić, aby osiągnąć założone cele.

Na początku wszyscy mieli obawy



Jak wspomina Michał Kułaczkowski, na początku 2020 roku wszyscy mieli obawy co do jutra.

- Kryzys nastąpił szybko, niespodziewanie i dla wielu branż, które w ostatnich latach świetnie się rozwijały, upadek był bolesny. Kiedy tylko otrzymaliśmy sygnały, że obecne kontrakty mogą być zagrożone, podjęliśmy działania dążące do dywersyfikacji źródeł dochodu - dodaje Kułaczkowski. - Przyśpieszyliśmy też prace nad budową własnych produktów i usług, które dzięki inwestorom i ciężkiej pracy naszych deweloperów z końcem grudnia wejdą w życie. Staraliśmy się też rozwijać nasz stack techniczny oraz wewnętrzne technologie. Dzięki temu będziemy w stanie dostarczać szybciej i sprawniej bardzo dobre jakościowo aplikacje i wprowadzać nowe usługi - m.in. związane z transferem aplikacji do chmury, wdrażaniem sztucznej inteligencji (deep learning), zwłaszcza w kontekście analizy obrazu i procesów. Ważnym krokiem było również wyjście na rynek polski, jak i europejski oraz udział w projektach badawczo-rozwojowych we współpracy z NCBIR czy z IBMM.
- Należy ograniczyć stałe koszty, inwestować w sprzedaż i marketing oraz dywersyfikować źródła dochodu, ale przede wszystkim dbać o zespół. Bardzo ważnym elementem jest integracja pracowników, którzy są rozproszeni w domach, aby mimo trudnej sytuacji stanowili zgrany zespół - twierdzi Michał Kułaczkowski, CEO Devopsbay Group.
- Należy ograniczyć stałe koszty, inwestować w sprzedaż i marketing oraz dywersyfikować źródła dochodu, ale przede wszystkim dbać o zespół. Bardzo ważnym elementem jest integracja pracowników, którzy są rozproszeni w domach, aby mimo trudnej sytuacji stanowili zgrany zespół - twierdzi Michał Kułaczkowski, CEO Devopsbay Group. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

- Kolejnym krokiem było też przekształcenie macierzystej spółki w grupę i zrzeszenie pod nią kilku firm, usług, produktów i brandów, w tym software house, który jest corem działalności, agencji digital/marketing zarządzającej brandingiem z technologią AR, VR czy Leśnej HUB, czyli coworkingu skierowanego do startupów technologicznych oraz innych firm, które stawiają na technologię - wyjaśnia Sławomir Kucharski.

Stabilna pozycja i zróżnicowane źródła dochodu



Dla firmy ważne było, aby mieć stabilną pozycję i posiadać kilka źródeł dochodu w postaci klientów z różnych rynków o różnej wartości portfela inwestycyjnego oraz o różnych potrzebach.

- Słowo klucz, które wcześniej powiedział Michał, to dywersyfikacja, w marcu wiedzieliśmy, że nie możemy czekać. Nie chodzi o przebranżowienie się, ale o zmiany postrzegania własnego rynku i sytuacji. Po prostu to, co czekało w szufladzie, uruchomiliśmy z dużym wyprzedzeniem i to się opłaciło - dodaje Kucharski.
- W szczycie pandemii zdecydowaliśmy się ostatecznie na sfinalizowanie zakupu budynku przy ul. Leśnej 1 w Sopocie, który stał się siedzibą firmy oraz ogólnodostępnym coworkiem. Wiedzieliśmy, że tylko w ten sposób możemy w 100 proc. uniezależnić się jako firma i zacząć wdrażać swój własny plan, który ma na celu postawienie kilku filarów corowego biznesu - mówi Michał Kułaczkowski.

Rynek zaczął się zmieniać



Przed pandemią głównym źródłem zdobywania klientów przez Devopsbay był udział w zagranicznych konferencjach i targach.

- Niestety w związku z sytuacją większość z tych wydarzeń została odwołana. Dodatkowo brak możliwości podróżowania do USA utrudnił nam utrzymanie dotychczasowych kontraktów oraz zdobywanie nowych - tłumaczy Kułaczkowski.
Udział w podobnych wydarzeniach organizowanych online nie przynosił oczekiwanych skutków.

