• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Słowa roku: pandemia, inflacja, kryzys

Robert Kiewlicz
11 grudnia 2021 (artykuł sprzed 1 roku) 
Najnowszy artykuł na ten temat Zerowy VAT na żywność do połowy 2023 r.
Z konsekwencjami kryzysu społecznego i gospodarczego do jakiego doprowadziła pandemia koronawirusa będziemy zmagać się jeszcze przez wiele lat. Z konsekwencjami kryzysu społecznego i gospodarczego do jakiego doprowadziła pandemia koronawirusa będziemy zmagać się jeszcze przez wiele lat.

Pandemia zmieniła nasz życie codzienne, zwyczaje, wpłynęła na relacje międzyludzkie. Nie ma chyba dziedziny, której by nie dotknęła. To na nią można też zrzucić, w dużej mierze, winę za rosnącą inflację i stan w jakim znalazła się polska i światowa gospodarka. Czy jednak pandemię można winić za wszystko i jakie jeszcze czynniki wpływają na rozwój naszej gospodarki zapytaliśmy pomorskich przedsiębiorców i ekonomistów.



Ceny paliwa i energii. Rządowe obniżki będą kosztowały ponad 1,5 mld zł



Czy niepokoi cię wzrost inflacji w Polsce?

- Najważniejszym obecnie problemem gospodarki polskiej i polityki gospodarczej są: wysoka inflacja i potencjalne konsekwencje utrzymującej się pandemii. Są to realne wyzwania polityczne dla rządzących, bo mają wysoki rezonans społeczny - mówi dr Zbigniew Markowski, prezes zarządu OM Finance i członek Rady Gdańskiego Klubu Biznesu - A rząd sobie nie radzi z tymi problemami. Osobiście jednak uważam, że rośnie ponownie rola czynników długofalowych, które mogą zaważyć na rozwoju polskiej gospodarki, a w konsekwencji spowolnić tempo dochodzenia do poziomu życia czołowych krajów Unii Europejskiej.
Według Markowskiego wpływ na obecnie wysoki poziom inflacji mają czynniki zewnętrzne. Są to :

  • tendencja wzrostowa cen nośników energii na rynkach światowych (m.in. z powodu niskiej podaży),
  • wzrost cen surowców rzadkich, z których produkuje się komponenty technologiczne np. do przemysłów przetwórczych (komputerowego, telekomunikacyjnego, samochodowego, farmacji)
  • skokowy wzrost kosztów transportu i logistyki.

Zmiany cen towarów i usług konsumpcyjnych w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego (w procentach).
Zmiany cen towarów i usług konsumpcyjnych w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego (w procentach).

- Z konsekwencjami kryzysu społecznego i gospodarczego do jakiego doprowadziła pandemia koronawirusa będziemy zmagać się jeszcze przez wiele lat. Patrząc w skali makro należy podkreślić, że większość krajów, aby ratować gospodarkę uruchomiło programy pomocowe, często decydując się na dodruk "pustego" pieniądza - dodaje dr Zbigniew Canowiecki, prezydent Pracodawców Pomorza. - Do tego należy dodać, że w Polsce spadająca wydajność pracy wraz z rosnącymi płacami stanowi mieszankę gwarantującą wzrost inflacji. Niestety inwestycje własne przedsiębiorstw, które mogłyby być dźwignią wzrostu gospodarczego przez ostanie lata wykazują tendencję spadkową. Dlatego też sytuacja w 2022 roku mocno dotknie portfeli Polaków. Średnioroczna inflacja może wynieść nawet 6 proc., czyli więcej niż w 2021 roku. Z kolei wzrost PKB może słabnąć z każdym kolejnym kwartałem.

Przedsiębiorcy źle oceniają politykę fiskalną



Jak zaznacza Markowski, problemy gospodarki światowej to tylko jedna strona medalu.

Będą kolejne podwyżki stóp procentowych. Działania RPP niewystarczające



- Katalizatorem są błędy polityki monetarnej i fiskalnej rządu. W zakresie polityki monetarnej Narodowy Bank Polski oraz Rada Polityki Pieniężnej za długo nie dostrzegały źródeł pełzającej inflacji obecnych w polskiej gospodarce (nieuchronnego wzrostu cen regulowanych, czyli energii, ciepła oraz utylizacji odpadów komunalnych). Do tego doszła fatalna w skutkach i nieprofesjonalna komunikacja z rynkami finansowymi i kapitałowym - komentuje Zbigniew Markowski. - Z kolei polityka fiskalna: "atomowe", a nie selektywne wsparcie finansowe dla przedsiębiorstw w kolejnych falach pandemii, utrzymywanie nieafektywnych programów społecznych, podnoszenie co roku poziomu płacy minimalnej oraz mała efektywność inwestycji publicznych, zwłaszcza przekopu Mierzei Wiślanej, Centralnego Portu Komunikacyjnego, spiętrzenie w tym samym czasie projektów budowy dróg i autostrad oraz modernizacji linii kolejowych, czy wreszcie zakupów dokonywanych przez resort obrony. Do tego dochodzi manipulacja w finansach  publicznych, poprzez wyprowadzanie wydatków do różnych funduszy celowych oraz finansowanie za ich pomocą projektów społecznych i osłabiających skutki pandemii. Osobnym zagadnieniem jest nadregulacja  gospodarki,  skomplikowanie polityki podatkowej i tragiczne osłabienie instytucji prawnych wraz ze słabością przepisów prawa czy wreszcie wydatki na zdrowie i oświatę.
Roczne wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych od 1950 roku. Roczne wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych od 1950 roku.

