Skagerak zamiast badać morze wciąż stoi w Naucie

Według władz Uniwersytetu w Geteborgu największym problemem statku budowanego przez Nautę jest napęd.
Według władz Uniwersytetu w Geteborgu największym problemem statku budowanego przez Nautę jest napęd. fot. materiały prasowe

Stocznia Remontowa Nauta ma problem z realizacją kontraktu na budowę statku naukowo-badawczego dla Uniwersytetu w Geteborgu. Pierwotnie jednostka miała być gotowa w marcu 2015 r. Mamy kwiecień 2019 roku, a Skagerak wciąż jest w gdyńskiej stoczni.



Kontrakt na budowę nowoczesnej naukowo-badawczej jednostki Skagerak stocznia Nauta podpisała z Uniwersytetem w Geteborgu pod koniec 2013 roku. Jego wartość wówczas wynosiła ok. 60 mln zł. Jednostka miała być gotowa w marcu 2015 roku. Nie została oddana do dziś.

Spółka Synergia 99 wystawiona na sprzedaż



Jak poinformował portalmorski.pl powołując się na władze Uniwersytetu w Geteborgu, sytuacja się komplikuje, ponieważ Nauta nie dotrzymała warunków umowy uzupełniającej, jaką udało się podpisać w listopadzie ub. roku. W myśl ówczesnych uzgodnień jednostka miała być gotowa do 2 kwietnia tego roku. Zgodnie z tą umową Uniwersytet w Geteborgu jest uprawniony do odbioru statku w jego obecnym stanie lub do anulowania zakupu i nieodebrania go w ogóle.

- Aby podjąć ważną decyzję - co dalej ze statkiem, potrzebujemy dobrze przygotowanej podstawy decyzyjnej, a budowa statku nie jest w pełni ukończona, więc zajmie to jeszcze trochę czasu, zanim będziemy mogli podejmować ostateczne decyzje - poinformował Görana Hilmerssona dziekana i przewodniczącego komitetu sterującego ds. budowy statku z Uniwersytetu w Geteborgu.
O opinię zapytaliśmy władze Stoczni Remontowej Nauta oraz jej właściciela, czyli państwowy fundusz Mars Fiz. Na jakim etapie jest budowa tej jednostki? Czy są problemy z przekazaniem jej armatorowi? Jeżeli tak, to jakiej natury są te problemy? - zapytaliśmy.

- Na obecnym etapie niestety nie będziemy komentowali kwestii dotyczących wspomnianej jednostki dla Uniwersytetu w Geteborgu - otrzymaliśmy odpowiedź z biura prasowego Mars Fiz.

Problemy z napędem



Za to władze szwedzkiej uczelni opisały całą sprawę na swojej stronie internetowej. Okazuje się, największym problemem dziś jest napęd. Na razie nie działa on właściwie, co uniemożliwia przeprowadzenie prób morskich. Okazuje się też, że po drodze pojawiły się też inne problemy.

- Stocznia musiała dokonać remontu uszkodzonego obszaru kadłuba w części dziobowej po kolizji statku z nabrzeżem, do której doszło minionego lata, zainstalowała stały balast i pomalowała kadłub statku. Wcześniej konieczne było przeprojektowanie i przedłużenie statku o ponad 3 m, gdyż okazało się, że brakuje mu wyporności - poinformował portalmorski.pl.

Stocznia Nauta w Gdańsku tylko do lipca



Statek miał być gotowy w marcu 2015 roku, ale dopiero w styczniu 2015 roku położono stępkę. Wówczas zapowiadano zakończenie wszystkich prac do końca grudnia 2015 r. Prace znów się przedłużyły.

- W związku z jednym z kolejnych terminów przekazania Skageraka, geteborski uniwersytet zaprosił - na mające się odbyć w kwietniu 2017 roku uroczyste nadanie imienia nowemu statkowi - króla Szwecji. Ta wizyta monarchy w Eriksbergu (dzielnica Geteborga, w której ma siedzibę uczelnia) musiała być jednak odwołana - poinformował portalmorski.pl

Kto poniesie koszty?



Kierownictwo projektu ze strony uczelni dokładnie przeanalizuje, które prace zostały ukończone przez stocznię i które obszary pracy pozostają do wykonania.