- Konwersja z tych spotkań była dużo niższa, odczuwalny był również brak udziału czy zaangażowania osób decyzyjnych na wideokonferencjach. Całe szczęście są też pozytywne aspekty zaistniałej sytuacji. COVID-19 mocno wpłynął na to, że firma weszła na polski rynek dwa lata wcześniej, niż było to przez nas planowane. Dzięki technologii, w której pracujemy, know-how i referencjom od dużych, zagranicznych podmiotów zaczęły się zgłaszać do nas firmy, które znaliśmy do tej pory poprzez codzienne korzystanie z ich usług czy produktów. To była dla nas informacja, że rynek się zmienia - mówi Michał Kułaczkowski.

Firmy musiały przyśpieszyć



Jak twierdzi Sławomir Kucharski, rynek w Polsce zaczął odczuwać brak wielu rozwiązań.

- Firmy potrzebowały przyśpieszyć, żeby się utrzymać. Posypało się wiele zapytań o kompleksowe rozwiązania do zarządzania/marketingu czy innych dziedzin mających wpływ na optymalizację w firmach. Mieliśmy też wiele zapytań o budowanie systemów opartych na machine learning, które miałyby wspierać przede wszystkim bezpieczeństwo pracowników czy klientów - wyjaśnia Kucharski. - Mając na pokładzie jednego z inżynierów pracujących przy projekcie samojeżdżącego samochodu Google i wielu specjalistów z zakresu AI, AR, wiedzieliśmy, że to jest nasz czas, nasz moment. Co ważniejsze, rozwiązania SAAS, Cloud Computing są dużo tańsze od hardware, co w sytuacji racjonalnego zarządzania kosztami spowodowało, że mogliśmy pomóc wielu firmom. I wiele firm, których nie było stać w pandemii na twarde rozwiązania, skorzystało z naszych pomysłów.
Ograniczenia wpłynęły na Devopsbay Group dwojako - z jednej strony otworzyły nowy rynek szybciej, z drugiej strony spowodowały, że firma musiał zacząć zupełnie inaczej podchodzić do klienta i jego potrzeb.

- Mamy w swoim gronie wielu przedsiębiorców, z którymi się znamy i których COVID zmusił do zmiany swojego biznesu. Nie mówię tu o przebranżowieniu się, ale np. zmiany pracy z rynku X na rynek Y, zmiany ze świadczenia usług na sprzedaż produktu itd. To nie było łatwe, ale motywacją były dziesiątki ludzi na umowach o pracę, których trzeba utrzymać - mówi Kucharski.

Inwestować i budować silne zespoły



Inwestycje w swoje rozwiązanie, w swoje produkty/usługi w pracowników. Budowanie silnych zespołów i kilku biznesów w jednym, żeby można było przetrwać w trudnym czasie - to, zdaniem Michała Kułaczkowskiego, najważniejsze działania, jakie należy podjąć w czasach kryzysu.

- Należy ograniczyć stałe koszty, inwestować w sprzedaż i marketing oraz dywersyfikować źródła dochodu, ale przede wszystkim dbać o zespół. Bardzo ważnym elementem jest integracja pracowników, którzy są rozproszeni w domach, aby mimo trudnej sytuacji stanowili zgrany zespół - dodaje Kułaczkowski. - Trzeba być elastycznym i zmieniać model biznesowy, szukać nowych możliwości. Koronawirus sprawił, że wpływ nowych technologii na nasze codzienne funkcjonowanie stał się większy niż kiedykolwiek. W badaniu LoveBrands Relations aż 86 proc. Polaków przyznało, że korzysta z internetu więcej niż dotychczas. W sieci coraz częściej robimy zakupy, rozmawiamy ze znajomymi, szkolimy się, szukamy rozrywki i informacji.
Takie zmiany w sposobie konsumpcji wymagają od producentów i usługodawców dostosowań o charakterze technologicznym. I tu właśnie wkraczają firmy takie jak Devopsbay, zdolne wcielać w życie nowe rozwiązania, tworzone jako odpowiedź na koronawirusową rzeczywistość.

