stat

Port Gdański Eksploatacja. Marin Hili pisze do ministra

Najnowszy artukuł na ten temat

Nowy terminal w gdańskim porcie. Anwil pracuje nad koncepcją

Port Gdański Eksploatacja jest spółką operatorską, zajmującą się obsługą ładunków na obszarze wewnętrznego portu gdańskiego.
Port Gdański Eksploatacja jest spółką operatorską, zajmującą się obsługą ładunków na obszarze wewnętrznego portu gdańskiego. fot. Port Gdański Eksploatacja

Maltańska spółka zainteresowana kupnem udziałów w Porcie Gdańskim Eksploatacja nie daje za wygraną. W liście do ministra skarbu prosi o wyjaśnienia, m.in. o rolę resortu w tej sprawie. A co dalej z rozpoczętym procesem sprzedaży? W tym tygodniu sprawą ma się zająć Rada Nadzorcza gdańskiego portu.


Co najbardziej utrudnia rozwój naszych portów morskich?

polityka gospodarcza kolejnych rządów 62%
mała liczba inwestycji 7%
czasochłonne i kosztowne procedury 16%
wysokie podatki 15%
zakończona Łącznie głosów: 150

"Działając w imieniu Mariner Capital Limited z siedzibą w St. Julians, Malta, jako prezes zarządu tejże spółki zwracam się do Pana z prośbą o wyjaśnienie przyczyn, z powodu których Skarb Państwa uniemożliwił zawarcie przez Mariner Capital Limited umowy nabycia akcji w kapitale zakładowym spółki Port Gdański Eksploatacja od spółki Zarząd Morskiego Portu Gdańsk" - napisał Marin Hili, prezes zarządu Mariner Capital Limited. W długim liście skierowanym do ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego punktuje cały proces sprzedaży.

Przypomnijmy, pod koniec ub. roku zarejestrowana na Malcie spółka Mariner Capital Limited otrzymała wyłączność na ustalenie z PGE szczegółów umowy przejęcia. Spółka była już pewna tej transakcji. Złożyła nawet w tej sprawie wniosek do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ogłosiła także wstępne plany inwestycyjne. Nawet porozumiała się w sprawie pakietu socjalnego ze związkami zawodowymi. W połowie stycznia tego roku Rada Nadzorcza Zarządu Morskiego Portu Gdańsk miała wydać ostateczną opinię na temat zakupu Port Gdański Eksploatacja spółce Mariner Capital Limited. Opinia ta była niezbędna do zakończenia procesu sprzedaży. Nieoczekiwanie ogłoszono jednak przerwę w obradach. Jak się dowiedzieliśmy, wówczas opinii nie wydano na wniosek przedstawicieli Skarbu Państwa. Do sprawy wrócono w połowie lutego. Najpierw Rada Nadzorcza Zarządu Morskiego Portu Gdańsk nie zaopiniowała pozytywnie uchwały rekomendującej zbycie składników aktywów spółki, a potem w głosowaniu na Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu ZMPG zwołanym w tej samej sprawie uchwała nie uzyskała wymaganej większości głosów, w związku z czym nie została podjęta.

Czytaj też: Port Gdański Eksploatacja. Resort skarbu ma wątpliwości

Dlaczego? W ocenie osób powołanych do Rady Nadzorczej z rekomendacji Skarbu Państwa, umowa nie zapewnia realizacji zaoferowanej przez Mariner długoterminowej strategii rozwoju spółki, a wykonanie zobowiązań inwestycyjnych przewidzianych w umowie nie jest właściwie zabezpieczone. - Oczekiwaniem większości członków RN było również zapewnienie mechanizmu umownego, który zapewniłby, iż wyłoniony kontrahent i jego struktura kapitału pozostanie pod kontrolą podmiotów z siedzibą w państwach członkowskich albo skupionych wokół WTO - wyjaśniała wówczas Ewa Pawlak, wiceprzewodnicząca RN.

Co na to prezes zarządu Mariner Capital Limited? W długim liście do ministra odnosi się do całej sytuacji i do doniesień medialnych, które często były jedynym źródłem wiedzy na temat procesu sprzedaży. Podstawowy zarzut to właśnie brak wyjaśnień ze strony organu prowadzącego postępowanie. Jak twierdzi Marin Hili, choć jego firma przedstawiła najkorzystniejszą ofertę i dopełniła wszelkich warunków umowy, to do dziś oficjalnie nie została powiadomiona o przyczynach nieprzyjęcia oferty.

"Nie rozumiemy też przyczyn, dla których obawy Rady Nadzorczej wzbudziła możliwość zbycia akcji w Mariner Capital Limited podmiotom z krajów takich jak Korea Północna, Turkmenistan, Somalia, Erytrea bądź Sudan Południowy. Zwracamy też uwagę, że jedynym kryterium wyboru ofert była cena za akcje, zaś zobowiązanie inwestycyjne złożone przez MCL jest efektem negocjacji przeprowadzonych przez MCL z ZMPG. Jeżeli Przedstawiciele Ministra Skarbu mieli takie obawy, to profesjonalnie należało zgłosić takie uwagi do znanej im procedury prywatyzacyjnej lub minimum do projektu umowy sprzedaży akcji. Odrębnym zupełnie problemem jest okoliczność, że właściciele MCL nie mają intencji zbywania swoich akcji w MCL, a w szczególności do inwestorów z wyżej wskazanych krajów. Gdyby zatem Rada Nadzorcza zwróciła się doń z podobnym dezyderatem na etapie negocjacji, to MCL nie miałby żadnych problemów z przyjęciem na siebie podobnego zobowiązania. Tak wyglądałaby realizacja dezyderatów Rady Nadzorczej w transparentnym państwie prawa. Zamiast tego o swoich obawach Wiceprzewodnicząca Rady Nadzorczej poinformowała nas za pośrednictwem prasy, choć cały czas wyrażaliśmy wolę spotkania z Radą Nadzorczą w celu rozproszenia wszelkich jej wątpliwości. Takie zachowanie uważamy za wysoce nieprofesjonalne i naruszające zasady współżycia społecznego w stopniu rażącym" - czytamy w oświadczeniu.

