Port Gdańsk. Jest spadek w przeładunkach, ale wzrost w rankingu

Pomimo spadków udało się utrzymać dobre wyniki finansowe. Wolumen przeładunków na poziomie 48 mln ton przełożył się na przychody w wysokości 254,8 mln zł i na zysk na poziomie 65 mln zł.
Pomimo spadków udało się utrzymać dobre wyniki finansowe. Wolumen przeładunków na poziomie 48 mln ton przełożył się na przychody w wysokości 254,8 mln zł i na zysk na poziomie 65 mln zł. fot. ZMPG

Jest spadek, ale tylko o 7,9 proc., są mniejsze przychody, ale tylko o 1 proc. Port Gdańsk podsumował wyniki za ubiegły rok. Choć praca w warunkach pandemii nie należała do komfortowych, to udało się pomimo spadków awansować do grona 20 największych portów w Europie. A w tym roku? Rozpoczęto poszukiwania inwestora dla spółki Port Gdański Eksploatacja.



W ubiegłym roku w Porcie Gdańsk przeładowano 48 mln ton towarów. To dobry wynik zwłaszcza w sytuacji, gdy pandemia uderzyła w gospodarkę.

- Porty są czułym barometrem gospodarki. Szybko odczuwają skutki zaburzenia łańcuchów logistycznych, zarówno w popycie, jak i podaży. Też zanotowaliśmy spadki, ale stosunkowo niewielkie w skali tego z czym mieliśmy do czynienia - powiedział Adam Kłos, dyrektor handlowy Zarządu Portu Morskiego Gdańsk.

Port Gdańsk trzeci na Bałtyku



Przypomnijmy, że w 2019 roku przeładunki osiągnęły ponad 52 mln ton. Utrzymanie takiego wyniku w 2020 roku było trudne jednak nie tylko z powodu pandemii. Jak zauważają przedstawiciele władz portu, tzw. kryzys chlorkowy (zanieczyszczenie paliw dostarczanych z Rosji ropociągiem) wpłynął na znaczny wzrost przeładunków paliw w 2019 roku i na ładunki w ogóle, dlatego tamten rok jest trudnym odnośnikiem.


- Najtrudniejsza dla nas była pierwsza połowa roku. Wówczas zanotowaliśmy największe spadki w przeładunkach. Było to nawet 15 proc. na minusie. Kolejne miesiące przyniosły naturalne odbicie, a rok 2020 udało się zamknąć tylko z niewielkim spadkiem w stosunku do rekordowego roku 2019 - powiedział Łukasz Greinke, prezes ZMPG.

Gospodarka morska w Trójmieście



A wyniki okazały się na tyle dobre, że pozwoliły Gdańskowi awansować do grona 20 największych portów w Europie. Udało się pobić porty w Dunkierce (-16 proc.) i Genui (-14 proc.), dla których ubiegły rok nie był łaskawy. Jak zauważają władze portu, na tle portów z "dwudziestki", Port Gdańsk ze spadkiem na poziomie 7,9 proc., poradził sobie nieźle. Jak wygląda ten ranking dokładnie jeszcze nie wiadomo, trzeba poczekać na wszystkie dane za 2020. Wiadomo, że doszło do przetasowań i jesteśmy w gronie największych, ale nie ma jeszcze podziału kolejnych miejsc. Na podium raczej nic się nie zmieni. Pierwsza trójka to porty w Rotterdamie, w Antwerpii, w Hamburgu.

Główną grupą ładunków w Gdańsku jest drobnica, w skład w której wchodzi też drobnica skonteneryzowana. Stanowi ona prawie połowę przeładunków w Porcie Gdańsk, czyli 46 proc. Kolejnym znaczącym segmentem są paliwa płynne (29 proc.), węgiel (12 proc.), inne ładunki masowe (9 proc.). oraz zboże (3 proc.). Spadki dotknęły wielu grup towarowych, zwłaszcza drobnicy (-3,4 proc.) i paliw (-29 proc.). Duże tąpniecie odnotowano w branży automotive, czyli przeładunkach samochodów (- 45,6 proc.). Praktycznie nie odbywał się ruch cruiserów, czyli statków wycieczkowych. W ubiegłym roku planowano 84 zawinięcia, a było tylko 6.


Zmieniła się też struktura statków przybywających do Portu Gdańsk. W 2019 roku było ich 3037, a w 2020 roku aż 3051. Jednak były to jednostki mniejsze, dlatego GT (pojemność brutto statku) w 2019 roku wyniosła aż 20 902, a w roku ubiegłym przy większej ilości jednostek, tylko 19 737 GT. Jak tłumaczą władze portu, przewoźnicy szybko reagowali i czasem zmuszeni byli rezygnować z dużych jednostek. Na tym zyskał Port Wewnętrzny, w którym był większy ruch.

Cztery oferty na budowę Portu Zewnętrznego w Gdyni



Pomimo spadków udało się utrzymać dobre wyniki finansowe. Wolumen przeładunków na poziomie 48 mln ton przełożył się na przychody w wysokości 254,8 mln zł i na zysk na poziomie 65 mln zł.

Na spotkaniu dotyczącym wyników, władze portu ogłosiły też, że szukają inwestora dla spółki Port Gdański Eksploatacja. Jest to firma operatorska, która od lat czeka na decyzje ws. rozwoju i przyszłości. ZMPG zdecydował się na sprzedaż pełnego pakietu akcji. PGE świadczy usługi w zakresie przeładunków i składowania towarów w obrocie międzynarodowym. Prowadzi działalność na wyjątkowo atrakcyjnym terenie, o znacznym potencjale inwestycyjnym.



"Nasz zakład umiera". Pracownicy Portu Gdańskiego Eksploatacji znów protestują



- Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do przeprowadzenia tego procesu. Włożyliśmy dużo pracy w precyzyjne przygotowanie postępowania, które ma wyłonić przyszłego inwestora. Mamy pozytywną opinię Rady Nadzorczej, co do rozpoczęcia tego procesu. Znalezienie inwestora dla tych terenów umożliwi jeszcze bardziej dynamiczny rozwój Portu Wewnętrznego, który pomimo pandemii zakończył 2020 rok z ponad 15-procentowym wzrostem - dodał prezes Łukasz Greinke.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (50)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Ludzie biznesu

Magdalena Budnik

Odpowiedzialna za kształtowanie i realizację strategii finansowej i budżetu firmy, a także...

Najczęściej czytane