- Następnie uregulowane zostaną relacje finansowe pomiędzy szwedzką uczelnią i stocznią. Stocznia otrzyma zapłatę za ukończone prace, a uniwersytet otrzyma zwrot kosztów projektu, co w praktyce oznacza, że koszty będą kompensowane między sobą - poinformowano na stronie uczelni. Nie wykluczono odebrania statku i ukończenie go w Szwecji.

Nauta poniosła straty budując dla UG. Zapowiedziano wniosek do prokuratury



Przypomnijmy, że Nauta miała też problemy przy budowie statku naukowo-badawczego dla Uniwersytetu Gdańskiego. Budowę Oceanografa rozpoczęto w maju 2013 roku. Według planu miał być gotowy po roku. Ostatecznie wodowanie odbyło się dopiero w czerwcu 2015 roku, a chrzest w 2016 roku. Opóźnienia tłumaczono zmianami w projekcie. Już po podpisaniu umowy negatywny wynik badań modelowych dla wymiarów kontraktowych statku spowodował zmianę całego projektu. Konieczne stało się podpisanie aneksu do umowy. W protokole konieczności zapisano, że wszystkie dodatkowe koszty związane ze zmianą wymiarów i kształtu kadłuba zostaną pokryte przez wykonawcę, czyli Stocznię Remontową Nauta. Dodatkowe koszty związane ze zmianą długości statku oszacowano na 14 milionów zł.

Statek badawczy dla Uniwersytetu w Geteborgu.

Opinie (69) 6 zablokowanych

  • Nie geteborgu (6)

    Tylko Göteborgu

    • 17 28

    • Wielki Skandynawista (1)

      Z odmianą nazwy miasta Göteborg to Ci nie wyszło - odmiana polska, pisownia szwedzka.

      • 10 2

      • Texas i Nevada

        czy Teksas i Newada?

        • 3 0

    • Funkcjonuje też nazwa Gothenburg

      • 2 0

    • (1)

      W New Yorku czy Nowym Jorku?

      • 5 0

      • a Króżewniki znasz

        A był ty w Króżewnikach?

        • 2 0

    • W angielskim nazewnictwie jest Gotenburg.

      • 1 0

  • Jak niedawno spotkałem szwedów z Goteborga na statku który stał w Gdańsku (2)

    to nie pytali gdzie neptun, Sopot czy inne atrakcje tylko gdzie tylko gdzie stoi Skagerak, z którego cały Goteborg ma ubaw i nie ma dnia w ich gazetach bez beki o Skageraku, bo chcieli by koniecznie go zobaczyć i zrobić sobie przy nim zdjęcie, bo nie wiadomo czy kiedykolwiek pojawi się w Szwecji.

    • 52 12

    • Zaczęli za pierwszego PiS

      .... Może za drugiego dadzą radę skończyć... buachacha cha cha cha cha

      • 7 8

    • Szwedów spotkał i od razu o statek badawczy pytali.

      Ale ludzie mają fantazję. Oj Pinokio, Pinokio...

      • 6 4

  • Jak wy lubicie pouczać , jeden mądrzejszy od drugiego , a co to jest takt czy kultura , to nie macie pojęcia , lubmy się trochę

    • 12 14

  • (4)

    Państwowa firma i wszystko jasne.

    • 50 14

    • (2)

      panstwowy jest ten uniwer co zamowil... stocznia jest prywatna

      • 4 12

      • pewno liczą że i znowu PiS da

        he?

        • 5 1

      • no to chyba wlascicielem jest niejaki Kaczynski bo jednak to jest panstwowa. mylące jest slowo Remntowa. I państwowe stocznie i prywatne maja to slowo pochodzące o remontu w nazwie