Prezes maltańskiej spółki prosi też szefa resortu skarbu o odniesienie się do medialnych doniesień na temat tej sprawy. Czy sprzedaż została wstrzymana przez Ministerstwo Skarbu Państwa na skutek zainteresowania nową ofertą złożoną przez konsorcjum PKP Cargo i Węglokoks poza procedurą prywatyzacyjną, tj. po dniu 30 września 2014 roku? Czy wstrzymanie sprzedaży akcji spółki Port Gdański Eksploatacja na rzecz Mariner Capital Limited - ergo udaremnienie publicznej procedury prywatyzacyjnej - nastąpiło w rezultacie skutecznej interwencji podjętej przez konsorcjum PKP Cargo i Węglokoks?

Co na to resort? - Minister Skarbu Państwa nie zagłosował "za" podjęciem uchwały ze względu na brak wymaganej Statutem Spółki opinii Rady Nadzorczej. Dla Skarbu Państwa zatem, jako akcjonariusza decydujące znaczenie miał brak uchwały organu kontrolnego - otrzymaliśmy odpowiedź z biura prasowego resortu. Dlaczego przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa w Radzie Nadzorczej nie rekomendowali zarządowi Zarządu Morskiego Portu Gdańsk podjęcia rozmów w tym temacie z Mariner Capital Limited lub nie zaproponowali MCL spotkania w celu wyjaśnienia wszelkich nurtujących ich wątpliwości? - Rada Nadzorcza Spółki nie zdołała podjąć uchwały w sprawie opinii dla Walnego Zgromadzenia Spółki, dotyczącej zbycia składników aktywów trwałych, wymaganej na podstawie Statutu Spółki dla spraw mających być przedmiotem uchwał Walnego Zgromadzenia z uwagi na zbyt małą liczbę głosów oddanych "za" pozytywną oceną RN. Zgodnie z opinią przedstawioną przez Wiceprzewodniczącą Rady Nadzorczej Spółki - Panią Ewę Pawlak, w ocenie większości osób, które nie głosowały za pozytywną opinią w przedmiocie warunków prywatyzacji umowa nie zabezpieczała w sposób należyty wykonania zobowiązań inwestycyjnych oraz nie zawierała mechanizmu umownego, który gwarantowałby, że wyłoniony kontrahent i jego struktura kapitału także w przyszłości pozostanie pod kontrolą podmiotów z siedzibą w państwach członkowskich albo skupionych wokół WTO. Rada Nadzorcza jako organ opiniowała dopiero ostateczny dokument przedstawiony przez Zarząd. Stanowisko RN nie było w trakcie głosowania jednolite, a przed poddaniem pod głosowanie stanowiska całej Rady Nadzorczej poszczególni członkowie adresowali do Zarządu swoje pytania i wątpliwości dotyczące procesu negocjacji - tłumaczą przedstawiciele resortu.

Co dalej z tym postępowaniem? - Z uwagi na upływ zastrzeżonego w umowie przedwstępnej z Mariner Capital Limited terminu jej obowiązywania i wobec braku zgód korporacyjnych, umowa zawarta w wyniku zakończenia negocjacji wyłącznych wygasła - czytamy w odpowiedzi, jaką otrzymaliśmy z biura prasowego resortu skarbu. - Zarząd Spółki po stosownych analizach warunków prowadzenia dalszych negocjacji podejmie decyzję co do dalszego postępowania. Zgodnie z art. 5 ust 1 ustawy o zmianie ustawy o portach i przystaniach morskich, podmioty zarządzające portami są zobowiązane zbyć posiadane akcje w spółkach eksploatacyjnych. Obowiązek ten z poszanowaniem interesów spółki ma być zrealizowany najszybciej jak to jest możliwe. Minister Skarbu Państwa oczekuje, iż Zarząd Spółki będzie kontynuował proces zbycia posiadanych akcji, nałożonego na Spółkę ustawą o zmianie ustawy o portach i przystaniach morskich, tak długo jak warunki umowy zbycia akcji nie uzyskają stosownych zgód korporacyjnych.

W tym tygodniu ma się odbyć posiedzenie rady nadzorczej, która ma zdecydować m.in. o sprzedaży PGE.

Port Gdański Eksploatacja jest głównym operatorem przeładunkowym na terenie Portu Gdańsk w części portu wewnętrznego, umiejscowionego wzdłuż odcinka Martwej Wisły i Kanału Portowego i wyłącznym przeładowcą na Gdańskim Terminalu Kontenerowym i Wolnym Obszarze Celnym. Spółka powstała w 1991 roku w wyniku przekształceń własnościowych przedsiębiorstwa państwowego Morski Port Handlowy Gdańsk. Z kolei w wyniku uchwały podjętej przez Zgromadzenie Wspólników o przekształceniu spółki, w dniu 15 września 2010 roku spółka Port Gdański Eksploatacja została zarejestrowana jako spółka akcyjna. To już czwarta próba sprzedaży portowej spółki. Do sprzedaży przeznaczono 100 proc. kapitału zakładowego.

Opinie (44) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Monika Płocke

Banking Technology, Head of Change and Technology Capabilities w Nordea Bank AB. Absolwentka...