Wysoki inflacja to problem dla pracownika i pracodawcy



Inflacja konsumencka w Polsce wyniosła 7,7 proc. w ujęciu rocznym według wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego za listopad 2021 r. Oznacza to mocne przyspieszenie wzrostu cen. W październiku inflacja wynosiła 6,8 proc.

- Dla biznesu, przedsiębiorców, a także dla gospodarstw domowych, wysoka inflacja jest dużym problemem. Rosną koszty - materiałów, półproduktów, podwykonawstwa, usług. Chcąc zachować efektywność, trzeba te rosnące koszty jakoś "bilansować" wyższymi przychodami (zakładając, że optymalizację kosztową mamy za sobą, a redukcja zatrudnienia czy zmniejszenie skali biznesu nie jest naszym celem). W prostym przełożeniu oznacza to podnoszenie cen oferowanych usług czy produktów, a nie wszędzie, nie w każdej branży jest to takie proste, zwłaszcza że wielu firmom pandemia utrudnia prowadzenie działalności czy rozwój. Do tego dochodzi naturalna w przypadku tak dużej inflacji presja płacowa, z którą muszą się zmierzyć pracodawcy - w końcu ich pracownikom z miesiąca na miesiąc też zostaje coraz mniej w portfelu. I tutaj znowu - podniesienie wynagrodzenia musi mieć swoje pokrycie w efektywności biznesowej, przychodach, marży. Pandemia i obecna sytuacja rynkowa wymagają dużej rozwagi, ale też odwagi podejmowanych decyzji biznesowych - mówi Marcin Uske, właściciel agencji Around Brand Consulting.

Negatywny wpływ pandemii na gospodarkę



Tyle jeśli chodzi o pandemię i jej wpływ na gospodarkę mówią przedsiębiorcy, a co o tym myślą ekonomiści?

Oszczędzanie w dobie rosnącej inflacji. Niskie stopy i wysokie ceny



- Nie ma chyba dziedziny życia, która by nie odczuła skutków pandemii. Zdecydowanie na nią zrzucić można winę za to, w jakim stanie są gospodarki. Inną kwestią są mniej lub bardziej skuteczne albo z drugiej kompletnie nieudolne działania rządów w zakresie ratowania gospodarek z opresji - twierdzi dr Monika Szyda, z  Wydział Zarządzania i Nauk o Jakości Uniwersytetu Morskiego w Gdyni.
Skutki pandemii Covid-19 w ogólnym rozrachunku są oczywiście głównie negatywne z punktu widzenia ekonomiczno-społecznego:

  • wszystkie gospodarki wyhamowały, wzrost gospodarczy albo drastycznie został spowolniony, albo wręcz nastąpiła recesje w gospodarkach;
  • straty z tytułu niemożności prowadzenia działalności w większości branż z uwagi na lockdown, problemem także opóźnienia w płatnościach, zwolnienia pracowników, bankructwa;
  • problemy logistyczne, nieciągłość produkcji, trudności z dostępem do surowców zaburzyły poważnie większość procesów produkcyjnych;
  • pomimo częściowego oswojenia się z pandemią, w dalszym ciągu panuje niepewność co do przyszłości, co utrudnia planowanie inwestycji i długoterminowych założeń działalności, firmy wciąż działają w oparciu o cele związane z przetrwaniem;
  • inflacja zaczyna urastać do poziomów, które stają uciążliwe;
  • funkcjonujemy w warunkach reżimowych, podporządkowując się pod rozmaite zakazy i nakazy ustalane przez państwo, podczas, gdy wpływ państwa na życie społeczno-gospodarcze dotychczas nie był aż tak duży;
  • nie brakuje negatywnych skutków społecznych - ludzie, choć może coraz mniej, ale jednak wciąż się izolują, cierpią kontakty towarzyskie, narastają napięcia domowe, problemy natury zdrowotnej i psychicznej.

Pandemia to czas poważnych wyzwań



Pandemia Covid-19 to dla gospodarek czas poważnych wyzwań. Jednak według dr Marka Szymańskiego z Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku, dla niektórych branż i państw mogą one stać się fundamentalnymi problemami, ale mogą być też szansą.