        • 1 0

    • kolejny oszołom który uwierzył w bajkę o dobrej prywatyzacji

      • 4 2

  • Przecież to jest (17)

    typowy trawler rybacki i nie powinno być większych problemów..?
    Przecież NAUTA w przeszłości nie takie jednostki budowała....
    Zamawiający dostarczył beznadziejny projekt i lipną dokumentację to według tego
    należy wybudować daną jednostkę. I nic więcej. Co to kogoś obchodzi( wykonawcę),że nie brakuje wyporności i trzeba wydłużyć jednostkę o 3 metry ? Taką dostarczyłeś dokumentację, to takie cudo wybudowaliśmy..Nie my projektowaliśmy. ... A po takich zmianach wiadomo,że pojawią się kolejne problemy np.z napędem. Trzeba wydłużyć linię wałów + podpory, wyeliminować czynniki mogące powodować i powstające drgania/skrętne+wibracje) jak i naprężenia. Tam coś trzeba wzmocnić , a tam coś odchudzić. Przecież to jak przebudowa w trakcie budowy i budowa już innej jednostki...
    Aż dziwne,że na takie "myki" i to co raz częściej mające miejsce, to dają się nabrać nasi stoczniowcy(zarządy/menagerowie itp.). Zamawia co innego i daje inną dokumentację, a w trakcie budowy chce mieć już coś innego. Czwane lisy! To prawie podobny numer jak " na wnuczka", albo cytat z "Misia" Barei-..." jak nam przykładowo -ukradną furmankę, to muszą nam za to -oddać ........samolot...". Taka to jest "tradycja"

    • 80 8

    • dawna SMW specjalizuje się w przedłużaniu statków (4)

      żaden problem

      • 4 4

      • Gawrona przedłużyli do kilkunastu lat. (2)

        • 13 4

        • Nie stocznia, tylko rzadzacy tym smiesznym krajem

          • 3 2

        • cto

          Program budowy Gawrona ustalali, a właściwie przez lata nie dali rady ustalić, urzędnicy z MON. Oprócz licencyjnego kadłuba zakontraktowano i dostarczono do stoczni, włoski napęd turbinowy. I dokładnie tyle zrobiła stocznia. Seria siedmiu okrętów klasy Gawron miała być okrętami modułowymi: wykonujesz zadanie X, wkładasz w kadłub kontener/moduł X. Niestety urzędnicy MON (w Warszawie 4500 osób) tego tematu nie ogarniają. A można by z szybkiego Gawrona zrobić niezły okręt rakietowy ...

          • 9 0

      • Taka robota jest bardzo kosztowna.

        • 1 1

    • Projekty statków.... (2)

      Dawniej kiedy nie było jeszcze komputerów to ludzie własnoręcznie przy tzw.deskach kreślarskich- projektowali jednostki. Doszła też w jakmś stopniu i komputeryzacja Następnie budowano model/modele-zdalnie sterowane i poddawano badaniom/symulacjom w spec.basenach lub na akwenach. Taki ośrodek badawczy i biuro projektowe posiadała Stocznia Gdynia im.K.P/Stocznia Gdynia S.A. Ośrodek był we Wdzydzach. Jednostki ale już te gotowe /nie budowano na 80%) co to o własnym napędzie i często już z zabranym ładunkiem szły "do klienta)- posiadały zazwyczaj parametry wyższe niż zakładano w trakcie prac projektowych i badawczych...Statki /lub inne jednostki morskie już na etapie prac ukończeniowych przechodziły kilkudniowe próby morskie(Bałtyk).

      • 19 0

      • Stocznia Gdynia nie posiadała ośrodka we Wdzydzach ani basenu modelowego. Taką stację we Wdzydzach posiadałao CTO S.A z Gdańska a obecnie znajduje sie tam stacja badawcza Politechniki Gdańskiej. Baseny do prób modelowych posiada CTO S.A oraz mniejszy basen Politechnika Gdańsk. Reszta to sama prawda. Za wszystko powinno odpowiadać bióro projektowe bo to one jest odpowiedzialne za projekt, badania, budowę oraz nadzór a że nasi daję się robić w balona to inna sprawa.

        • 13 0

      • Mila

        Prace wykończeniowy wykonywano często w trakcie prób morskich - to fakt. Nie był to nigdy powód do dumy. To wynik braku organizacji pracy, opóźnień, chaosu. Co innego regulacje, kalibracje, usuwanie drobnych, ujawnionych w próbach, usterek.

        • 4 0

    • Super Aneks (1)

      Podpisano dodatkowy aneks ze wszystkie koszta bierze na siebie stocznia. O takich menago mamy w państwowych firmach stanowiska po znaomosci a odpowiedzialności żadnej.A stocznia pewnikiem niedługo popłynie.

