stat

Czy "Kinga" z gdyńskiej stoczni oczaruje włodarzy?

Jednostka przeznaczona jest przede wszystkim do żeglugi śródlądowej. Może zabrać na pokład maksymalnie 56 pasażerów.
Jednostka przeznaczona jest przede wszystkim do żeglugi śródlądowej. Może zabrać na pokład maksymalnie 56 pasażerów. fot. Łukasz Unterschuetz /trojmiasto.pl

Remontowa Shipbuilding ma swoje statki PSV, stocznia Crist statki do stawiania wież wiatrowych, Galeon piękne jachty motorowe, Sunreef Yachts luksusowe katamarany, a firma Alumilex Gdynia ma... tramwaj wodny. Czy statek o imieniu "Kinga" dołączy do sztandarowych produktów trójmiejskich stoczni?


fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

Czy płynąłeś kiedyś tramwajem wodnym?

tak, zdarzyło się 66%
tak, ale nie w Polsce 8%
nie, nie miałe(a)m jeszcze okazji 26%
zakończona Łącznie głosów: 190

Firma Alumilex Gdynia istnieje na rynku od 1994 roku, jednak produkcją rzecznych katamaranów zajmuje się dopiero od początku 2006 roku. Zaczęło się od konstrukcji aluminiowych i stalowych w szerokim zakresie, m.in. oranżerii, fasad systemowych, ścianek działowych, zadaszeń, boksów kasowych, barierek i poręczy nierdzewnych. Potem przyszedł czas na barki mieszkalne (houseboat), kadłuby aluminiowe i właśnie tramwaje wodne.

Ostatnim produktem gdyńskiej firmy jest prawie piętnastometrowy tramwaj wodny TW15M. Statek ma dwa kadłuby wykonane ze stopów aluminium i dwa silniki diesla pozwalające mu rozwinąć maksymalną prędkość 16 km/h. Jednostka przeznaczona jest przede wszystkim do żeglugi śródlądowej. Obsługuje go dwuosobowa załoga. Tramwaj może zabrać na pokład maksymalnie 56 pasażerów. Wszystkie miejsca w całkowicie krytej kabinie pasażerskiej są siedzące. Przewidziano też specjalną przestrzeń dla dwóch wózków - dziecięcych lub inwalidzkich. Na komfort rejsu, oprócz wygodnych foteli, wpływa też wielkość okien, przez które pasażerowie mogą obserwować zmieniający się krajobraz.

Pierwszy z serii został już zwodowany i ochrzczony. Nadano mu imię "Kinga", na cześć matki chrzestnej Kingi Sikorskiej, małżonki właściciela firmy.

- Uznaliśmy, że żeńskie imię przyniesie szczęście naszym statkom. Pierwszy nosi imię żony, ale mam jeszcze dwie córki Dominikę i Natalię, więc mamy już imiona dla kolejnych statków - śmieje się Andrzej Sikorski, właściciel Alumilex Gdynia.

Statek przeszedł pomyślenie próby na wodzie. Teraz stoi jeszcze w gdyńskiej marinie w Basenie Prezydenta (obok Sea Towers), zobacz na mapie Gdyniale lada dzień wyruszy w rejs Wisłą z przystankami we wszystkich miastach po drodze.

- Teraz zajmiemy się promocją naszego produktu - specjalne rejsy, zagraniczne imprezy targowe. Nie ukrywamy, że mamy ambicje zaistnieć nie tylko na polskim rynku. Choć ten jest dla nas również bardzo interesujący. Nie tylko takie miasta jak Warszawa, Kraków czy Wrocław, ale także Toruń, Tczew, czy Gniew powinny zainteresować się naszym produktem - mówi Andrzej Sikorski.

A Trójmiasto?

- Jak najbardziej. Nasz tramwaj świetnie sprawdziłby się w Gdańsku, ale także mógłby pływać z Gdyni do Helu, ponieważ ma uprawnienia do pływania po Zatoce Puckiej. Zresztą naszym tramwajem już zainteresował się Puck, który rozważa uruchomienie rejsów do Kuźnicy. Naszą ofertę kierujemy głównie do miast, czyli miejskich zakładów komunikacji, ale nie wykluczamy też zainteresowania armatorów prywatnych - mówi Sikorski.

Transport rzeczny to nie wszystko. TW15M świetnie poradzi sobie też na jeziorach, zwłaszcza że można wyposażyć go w różny napęd, hybrydowy czy całkowicie elektryczny lub solarowy. Na razie z własnych środków gdyńska firma wybudowała jeden 15 m statek, ale na zamówienie może zbudować wersję większą, bo aż 19,5 m, która będzie mogła zabrać na pokład 88 pasażerów.

Jak zapewnia Andrzej Sikorski, tramwaj ma wiele zalet, przede wszystkim jest tani w stosunku do oferty konkurencji i tanie jest jego utrzymanie.

- Klasyczna jednostka tego typu, zwykle stalowa kosztuje ok. 2 mln zł. Nasz tramwaj jest aluminiowy. Koszt budowy to zaledwie 1,3 mln zł, a czas realizacji nie przekracza 6 miesięcy - zachwala Sikorski. - Przede wszystkim jednak jest tani w utrzymaniu. Przeliczyliśmy, że koszt przewozu jednego pasażera z Gdyni do Helu, to 54 grosze. Klasyczną jednostką wychodzi to ok. 5 zł. Liczę więc na to, że włodarze wezmą do ręki kalkulatory i... podejmą słuszną decyzję - dodaje Sikorski.

Wodowanie i chrzest tramwaju wodnego.

Opinie (76)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Monika Płocke

Banking Technology, Head of Change and Technology Capabilities w Nordea Bank AB. Absolwentka...