stat

Terminal gazowy na Pomorzu. Lotos szykuje się do inwestycji

Od 2015 roku pływający terminal LNG działa w litewskim porcie Kłajpeda. To specjalny statek z instalacjami do magazynowania, przeładunku i regazyfikacji gazu skroplonego.
Od 2015 roku pływający terminal LNG działa w litewskim porcie Kłajpeda. To specjalny statek z instalacjami do magazynowania, przeładunku i regazyfikacji gazu skroplonego. źródło:Höegh LNG

Coraz bliżej budowy terminalu gazowego na Pomorzu. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, są już gotowe plany tej inwestycji. Budowę pływającego terminalu do odbioru gazu LPG oraz regazyfikowanego gazu skroplonego LNG na Zatoce Puckiej zapowiadano od dawna, kilka lat temu projekt trafił jednak do szuflady. Teraz został odkurzony, a Grupa Lotos już przymierza się do zakupu gazu ze Stanów Zjednoczonych i planuje budowę nowych instalacji w rafinerii właśnie z myślą o gazoporcie. Z gazu produkowany ma być propylen.



Co jest największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego kraju?

całkowite uzależnienie się od dostaw zagranicznych

34%

wyczerpanie krajowych zasobów

5%

zbyt małe inwestycje w rozwój, poszukiwania i wydobycie

14%

zaprzestanie rozwoju i wykorzystania odnawialnych źródeł energii

26%

zablokowanie dostaw surowców z Rosji

21%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 311
Terminal gazowy na Pomorzu to odświeżony projekt, w którego budowę miało być zaangażowane Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Plany realizacji inwestycji sięgają 2008 roku, a jej koszt szacowano wówczas na ok. 800 mln zł. W 2010 roku zawieszono jednak inwestycję, a jednym z powodów było to, że nie trafiła ona na listę projektów energetycznych, które dofinansować miała Unia Europejska.

Pływający terminal ma być częścią podmorskiego gazociągu o długości ok. 40 km, łączącego magazyny gazu w Kosakowie ze stacją redukcyjno-pomiarową Grupy Lotos. Według planów punkt przeładunkowy zlokalizowany ma być na wodach Zatoki Puckiej, w odległości ok. 7 km od miejscowości Mechelinki. Terminal ma w ciągu roku odbierać do 1,5 mld m sześc. gazu.

Lotos nie che komentować projektu budowy gazoportu. Nie wiadomo też jak na razie, kto będzie finansował inwestycję. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, spółka przygotowuje się jednak do negocjacji dostaw gazu ze Stanów Zjednoczonych. Lotos miałby uczestniczyć w tzw. zakupach grupowych wraz z innymi polskimi spółkami.

Lotos szykuje się do nowych inwestycji


Koncern zainteresowany jest dostawami LPG ze względu na plany budowy instalacji do produkcji propylenu. Koszt nowej inwestycji szacowany jest na 3 do 6 mld zł. Chodzi o budowę instalacji produkującej propylen metodą PDH. Podobny projekt ma w planach Grupa Azoty. Jej inwestycja w Policach pozwoli na produkcję 400 tys. ton propylenu rocznie.
Lokalizacja terminalu gazowego na Zatoce Puckiej.
Lokalizacja terminalu gazowego na Zatoce Puckiej. źródło: Trojmiasto.pl

Propylen jest jedną z dwóch podstawowych, obok etylenu, substancji będących bazą do wytwarzania dalszych półproduktów chemicznych. Wykorzystywany jest między innymi do produkcji: rozpuszczalników, farb akrylowych, kwasu akrylowego oraz polipropylenu znajdującego zastosowanie w przemyśle włókienniczym, samochodowym, a także w produkcji opakowań. Obecnie Polska jest importerem propylenu. Rocznie sprowadzamy ok. 150 tys. ton tego surowca.