Zaczynamy postrzegać nasz biznes inaczej



- Gdybyśmy liczyli tylko na outsourcing czy na cowork, mogłoby nas już nie być. Myślimy wielopłaszczyznowo, chcemy, aby stabilność nie była tylko "sloganem z ogłoszenia o pracę". Często jako pracodawcy czy przedsiębiorcy borykamy się z wyborami, które wiele osób krytykuje. Jednak jeśli ktoś myśli, że nam nie zależy na pracownikach, jest w błędzie - wyjaśnia Sławomir Kucharski. - Wiele biznesów postawionych jest na ludziach, jednak nie zawsze da się wszystko pogodzić. Wiele firm w Trójmieście wprowadziło świetne redukcje budżetowe, żeby utrzymać zatrudnienie i naprawdę należy im się za to szacunek. Myślę, że często kryzys powoduje, że zaczynamy postrzegać nasz biznes inaczej i widzimy więcej. Wydarzenia z 2020 r. nauczyły nas jeszcze lepszej kooperacji i wzajemnego szacunku oraz pomocy.

Grupa spółek, z których składa się Devopsbay Group, działa w kilku obszarach: IT, sprzedaż, marketing, outsourcing czy odnawialne źródła energii, zdrowie, aktywność fizyczna itp.

- Jednak wszystkie obszary oparte są o technologię, której jesteśmy twórcami. Dostarczamy rozwiązania, tworząc produkty czy usługi mające wpływ na codzienne funkcjonowanie - dodaje Kucharski.

Wielu może nie przetrwać bez pomocy państwa



Według Kułaczkowskiego dla wielu branż i osób obecna sytuacja jest wręcz dramatyczna i bez pomocy państwa mogą nie przetrwać.

- Branża IT jest relatywnie odporna, jednak ze względu na uzależnienie od konkretnego klienta przetrwa, jeśli klient przetrwa. W mojej ocenie działania były mocno chaotyczne, nieprzemyślane, a informacje często sprzeczne. Biznes lubi przewidywalność, chaos tylko niszczy - mówi Kułaczkowski.
- Patrząc po przykładach z Europy i USA, można powiedzieć, że pomoc jest wtedy, kiedy państwo nie łączy tego z polityką. I na taką pomoc zasługują wszystkie firmy, ale nie tylko, osoby prywatne też powinny mieć prawo do uzyskania pomocy. Nie wszystkie środki w moim przekonaniu zostały rozdysponowane tak, jak powinny - ale to już moje prywatne zdanie - dodaje Kucharski. - Stawiam na równe szanse. Państwo powinno zdecydowanie chronić pracodawcę i pracownika. Jeden bez drugiego nie przetrwa, chyba że prowadzi biznes bezosobowy.

Nikt z nas nie wie, z czym walczymy i jak długo



Jak właściciele Devopsbay Group oceniają szanse naszych firm w walce z kryzysem?

- Wszystko zależy od tego, jak długo ta sytuacja potrwa. Badania pokazują, iż większość z tych firm miało środki finansowe na przeżycie dwóch, maksymalnie trzech miesięcy. Była chwila oddechu w wakacje - ale to za mało, by dobrze się przygotować na to, co się dzieje obecnie. A to jeszcze nie koniec. W mojej ocenie priorytetem w najbliższych miesiącach dla firm będzie możliwie bezpieczne przejście przez ten czas, aby zwolnień było jak najmniej, by dostosować swoje plany inwestycyjne do otoczenia, które cały czas obarczone jest bardzo dużą niepewnością. Niestety większość naszych firm jest mało zaawansowanych technologicznie w porównaniu z zachodem i tutaj widzę sporo zagrożeń - bo nie wszyscy będą w stanie tak nagle i bez inwestycji przetrwać transformacje - mówi Michał Kułaczkowski.
- Polscy przedsiębiorcy są silni, pytanie tylko na ile starczy im jeszcze siły. Póki co tak naprawdę nikt z nas nie wie, z czym walczymy i jak długo jeszcze będziemy walczyć. Brakuje rzetelnych informacji i to może być dla nas problematyczne w wygraniu tej nierównej walki. Jednak ufam, że rynek (nie tylko IT) wyjdzie z tego kryzysu silniejszy - podsumowuje Sławomir Kucharski.

