Orlen wchłania Lotos. Wielka szansa czy odwet na niepokornym regionie?

Najnowszy artukuł na ten temat

Prawie 1,4 mld zł straty Lotosu za I półrocze 2020 roku

Daniel Obajtek i posłowie oraz samorządowcy pod Lotosem.

Rozbiór jednego z filarów pomorskiej gospodarki, zemsta na niepokornym regionie, groźna dla rynku i konkurencji decyzja oraz straty liczone w milionach złotych dla samorządów. To tylko część zarzutów jakie postawili pomorscy samorządowcy i posłowie Platformy Obywatelskiej podczas konferencji w sprawie fuzji PKN Orlen i Grupy Lotos, która odbyła się na parkingu pod siedzibą Grupy Lotos. Podczas konferencji do grupy dziennikarzy nagle dołączyli: prezes PKN Orlen, Daniel Obajtek, prezes Grupy Lotos - Paweł Majewski oraz duża grupa pracowników koncernu. Prezes Obajtek początkowo częstował kawą, jednak w końcu zaczął odpowiadać na stawiane przez lokalnych polityków zarzuty.



Przypomnijmy, że we wtorek Komisja Europejska wydała warunkową zgodę na przejęcie Grupy Lotos przez PKN Orlen. Zatwierdzenie transakcji uzależniono od pełnego wywiązania się ze zobowiązań przedstawionych przez PKN Orlen.

Konferencja posłów i samorządowców pod Lotosem


Fuzja groźna dla rynku i gospodarki



- Lektura warunków jakie należy spełnić, aby mogło dojść do fuzji Orlen-Lotos jest wstrząsająca. Widać rozbiór, rozparcelowanie Lotosu, który traci praktycznie sieć stacji benzynowych, na których wyhodowany ma być zagraniczny konkurent. Ja w tym sensu gospodarczego nie widzę. Być może tylko rozpaczliwą potrzebę pieniędzy dla budżetu. Jeśli jednak nie chodzi o to, to widzę w tym polityczny odwet na niepokornym regionie, który nie dał się oszukać i nie głosuje po myśli Jarosława Kaczyńskiego - mówił europoseł Janusz Lewandowski.
- Lotos to jeden z dwóch głównych fundamentów pomorskiej gospodarki. Rozbiór Lotosu jest potężnym uderzeniem nie tylko w region, ale w całość polskiej gospodarki. Jeszcze jako prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wielokrotnie występowałem przeciwko planom fuzji zwracając uwagę na potrzebę utrzymania konkurencyjnego rynku w sektorze paliwowym. Mamy do czynienia z próbą zbudowania monopolu - wtórował mu poseł PO, Tadeusz Aziewicz. - Przestrzegaliśmy przed tym wcześniej, natomiast Komisja Europejska nakładając określone warunki w pełni potwierdziła, że ta fuzja jest groźna dla konkurencyjnego rynku. Warunki KE są drakońskie. Ich efektem będzie budowa konkurenta, którym nie będzie polska firma, tylko jakiś zagraniczny byt, miejmy nadzieję, że nie rosyjski. Kontynuowanie tej fuzji jest sprzeczne z polską i pomorską racją stanu i wzywam rząd Prawa i Sprawiedliwości do jej zaniechania.

Daniel Obajtek i posłowie oraz samorządowcy pod Lotosem.


Milionowe straty dla budżetów samorządów



Swoje zaniepokojenie wyrazili także przedstawiciele władz samorządowych.

- Grupa Lotos budowana przez kilkadziesiąt lat, przez najlepszych i najbardziej światłych mieszkańców Pomorza, jest fundamentem pomorskiej gospodarki. Dzisiaj prezes Daniel Obajtek, który nie jest związany z Pomorzem, nie ma tutaj korzeni, prowadzi politykę w imieniu obozu rządzącego zmierzającą do rozebrania aktywów Grupy Lotos. My się na to nie zgadamy. Lotos to, z punktu widzenia samorządu, ok. 70 mln zł wpływów z podatku CIT. Nie chcemy stracić ani podatków, ani znakomitej kadry, ani potencjału Lotosu - powiedział marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk.
Natomiast Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, oznajmiła, że przyjęcie warunków Komisji Europejskiej oznacza, że znak Lotosu, pod którym odbywa się konferencja można właściwie zdjąć.

- Znak jest symbolem potężnej grupy, która bardzo konsekwentnie była budowana na Pomorzu. Grupy, która jest nie tylko kompletnym przedsiębiorstwem, ale przynosi też bardzo duże wpływy nie tylko do budżetu Gdańska, ale budżetu wszystkich Polek i Polaków. W przeciwieństwie do PKN Orlen znak Lotosu nie jest czerwono-biały, ale jest bardziej polski niż znak PKN Orlen. W PKN Orlen udziały państwa wynoszą 27,5 proc. Udziały Skarbu Państwa w Lotosie to ponad 50 proc. - mówiła Dulkiewicz. - Czy dzisiaj możemy czuć się zagrożeni tym, że firma z biało-czerwonym logo i nazwą nawiązującą do naszego symbolu narodowego, przejmuje strategiczne dziedziny gospodarki? Ja się czuję zagrożona.
Podczas spotkania z przedstawicielami związków zawodowych działajacych w Grupie Lotos, prezes PKN Orlen Daniel Obajtek zapewnił, że w związku z fuzją nie będzie zwolnień grupowych.
Podczas spotkania z przedstawicielami związków zawodowych działajacych w Grupie Lotos, prezes PKN Orlen Daniel Obajtek zapewnił, że w związku z fuzją nie będzie zwolnień grupowych. fot. Twitter/DanielObajtek

Obajtek zapewnia, że fuzja się opłaca



W pewnym momencie do konferencji zorganizowanej przez posłów i samorządowców dołączył prezes PKN Orlen Daniel Obajtek w towarzystwie Pawła Majewskiego, prezesa Lotosu oraz dużej grupy pracowników. Prezes Obajtek witał się i częstował kawą, jednak po chwili zabrał głos i wdał się w polemikę z organizatorami konferencji i zapewnił o tym, że planowana fuzja będzie korzystna nie tylko dla regionu, ale dla wszystkich.

Wcześniej tego dnia, w siedzibie Lotosu, odbyła się konferencja dotycząca planowanej fuzji. Daniel Obajtek spotkał się także z przedstawicielami związków zawodowych. Jak poinformowali nas związkowcy, podczas godzinnego monologu powtórzył wcześniejsze zapewnienia o braku zwolnień i szansach rozwojowych, jakie stoją przed Grupą Lotos po fuzji.

- Nie wszyscy podzielają ten zaskakująco ogromny optymizm prezesa Obajtka. Jednak o tym, kto ma rację przekonamy się za jakiś czas - powiedział nam jeden ze związkowców uczestniczących w spotkaniu.
Pod koniec sierpnia 2020 roku ma rozpocząć się proces negocjacji pakietu socjalnego ze stroną społeczną w Grupie Lotos.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Zbigniew Canowiecki

Prezes Zarządu „Pracodawców Pomorza”. Jest absolwentem Politechniki Gdańskiej....