To nie pierwsza próba inwestycji Lotosu w branżę chemiczną. W grudniu 2013 roku Grupa Lotos i Grupa Azoty podpisały porozumienie w sprawie powołania spółki celowej i wykonania pełnego studium wykonalności inwestycji w Gdańsku. Chodziło o fabrykę petrochemiczną, jaka miała zostać wybudowana w sąsiedztwie Lotosu. Koszt inwestycji szacowano wstępnie na 12 mld zł. Prace nad projektem trwały ponad rok. Lotos rozpoczął nawet wykup potrzebnych działek, których łączna powierzchnia to ok. 13 ha. W październiku ub. roku Lotos kupił 8,2 ha od InvestGda. Chodzi o tereny na wschód od rafinerii, pomiędzy ulicami Benzynową i Płońską. Budowa miała się rozpocząć w 2016 roku. Uruchomienie zakładu planowano na 2019 r. W 2015 roku, ze względu na trudną sytuację rynkową, spółki podjęły decyzję o odłożeniu realizacji projektu.

Pływający terminal działa już na Litwie

Od 2015 roku pływający terminal LNG działa w litewskim porcie Kłajpeda. To gazowiec adaptowany na potrzeby magazynowania i regazyfikacji gazu skroplonego, typu FSRU (Floating Storage and Regasification Unit). Zakotwiczony jest w pobliżu specjalnie przygotowanego dla niego nabrzeża.

- Jednostkę nazwano symbolicznie "Independence", gdyż ma ona zagwarantować Litwie, a docelowo regionowi państw bałtyckich, niezależność energetyczną. Wciąż trudno przewidzieć, czy ten projekt realizowany z pobudek politycznych w ciągu najbliższych lat stanie się rentowną inwestycją. Gazowiec, który zakotwiczył w Kłajpedzie, został zbudowany w Korei Południowej na zlecenie norweskiej spółki Höegh LNG, która jest jego właścicielem. Litwa podpisała z nią umowę o leasingu - przez 10 lat Litwa ma zapłacić norweskiej spółce ok. 690 mln dolarów (koszty leasingu przez pierwsze dwa lata mają nie przekraczać sumy 156,2 tys. dolarów dziennie). Litwa zapewniła sobie w kontrakcie opcję kupna jednostki, w celu jej eksploatowania przez kolejne 30 lat. To unikatowe rozwiązanie przy tego typu konstrukcjach - FSRU są oferowane wyłącznie jako leasing i tylko Litwa ma opcję wykupu. Po wykorzystaniu tej możliwości koszt utrzymania terminalu spadłby o 50 proc. - twierdzi Joanna Hyndle-Hussein z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Indpendence ma ok. 300 m długości i ma na pokładzie cztery zbiorniki mogące pomieścić 170 tys. m sześc. LNG.


Indpendence ma ok. 300 m długości i ma na pokładzie cztery zbiorniki mogące pomieścić 170 tys. m sześc. LNG - z tego powodu terminal nie może przyjmować największych gazowców Q-Flex i Q-Max, mieszczących ponad 200 tys. m sześc. LNG. Płynny surowiec po regazyfikacji jest natychmiast wtłaczany do sieci.

Obecnie jedynym zakontraktowanym dostawcą gazu do terminalu jest norweski Statoil. Gaz dostarczany przez Norwegów jest jednak w chwili obecnej droższy niż ten, jaki Litwa dostaje z sieci Gazpromu. Kwestia litewskiego terminalu staje się więc dyskusyjna. Pojawiają się też głosy, że w tej sprawie kwestie polityczne przesłoniły rachunek ekonomiczny.

Magazyny PGNiG czekają na gaz

Jednym z powodów budowy pływającego terminalu miały być nowe magazyny w PGNiG w Kosakowie. Magazyn w kawernach solnych, składający się z części napowierzchniowej i górniczej rozpoczął działalność na początku 2014 roku. Docelowo w ramach inwestycji do 2021 roku ma powstać około 300 mln m sześc. pojemności magazynowych.

Zwiększanie zdolności magazynowych gazu ziemnego jest obok budowy terminalu LNG w Świnoujściu, terminalu naftowego PERN w Gdańsku, rozbudowy Naftoportu i połączeń sieci gazowych między państwami Europy Środkowo-Wschodniej oraz eksploatacji krajowych złóż gazu i ropy naftowej, ważnym elementem w umacnianiu polskiego bezpieczeństwa energetycznego.

Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor (opcjonalny):
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 80)

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Moim zdaniem

Strefa start-up

Najczęściej czytane