Dodatek energetyczny. Dopłaty do wysokich rachunków za energię



- Ograniczanie lub zamknięcie niektórych działalności przyczyniło się do powstania recesji w 2020 roku. Tarcze antykryzysowe - mające ograniczyć skutki lockdownu - spowodowały wzrost cen. W skali światowej Covid-19 doprowadził do zatorów dostaw i rosnących kosztów importu z Chin - mówi dr Szymanski. - Z drugiej strony na pandemii korzystały takie działalności jak: dostawy kurierskie, usługi informatyczne i branża farmaceutyczna. Zapewne skala pozytywnych efektów nie dorówna skutkom negatywnym, ale niektóre z tych ostatnich mogą przynieść światu coś pozytywnego. Emisja dwutlenku węgla w zeszłym roku była mniejsza o prawie 6 proc. Pandemia nie jest zapewne początkiem końca globalnej gospodarki, ale może ograniczyć jej zakres. Pandemiczne problemy Chin i rosnące koszty transportu mogą pomóc innym rosnącym gospodarkom w zwiększeniu swej pozycji.
- Zmienił się też sposób konsumpcji - częściej korzysta się z internetu, co wpłynęło na rozwój e-usług, ale spowodowało upadek sklepów stacjonarnych - mówi dr inż. Anetta Waśniewska, adiunkt z Zakładu Zarządzania i Ekonomii UM w Gdyni. - Ograniczona została konsumpcja odzieży, obuwia itp. - siedząc w domu tego nie potrzebujemy. Środowisko trochę "odetchnęło" - mniej spalin, bo siedzieliśmy w domu. Nastąpiła racjonalizacja np. zużycia energii, bo pracownik/domownik sam ponosił ten wydatek.

Średnia kwota zaległości to 28 677 zł. Który rachunek przełożyć na później?



- Można dostrzec pozytywne, bardziej pro-pracownicze zachowania menadżerów - jest ono coraz bardziej pro-społecznie. Utrzymuje się troska o pracownika, o jego bezpieczeństwo fizyczne i psychiczne - dodaje dr Katarzyna Szelągowska-Rudzka z Uniwersytetu Morskiego. - Zaczyna być widoczne większe zaangażowanie po stronie firm w budowanie kapitału społecznego - ma miejsce wzrost orientacji na pracownika - komunikacja, szkolenia, motywacja. Pandemia staje się testem relacji z interesariuszami. Menedżerowie uczą się rozwiązywania zupełnie nowych problemów i podejmowania zupełnie nowych wyzwań.

Nie na wszystko wirus wpływa negatywnie



Nie na wszystko pandemia miała negatywny wpływ. Są branże, które pomimo, a czasami ze względu na pandemię, szybko się rozwijają (np. firmy informatyczne, dostawcze i kurierskie, handlu internetowego).

Podwyżki cen energii. Prąd i gaz będą jeszcze droższe



- Nastąpił rozwój wszelkich e-usług (zwłaszcza administracyjnych czy medycznych), kontaktów online, pracy i nauki zdalnej czego wcześniej nie doświadczaliśmy, a w związku z tym zwiększenie umiejętności internetowych społeczeństwa, spowodowane digitalizacją. Korzyści te są jednak nieco neutralizowane przez spolaryzowaną ocenę tej zdolności - następuje już pewne znużenie, widać mniejszą efektywność, niż gdy kontakty są tradycyjne - dodaje dr Szyda. - Rozwój usług marketingu elektronicznego w związku z przenoszeniem tam działalności gospodarczej w czasie pandemii, firmy uczą się rozpoznawać nowe potrzeby klientów. Większa tendencja do eksperymentów i dywersyfikacji w przedsiębiorstwach w zakresie np. oferty, ma miejsce outsourcing produkcji, odkrywane są nowe kanały dystrybucji, nowe rynki zbytu.

Opóźnienia w portach. Zanim kupisz prezent, sprawdź dostępność



- Wielu przedsiębiorców wykazuje się niezwykłą kreatywnością zmieniając swoje plany, założenia rozwojowe, organizację pracy i nawet się przebranżawiając. Na Pomorzu poza kilkoma państwowymi firmami o pozycji prawie monopolistycznej (np. Energa czy Lotos) działają firmy prywatne i właściciele ratując często swój dorobek życia zmuszeni są do podejmowania najtrudniejszych decyzji. I je podejmują - dodaje Zbigniew Canowiecki. - Dlatego też z takim niepokojem obserwują niezbyt spójne i konsekwentne decyzje władz odpowiedzialnych za wprowadzanie obostrzeń pandemicznych. Obawy ich budzi również gwałtowny wzrost cen materiałów potrzebnych do produkcji, usług i budownictwa. Z kolei spadająca wartość złotówki pogarsza sytuację finansową firm, których produkcja oparta jest na importowanych komponentach. Jeżeli do tego dodamy niepewność prawną oraz zmieniające się przepisy podatkowe, to bardzo trudne jest przekonywanie przedsiębiorców do inwestowania w rozwój swoich firm.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (133)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Krzysztof Stepokura

Prezes formy Eurotel. W 1994 roku założył firmę telekomunikacyjną Martel, która od 1996 roku była...

Najczęściej czytane