Opinie (34)

Wszystkie opinie

  • p. Sławek (2)

    był kiedyś moim szefem, wspaniały człowiek, i takiego szefa można sobie dziś tylko życzyć, pozdrawiam :)

    • 10 31

    • dobrze, że nie P. Michał

      • 18 1

    • To ja

      Jarząbek.

      • 2 0

  • Opinia wyróżniona

    Panowie, przewidywalność w czasie pandemii?! (1)

    To sprzeczność. Europa Zach. I USA podane jako przykład... walneliście kulą w płot. Tam właśnie jest obecnie najwięcej upadłości i zatorów płatniczych, a wynika to m.in. z liberalnego podejścia do gospodarki (rynek sam się reguluje , ile to razy w przeszłości słyszeliśmy) .
    Pomoc dla firm była jakoś powiązana z polityką? Hmmm, może jakiś przykład, a jak nie to spadajcie.

    • 21 8

    • Dokładnie,

      nie mówię teraz o dwóch bohaterach artykułu, ale wokół siebie naliczyłbym kilku, którzy umorzenie z ZUSu dostali, tarczę PFR dostali, a teraz jeżdżą z ośmioma gwiazdkami i błyskawicami na swoich suvach i pierwsi są do obalania, choć akurat ich branże najmniej ucierpiały.

      Inna sprawa, zapytałbym o zdanie panów, czy parafrazując powiedzenie o kupowaniu i sprzedawaniu, to nie jest właśnie dobry moment, by zakładać firmy/hotele/restauracje, gdy inne się zamykają?

      • 6 3

  • Pierwszy z serii

    W końcu ktoś piszę o pracownikach nie tylko o pracodawcach. Realnie.

    • 9 11

  • Tylko ten (2)

    Branża IT widząc po braku pracowników, raczej nie odczuła pandemii w żaden sposób.

    • 18 1

    • Tyko brakuje jak wszędzie

      Wyspecjalizowanych zawodników a nie świerzakow

      • 8 1

    • Duzo zwolnien bylo w it. U nas zatrudnilismy 5 osob ze zwolnien covidowych

      • 1 0

  • Opinia wyróżniona

    Pandemia swoje miała zrobić

    Tam gdzie się miało wydarzyć, tak się wydarzyło. Wystarczy zobaczyć co się dzieje z branżami eventowymi, gastronomią czy innymi, w których klienci byli codziennie.

    • 12 2

  • Przewidywalność (1)

    Ikea dała radę a zamknęli ja z dnia na dzień :)

    • 5 1

    • Ogromna korporacja ze sprzedażą przez Internet- w czym miałaby nie dać sobie rady?

      • 4 1

  • a ta firma co sprzedaje? (1)

    pisza jakies web serwisy na zamiwienie czy poprostu posrwledniak czu hosting ? bo IT to moze zanczyc wszystkio

    • 18 2

    • A gastronomia gada jak im zle

      A bajgle na Sylwka za 200 sprzedaja

      • 0 0

  • Opinia (2)

    Pracował ktoś tam? Miałem propozycję, ale ją odrzuciłem, bo kilku znajomych dało mi do myślenia czy to właściwy wybór.

    • 19 3

    • (1)

      Przyjaciele prawdę Ci powiedzą :)

      • 17 1

      • Przyjaciel

        To złoto

        • 0 0

  • Pandemia nie tknęła pobierających wszelkiego rodzaju świadczeń socjalnych

    • 12 2

  • Błędny Tytuł!!! Nie wirus zmienia biznes... i nie wirus wprowadza chaos...

    To akurat robi wyłącznie rząd.

    • 9 5

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Krzysztof Stepokura

Prezes formy Eurotel. W 1994 roku założył firmę telekomunikacyjną Martel, która od 1996 roku była...

Najczęściej czytane