stat

Paweł Olechnowicz na wolności. Sąd nie zgodził się na areszt tymczasowy

Paweł Olechnowicz pełnił funkcję prezesa zarządu Lotos SA nieprzerwanie od 12 marca 2002 roku. Stracił to stanowisko w 2016 roku.
Paweł Olechnowicz pełnił funkcję prezesa zarządu Lotos SA nieprzerwanie od 12 marca 2002 roku. Stracił to stanowisko w 2016 roku. mat.prasowe

Zarzuty dotyczące niegospodarności w zarządzaniu mieniem spółki Lotos SA, wyrządzenia znacznej szkody majątkowej i pomocnictwa w przestępstwie usłyszały osoby zatrzymane przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Trzy osoby z zatrzymanych usłyszały zarzuty jeszcze we wtorek. W środę przedstawiono zarzuty byłemu prezesowi Lotosu - Pawłowi Olechnowiczowi. Zgodził się on na upublicznienie wizerunku oraz imienia i nazwiska.



AKTUALIZACJA, godz. 15.31: Sąd odrzucił wniosek Prokuratury Rejonowej o zastosowanie aresztu tymczasowego wobec byłego prezesa Lotosu Pawła Olechnowicza oraz przedsiębiorcy Tomasza S. Obydwaj mają pozostać na wolności.

Zaraz po decyzji sądu, prosto z sali sądowej, Paweł Olechnowicz pojechał do domu. Sąd uznał, że nie ma podstaw do zastosowania żadnego środka zapobiegawczego wobec byłego prezesa Lotosu.

- W najbliższym czasie na pewno złożymy zażalenie na zatrzymanie mojego klienta. Nie było to potrzebne. Stawiłby by się on na każde wezwanie odpowiednich organów. Tak jak to było w przeszłości- powiedział portalowi Trojmiasto.pl Janusz Kaczmarek, obrońca Olechnowicza.
Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club udzielił poręczenia za Pawła Olechnowicza.



AKTUALIZACJA, godz. 22.14: Prokuratura Regionalna wystąpiła do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie dla byłego prezesa Lotosu - Pawła Olechnowicza oraz jeszcze jednego z zatrzymanych - przedsiębiorcy Tomasza S.. Wobec pozostałych dwóch osób - byłego zastępcy dyrektora generalnego Adama L. oraz byłej dyrektor biura zakupów korporacyjnych w Grupie Lotos - Marty Z., zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości odpowiednio 100 i 80 tys. zł oraz dozór policyjny. Mają też zakaz opuszczania kraju.

Jak twierdzi rzecznik prasowy PR podstawą wystąpienia z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie jest obawa matactwa oraz grożąca podejrzanym surowa kara. Nawet do 8 lat pozbawienia wolności.


Przypomnijmy, że we wtorek rano CBA zatrzymało cztery osoby w związku z zarzutami dotyczącymi niegospodarności w zarządzaniu mieniem Lotos SA. Wśród zatrzymanych jest były prezes zarządu, zastępca dyrektora generalnego oraz kierownik jednej z komórek organizacyjnych tej spółki. Czwartym z zatrzymanych jest przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą w zakresie doradztwa biznesowego.

- Zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. Byłemu prezesowi zarządu oraz byłemu zastępcy dyrektora generalnego prokurator przedstawił zarzut wyrządzenia spółce Lotos znacznej szkody majątkowej w kwocie nie mniejszej niż 246 tys. zł poprzez zawarcie, w roku 2011, z jednym z podmiotów zewnętrznych, fikcyjnej umowy o świadczenie usług doradczych. Umowa ta została zawarta z jednoczesnym pominięciem obowiązujących w spółce procedur dotyczących zakupu w trybie negocjacyjnym. Czyn ten został zakwalifikowany jako przestępstwo z art. 296 par. 2 kk. (red. podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8) - informuje Maciej Załęski, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.
Natomiast kierownikowi komórki organizacyjnej przedstawiono zarzut pomocnictwa do tego przestępstwa.

- Zachowanie podejrzanej polegało na tym, że nie dopełniła ona swych obowiązków w zakresie nadzoru nad stosowaniem procedur wyboru kontrahenta i tym samym umożliwiła popełnienie przestępstwa polegającego na wyrządzeniu spółce Lotos znacznej szkody majątkowej - tłumaczy Załęski.
Ostatniemu z podejrzanych przedstawiono zarzuty dotyczące wyrządzenia spółce znacznej szkody majątkowej w kwocie nie mniejszej niż 246 tys. zł poprzez podpisanie umowy na fikcyjne usługi, a następnie wystawianie faktur umożliwiających dokonywanie płatności za nierealizowane czynności.

Zaraz po zatrzymaniu mecenas Janusz Kaczmarek, obrońca Pawła Olechnowicza, zapowiedział złożenie zażalenia na zatrzymanie. Poinformował też, że jego klient zgodził się na upublicznienie wizerunku oraz imienia i nazwiska.

Opinie (243) 50 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Józef Popławski

były prezes zarządu Mostostal Pomorze SA. To inżynier mechanik, który dyplom zdobył na...