      • 21 2

      • Podać nazwiska tych co taką umowę podpisali

        • 8 0

    • Nauta nie takie statki budowała...

      gdy pracowali w niej fachowcy, teraz zatrudnili Misiewiczów, to nie ma się co dziwić że małego kutra nie potrafią zbudować

      • 21 4

    • Zamiast bawić się w jakieś wynalazki (1)

      to ja bym wybudował dla armatora taką jednostkę w oparciu o sprawdzone Polskie
      i pewne konstrukcje z lat ubiegłych.
      Sięgnął bym pod dokumentację sprawdzonych i pewnych trawlerów rybackich i trawlerów przetwórni np.serii: B-29"S" i serii B-418 oraz B-424. Wszystko oczywiście dokładnie należy zmodernizować i wyposażyć w sprzęt na miarę XXI wieku-wybudować i sprzedać....
      Po co sobie życie dodatkowo komplikować...?? Te wymienione jednostki nadal pływają pod banderami obcych państw,a mają już ponad 45-50 lat.....

      • 4 2

      • Widze ze kiedys razem w Komunie Paryskiej zaczynalismy.

        Na wymieninych typach jednostek montowalismy silniki i mechanizmy pomocnicze. Bylem u

        • 2 0

    • ... coś w tym jest / może być.

      • 4 0

    • wyliczenia (1)

      Pracując w tej stoczni miałem możliwość poznać Panów od podpisywania kontraktów i powiem krótko "nóż się w kieszeni otwiera " słuchając ich bredni i nie fachowości w podpisywaniu kontraktów. Przykład : kolesie ofertują remont lub przebudowę w styczniu gdzie stal dołuje armator stawia się na remont w sierpniu i wymaga cen ze stycznia bo nie ma klauzuli że ceny mogą ulec zmianie, To właśnie jest praktyka oferentów z Nauty z 20- letnim stażem

      • 14 0

      • Kontrakty

        To niestety prawda ci co podpisują umowy nie posiadają wiedzy nie tylko technicznej lecz i tej jak negocjować i co zapisywać w treści umowy, próbuje się przenosić odpowiedzialność za umowę na prawników tyle że zapomina się że pod względem prawnym umowy są sprawdzone i nie mają błędów. Zło tkwi w ustaleniach co ma być zrobione jak mają być wykonane prace i w jakim terminie to przecież nie rola prawnika tylko ludzi z działów handlowych z marketingow.

        • 10 1

    • W skrucie...

      Zamowili duzego Fiata a chcą Mercedesa!

      • 1 2

  • esdrftgyhj

    komuś się może tabelka w excelu rozjechała, hahahaha ...niech ręcznie policzą lepiej

    • 15 1

  • Skagerak (6)

    Statek naukowo - badawczy dla Uniwersytetu Goteborga to kolejna porażka stoczni Nauta. Kontrakt źle podpisany , podobnie jak na jednostkę Oceanograf - statek naukowo-badawczy dla Uniwersytetu Gdańskiego. W obu przypadkach ludzie zawierający kontrakty czyli ; pan były prezes Nauty Andrzej Sz. i pani Ewa J narazili stocznię Nauta na wielomilionowe straty - katamaran Oceanograf ponad 30 milionów złotych strat a Skagerak ;podobna kwota tyle, że może być ona jeszcze większa gdy Szwedzi nie odbiorą statku i trzeba będzie oddać dodatkowo pieniądze. Sprawami tymi powinna zając sie prokuratura. Dziś Stocznia Nauta z Gdyni ma poważne kłopoty finansowe a zaczęły się one w 2010 roku gdy kontrolę nad stocznią objął fundusz MARS z jego prezesem Piotrem S. Wtedy ze stoczni zwolniono grupę ponad 60 pracowników znajacych się na budowie i remontach statków . Statek Oceanograf był projektowany przez dwa biura konstrukcyjne a Skagerak przez podobne biuro. W obu przypadkach wyszły na jaw braki podstawowej wiedzy z zakresu hydromechaniki okrętu a dokładnie wiedzy o prawie Archimedesa
    nie mówiąc już o innych sprawach. Dodatkowo w przypadku Skageraka ludzie zajmujacy się organizacją pracy w zakładzie nowych budów mieli ;podstawowe braki w wiedzy z zakresu organizacji pracy, z zakresu ekonomii itd. I co ciekawe chyba nikt nie zapoznał się z wynikami badań modelowych jakie wykonało CTO, a wystarczyło tylko uważnie przeczytać uwagi i wnioski z badań a nie byłoby problemów z pływalnością statków. Można by podać jeszcze wiele przykładów ewidentnych błędów które doprowadziły stocznię Nauta do strat choćby utopienie doku razem ze statkiem Hordafor V w 2017r. tutaj odpowiedzialnymi są b. dyr, p. Andrzej G. czy kierownik wydz. dokowo serwisowego no i inni ale to powinna ustalić też prokuratura.

    • 74 4

    • (1)

      Gruzin się do niczego nie przyznał.. Zwalił wszystko na obsługę doków a oni wcześniej go ostrzegali że dok może już więcej nie wytrzymać. Prokuratura cicho zamiotła sprawę pod dywan....

      • 14 0

      • Utopienie doku że statkiem

        Czyli sprawa jest zamknięta ? To ciekawe stocznia poniosła milionów straty a nikt nie jest winny.

        • 6 0

    • oko (1)

      ... prawo Archimedesa, to nie hydromechanika, tylko statyka okrętu.

      • 7 2

      • Hydromechamika....

        ...zajmuje się równowaga i ruchem cieczy oraz ciał stałych znajdujących się w niej
        Natomiast statecznosc to coś innego. Poczytaj sobie książki z teorii okrętu lub np
        poszukaj i poczytaj co na ten temat mówił Rahola.

        • 7 0

    • Dlaczego prokuratura nie zajęła się jeszcze tą sprawą?

      • 4 0

    • Straty Nauta....

      ...poniosla np przy budowie kadłuba sejnera B 690 tutaj niejaki Stach F. ,naraził stocznię na straty ponad, 15 milionów zł i przy "okazji" wyprowadził że spółki Konrem ponad 1 milion zł itd.

      • 3 0

  • Przecież ta Stocznia (1)

    istnieje tylko hipotetycznie

    • 27 1

    • Jako utylizacja państwowych funduszy

      sprawdza się wyśmienicie ....

      • 5 1

  • No i weź tu buduj w polskiej stoczni statki. Nie dość, że drogo to jeszcze odstawiają takie rzeczy, że a to za krótki a to napęd nie taki

    • 9 18

  • Szwedzi (3)

    Czy dlatego, że s.r. nauta s.a. źle wykonuje swoje statki kolejny ciekawy projekt ze Szwecji trafia do Nauty? Czy SAAB i Marynarka Wojenna Szwecji nie przeprowadzili badań możliwości Nauty? Jeśli tego nie uczynili to są ciężkimi frajerami i boki z nich zrywać to my Polacy możemy a nie ci Szwedzcy turyści rzekomo podróżujący aby tego Skageraka oglądać. A jeśli jednak powierzyli Naucie budowę istotnego projektu dla Szwedzkiej Marynarki Wojennej to może nie wszystko jest takie oczywiste jak się wydaje...

    • 16 1

    • Szwedzi robia sobie grunt pod ewentualne rozmowy w sprawie zakupu okretow podwodnych.Taki przedwczesny offsecik.

      • 8 0

    • Sat (1)

      Wybudowaliśmy sporo okrętów dla b. ZSRR, także okrętów zwiadowczych, które są (po modernizacji aparatury) w służbie do dziś. To marka i robi swoje. Nawet szwedzka marynarka musi oszczędzać, więc zamówili dobry kadłub u nas. Resztę prac specjalistycznych wykonają oczywiście u siebie.

      • 3 1

      • Inne czasy, inna stocznia, inni ludzie. To se nie wroci. Nie wystarczy sypnąć milionami w kolesi i robić piard w TV. Na to się pracuje latami. A nade wszystko rządzący muszą zrozumieć że zarządzający stoczniami wcale nie muszą się z nimi zgadzać ideologicznie.

        • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Sławomir Kądziela

Od 2008 roku związany z rozwojem usług inżynierskich, serwisowych i informatycznych SESCOM SA...

Najczęściej czytane